
- Strona główna
- Forum
- traumy, zaburzenia lękowe
- Po stresującym...
Po stresującym okresie przyszło poczucie otępienia.
Anonimowo
Sebastian Macyszyn
Dzień dobry,
Niestety odpowiem ogólnikowo bo nie zadała Pani w moim odczuciu pytania. W sytuacji pogarszającego się nastroju dobrze jest skorzystać z opieki lekarskiej - w pierwszej kolejności można zacząć od lekarza POZ i zrobienia morfologii krwi oraz markerów witamin bo w tym obszarze może być odpowiedź na Pani pogaraszające się samopoczucie. Innym krokiem jest wizyta u lekarza psychiatry w celu postawienia rozpoznania i wdrożenia leków psychotropowych. Jeszcze inne wyjście to skorzystanie z oddziaływań psychologicznych/psychoterapeutycznych. Wierzę, że napisanie tego pytania to pierwszy krok w celu poprawy swojego samopoczucia, trzymam kciuki za Panią i życzę powodzenia.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Justyna Czerniawska (Karkus)
Dzień dobry,
ciężko konkretnie odpowiedzieć na opisaną trudność z powodu braku zadanego pytania. Wydaje mi się też, że taki post już widniał na stornie.
Z całego serca polecam zgłosić się do specjalisty z uwagi na opisywane przez Panią objawy - nie ma na to innej rady. Trzymam kciuki za podjęte działania!
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta

Zobacz podobne
Dzień dobry, pytanie dotyczy mojej 13-letniej córki.
Jest osobą bardzo wrażliwą, nieśmiałą i skrytą. Ma problem z nawiązywaniem nowych znajomosci, tylko jedną kokeżankę. Często powtarza, że nikt jej nie lubi i że jest dziwna.
Od kilku lat przewija się też temat jej przedszkola i zaczynam dostrzegać, że to jak teraz układają się jej relacje z dziećmi może mieć związek właśnie z okresem przedszkolnym. Jak miała 5/6lat pojawił się okres, w którym nie chciała wchodzić do sali do swojej grupy. Płakała, wyrywała się jak tylko zobaczyła siedzące dzieci. Wielokrotnie pytałam przedszkolanki czy zauważyły coś niepokojącego, z czego takie zachowanie może wynikać. Twierdziły, że nic się nie dzieje, a córka była wtedy za mała, żeby o tym opowiadać. Dopiero kilka lat po zakończeniu przedszkola zaczęła mówić, że nikt się z nią nie bawił, że dzieci jej nie lubiły, że się z niej naśmiewały i jak miała nowe ubrania to specjalnie szarpały ją za nie, żeby je porwać; że pani wciskała jej jedzenie na siłę, raz nawet złapała ją tak mocno za rękę, że bolało...Temat przedszkola wraca co jakiś czas. Córka sama mówi, że nikt jej nie lubi, tak jak wtedy w przedszkolu. Nie wiem co robić...czy powinna odbyć jakąś terapię? Czy w nastoletnim wieku takie odczucia są po prostu normalne? Boję się, żeby czegoś nie przegapić...

