Magdalena Pardo
Dzień dobry,
naprawdę bardzo mi przykro słyszeć, przez co Pani przechodzi. To, co Pani opisuje, to poważna sytuacja przemocy i emocjonalnego znęcania się, która wymaga natychmiastowej pomocy i wsparcia. Pani bezpieczeństwo i bezpieczeństwo Pani syna są w tym momencie najważniejsze. Zalecam, aby jak najszybciej skontaktowała się Pani z lokalnymi służbami wsparcia, takimi jak ośrodki interwencji kryzysowej, policja czy organizacje zajmujące się pomocą ofiarom przemocy domowej. Warto także porozmawiać z zaufanym bliskim lub znajomym, który może Panią wspierać w tej trudnej sytuacji. Proszę nie zostawać z tą sytuacją zupełnie sama. Jeżeli czuje się Pani zagrożona - proszę nie wahać się w powiadomieniu odpowiednich organów poprzez zadzwonienie na 112 lub udanie się do najbliższego miejsca, w którym może uzyskać Pani bezpośrednią pomoc.
Zasługuje Pani na poczucie bezpieczeństwa i traktowanie z szacunkiem! Być może teraz jest Pani trudno w to uwierzyć, prościej zaś w to, co wtłaczał Pani do głowy toksyczny i przemocowy (to tak należy te zachowania nazwać) mąż, natomiast musi Pani jak najszybciej uzyskać profesjonalną pomoc interwenta kryzysowego lub psychologa. Bardzo Panią proszę o skontaktowanie się ze specjalistą zdrowia psychicznego, który udzieli Pani natychmiastowego wsparcia. Nie jest Pani osobą najgorszą. Jest Pani osobą doświadczającą okrutnych zachowań przemocowych i musi Pani jak najszybciej uzyskać pomoc, aby być wsparciem również dla swojego syna, który w tej sytuacji może mieć zachwiane poczucie bezpieczeństwa.
Trzymam za Panią mocno kciuki. Nie jest Pani sama. Zasługuje Pani na wsparcie. Musi Pani zadbać o swoje bezpieczeństwo i uzyskać pomoc jak najszybciej.
Pozdrawiam,
Magdalena Pardo














