Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Czuję lęk związany ze stratą ciąży. Czuję się przygnębiona, wychowuję syna, mąż jest pół doby w pracy, nie cierpię mojej okolicy a wszystko wydaje się bezsensowne.

Agnieszka

Jak radzić sobie z lękami, odzyskać spokój serca, obecnie wychowuję z mężem rocznego syna, mąż pracuje od 12-24 ,siedzimy sami, nie cierpię naszej okolicy, nie mamy tu znajomych, spacery są bezsensowne, tu nic nie ma, jestem w ciąży, każde brak objawów ciąży jak, np. dziś mogę umyć zęby bez odruchów wymiotnych powoduje, że stresuje się czy wszystko ok z dzieckiem, pierwszą ciążę straciliśmy.

Dzień dobry,

z Pani opisu wynika, że jest w bardzo trudnej i stresującej sytuacji. Zapewne ciąża może pogłębiać pewne wahania nastroju. Myślę, że dobrze byłoby gdyby poszukała Pani wsparcia np. męża (rozmowa o Pani samopoczuciu i obawach), lekarza (to zrozumiałe, że odczuwa Pani lęk, zwłaszcza że poprzednia ciąża zakończyła się poronieniem, dobrze żeby miała Pani możliwości porozmawiania z lekarzem i rozwiania swoich wątpliwości), wreszcie osoby znajome, rodzina, sąsiedzi. Rozumiem, że w swojej okolicy czuje się Pani samotna, ale oprócz “tradycyjnego” poznawania ludzi są teraz też możliwości internetowe, które również mogą być pomocne w Pani sytuacji.

Pozdrawiam

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Katarzyna Rosenbajger

Katarzyna Rosenbajger

Psycholog
147 odpowiedzi na forum

Witam, 

Widzę,że przechodzi pani trudny okres w życiu. Po tak bolesnej stracie jaką  jest ciąża, potrzebne jest wsparcie. A może warto poszukać terapii czy grupy wsparcia, gdzie kobiety po poronieniu wspierają się nawzajem? Może to byłaby też dobra okazja do poznania kogoś w okolicy i otwarcie się na ludzi? 

Pisze pani o samotności  oraz długich godzinach spędzonych samotnie z dzieckiem, więc może pani też poszukać grupy innych mam, z którymi można wyjść na kawę czy na spacer. Macierzyństwo też może być ciężkie i samotne a w grupie zawsze raźniej. 

 

Katarzyna Rosenbajger 

Psycholog i Terapeuta Uzależnień

Dzień dobry,

rozumiem, że Pani sytuacja jest trudna, a obecne okoliczności, takie jak praca męża, brak znajomych i negatywna opinia o okolicy, mogą wpływać na stan emocjonalny. Dodatkowo, przejście przez stratę w poprzedniej ciąży z pewnością dodaje obciążenia emocjonalnego. Myślę, że na początek warto porozmawiać z mężem. Otworzyć się przed nim i podzielić się swoimi uczuciami. Wspólna rozmowa może pomóc w zrozumieniu siebie nawzajem i znalezieniu wspólnych strategii radzenia sobie z trudnościami. 
Brak objawów ciąży może być zmartwieniem, ważne jest, aby skupić się na zdrowym stylu życia. Regularne wizyty u lekarza, zdrowa dieta i aktywność fizyczna mogą przyczynić się do dobrego samopoczucia i pewności siebie. Jeżeli ma Pani obawy dotyczące zdrowia dziecka, ważne jest, aby regularnie odwiedzać lekarza. To może pomóc w monitorowaniu ciąży i uzyskaniu pewności co do jej przebiegu. Będzie Pani po prostu spokojniejsza. 
Jeżeli czuje Pani, że obecna sytuacja wpływa negatywnie na codzienne funkcjonowanie może warto rozważyć konsultację u psychologa lub psychoterapeuty. 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

Zdjęcie Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Psychoterapeuta
387 odpowiedzi na forum

Dzień dobry!

Zachęcam do rozbudowania sieci społecznej, sieci wsparcia. To naturalne, że lęka się Pani o zdrowie i życie dziecka, mając dodatkowo traumatyczne doświadczenie utraty ciąży. Bardzo ważne jest przeżycie żałoby po tej stracie. Zachęcam do relaksacji, do ćwiczenia uważności z wdzięcznością - za jakie relacje jest Pani wdzięczna w dniu dzisiejszym, za jakie sytuacje, za co jest wdzięczna sobie. Proszę przypomnieć sobie o własnej sile, w jakich sytuacjach w przeszłości dała Pani radę, to może również przydać się obecnie. Warto być czujnym, dbać o siebie, ale zarazem unikać katastrofizowania - przewidywania negatywnej przyszłości, której przecież się nie zna. Te myśli wywołują lęk. Dlatego lepiej skupiać się na teraźniejszości, na tu i teraz. Istotna może okazać się rozmowa z małżonkiem na temat Pani potrzeb. 

Katarzyna Waszak 

Dzień dobry Pani Agnieszko, 

Po tym co Pani napisała, mam wrażenie, że towarzyszy Pani teraz mocne poczucie przygnębienia i osamotnienia. Obawy związane ze zdrowiem maleństwa, są prawdopodobnie następstwem silnych przeżyć związanych z utratą poprzedniej ciąży. Mam wrażenie, że nie miała Pani zbyt dużej przestrzeni, żeby to wszystko odreagować po swojemu. Dodatkowo jest Pani w trakcie dosyć intensywnego okresu macierzyństwa, w którym sporo Pani potrzeb schodzi na dalszy plan. Człowiek robi się zmęczony i mocno przebodźcowany. Na pewno dobrze byłoby się skonsultować z psychologiem, tak, żeby ocenić skalę Pani objawów i ich wpływ na Pani codzienne funkcjonowanie. Warto również rozejrzeć się za grupami wsparcia dla młodych mam (online). Dobra konsultacja pomaga zrozumieć swoje emocje i nauczyć się jak dawać innym do siebie instrukcję, w tym trudnym dla Pani czasie. Wszystkiego dobrego!

Pozdrawiam,

Marta Król

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Psycholog, psychiatra i psychoterapeuta. Kogo wybrać?
Pisałam tutaj jeden post o przygotowaniu do terapii. Zastanawia mnie jedna sprawa. Nie wiem do kogo tak naprawdę się udać. Choruję na padaczkę od dziecka. Neurolog twierdzi, że to ataki mam na tle nerwowym. Też tak myślę. I teraz tak. Jest 3 specjalistów. Psycholog, psychiatra i psychoterapeuta. Kogo wybrać? Ja wiem, że muszę pracować nad sobą i się zmienić. Dużo wszystkim się stresuje, przejmuje jestem bardzo wrażliwa. Mam stany lękowe wsród ludzi nawet w sklepie czuje się obserwowana itd, niska samoocena, nerwica natręctw. Terapia mogłaby pomóc, bo rozmowa, wsparcie odmieniłoby może moje myśli o sobie, spojrzenie na świat przyszłość. Jednak wiem, że psychoterapeuta znowu nie zapisze leków, które musiałabym brać na nerwicę, lęki ,może depresję i uspokojenie, które mogłyby wyeliminować chorobę (napady padaczkowe, które mam przez stres)Psychiatra zapisze tylko leki, jednak u psychiatry nie odbędę terapii. Obecnie nie byłoby mnie stać na 2 specjalistów, a rozważam tylko wizyty prywatne. Co zrobić w takiej sytuacji, którego specjalistę tutaj wybrać?
3 odpowiedzi
Boję się o swoje życie przy braniu leków antydepresyjnych.
Boje się brać leki antydepresyjne, ponieważ codziennie boję się, że umrę.
3 odpowiedzi
Regularne zaburzenia lękowe od kilku lat
Część Od kilku lat mam dziwne zaburzenia lękowe, powtarzające się co miesiąc i trwające około 10 godzin. Podczas tych 10 godzin te lęki powtarzają się co 30 min do 90 min, te kilku sekundowe leki/ pseudo-halucynacje trwają około koło 5s. Następnego dnia jestem wystraszony i wszystko przechodzi do normy na trzeci dzien (przez te dwa dni nie mam chęci na jedzenie ) . Byłem z tym kiedyś u lekarza ale przepisał mi jakieś leki na 30 din i nic mi nie wyjaśnił ani nic mi nie pomogło. Czy może mi ktoś powiedzieć co mi jest? Czy to początek jakiejś choroby? I jak z tym walczyć? Wkrótce idę do jakiegoś fachowce ale tak na wstępie gdyby ktos mi coś podpowiedział . Pozdrawiam Piotr
1 odpowiedź
Zwolnienie całoroczne z powodu zaburzeń lękowych i braku wsparcia/ zrozumienia/ akceptacji kadry pedagogicznej.
Dzień dobry, czy w moim przypadku zwolnienie całoroczne z przedmiotu mogłoby pomóc? W skrócie po wielu miesiącach przełamałam się i opowiedziałam nauczycielom o zaburzeniach lękowych, z którymi się zmagam; praktycznie zero zrozumienia, a zwłaszcza ze strony nauczycielki wfu, nie ćwiczyłam w poprzednim semestrze przez lęki i chce mnie nie klasyfikować. Jedyną osobą, która trochę to rozumie jest pedagog szkolna, ale chyba nie wpłynęła na nauczycieli w żadnym stopniu. Mam wrażenie, że mimo oświadczenia od terapeuty nie rozumieją i nawet nie chcą tego rozumieć. Tak samo jak moi rodzice tam chodzą, im też nie wierzą. Czuję się nieco samotna z tym problemem podczas lekcji, mam wsparcie od znajomych i rodziców, ale jednak to nie oni codziennie przy wyjściu dostają napadów derealizacji, bo do tego stopnia chcą uniknąć widzenia tych nauczycieli. Przez to wszystko bardzo mi źle w szkole, ale całkowita jej zmiana nie wchodzi raczej w grę, bo został mi ostatni rok, a poza tym będę tęsknić za znajomymi. Lecz zastanawiam się nad tym, czy takie zwolnienie nie pomogłoby mi jakoś, bo od początku tej sytuacji (zaczęło się przed majówką) non stop jestem w stresie, wystarczająco mam własnych stresów, a szkoła je spotęgowała i dodała nowe. Oczywiście dopytam też swojego terapeuty czy to się sprawdzi, z góry dziękuję za odpowiedź.
1 odpowiedź
Mieszkam z osobą, która szydzi, przygląda się i robi zdjęcia, śmieje się z innych - jest mocno narcystyczna. Co się dzieje w głowie takiej osoby? Jak sobie z tym poradzić?
Jak rozumieć zachowanie osoby, która robi mi zdjęcia z ukrycia w trakcie pracy/zajęć. Mieszkamy z nią. Również, np. podczas oglądania filmu kilka razy przyłapałam ją na przyglądaniu się mi (patrzeniu na twarz, sylwetkę, jestem szczupłą osobą). Wiem, że źle mówi o mnie do innych (mówili mi), oczernia mnie i nastawia negatywnie, w towarzystwie też często narzuca swoje zdanie lub umniejsza mi lub innym. Ewidentnie nie pasuje jej, gdy żartuje z innymi i ona wtedy też ma problem, że oni czują się ze mną dobrze i też żartują. Bywa, że krytukuje często wszystkich domowników mówiąc o tym bardzo wzniośle, a gdy jestem w swoim pokoju to śmieje się z nimi (taka skrajność). Zwykle ma ciche dni, po czym słowotok, jak bardzo jej coś nie pasuje. Podsłuchuje, zostawia uchylone drzwi w pokoju. Naśladuje mnie (kupuje takie same rzeczy jakich ja używam, których wcześniej nie używała). Jest dla mnie zwykle niemiła, rozmowa kończy się jej szydzeniem ze mnie(mówienie, że ona kiedyś pracowała na wyższym stanowisku niż ja, że ona to takich rzeczy nie lubi (co ja lubię) i nie ma mi czego zazdrościć, a jednak wygląda to inaczej) Dawno temu zwierzyła mi się, że jest nieszczęśliwa, bo w życiu nic nie osiągnęła. Obsesyjnie dba o wygląd, chodzi na zabiegi, jest też ode mnie trochę starsza. Czasami pyta się o radę co też jest kolejną skrajnością. Jestem spokojną osobą. Staram się z nią nie rozmawiać przez te zachowania, rozmawiam tylko wtedy, kiedy muszę, gdy ona coś mówi, ale czuję od niej taki narcyzm, wywyższanie się, umniejszanie innym, co znacząco mnie odpycha. Dlaczego ona się tak zachowuje? Jak sobie radzić z jej zachowaniem?
1 odpowiedź
Kryzys psychiczny całkowicie zaburza moje funkcjonowanie i zdrowie fizyczne. Natrętne myśli, bezsenność, chroniczne zmęczenie. Co mógłbym zrobić?
Dzień dobry, mam 32 lata i przechodzę przez kryzys psychiczny od jakiś 3 miesięcy. Poradziłem sobie z uzależnieniem od narkotyków ze wsparciem rodziny oraz mojej żony, ale to już było jakieś 3 lata temu i byłem normalnym mężczyzną cieszącym się z życia. Miałem w październiku stresową sytuację w pracy i konflikt z przełożonym, sytuacja wyszła na moje, że tak powiem, ale niesmak pozostał u kierownika oraz innych współpracowników- nie ma ku temu konkretnych przykładów, ale ja mam takie subiektywne odczucie. Nie umiem się pozbierać, nie śpię po nocach, byłem u psychologa- Pani psycholog stwierdziła, że jestem na tyle silny, że powinienem sobie z tym wszystkim samemu poradzić. Dodam, że staramy się z żoną o dziecko i też nam to nie wychodzi, podjęliśmy leczenie w klinice niepłodności, jest nadzieja, że będzie poprawa. Mój stan psychiczny przytłacza mnie, nie jestem tym samym człowiekiem, najprostsze rzeczy przynoszą mi trudność, które kiedyś robiłem od tak bez zastanawiania się i analizy i było to dla mnie jak małe piwo przed śniadaniem. Nie wiem co się ze mną dzieje, mam natrętne myśli, bezsenność oraz kołatanie serca, śpię po 4-5 godzin. Przestało mnie interesować cokolwiek i stałem się taki otępiały, jakbym się cofnął w rozwoju, takie mam odczucia. A przecież zawsze miałem dobre oceny w szkole i na studiach. Co w takiej sytuacji robić? Nie chciałem iść do psychiatry, ponieważ leki antydepresyjne leczą tylko objawy a nie przyczynę tych stanów. Zawsze byłem wrażliwym dzieckiem czy da się to jakoś wypracować, żeby natrętne myśli opuściły mnie i żebym wrócił do tego, co było przed pojawieniem się tych dolegliwości?
3 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: nastolatka robi selfie telefonem i pokazuje znak victorii, obok uśmiechnięty chłopiec z piłką

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach

Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.