Wstecz

Witam, mam problem natury seksualnej. Dwa lata temu poroniłam, od tamtej pory nie mam ochoty na seks

D.S

Witam, mam problem natury seksualnej. Dwa lata temu poroniłam, od tamtej pory nie mam ochoty na seks, nie czuje potrzeby na to. Jeśli już dojdzie do stosunku, to problem jest w osiągnięciu satysfakcji, nie mogę? Chyba to dobre określenie. Potocznie mówiąc, nie mogę „dojść” mimo tego, że odczuwam tę przyjemność. Od tamtego też czasu zażywam tabletki antykoncepcyjne. Jeśli chodzi o sam fakt poronienia, to nie wywarło na mnie rysy psychicznej. Tak samo, jeśli chodzi o partnera, kochamy się. Bardzo chciałabym wrócić do czasów, kiedy seks był dla mnie czymś na porządku dziennym, ale nie wiem, gdzie leży przyczyna tych dolegliwości.
Zdjęcie Kamil Gołuszka

Kamil Gołuszka

Psychoterapeuta
19 odpowiedzi na forum

Na podstawie tego, co Pani napisała, można podejrzewać, że jakoś łączy się sytuacja poronienia z tym, co Pani przeżywa. Doświadczenie straty dziecka może wywołać wiele trudnych emocji, które czasami “nieprzeżywane” mogą objawiać się na inne sposoby. Takim uczuciem, może być na przykład lęk przed kolejnym zajściem w ciążę. Myślę, że warto wybrać się na konsultację do psychoterapii lub do seksuologa.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Psychoterapeuta
387 odpowiedzi na forum

Dzień dobry! Prawdopodobnie trudność wiąże się z nieprzebytą żałobą, chociaż to oczywiście kwestia indywidualna. Poronienie jest stratą. Warto w procesie psychoterapii spotkać się ze swoimi uczuciami, rozpoznać potrzeby, motywy działania na przyszłość, sprawdzić, czy nie ma Pani zespołu stresu pourazowego. Istotne jest czasem po prostu opowiedzenie o tym, co Panią spotkało i jak to przeżyła. Najwyraźniej jest jakaś blokada. Być może obecnie seks nieświadmie kojarzy się z kolejną ciążą i z lękiem przed stratą. Pozdrawiam

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Uzaleznienie od masturbacji - robie to piec razy dziennie codziennie, czy potrzebuje pomocy?
jestem uzależniona od masturbacja robią to pięć razy dziennie codziennie
7 odpowiedzi
Partner notorycznie ogląda porno. Wiele razy w tygodniu, jest to powód naszych kłótni i mojego złego samopoczucia.
Witam Od długiego czasu mam ten sam problem. Mój partner notorycznie ogląda treści pornograficzne. Prawie każdego dnia w pracy ogląda krótkie filmiki z różnymi kobietami, są wyzywające i nagie w różnym wieku. Jak leci, tak ogląda. Każdy portal służył bardziej do oglądania tego typu filmików niż do zdobywania wiedzy. Wielokrotnie kłóciłam się z nim o to i albo atakował mnie, że mam paranoje, a to każdy mężczyzna robi albo twierdził, że tego nie robi. Wiem kiedy kłamie i wiem, że nadal ogląda w pracy na telefonie. Skąd? A stąd, że chcąc mu kiedyś udowodnić, że kłamie weszłam w jego telefon i udowodniłam mu kłamstwo. Do dziś, a minęło już dwa lata od tego zdarzenia, nie ufam mu i kontroluje go, nie wiem sama dlaczego. To rani kiedy się to widzi. Nie pisze z nikim, ale ogląda i to przynajmniej kilka razy w tygodniu po kilkanaście minut. Nie wiem czemu to sprawdzam, ale nie potrafię już inaczej. A on zapytany po co to robi odpowiedział, że wielu to robi ,ale to nie znaczy, że mnie nie kocha czy go nie pociągam, że gdyby chciał inną to by mnie zostawił, a nie zdradzał. Życie seksualne mamy udane, mimo tego non stop mam to z tyłu głowy. Kiedy widzę, że jest aktywny to doskonale wiem, że właśnie to ogląda i to spędza mi sen z powiek. On nie chce już o tym rozmawiać, a dodatkowo twierdzi, że nie jest małym dzieckiem, któremu można czegoś zabronić. Twierdzi, że będąc ze mną nie ogląda i nie musi tego robić, bo ma co robić. Więc jak mam to zrozumieć, że robi to z nudów? Co myśleć i jak normalnie funkcjonować? Pomóżcie mi zrozumieć i zmienić podejście.
3 odpowiedzi
Dlaczego zareagowałam emocjonalnie w terapii po poruszeniu tematu próby gwałtu?
Terapia dzisiejsza była dobra sama w sobie... Naprawdę Roznawialysny o dobrych słowach do momentu gdy zapytała się o moją seksualność...zaczęłyśmy rozmawiać...my to przepracowalysmy już w sierpniu 2025. Że to było oczyszczające...już wtedy... jakoś to ona powiedziała, że to była próba gwałtu... Ja wtedy poczułam jak spadam. Już nie było terapii choć uśmiechałam się...bo zostało kilka minut terapii...wyszłam I poczułam nogi miękkie...w ustach było mi nie dobrze... Uciekłam do kościoła...odrazu wpadłam w płacz... Dlaczego tak zareagowałam? Dlaczego płakałam? Dlaczego to tak zabolało? Dlaczego poczułam jak tracę grunt pod nogami mimo iż terapia była naprawdę dobra no i jednocześnie terapeutka była niezwykle empatyczna i delikatna gdy to mówiła... takim głosem ciepłym.
5 odpowiedzi
Kryzys przy poczuciu bezwartościowości w relacji seksualnej, niechęci do siebie.
Dzień dobry. Mam już dość życia. Czuję się w środku jak wrak człowieka. Mam 45 lat dwoje dzieci i żonę, choć sam już nie wiem. Problem może wydawać się śmieszny. Aczkolwiek dla mnie nie jest. Są dni, że chciałbym już odejść. Od urodzenia borykam się z problemem mikropenisa. Rodzi się pytanie jakim cudem mam żonę. Nie wiem. Od nie wiem kiedy nie kochamy się. Ja z powodu okropnych kompleksów nie inicjuje, żona z kolei nawet nie porusza tematu seksu. Wiem, że nie daje jej satysfakcji tym co mam (niecałe 8cm). Byłem na operacji z tego powodu. Lekarze przed zapewniali, że odzyskam swój normalny rozmiar. Okazuje się że w dzieciństwie miałem jakiś zabieg i ten mikro to nieudana ingerencja lekarzy. Przed ostatnim zabiegiem byłem pełen nadziei. Czułem, że moje życie w końcu nabierze barw. Po wszystkim okazało się, że rozmiar zmienił się, ale o dwa cm w dół. Lekarze teraz nabrali wody w usta. Moja samoocena praktycznie nie istnieje. Zauważam po sobie symptomy depresji. Oddałbym kilka lat życia, żeby chociaż trochę poczuć się jak facet. Mój członek teraz wygląda dramatycznie. Z obrzydzeniem patrzę na siebie. Zasypiamy z żoną bez słowa. Nawet wracając z pracy nie pocałujemy się. Mam wrażenie, że żyję w jakimś koszmarze. Często budze się w nocy i płaczę z bezsilności. Nie chcę już tak żyć. Są dni, że mam w sobie tyle siły i samozaparcia, że postanawiam skończyć ze sobą. Jednak okazuje się, że nie mam odwagi. W głowie cały czas dzwonią mi słowa żony, kiedy powiedziała mi, że jej były miał wielkiego penisa. Innym razem tak od niechcenia złapała mnie za krocze i powiedziała mój boże tam nic nie ma. Czuję potrzeby seksualne, ale tłumie to w sobie na tyle, ile mam siły. Lęk i wstyd mi nie pozwalają. Nie mam już siły.
2 odpowiedzi
Problemy z intymnością w małżeństwie i brak bliskości po ślubie - co robić?

Jestem po ślubie z żoną 4 miesiące, a współżycia jeszcze nie było, miało być po ślubie, ale byłem spięty, potem 3 razy się spóźniłem pół godziny i nici z tego, teraz żona mieszka ze mną od dwóch tygodni i śpimy osobno, ciągle się kłóci ze mną, a ja jej odpowiedziałem, że niczego od niej nie oczekuje, a ona że powinienem, bo jestem mężczyzną. Wyremontowałem mieszkanie, zapłaciłem za cały ślub, obrączki i inne rzeczy i w dodatku daje jej 2500 zł i płace pożyczkę w banku, ale relacja szwankuje między nami - co mam robić? Nie mogę jej pocałować, przytulić, chwycić za rękę, nie ma między nami czułości i bliskości pomóżcie

5 odpowiedzi
Brak orgazmu w związku - jak osiągnąć spełnienie bez urządzeń?

Witam, mam 44 lata. Przez większość życia kompletnie nie wiedziałam, jak wygląda orgazm. Kilka związków, wiele lat małżeństwa. Nigdy nie unikałam seksu, ale mnie on nie dawał szansy na szczytowanie. Od jakiegoś czasu zaspokajam się sama. Zakupiłam osławionego pingwinka i w końcu przeżywam orgazmy. Niestety mój mąż mimo szczerych chęci i wytrwałości, nie potrafi mnie zaspokoić, pieszcząc łechtaczkę, nie wspominając o penetracji. Chciałabym byśmy mogli przeżywać orgazmy razem, lub bym i ja je odczuwała, nie używając urządzenia. Oralne lub ręczne pieszczoty nie działają na mnie. Czy ktoś może mi pomóc? Podpowiedzieć, co mogę zrobić?

6 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Ilustracja: Przyjaciółka osłania kobietę parasolem, kobieta trzyma tarczę w kształcie serca

Molestowanie – definicja, rodzaje i jak sobie pomóc?

Molestowanie to poważny problem społeczny dotykający ludzi niezależnie od wieku, płci czy statusu. Omówimy jego formy i sposoby obrony. Pamiętaj: jeśli Ty lub ktoś z Twojego otoczenia doświadcza molestowania, nie jesteś sam i możesz szukać pomocy.