
- Strona główna
- Forum
- inne, psychoterapia
- Mój brat ma poważne...
Mój brat ma poważne zaburzenia psychiczne.
Kasia
Usunięty Specjalista
Postawiłabym na motywowanie brata i wspieranie, ale bez wyręczania go w poszukiwaniach psychoterapeuty i zgłaszaniu go na psychoterapię. Im bardziej samodzielne działanie brata, tym lepiej dla procesu terapeutycznego.
Pozdrawiam
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Magdalena Białas
Dzień dobry!
Jeśli widzi Pani u brata zachowania, które pogarszają jego funkcjonowanie, propozycja psychoterapii byłaby dobrą decyzją. Może Pani rozważyć wizytę u psychologa, który powinien, po przeprowadzonym wywiadzie, przedstawić możliwe drogi minimalizowania problemów. Może być to określony typ psychoterapii i specjalista, a także wizyta u psychiatry, który potwierdzi diagnozę.
Pozdrawiam i życzę powodzenia,
Magdalena Białas
Anna Martyniuk-Białecka
Dzień dobry,
To trochę zależy od celu terapii, rodzaju zaburzeń i formy terapii. Wyobrażam sobie sytuację, gdy mamy do czynienia z jakimś głębokim zaburzeniem i takiej osobie trudno jest się komunikować, wówczas taka pomoc jest niezbędna. Jeśli jest to terapia rodzinna, również konieczne jest poznanie perspektywy każdego członka rodziny.
Pozdrawiam serdecznie,
Anna Białecka
psycholog

Zobacz podobne
Na czym polega monodrama w psychoterapii? Czy jeśli nie mam podstawowych umiejętności odgrywania ról, to ta monodrama ma sens? Brałam udział kilkukrotnie w improwizacji aktorskiej i odgrywaniu ról i cóż nie jest to coś, w czym się odnajduje. Mam problem z odegraniem najprostszych rzeczy, jak na przykład wstyd czy inne emocje. Nie wspominając o konkretnych gestach, czy sytacjach. Cokolwiek mam odegrać, nie umiem jej odegrać, nawet jeśli w czuje się w role. Lubię aktorstwo, ale nie czuje predyspozycji do tego. Mój terapeuta zachęca mnie, abym spróbowała z nim zrobić te monodrame. Ja z jednej strony bym chciała, bo uważam, że teatr jest super narzędziem do wyrażania i przeżywania emocji i nie tylko. Jednak uważam, że jednak powinno się mieć jakieś umiejętności aktorskie, aby efekty były. Jednak trzeba się w czuć, odegrać to, wejść w role. Nie mówię tu o byciu profesjonalnym, ale o takim normalnym, podstawowym poziomie, a ja nie czuje się dobra w tym i sprawia mi to trudność. Czy taka osoba faktycznie ma szanse coś z tej monodramy wynieść?
Dzień dobry, poproszę o poradę. Ponad 20 lat temu w wypadku samochodowym zmarła moja przyjaciółka. Miałam wtedy 11/12 lat. Przez 20 lat nie byłam na jej grobie. W tym długim czasie przeszłam wiele rodzajów rozwoju osobistego, jestem bardzo świadomą osobą. Dużo pracowałam z ciałem, medytowałam, miałam terapie itd. Miałam wrażenie, że przerobiłam ten temat wzdłuż i wszerz, gdy pewnego dnia poszłam do osteopaty. Podczas wizyty ciekły mi łzy i następnego dnia (po 20 latach) jedyne o czym mogłam myśleć to pojechanie na cmentarz i tak zrobiłam. To było kilka lat temu i było to bardzo emocjonujące przeżycie. Jednak co roku (mniej więcej w okresie rocznicy śmierci) przychodzi mi na myśl Ona, czasem przychodzą na myśl krwawe obrazy z wypadku (wyobrażone), czasem jakby złość itd. Znów czuję się tak jakby opuszczona, trochę jak ta mała 11-latka (co jest nieracjonalne, bo jestem już dorosłą kobietą).. Jak mogę wreszcie raz na zawsze zintegrować ten temat?

