Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Chorując na epilepsję w małym mieście nie mam pracy od paru lat. Rodzina zaczęła mnie z tego powodu dręczyć.

Maja

Z tej strony Maja. Pisze w takiej sprawie- choruję na epilepsję od dziecka. Mam 24 lata, problem zaczyna się tu, że szkole skończyłam w wieku 19 lat, nigdy nie pracowałam od tego czasu. Nie mogę znaleźć pracy, jestem z małego miasta. Nie ma tutaj dużo pracy dla osób takich jak ja, są dwa zakłady pracy, w których obecnie nie zatrudniają pracownikow-pytalam, jest kilka sklepów, gdzie nie potrzebuja ludzi nawet do dokładania towaru-mają ludzi, a reszta sklepów stoi od lat pusta, pozamykana. Pracy nie ma. Jestem zarejestrowana w UP, lecz tam każdego razu jak pojadę słyszę: pani nie pomożemy tym razem. Większość ofert to praca dla mężczyzn lub wymagają większego doświadczenia lub po prostu znajomości. Gdy usłyszą, że choruje na epilepsję odrazu jestem odrzucana. Odrzucono moje CV już chyba w 10 miejscach. Problem zaczyna się tutaj, że zaczęła mnie nękać przez ten problem własna rodzina. Uważają, że nie pracuje, bo mi sie nie chce. Jedna osoba z rodziny zaczęła stosować na mnie przemoc psychiczna, uważa, że to wszystko moja wina-ja nie pracuje, to jest nam trochę ciężej, za wszystko mnie obwinia. Dręczy, zastrasza, mam wrażenie, że zaczyna się za to mścić za moją chorobę. Czasami są dni, że mam chęć wziąć kilka opakowań leków nasennych, które mam w domu, popić alkoholem i zniknąć z tego świata na zawsze. Bo tak naprawdę jak sobie poradzić z tym problemem, jakie jest wyjście z tej sytuacji? Renta mi sie nie należy żadna. Żadne kursy/własna działalność nie wchodzi w grę, na to najpierw trzeba zarobić, a ja nie mam nic. Praca zdalna to tylko oszustwa, jakies konta bankowe, naciąganie na pieniądze lub trzeba mieć dobre umiejętności dla programistów etc.Z czego ja mam żyć. Ciągle siedzieć w domu w 4 ścianach i nigdy nie ruszyć z miejsca.

Droga Maju,
bardzo mi przykro słyszeć o Twojej trudnej sytuacji. Twoje uczucia i doświadczenia są ważne, a trudności, z którymi się borykasz, są realne i znaczące. Mogę podejrzewać, że to bardzo frustrujące, kiedy dajesz od siebie tak wiele, szukasz pracy w wielu miejscach i tylko otrzymujesz odmowy. Na dodatek, z tego co piszesz brak Ci wsparcia ze strony rodziny. Niestety epilepsja wciąż budzi wiele negatywnych skojarzeń, przez co osoby na nią chorujące nadal spotykają się z dyskryminacją zarówno przy zatrudnieniu, jak i w samej pracy. Wynika to głównie z braku wiedzy na temat epilepsji i lęku przed nią wśród społeczeństwa. 

Czy w Urzędzie Pracy informowali Cię o bezpłatnych stażach? To programy organizowane przez Urzędy Pracy mające na celu umożliwienie osobom bezrobotnym zdobycia praktycznego doświadczenia zawodowego. Staże te odbywają się w różnych firmach i instytucjach, które współpracują z urzędami pracy, a później jest szansa na uzyskanie w nich zatrudnienia. Dostęp do takich staży mają także osoby z niepełnosprawnościami. Czy korzystałaś z bezpłatnej pomocy doradcy zawodowego? Usługa poradnictwa zawodowego jest dostępna w większości Urzędów Pracy dla osób w nich zarejestrowanych. Doradca zawodowy udziela pomocy w wyborze zawodu i identyfikacji mocnych stron, uwzględniając możliwości psychofizyczne i sytuację życiową klientów, a także potrzeby rynku pracy oraz możliwości systemu edukacyjnego. 

Wykorzystaj darmowe kursy online do nauki nowych umiejętności. Nawet jeśli nie są bezpośrednio związane z Twoją branżą, mogą one poszerzyć Twoje możliwości i otworzyć nowe drzwi. Może warto też spróbować wolontariatu, za który co prawda nie otrzymujesz wynagrodzenia, ale daje on doświadczenie i może prowadzić do nowych możliwości zawodowych (hospicja, świetlice środowiskowe, schroniska dla bezdomnych zwierząt itd.). Warto zaktualizować swoje CV i list motywacyjny, podkreślając swoje mocne strony i umiejętności. Możesz również zaoferować potencjalnemu pracodawcy i współpracownikom krótkie przeszkolenie z udzielania pierwszej pomocy w sytuacji wystąpienia ataku padaczkowego albo przygotować dla nich krótką pisemną informację krok po kroku, co mieliby robić w takiej sytuacji. Warto też zaznaczyć, że pracodawca zatrudniając pracownika chorego na padaczkę, może uzyskać dofinansowanie z PFRON na zatrudnienie osoby z chorobą szczególną, więc jest to dodatkowy “bonus” dla niego. 

Spróbuj ustalić sobie cele na najbliższy tydzień, miesiąc, i rok. Cele krótkoterminowe mogą pomóc Ci zachować motywację, a cele długoterminowe dadzą Ci kierunek i poczucie celu. Celami krótkoterminowymi mogą w Twoim przypadku, np.: umówienie się na spotkanie z doradcą zawodowym w lokalnym urzędzie pracy w ciągu najbliższych dwóch tygodni, znalezienie okazji do wolontariatu w lokalnej organizacji charytatywnej lub przedsiębiorstwie w ciągu miesiąca oraz umówienie się na spotkanie z psychologiem w ciągu miesiąca. Zaś celami długoterminowymi mogą w Twoim przypadku, np. ukończenie kursu online lub bezpłatnego stażu w ciągu pół roku oraz znalezienie pracy w ciągu roku. 

Natomiast przemoc psychiczna jest poważnym problemem, który nie powinien być ignorowany. Masz prawo do życia w bezpiecznym i wspierającym otoczeniu. Na niewspierające reakcje członków rodziny możesz zareagować np.: „Rozumiem, że jesteście zaniepokojeni moją sytuacją, ale proszę, pamiętajcie, że staram się jak mogę, aby znaleźć pracę. Moja choroba i ograniczone możliwości w naszym mieście sprawiają, że jest to trudniejsze niż się wydaje. Wasze wsparcie i zrozumienie są dla mnie bardzo ważne, więc proszę, abyście unikali oskarżeń. Zamiast tego, możemy wspólnie poszukać rozwiązań, które pomogą mi w tej sytuacji.” Jednak jeśli czujesz, że Twoje bezpieczeństwo jest zagrożone, zgłoś przemoc na policji. Możesz zadzwonić także na ogólnopolski telefon zaufania dla ofiar przemocy w rodzinie „Niebieska Linia” – numer: 800 12 00 02. Zgłoszenie przemocy to krok w kierunku ochrony siebie i swojego zdrowia. Masz prawo do życia bez przemocy i zasługujesz na wsparcie oraz pomoc w trudnych chwilach.

Myślę, że niezbędna jest w Twoim przypadku pomoc psychologiczna. Psycholog pomoże Ci zrozumieć emocje i znaleźć sposoby na radzenie sobie z nimi, możesz mu otwarcie mówić o swoich uczuciach i lękach bez obawy przed osądem, poczujesz się wysłuchana i zrozumiana, co jest kluczowe dla Twojego zdrowia psychicznego. Psycholog może również pomóc w opracowaniu planu działania, który obejmuje kroki potrzebne do znalezienia pracy. Może to obejmować pracę nad umiejętnościami interpersonalnymi, technikami radzenia sobie z odrzuceniem i wzmocnienie motywacji. W wielu powiatowych miastach działają bezpłatne punkty/ośrodki interwencji kryzysowej, najczęściej przy Powiatowych Centrach Pomocy Rodzinie czy Miejskich Ośrodkach Pomocy Społecznej. Przyjmują tam psycholodzy, pedagodzy, pracownicy socjalni, prawnicy. Kolejki są znacznie krótsze niż do Poradni Zdrowia Psychicznego. 

Pamiętaj, że Twoje życie jest cenne i masz prawo do godności oraz szacunku. Nie bój się szukać pomocy i wsparcia w trudnych chwilach. Możesz skontaktować się z numerami wsparcia kryzysowego, takimi jak np. ogólnopolski telefon zaufania dla osób w kryzysie psychicznym: 116 123 (dostępny od poniedziałku do piątku w godzinach 14:00-22:00). 

Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia,
psycholog Anna Gwoździewicz  

 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Psychoterapeuta
387 odpowiedzi na forum

Dzień dobry!

Przeczytałam, że trudno Pani znaleźć zatrudnienie w małej miejscowości. Może warto pomysleć o wzbogaceniu wykształcenia (studia, szkoły pomaturalne, czy kursy). To ułatwia start. Praca online nie musi być oszustwem, można np. prowadzić działalność. Zachęcam do skorzystania z psychoterapii, aby poznać swoje mocne strony, zasoby, odkryć sprawczość. W związku z myślami samobójczymi zachęcam także do spotkania z lekarzem psychiatrą, do zatroszczenia się o siebie. 

Utrudnienia ze strony bliskich osób, wywoływanie poczucia winy niestety nie są wsparciem. Proszę spróbować szczerze porozmawiać, z czym się Pani boryka i zacząć stawiać granice. Nikt nie ma prawa Pani krzywdzić. Powodzenia 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Córka jest pod presją rówieśniczą, do tego ojciec jej koleżanek namawia ją do nieakceptowalnych dla mnie spotkań.

Witam serdecznie. Mam problem z córką. Ma 13 lat. Zawsze była i jest poukładaną, wesołą i mega wrażliwą dziewczynką, często nieśmiałą ( wrażliwość ma niestety po mnie ). Córka kumpluje się z kilkoma koleżankami w klasie. Część z nich , te najbardziej jej bliskie, to osoby z bardzo mocnym charakterem. Moje dziecko musi przeważnie dopasowywać się do nich. Nie patrzą na jej zdanie. Dwie z nich organizują ostatnio praktycznie co tydzień "nocowanka". Rozumiem wszystko, ale wydaje mi się, że co tydzień to lekka przesada. Córka idzie do nich w sobotę ok. południa i wraca do domu w niedzielę również około południa. Wraca oczywiście niewyspana, więc resztę dnia przesypia.

 Ostatnio zabroniłam tych nocowanek tłumacząc, że nie może się to pojawiać aż tak często, że jest szkoła, nauka. Zaakceptowała. Jednak koleżanki nie. Zabraniam również córce chodzić w dziwne miejsca, typu opuszczone budynki, stacje pkp , perony ( te są bardzo oddalone od naszego małego miasteczka), ponieważ uważam, że to nie miejsce na spędzanie czasu, kręca się tam dziwni ludzie, bezdomni, pijani. Jednak " koleżanki" córki twierdzą inaczej, robią jej wyrzuty z tego powodu, odrzucają ją . Twierdzą, że ma chorych rodziców, bo nie pozwalają jej tam chodzić. Ponadto jeden z ojców tych koleżanek stwierdził, że coś ze mną nie tak, skoro nie pozwalam im tam chodzić. Zabrzmi to absurdalnie, ale on ich namawia na chodzenie tam, bo przecież to normalne w tym wieku i on będąc dzieckiem tam chodził i super to wspomina. Ostatnio córka wróciła zapłakana, załamana do domu, ponieważ powtórzyła się sytuacja wyżej opisywana. Przyznam, że jestem załamana. Nie wiem jak jej pomóc... a może to ze mną jest coś nie tak? Może ja wyolbrzymiam ..... Nie wiem co robić?

3 odpowiedzi
Córka nie chce wrócić do przedszkola, bardzo płacze, mówi, że jest jej tam niedobrze.
Witam. Zacznę od tego, że córka ma 5 lat. Ogólnie jest dzieckiem wycofanym, bojącym się nowych rzeczy, nowych wyzwań, nowych ludzi. Obawiałam się jej pójścia do przedszkola, ponieważ przez 4 lata była tylko i wyłącznie przy nas/rodzicach. Absolutnie z nikim innym nie chciała zostać sama. Ku naszemu zdziwieniu od września bez żadnych oporów zaczęła chodzić do przedszkola. Wracała szczęśliwa i zadowolona. W między czasie bywały różne przykre incydenty, ponieważ, np. w ramach profilaktyki po dzieci przychodziła Pani logopedka, żeby ogólnie sprawdzić, po prostu sprawdzić mowę dziecka. Albo przychodziła Pani doktor, żeby sprawdzić kręgosłup czy stopy dziecka... Córka wtedy reagowała panicznym płaczem. Jednak wracała do przedszkola. Oczywiście w domu tysiąc pytań czy na pewno nikt już po nią nie będzie przychodził (logopedka/ doktorka) . Później sytuacja znów dosyć się uspokoiła. Poważny kryzys zaczął się po feriach. Długa przerwa chyba nie pomogła. Córka kilka dni na siłę i przy porannych mega płaczach zostawała w przedszkolu. Ale kryzys zaczął się nasilać, zaczęła mocno krzyczeć płakać i cała się trząść rano, kiedy miała wychodzić do przedszkola... i tak do tej pory już do niego nie chodzi. Mówi mi: "jutro już pojdę" po czym rano i tak płacze. Zapytana o powód, dlaczego ... Mówi, że w przedszkolu jest jej niedobrze i boi się, że nas nie ma i nie będzie się mogła wtedy do nas przytulić, a jak płacze to Pani na nią krzyczy.
1 odpowiedź
Jak uzyskać zaświadczenie od psychologa przy narcyzmie i psychopatii byłej partnerki?
byłem ofiarą wieloletniej przemocy psychicznej ze strony ówczesnej partnerki z którą mam 2 dzieci. po 3 latach od rozstania w dalszym ciągu stosuje wobec mnie manipulacje, oskarżenia, poniżanie itp. Jej wszelkie działania opierają się na dążeniu do całkowitego wyniszczenia mnie od strony psychicznej i finansowej. Postaniwiłem wyjechać z kraju, żeby odnaleźć stabilizację i chęć do życia. Swoją byłą partnerkę podejrzewam o złosliwy narcyzm i psychopatię. Potrzebowałbym zaświadczenie do sądu od psychologa, które argumentuje moją niestety trudną decyzję, bo pozostawiam dwoje nieletnich dzieci, które są do mnie bardzo przywiązane. Czy jakiś psycholog mógłby po rozmowie ze mną wystawić takie zaświadczenie?
2 odpowiedzi
Jak radzić sobie z zazdrością i samotnością w dążeniu do macierzyństwa?

Jak sobie poradzić z takim problemem? 

Jestem od kilku lat samotną singielką. Mam 26 lat, ciężko mi znaleźć niestety partnera w tych czasach. 

Chcę założyć już rodzinę, być mamą, ale nie mogę się ciągle tego doczekać. Zmagam się z takim problemem, że jeżeli dowiem się, że ktoś z rodziny czy nawet znajoma osoba, jest w ciąży wpadam, że tak powiem w szał, dopada mnie zazdrość. 

Ok rok temu, gdy dowiedziałam się, że siostra będzie miała dziecko, płakałam po tej informacji z zazdrości chyba z 2 godziny, byłam wręcz zła, nie mogłam się wtedy opanować. 

Tak jest za każdym razem, a mi się ciągle nie udaje, a lata mi uciekają. Jak sobie z tym poradzić.

8 odpowiedzi
Ojciec alkoholik awanturuje się i nie daje żyć mnie i mojej partnerce. Pomagam mu, a on tego nie docenia i nie szanuje. Mam już dosyć, co robić? Jestem w kropce!
Hej. Mam wiele problemów ze sobą, ale obecnie głównie chodzi mi tylko o jeden, przez którego nie mogę w spokoju żyć. Opiszę w skrócie problem, bo żeby to wszystko zrozumieć to zapewne nikomu nie będzie się chciało tego czytać. Kilka miesięcy temu zamieszkała u mnie dziewczyna, mój ojciec mieszka na parterze. Mój ojciec jest alkoholikiem od bardzo dawna, na początku było OK potem zaczął się czepiać, nie jeść obiadów, mówić, że nie dostał, czepiać się dziewczyny o garażowanie w garażu auta itd.. Dziewczyna nie wytrzymała raz, drugi i.... Teraz był ten trzeci raz, gdzie ojciec czekał, aż dziewczyna wyjdzie z łazienki, żeby się doczepić o różne rzeczy.. Jest to opisane przeze mnie w delikatny sposób, ale w tych awanturach jest złość, wyzwiska, agresja. Gdy jest takie coś, ja i moja dziewczyna boimy się zejść, skorzystać nawet z łazienki, a serce bije mi, jakby miało wyskoczyć.. przez całe życie miałem ciężko, więc pewnie jest to powodem. Nie boję się odezwać do ojca i powiedzieć swoje, ale to nic nie zmienia, regularnie co 3 tygodnie jest taka akcja, tak być nie może. Ja potrzebuję spokojnego już życia, ojciec jest po 60-stce i jak wspomniałem, alkoholikiem siedzącym co dzień w domu. Ojciec nie potrafi sobie siąść na przysłowiowej "dupie" i dać ludziom żyć, tylko wymyśla non stop problemy których nie ma. Gdy jest dobrze to rozmawia z moja dziewczyna, dziewczyna też próbuje do niego odzywać się, mimo to, co mówił parę dni wcześniej " dla świętego spokoju ". Nic złego nie robimy mu, on tylko siedzi w domu i dwa razy do sklepu po alkohol i mógłby sobie dalej tak żyć, byleby się nie wtrącał w nasze życie ... Nie chciałem nic robić, bo myślałem ze może się coś wyklaruje czy coś, ale niestety nie.. Nie chciałem robić mu problemów, chcę żyć w zgodzie - żyję w przesądzie, że ojcu nie mogę nic złego zrobić i się go słucham nawet dla świętego spokoju ,mimo to, że jestem grubo po 20stce, po urzędach, po szpitalach to ja z nim jeżdżę i dostaję takie podziękowanie. Chcę z tym skończyć, bo ja też chcę mieć jakieś życie a to nie jest życie, bo nie pozwolę, żeby ktoś czaił się na moją dziewczynę, żeby jej ubliżyć i zwyzywać... Mam wrażenie, że ojciec nie może się pogodzić z tym, że on jest sam, a ja nie... Albo nie może się pogodzić, że ja mam kogoś i jemu to przeszkadza, bo chciałby, żebym był sam "DLA NIEGO??" Takie dwie teorie wysnułem, choć nie wiem, co już mam sobie myśleć.. Proszę o pomoc, Proszę o pokierowanie mnie. Jestem w kropce, nie wiem, w którą stronę mam się ruszyć, żeby skończyć to, co on robi.. Dziękuje i pozdrawiam
1 odpowiedź
Córka martwi się tematem aborcji - jak mogę jej pomóc?

Mam trochę nietypową sprawę. Zauważyłam, że moja córka, choć jest jeszcze młoda, zaczyna martwić się tematem aborcji i praw kobiet. Nie wiem, skąd dokładnie wzięły się te obawy, ale widzę, że wpływa to na jej nastrój. Unika rozmów o ciąży, a jak tylko w mediach pojawiają się te tematy, robi się niespokojna albo szybko zmienia temat.

Nie chcę jej zbytnio naciskać, ale jednocześnie czuję, że powinnam jakoś zareagować, żeby jej pomóc. Zastanawiam się, czy rozmawiać z nią wprost o tych sprawach, czy może lepiej unikać tego tematu, żeby nie dokładać stresu. Może ktoś miał podobną sytuację? Czy to dobry moment, żeby wprowadzić takie tematy do naszych rozmów w rodzinie, czy raczej powinnam poczekać, aż sama będzie gotowa?

Myślałam też, czy nie porozmawiać o tym z psychologiem dziecięcym, żeby dowiedzieć się, jak to ugryźć i skąd mogą się brać takie lęki. Ale z drugiej strony boję się, że to może sprawić, że jeszcze bardziej zacznie się tym martwić. Co Państwo myślą? Jak mogę najlepiej wspierać córkę w takim momencie? 

1 odpowiedź

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: mężczyzna wychodzi przez otwarte drzwi do ogrodu, koleżanka przytrzymuje drzwi

Mobbing – definicja, objawy i jak sobie radzić?

Mobbing w pracy to poważny problem wpływający na życie zawodowe i osobiste. Sprawdź, jaka jest definicja mobbingu, objawy, skutki oraz sposoby ochrony przed nim. To pomoże ci lepiej zrozumieć zjawisko i chronić swoje prawa w pracy.