- Strona główna
- Forum
- zdrowie seksualne
- Czy psychoterapeuta...
Czy psychoterapeuta może pomóc w kwestiach seksualnych czy potrzebny jest seksuolog?
Anna Tobolewska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Daria Kamińska
Julia Gavryshchuk
Adrianna Stawarz
Justyna Czerniawska (Karkus)
Zarówno psychoterapeuci, jak i seksuolodzy mogą pomóc w poprawie sferze seksualnej życia, ale ich podejścia i obszary specjalizacji mogą się różnić. Czasami może się okazać, że skorzystanie z usług obu profesjonalistów jednocześnie jest najbardziej korzystne, szczególnie jeśli istnieją zarówno aspekty emocjonalne, jak i fizyczne, które wymagają uwagi.
Usunięty Specjalista_tka
Zarówno psychoterapeuta, jak i seksuolog mogą pomóc z trudnością, o której mowa. Wybór specjalisty zależy od tego, jakie są oczekiwania i forma pomocy: psychoterapeuta zajmuje się szeroką sferą emocjonalną, relacyjną i psychiczną pacjenta. Może pracować z problemami seksualnymi, które wynikają z problemów psychologicznych, ale nie ma specjalistycznej wiedzy medycznej w zakresie dysfunkcji seksualnych. Seksuolog zaś ma specjalistyczną wiedzę i umiejętności w zakresie seksuologii, co pozwala mu leczyć zarówno problemy psychiczne, jak i fizjologiczne związane z seksualnością. Seksuolog może mieć również przygotowanie medyczne, co daje mu możliwość diagnozowania i leczenia fizycznych zaburzeń seksualnych. Podsumowując, jeśli problem seksualny ma głównie podłoże psychologiczne (np. lęk, trauma, problemy w relacji), psychoterapeuta może być odpowiednią osobą. Jeśli jednak problemy dotyczą bardziej fizjologicznych lub specjalistycznych zagadnień związanych z seksualnością, warto zwrócić się do seksuologa.
Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska
Usunięty Specjalista_tka
Anna Szczypiorska
Tak, psychoterapeuta jak najbardziej może pomóc w sferze seksualnej, nie tylko seksuolog. Jeśli trudności dotyczą emocji, bliskości, komunikacji, lęku, wstydu, niskiego libido czy wpływu relacji na życie seksualne, psychoterapia jest dobrym miejscem. Seksuolog jest potrzebny głównie wtedy, gdy pojawiają się kwestie medyczne lub wymagające specjalistycznej wiedzy (np. zaburzenia erekcji, bolesność, problemy hormonalne). W wielu przypadkach pomoc psychoterapeuty w zupełności wystarcza.
Usunięty Specjalista_tka
Dzień dobry. Psychoterapeuta jak najbardziej może pomóc w sferze seksualnej, zwłaszcza jeśli trudności mają związek z emocjami, relacjami, lękiem, wstydem, doświadczeniami z przeszłości, poczuciem własnej wartości czy schematami bliskości. Wiele problemów seksualnych nie ma wyłącznie podłoża biologicznego, lecz jest ściśle powiązanych z psychiką i relacjami, dlatego psychoterapia bywa bardzo skuteczna. Seksuolog jest szczególnie potrzebny wtedy, gdy pojawiają się pytania stricte medyczne, fizjologiczne lub wymagające diagnostyki somatycznej, ale wielu seksuologów to jednocześnie psychoterapeuci. Jeśli trudności dotyczą na przykład obniżonego libido, problemów z bliskością, lęku przed seksem, kompulsywnych zachowań seksualnych czy trudnych emocji wokół seksualności, psychoterapeuta jest właściwym specjalistą. W praktyce ważniejsze od samego tytułu jest to, czy dany terapeuta ma doświadczenie i otwartość na pracę z tematami seksualnymi oraz czy czuje się Pani lub Pan przy nim bezpiecznie.
Pozdrawiam, Dagmara Łuczak psycholog
Usunięty Specjalista_tka
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Psychoterapeuta może pomóc, ale warto zwrócić uwagę w opisie, w czym się specjalizuje, gdyż nie każdym podejmie temat. Problemy w seksualności wiążą się często z problemami e relacjach, komunikacji, zaburzeniach itd. Dlatego warto się temu przyjrzeć.
Bożena Nagórska
Dzień dobry!
Tak, wykwalifikowany psychoterapeuta jak najbardziej może pomóc, zwłaszcza jeśli trudności w sferze seksualnej mają podłoże emocjonalne, relacyjne lub wynikają z lęku, stresu czy niskiej samooceny.
Większość nurtów terapeutycznych, w tym m.in. poznawczo-behawioralny z powodzeniem zajmuje się takimi obszarami jak blokady psychiczne, trudności w komunikacji z partnerem czy akceptacja własnej cielesności. Seksuolog jest natomiast niezbędny wtedy, gdy problem ma wyraźne podłoże czysto medyczne, biologiczne lub wymaga specjalistycznej farmakoterapii. Dobrą praktyką jest rozpoczęcie od wizyty u psychoterapeuty, który w razie potrzeby sam pokieruje do zaufanego seksuologa.
Pozdrawiam serdecznie
Bożena Nagórska
Wika Balcerzak
Dzień dobry, tak, psychoterapeuta zdecydowanie może Ci pomóc. Nie zawsze musisz zgłaszać się od razu do seksuologa.
Ludzka seksualność jest nierozerwalnie związana z naszą psychiką, emocjami i codziennym życiem. Warto w prosty sposób rozróżnić, do kogo najlepiej się udać:
Psychoterapeuta będzie właściwym wyborem, jeśli Twoje trudności w sferze intymnej wynikają ze stresu, problemów w relacji, braku komunikacji z partnerem, niskiej samooceny, blokad lękowych czy trudnych doświadczeń z przeszłości.
Seksuolog (zwłaszcza lekarz) jest z kolei niezbędny, gdy problem ma wyraźne podłoże fizjologiczne (np. silny ból fizyczny podczas stosunku, nagłe zaburzenia erekcji) lub podejrzewasz u siebie problemy natury medycznej.
Warto pamiętać, że na rynku przyjmuje wielu specjalistów z podwójnymi kwalifikacjami - tzw. psychoterapeutów-seksuologów. To często najbardziej optymalny wybór na start. Nie musisz się też obawiać "złej" decyzji. Jeśli pójdziesz do psychoterapeuty, a on uzna, że Twoje trudności wymagają konsultacji medycznej, na pewno Cię do niej pokieruje.
Zobacz podobne
Jesteśmy 19 lat po ślubie. Przez przypadek odkryłam w starym telefonie, że mąż oglądał filmy pornograficzne. Twierdzi, że było to ok 3 lata temu. Oglądał je sporadycznie przez ok 2 lata.. czasami raz w w tygodniu, czasami raz w miesiącu... Twierdzi, że z ciekawości... Ukrywał to przede mną. Wie jakie mam do tego podejście. I mimo to za moimi plecami robił takie rzeczy. Bardzo mi to przeszkadza. Straciłam do niego zaufanie. Nie mogę wybaczyć. Czuję się oszukana. Czy to jest normalne, że mężczyźni oglądają takie filmy? Może ja po prostu jestem jakaś dziwna, że tak to odbieram? Mąż mnie przepraszał... Mówił, że żałuję,ale czasu nie cofnie... Minęło już pół roku od kiedy wiem... Nie mogę o tym zapomnieć.
Witam, mąż ciągle ma do mnie pretensje, że się nim nie zajmuje (nie przytulam, nie inicjuje sexu, nie zajmuje się nim wieczorami). Mamy 3 dzieci, w tym najmłodsze 2-letnie. Jestem w domu, nie pracuje, zajmuje się domem, wszystko jest na mojej głowie.
Mąż wraca z pracy, dostaje obiad i cały wieczór spędza na kanapie, nic go nie interesuje, nawet nie poświęci trochę czasu dzieciakom. Potem ma ciągle pretensje, że ja się nim nie zajmuje, że tylko śpię. Kładę najmłodsze dziecko spać, to po prostu usypiam ze zmęczenia. Na mojej głowie są wszystkie zajęcia dodatkowe, zakupy. Jak wyjdę od czasu do czasu z koleżankami na spacer to wielkie pretensje o to.
Według niego powinnam siedzieć w domu i jak położę dziecko spać to się nim zajmować. On wcale nie pomaga mi w niczym.
Ja po prostu nie mam siły chyba psychicznie już z nim spędzać czasu, bo ciągle mówi to samo. A jeszcze najgorsze, że chce urozmaicić nasz sex, żebyśmy poszli na sex w trójkącie, bo to go podnieca. I chce urozmaicić sex, bo za niedługo już mu nie będzie się chciało, a ja nie zgadzam się na to.
Już sama nie wiem, co myśleć o naszym związku. Jesteśmy ze sobą 20 lat i nie wiem, co może mnie czekać później.
Partner ciągle pracuje, bez wolnego, jedynie niedziela, o ile nie jest handlowa. Nie potrafi być może i nie chce ustawić z kierownictwem grafiku, tak, by móc mieć wolne max dwa dni dla mnie i naszych dzieci. Dzieci ciągle narzekają, że nigdzie czy nawet w wakacje nie wychodzimy, czy kino, basem itp. bo ojciec tylko praca i na niej się bazuje. Mi tylko nie wiem, czy chwali się czy zali, że zarobi 6 tys. Kiedy tłumaczę, że ma też kobietę, dom, on, że nic na to nie może poradzić, bo nie ma ludzi do pracy. Ciągle jestem sama od 8.00 do 18.00 bądź 21.00. Nie mam męża. Wracamy zawsze razem, bo chce, bym przyjeżdżała po niego do pracy, co mnie już męczy. Nie mam znajomych, dzięki mężowi, co tylko mam przynieś, podaj, pozamiataj i nie mam prawa mówić mu o pragnieniach, uczuciach itp. bo zaraz mówi, że jego się czepiam, ryje mu głowę i mówię, co ma robić. Owszem mi mówi przez telefon, że bardzo za mną tęskni za każdym razem, że chce przytulić się, ma ochotę na sex...ok co do czego jest po prostu tempo, bo oczywiście zaraz wymówki, że coś go boli, że niby marudzę, że jest mi czegoś mało, za mało.
Nie dociera, że brakuje mi bliskości i jego obecności po każdym dniu bycia po prostu samej i gadaniu do psa. Mówię nie raz, aby rozpalił namiętność w łóżku, zaczepiał itp.,robi to owszem, ale jak można to ująć raz, dwa i idzie spać. Mówi, abym zaczepiała go do sexu w nocy, robię to i za każdym razem dostaje kosza, bo on śpi, bo jest zmęczony. Jednym słowem męża mam na noc, do spania, rannego picia wspólnie kawy, zero wyjść gdziekolwiek jedynie naokoło bloku z psem i puste zdjęcia robi, wstawia na fb posty, że miło czas z żoną itp. Jaki czas???? Kwiaty niespodzianki ot, tak mogę pomarzyć tylko na okazje. Nie wiem, co mam robić mecze się w takim związku, co w sumie co to za związek???? Uważa mąż, że mam znaleźć innego skoro mi nie pasuje, takie ma podejście. Co mam zrobić??? Jestem zniesmaczona. Nawet powiedziałam mężowi, że jest pracoholikiem. Nic Nie dociera, on jego praca kasa to życie a reszta na potem

