
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież, uzależnienia
- Mam problem z...
Mam problem z samookaleczaniem - uzależniłam się
Paweł Franczak
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Teresa Łącka
Usunięty Specjalista_tka
Usunięty Specjalista_tka
Wiktoria Woldan
Dzień dobry, 💙
To, co Pani opisuje, brzmi jak sytuacja wymagająca wsparcia i nie warto odkładać szukania pomocy na później. Samookaleczanie często nie jest próbą zwrócenia uwagi, lecz sposobem radzenia sobie z bardzo trudnymi emocjami, napięciem czy poczuciem bezradności. Jeśli pojawiają się myśli o śmierci lub obawa, że może Pani zrobić sobie poważną krzywdę, warto jak najszybciej skontaktować się ze specjalistą i powiedzieć o tym zaufanej osobie.
Z Pani wiadomości wynika również, że ma Pani wokół siebie osoby, którym zależy na Pani bezpieczeństwie. Przyjęcie ich wsparcia nie jest obciążaniem ich, lecz ważnym krokiem w kierunku zadbania o siebie. Warto poszukać pomocy psychologicznej lub psychiatrycznej, także w miejscach oferujących bezpłatne wsparcie.
Pozdrawiam serdecznie,
Wiktoria – psycholog 💙

Zobacz podobne
Witam,
Ilekroć widzę swoją przyjaciółkę, że znowu gdzieś wyszła, ze swoją najlepszą przyjaciółką to się denerwuję, wręcz gotuje się we mnie. Nie radzę sobie z zazdrością.
Przyjaciółka jako wymówki używa mojej choroby (jestem chora na padaczkę od 12 lat), w tej kwestii nie mogę liczyć na mamę, a poza Magdą (przyjaciółką) nie mam żadnej innej przyjaciółki.
Co robić?
Dzień dobry. Dziękuję za poprzednia odpowiedź. Teraz pytanie dotyczy syna 11 lat. Ostatnio bardzo zaczyna kłamać i oszukiwać. Nie stosuje się do zasad, które są i były omawiane chyba 1000 razy. Liczy się tylko komputer i telefon. Nic się nie liczy, tylko granie. Np. zostaje sam w piątki, bo pracujemy na rano. Do szkoły idzie na 10 to, zamiast odpoczywać lub powtórzyć sobie materiał przed sprawdzianem to gra do tchu i na ostatnią chwilę się szykuje do szkoły. Nie myje zębów, tylko ubiór i szybko szkoła, aby zdarzyć. Wiem, że tak robi, gdyż pewnego dnia zastawiłam włączony dyktafon, bo od pewnego czasu podejrzewałam, że syn oszukuje. Jak radzić sobie z taka sytuacja. Jestem bardzo zmęczona i sfrustrowana takim zachowaniem. .dziekuje za odpowiedź to tego pytania . Dodam, że syn ma wyliczony czas pół godziny dziennie na telefonie. Komputer godzinę dziennie. Tylko syn wykańcza komputer pod naszą nie obecność i nas oszukuje. Ufałam mu, dlatego nie chowaliśmy kabli np. aby nie grał. Zabranie telefonu i komputera nic nie pomaga. Mój mąż to oaza spokoju, ale jeżeli już podnosi głos na syna, to już się dzieje źle. Syn demoralizuje dom, proszę go o zrobienie łóżka, to nie robi i jeszcze śmieje się w twarz i mówi, co mi zrobisz. Nie ukrywam, że czasami mam dość. Dodam, że syn nas traktuje jak śmieci

