
- Strona główna
- Forum
- inne, psychoterapia
- Mój brat ma poważne...
Mój brat ma poważne zaburzenia psychiczne.
Usunięty Specjalista_tka
Postawiłabym na motywowanie brata i wspieranie, ale bez wyręczania go w poszukiwaniach psychoterapeuty i zgłaszaniu go na psychoterapię. Im bardziej samodzielne działanie brata, tym lepiej dla procesu terapeutycznego.
Pozdrawiam
Usunięty Specjalista_tka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Magdalena Białas
Dzień dobry!
Jeśli widzi Pani u brata zachowania, które pogarszają jego funkcjonowanie, propozycja psychoterapii byłaby dobrą decyzją. Może Pani rozważyć wizytę u psychologa, który powinien, po przeprowadzonym wywiadzie, przedstawić możliwe drogi minimalizowania problemów. Może być to określony typ psychoterapii i specjalista, a także wizyta u psychiatry, który potwierdzi diagnozę.
Pozdrawiam i życzę powodzenia,
Magdalena Białas
Anna Martyniuk-Białecka
Dzień dobry,
To trochę zależy od celu terapii, rodzaju zaburzeń i formy terapii. Wyobrażam sobie sytuację, gdy mamy do czynienia z jakimś głębokim zaburzeniem i takiej osobie trudno jest się komunikować, wówczas taka pomoc jest niezbędna. Jeśli jest to terapia rodzinna, również konieczne jest poznanie perspektywy każdego członka rodziny.
Pozdrawiam serdecznie,
Anna Białecka
psycholog

Zobacz podobne
Witam.
Chodzę po terapeutach od blisko 15 lat z zerowym efektem.
Obecnie jestem u terapeuty, od którego już raz odszedłem, ale po półrocznym okresie postanowiłem jednak znów powrócić.
Niestety znów się pojawił powód mojego wcześniejszego odejścia z terapii i nie daje mi to spokoju. Powodem jest to, że czuję się przez swojego terapeutę oceniany i przymuszany do pewnych działań. Terapeuta mówi mi, że powinienem czuć wstyd przed samym sobą i że z pewnych powodów nie jestem w stanie tego poczuć.
Dla mnie taka terapia to już jakiś rodzaj nękania, który niestety nie pojawia się po raz pierwszy. Jestem gotów odejść na stałe. Nie wiem tylko co dalej ... Czy to normalne by terapeuta sugerował jak powinienem się czuć ?! Czy to nie ja decyduje o swoich emocjach ?? Czuję po raz kolejny, że przy tym terapeucie tracę ostatnie resztki niezależności / wolności, której i tak niewiele w moim życiu. Zawsze uważałem, że terapeuta powinien stać po stronie pacjenta, a nie sugerować by to pacjent czuł się z samym sobą źle. Dla mnie to wszystko jest o tyle trudniejsze, bo sam żyje w izolacji z poczuciem wstydu i winy. Gdy mi to mówi czuję, że jestem sam sobie winny. To jest już dramat. POMOCY.

