
- Strona główna
- Forum
- inne
- Muszę chodzić do...
Muszę chodzić do miejsca, gdzie zachowałem się głupio. Stresuję się spojrzeniami i szeptami wokół tej sytuacji.
Anonimowo
Paulina Celej
Jesli chodzenie do tego miejsca jest dla Ciebie ważne to zrób miejsce na te uczucia, przyjmij je, nazwij i pozwól im towarzyszyć Ci w tym konkretnym miejscu. Zaprzestanie walki na rzecz świadomego czucia nieprzyjemnych emocji może być cennym i otwierającym doświadczeniem.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Wloka
Dzień dobry,
tu nie ma ekspresowej rady, ale sądzę, że przede wszystkim warto samemu sobie wybaczyć - przeanalizować w głowie lub z przyjacielem albo terapeutą tą “głupią ” sytuację - może potrzeba ją z kimś wyjaśnić i ostatecznie zamknąć. Proszę spróbować od myśli, że to Pan nakłada interpretację na tę sytuację i to że dla Pana jest ona taka straszna, nie oznacza, że dla innych też…Po drugie idzie Pan w to miejsce z jakiegoś powodu, ma Pan tam coś do zrobienia, więc warto mocno się na tym, co jest tu i teraz, skupić.
pozdrawiam
Agnieszka Wloka
Justyna Czerniawska (Karkus)
Dzień dobry,
myślę, że ciężko będzie tutaj udzielić ekspresowej porady, która dodatkowo spowoduje szybką poprawę i ignorowanie dokuczliwych objawów. Aby coś sobie wypracować lub przepracować trzeba zagłębić się w szczegóły i może być to proces długotrwały. Natomiast, aby częściowo obniżyć dyskomfort jaki się pojawia warto się zastanowić nad kilkoma rzeczami: Po co Pan powraca do tych miejsc? Co Panu daje powrót do nich? Jakie myśli się wtedy pojawiają i czego one dotyczą? Być może pojawiają się jakieś konkretne emocje, gdy tam Pan jest? Mimo wszystko polecam, jednak spotkanie z psychologiem lub psychoterapeutą.
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta

Zobacz podobne
Jakie są alternatywy dla psychoterapii, gdy ona zupełnie nie pomaga? Byłam na bardzo wielu psychoterapiach, nawet tego nie zliczę, ale zawsze spotykałam się z ogromnym niezrozumieniem mojej sytuacji. Proszę mnie nie przekonywać do kolejnej terapii. Mam dość. Cierpliwość ludzka nie jest niewyczerpana. Jakie są alternatywy dla psychoterapii?

