Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz
Czy psychoterapeuta może mi pomóc w sferze seksualnej mojego życia czy tylko seksuolog?
Anna Tobolewska

Anna Tobolewska

Dzień dobry, Psychoterapeuta w wielu przypadkach trudności seksuologicznych również będzie w stanie Panu/i pomóc. Może Pan/i zapytać się lub sprawdzić wcześniej w opisie specjalisty czy zajmuje się też tego rodzaju zagadnieniami. W mojej szkole psychoterapii realizowany jest moduł seksuologiczny dzięki czemu jesteśmy przygotowywani tez do tego rodzaju pracy. Pozdrawiam, Anna Tobolewska
3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Daria Kamińska

Daria Kamińska

Dzień dobry, seksuolog ma z reguły szerszą wiedzę z zakresu ludzkiej seksualności niż psychoterapeuta, stąd konsultacja seksuologiczna może być pierwszy krokiem do zbadania trudności, których Pani doświadcza, zebrania wywiadu i ew. skierowania na wykonanie badań, które wykluczałyby np. czynniki biologiczne mające znaczenie dla seksualnej sfery Pani życia. Jeśli czynniki miałyby charakter psychologiczny wtedy często wskazaniem jest praca z psychologiem-seksuologiem albo psychoterapeutą mającym doświadczenie w tym obszarze. Pozdrawiam serdecznie, Daria Kamińska
3 lata temu
Julia Gavryshchuk

Julia Gavryshchuk

Terapia pozwala poszerzyć świadomość w różnych obszarach, również seksualności. Jesteśmy całością i na seksualność wpływają i nasze doświadczenia, i predyspozycje osobowościowe, obecne relacje, poprzednie relacje, itd. Można się temu przyjrzeć w terapii. Pozdrawiam, Julia Gavryshchuk
3 lata temu
Adrianna Stawarz

Adrianna Stawarz

Witam. Jeżeli psychoterapeuta szkoli się w zakresie seksuologii, nie ma oporów przed tym, by poruszać tematy związane z seksualnością, to jak najbardziej może pomóc. Specjalista psychoterapeuta- seksuolog ma znacznie większe przeszkolenie w tej dziedzinie, dodatkowo musi superwizować się u superwizora seksuologa, co ma ogromne znaczenie w pracy z pacjentami. Z poważaniem Adrianna Stawarz
3 lata temu
Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Zarówno psychoterapeuci, jak i seksuolodzy mogą pomóc w poprawie sferze seksualnej życia, ale ich podejścia i obszary specjalizacji mogą się różnić. Czasami może się okazać, że skorzystanie z usług obu profesjonalistów jednocześnie jest najbardziej korzystne, szczególnie jeśli istnieją zarówno aspekty emocjonalne, jak i fizyczne, które wymagają uwagi.

2 lata temu
Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Zarówno psychoterapeuta, jak i seksuolog mogą pomóc z trudnością, o której mowa.  Wybór specjalisty zależy od tego, jakie są oczekiwania i forma pomocy: psychoterapeuta zajmuje się szeroką sferą emocjonalną, relacyjną i psychiczną pacjenta. Może pracować z problemami seksualnymi, które wynikają z problemów psychologicznych, ale nie ma specjalistycznej wiedzy medycznej w zakresie dysfunkcji seksualnych. Seksuolog zaś ma specjalistyczną wiedzę i umiejętności w zakresie seksuologii, co pozwala mu leczyć zarówno problemy psychiczne, jak i fizjologiczne związane z seksualnością. Seksuolog może mieć również przygotowanie medyczne, co daje mu możliwość diagnozowania i leczenia fizycznych zaburzeń seksualnych. Podsumowując, jeśli problem seksualny ma głównie podłoże psychologiczne (np. lęk, trauma, problemy w relacji), psychoterapeuta może być odpowiednią osobą. Jeśli jednak problemy dotyczą bardziej fizjologicznych lub specjalistycznych zagadnień związanych z seksualnością, warto zwrócić się do seksuologa.

Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska

1 rok temu
Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

Tak, psychoterapeuta jak najbardziej może pomóc w sferze seksualnej, nie tylko seksuolog. Jeśli trudności dotyczą emocji, bliskości, komunikacji, lęku, wstydu, niskiego libido czy wpływu relacji na życie seksualne, psychoterapia jest dobrym miejscem. Seksuolog jest potrzebny głównie wtedy, gdy pojawiają się kwestie medyczne lub wymagające specjalistycznej wiedzy (np. zaburzenia erekcji, bolesność, problemy hormonalne). W wielu przypadkach pomoc psychoterapeuty w zupełności wystarcza.

3 miesiące temu
Dagmara Łuczak

Dagmara Łuczak

Dzień dobry. Psychoterapeuta jak najbardziej może pomóc w sferze seksualnej, zwłaszcza jeśli trudności mają związek z emocjami, relacjami, lękiem, wstydem, doświadczeniami z przeszłości, poczuciem własnej wartości czy schematami bliskości. Wiele problemów seksualnych nie ma wyłącznie podłoża biologicznego, lecz jest ściśle powiązanych z psychiką i relacjami, dlatego psychoterapia bywa bardzo skuteczna. Seksuolog jest szczególnie potrzebny wtedy, gdy pojawiają się pytania stricte medyczne, fizjologiczne lub wymagające diagnostyki somatycznej, ale wielu seksuologów to jednocześnie psychoterapeuci. Jeśli trudności dotyczą na przykład obniżonego libido, problemów z bliskością, lęku przed seksem, kompulsywnych zachowań seksualnych czy trudnych emocji wokół seksualności, psychoterapeuta jest właściwym specjalistą. W praktyce ważniejsze od samego tytułu jest to, czy dany terapeuta ma doświadczenie i otwartość na pracę z tematami seksualnymi oraz czy czuje się Pani lub Pan przy nim bezpiecznie.

Pozdrawiam, Dagmara Łuczak psycholog

1 miesiąc temu

Zobacz podobne

Problemy w małżeństwie: podejrzenia zdrady, brak zaufania, przemoc i chęć samobójstwa

Bardzo nurtuje mnie, wręcz sprawia to depresję, nie wiem, co myśleć, co robić. Nie mam, gdzie odejść, żadnej pracy, pieniędzy na start. Przejdę do rzeczy: 20 lat ogólnie razem, 30 maja 2025 r. minie 16 lat po ślubie. Mąż przez rok chciał walczyć o nasze małżeństwo, zmianę naszego życia, nawet intymnego. Okazał się być takim, jakiego chciałam – czuły, opiekuńczy, troskliwy, namiętny, pożądany, z chemią, magią i więzią, uczciwą miłością. Przestał kryć się z telefonem, zawsze mogę wziąć go w ręce, popatrzeć, co tam ma. Rok temu wdał się w romans z koleżanką z pracy, krążyły plotki, lecz on wszystkiemu zaprzecza, twierdząc, iż nigdy mnie nie zdradził. Zaufałam, a teraz coś mi nie pasuje. Po roku i 3 miesiącach stał się skryty, dwulicowy. Potrafi raz chcieć obłędnego seksu, w sumie jest co wieczór, czasami kłócimy się o noce, że nie przytuli mnie, nie ma spontanicznego seksu i wtulenia podczas snu z jego strony, mojej osoby. I przeplata uczucia, sądząc, że go jaram, że uwielbia ze mną seks, podniecam go i że tylko ja, nikt inny. Robi zdjęcia z całuskami, wstawia na Facebooka słodkie opisy. Odbieram to jako pod publikę, aby ktoś coś zobaczył. Z była koleżanka kochana, nadal pracuje, lecz na moją prośbę zablokował ją wszędzie, a przy mnie ma o niej nagle bardzo złe zdanie, ponieważ nie wiem, w jakim celu podał kobiecie bez mojej zgody mój numer telefonu. Kiedy zapytałam męża, po co, odpowiedział cytat: „ażeby Agnieszka uświadomiła ci, że nic nas nie łączy, nie łączyło, do niczego nie doszło”. Tłumaczę mężowi, że ja mam uwierzyć w to, co ona mówi, czy bardziej, aby on był wobec mnie szczery... Nie ma logicznego toku rozmów ze strony męża, więc zaczęłam miewać obawy, iż oszukuje mnie z kimś, ma kontakt, a potem usuwa, abym nie dojrzała nic. Obiecywał, że nigdy nie wyciszy telefonu, co do czego robi to w momencie, kiedy się posprzeczamy. Nie ma kłótni, jedynie zadra, słowo od słowa, a powody są jedynie takie, że nie przytula mnie w nocy, co uważa, że bardzo uwielbia się do mnie tulić, a nie ma zbliżenia w nocy, które wprowadziliśmy. Do mnie potrafi powiedzieć: „A ty do mnie podchodzisz, zaczepiasz do seksu, przytulasz?” Odpowiadam mężowi, że oczywiście, bo tak jest, chociaż za każdym razem, kiedy podchodzę, żeby nawet, jak to się mówi, zrobić mu loda, on odpycha, nie wychodzi mi po prostu, olewa. Więc po co mam to robić, jak on przytuli przed snem i odwraca się na bok??? I niby sądzi, że zawsze ma na mnie ochotę, jaram go itd. Zaczął nagle mówić, że tematy mamy tylko seksu, tłumaczę, że mnie kręci, podnieca, pożądam, że powinien się cieszyć, a nie narzekać, nie dociera nic, po prostu nic. Kiedy mówię, że powinien udać się do psychologa czy psychiatry, potrafi mi odpowiedzieć, że to ja jestem chora, jemu nie potrzeba pomocy, chociaż popada w silną agresję. Mnie potrafił złapać za szyję, dusił, mówił: „szmata, kurwa”, ale w momencie, kiedy mi powiedział tekst: „ruchasz się z innymi”, i dostał w twarz, strasznie go to zabolało. Poszedł w swoją stronę, kiedy dzwonię, nie odbiera, odrzuca, nie odpisuje na Messengerze, dopiero po jakimś czasie chamskie odzywki. Odbiera, sądząc, że jest sam i był sam, że chce, aby było dobrze, lecz niestety, czuły 10 min potem furiat i tak na okrągło. Mówię mężowi, że zawsze powinien odebrać telefon, że mam podejrzenia, iż takie zachowania świadczą, że spotyka się z kimś. Zaprzecza, więc czemu nie odbierasz? Odpowie, że nie ma potrzeby, wkurwiłaś mnie. W domu zwyczajnie gra na telefonie, nie słucha, co mówię, patrząc w oczy, i chcąc rozmawiać, po prostu jakbym była powietrzem. Mówi mi: „A co, już nic mi nie wolno? Człowiek przy tobie boi się spać, obudzić, bo zawsze wyjesz, robisz dramy, jesteś toksyczna. Ale kocha mnie i pożąda”. Ma tzw. dwie twarze – chwilowo wspaniała osoba, czuła, chcąca seksu, potem taka maruda, agresor, dziwak. Nie wiem, co myśleć, co robić. On od razu powiedział, że nie będzie nigdzie chodził na żadne terapie itp. Kiedyś chodziliśmy, lecz dało jemu to coś na chwilę. Sam mówi, że uwielbia ze mną seks, potem, że nasze życie tylko na tym się opiera. Nie wiem, co mam myśleć, chce, abym przyjeżdżała po niego do pracy. Sama nie wiem czemu, potrafi powiedzieć, że nie wierzy mi we wszystko, że to ja jego zdradzam, wiedząc, że siedzę całe dnie w domu, sprzątam, gotuję, a potem jeżdżę po niego. Sytuacje się napiętniają, coraz częściej mnie krytykuje, poniża, olewa, robi źle, nic sobie z tego już nie robi, jak robił kiedyś. Aż przestało mi się chcieć malować, dbać o siebie, chcieć z nim nadal być. Nie czuję się kochana, pożądana, atrakcyjna, wyjątkowa, choć mówi mi, że taka jestem. Na odległość, kiedy jeździ do pracy, pisze mi, jak mnie kocha, tęskni, jak ma na mnie ochotę, a kiedy już jesteśmy razem, jest zupełnie inaczej. Potrafił mi powiedzieć, że to ja z niego takiego robię, że wchodzę mu do łba, ryję mu łeb, że przeze mnie taki się staje, że mam szukać sobie faceta na ruchanie. Mówię, że mnie to boli, zadaje ból, ale nic z tego sobie nie robi. Czuję się załamana. On sam mówi mi, że jego zdaniem nie czuję się szczęśliwa, bezpieczna w związku, jak mam się czuć, to nie takie proste. Czy tu są podejrzenia, możliwe, iż mąż gra na dwa fronty, a ja koło zapasowe??? Nie wiem, co robić. On nie chce słuchać, co mam do powiedzenia o moich ranach, bólach, cierpieniach, potrzebach seksu itp. Co ja mam robić? Jestem skora popełnić samobójstwo, nie mam siły, wiary, że ta miłość jest prawdziwa i pożądanie. Jestem nikim, czy to jego wina?? Kiedy mężowi mówię, że napiszę do sądu o przymusowe badania psychiatryczne jego osoby, grozi mi, że wtedy wywali mnie z domu, czyli coś ukrywa, wie, że z nim źle??? Mamy takie coś, że on lubi moje nagie zdjęcia i chce, abym wysyłała mu ok, wysyłam, mówię, że go to podnieca. Ma nawet folder z moimi nagimi zdjęciami w telefonie. Niby docenia, co robię, sądzi, że się zmieniłam, lecz po chwili powie, że ja nigdy się nie zmienię, krytykuje. Jak dojść do prawdy, czy on nie kłamie, czy nie manipuluje itp.? Mąż uważa, że to ja manipuluje, rządzę nim, że ja w coś gram i obserwuję go, doszukuję się czegoś, że to ja jestem debilem, itp. Co myśleć?

Ostatnio mam za sobą trudny okres po rozstaniu.
Witam. To, co napisze, jest tak traumatyczne dla mnie, że nie wiem, jak to napisać. Ostatnio mam za sobą trudny okres po rozstaniu. I zrobiłem coś, co jest niezgodne z moimi zasadami i przez to nie chce mi się już żyć. Po twardych dragach i alkoholu nie wiem sam, co pomyślałem se w głowie, poszedłem do prostytutki... Brzydzę się teraz sobą, to był wielki błąd, nie wiem, co mam zrobić, na pewno nigdy tego nie powtórzę. Nie było to spotkanie typowe tylko z zakresu fetyszu stóp... Tak wiem niektórym to obleśne, ale pod wpływem też substancji doszło do seksu oralnego. Nie myślałem wtedy. Jestem przegrany i zrozpaczony... Do tego dziewczyna z która mnie zostawiła przez moje głupie błędy, dalej jest dla mnie jedyna kochana osoba na świecie. Nawet jakbym to naprawił to, co mam jej powiedzieć? Nie chce tego mówić, co odwaliłem, bo nie jestem z tego dumny. Do tego jestem wierzący i czuje, że moja dusza jest rozerwana. Nie mogę na siebie patrzeć... Co mam zrobić? Jak se poradzić? Nie wiem, co mam zrobić. Nie mogę dopuścić sobie do myśli, że tak mi odbiło. Pomocy!
Nagminne oglądanie porno przez partnera w długoletnim związku
Nagminnie oglądanie zdjęć i filmów porno przez partnera w długoletnim związku czy to normalne ? Nie przyznaję się do tego , że to robi . Czy to uzależnienie i czy taka osoba jest skłonna do zdrady ?
Witam. Jestem z dziewczyną 8 lat
Witam. Jestem z dziewczyną 8 lat. Mamy ponad 25 lat. Ogólnie na co dzień się dogadujemy i rzadko się kłócimy. Jak się kłócimy, to głównie z mojego powodu i przychodzę do was z pytaniem. Dlaczego mając własną dziewczynę tyle lat, czasem nie umiem się pohamować i nie wypisywać do dziewczyn czasem niestosownych rzeczy? Najgorsze jest to, że jest to chwilowe, do czasu upustu emocji, albo przyłapania przez dziewczynę. Ogólnie to nie uprawiamy w ogóle sexu, ale to też nie jest chyba powodem tego pisania. Nie chciałbym tego robić, ale nawet sam nie wiem, dlaczego to robię, nie umiem znaleźć logicznego rozwiązania.
Do kogo udać się z depresją lękową, samotnością i lękiem przed relacją seksualną?
Dzień dobry, chciałbym udać się na terapię, mam 30 lat i nigdy nie uprawiałem seksu . Zmagam się z depresją lękową oraz odczuwam strach przed odbyciem stosunku seksualnego z powodu traumy. Moje pytanie brzmi, do kogo najlepiej mam sie udać? Wizyta u psychoterapeuty czy może u seksuologa? Lepszym wyborem będzie kobieta czy mężczyzna. Dodam, że bardzo brakuje mi miłości i odczuwam samotność, przez to wolałbym się udać do kobiety. Czy aby na pewno będzie to dobre rozwiązanie?
molestowanie

Molestowanie – definicja, rodzaje i jak sobie pomóc?

Molestowanie to poważny problem społeczny dotykający ludzi niezależnie od wieku, płci czy statusu. Omówimy jego formy i sposoby obrony. Pamiętaj: jeśli Ty lub ktoś z Twojego otoczenia doświadcza molestowania, nie jesteś sam i możesz szukać pomocy.