Już dostępna aplikacja mobilna Twój Psycholog
  • Wygodnie zarządzaj swoimi wizytami
  • Bądź w kontakcie ze swoim terapeutą
  • Twórz zdrowe nawyki z asystentem AI
Aplikacja mobilna
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Przemoc emocjonalna i fizyczna w związku - jak znaleźć siłę do działania?

Mój facet zrobił ze mnie najgorszą, bezwartościową osobę Czuje się nikim I nie mam chęci do życia. Do tego zaczął mnie bić. Nie ma dnia, bym nie płakała. Ciągle robię wszystko źle i nie tak. Co robić? Błagam, bo już nie mam siły walczyć z nim. Gdyby nie syn, to chyba bym odeszła z tego świata.

User Forum

NajgorszaXYZ

mniej niż godzinę temu
Magdalena Pardo

Magdalena Pardo

Dzień dobry,

naprawdę bardzo mi przykro słyszeć, przez co Pani przechodzi. To, co Pani opisuje, to poważna sytuacja przemocy i emocjonalnego znęcania się, która wymaga natychmiastowej pomocy i wsparcia. Pani bezpieczeństwo i bezpieczeństwo Pani syna są w tym momencie najważniejsze. Zalecam, aby jak najszybciej skontaktowała się Pani z lokalnymi służbami wsparcia, takimi jak ośrodki interwencji kryzysowej, policja czy organizacje zajmujące się pomocą ofiarom przemocy domowej. Warto także porozmawiać z zaufanym bliskim lub znajomym, który może Panią wspierać w tej trudnej sytuacji. Proszę nie zostawać z tą sytuacją zupełnie sama. Jeżeli czuje się Pani zagrożona - proszę nie wahać się w powiadomieniu odpowiednich organów poprzez zadzwonienie na 112 lub udanie się do najbliższego miejsca, w którym może uzyskać Pani bezpośrednią pomoc.   

Zasługuje Pani na poczucie bezpieczeństwa i traktowanie z szacunkiem! Być może teraz jest Pani trudno w to uwierzyć, prościej zaś w to, co wtłaczał Pani do głowy toksyczny i przemocowy (to tak należy te zachowania nazwać) mąż, natomiast musi Pani jak najszybciej uzyskać profesjonalną pomoc interwenta kryzysowego lub psychologa. Bardzo Panią proszę o skontaktowanie się ze specjalistą zdrowia psychicznego, który udzieli Pani natychmiastowego wsparcia. Nie jest Pani osobą najgorszą. Jest Pani osobą doświadczającą okrutnych zachowań przemocowych i musi Pani jak najszybciej uzyskać pomoc, aby być wsparciem również dla swojego syna, który w tej sytuacji może mieć zachwiane poczucie bezpieczeństwa.

Trzymam za Panią mocno kciuki. Nie jest Pani sama. Zasługuje Pani na wsparcie. Musi Pani zadbać o swoje bezpieczeństwo i uzyskać pomoc jak najszybciej.

 

Pozdrawiam,

Magdalena Pardo

8 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Joanna Grzywińska

Joanna Grzywińska

Moja droga na co dzień pracuje z osobami doświadczającym i przemocy. Jakkolwiek sytuacja w tym momencie wydaje ci się być może bez wyjścia. Tak nie jest. Jeśli jesteście z synem zagrożeni, NIE Wahaj SIĘ prosić O POMOC. Dzwoń na policję, idź do OPS w swojej miejscowości. Tam są osoby, które wiedzą, co w takich sytuacjach zrobić. Pomogą ci znaleźć najlepsze dla ciebie i syna rozwiązanie. 

Post, który tu napisałeś, jest pierwszym krokiem do szukania rozwiązania w tej sytuacji. Masz w sobie ten potencjał, więc zrobisz i kolejne. Pełna wiary w ciebie.

 

Joanna Grzywińska 

Psycholog

Interwent kryzysowy 

8 miesięcy temu
Kacper Urbanek

Kacper Urbanek

Dzień dobry, 

Bardzo Ci współczuję tego, przez co przechodzisz. To, co opisujesz, to poważna przemoc zarówno psychiczna, jak i fizyczna. Nikt, absolutnie nikt, nie zasługuje na to, by być traktowany w taki sposób. To nie Ty jesteś winna, to on stosuje przemoc, by mieć nad Tobą kontrolę. Zasługujesz na bezpieczeństwo, spokój i szacunek.

Pierwszym i najważniejszym krokiem jest zadbanie o swoje bezpieczeństwo i bezpieczeństwo Twojego syna. Skontaktuj się z Niebieską Linią (telefon dla ofiar przemocy 800 120 002), możesz także zwrócić się o pomoc do MOPS-u, GOPS-u lub zgłosić sytuację na policji i założyć Niebieską Kartę. W takich miejscach otrzymasz konkretne wsparcie zarówno prawne, jak i psychologiczne, a także pomoc w znalezieniu bezpiecznego schronienia, jeśli będziesz tego potrzebować. Proszę, pamiętaj Twoje życie i zdrowie są ważne. Masz prawo żyć bez strachu, płaczu i bólu. To nie Ty jesteś nikim. To przemoc sprawia, że tak się czujesz, ale to on ponosi odpowiedzialność za swoje czyny, nie Ty! Przesyłam dużo ciepła i wsparcia

 

Z pozdrowieniami 

 

Kacper Urbanek 

Psycholog, diagnosta 

8 miesięcy temu
Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Pani sytuacja jest niezwykle trudna, a to, co Pani opisuje, nigdy nie powinno mieć miejsca. Przemoc—fizyczna i emocjonalna—nigdy nie jest czymś, na co trzeba się godzić. Pani wartość nie zależy od tego, jak ktoś Panią traktuje, a słowa i działania partnera absolutnie nie definiują Pani jako osoby. Zasługuje Pani na szacunek, bezpieczeństwo i spokój.
 

Czy jest ktoś, komu mogłaby Pani zaufać—rodzina, przyjaciele, specjalista—kto mógłby Panią wesprzeć w tym momencie? Czy kiedykolwiek próbowała Pani skontaktować się z organizacją pomagającą ofiarom przemocy domowej? Proszę pamiętać, że istnieją miejsca, gdzie można uzyskać pomoc, zarówno psychologiczną, jak i prawną.
 

To, że Pani myśli o synu jako o powodzie, by trwać dalej, pokazuje ogromną siłę. Jednak równie ważne jest, aby Pani czuła się bezpieczna i miała przestrzeń do odbudowania swojego poczucia wartości. Czy mogłaby Pani zastanowić się nad tym, co powiedziałaby Pani bliskiej osobie, gdyby była w Pani sytuacji? Jakie słowa wsparcia i otuchy chciałaby Pani usłyszeć od innych?
 

Istnieją konkretne kroki, które można podjąć w celu uzyskania pomocy. Może Pani zgłosić swoją sytuację do Niebieskiej Linii - to ogólnopolski telefon dla ofiar przemocy domowej, który oferuje wsparcie psychologiczne, prawne oraz wskazówki dotyczące dalszych działań. Możliwe jest również założenie Niebieskiej Karty, czyli procedury interwencyjnej prowadzonej przez policję lub ośrodek pomocy społecznej, która ma na celu ochronę osoby doświadczającej przemocy i zapewnienie jej bezpieczeństwa.
 

Proszę rozważyć, co byłoby pierwszym krokiem w kierunku odzyskania kontroli nad swoim życiem—czy to rozmowa z kimś zaufanym, czy podjęcie decyzji o szukaniu pomocy. Nie jest Pani sama, a sytuacja, w której się Pani znalazła, nie musi trwać. Niech Pani spróbuje uwierzyć, że ma siłę, aby zacząć budować bezpieczniejszą przyszłość dla siebie i swojego dziecka.

Martyna Jarosz
psycholog

7 miesięcy temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Czy hospitalizacja była właściwą decyzją w przypadku myśli samobójczych podopiecznej z dala od domu?

Moja podopieczna z innego miasta zgłosiła mi sms-em, że ma myśli samobójcze. Wezwałam pogotowie, została umieszczona na oddziale psychiatrycznym. Zastanawiam się, czy nie przesadziłam - to nie był jeszcze zamiar samobójstwa. 

Mam wyrzuty sumienia - gdy przypomnę sobie jej łzy i lęk na izbie przyjęć. Czy mogłam szukać pomocy w inny sposób, mniej krzywdzący ją sposób? Czy pobyt na oddziale w sytuacji depresji i związanych z nią myśli samobójczych rzeczywiście trwa długo. Na izbie przyjęć mówiono o tygodniach lub miesiącach, a program wymiany niedługo się kończy - ta osoba (dorosła, ale 18 lat) jest teraz hospitalizowana w nie swoim mieście z dala od rodziny. Gdzie mogę znaleźć wsparcie dla siebie jako opiekuna grupy i dla jej rówieśników. Czy w takich sytuacjach przewiduje się przeniesienie na oddział w miejscu zamieszkania

Witam Wydaje mi się że powinienem iść na terapię, ale jest jedną prxeszkoda... Finansowa, niestac mnie wydać lekko miesięcznie min 400 zł. Gdzie szukać pomocy (nie przez te linie zaufania, bo jakoś przez telefon nie potrafię).
Objawy po pierwszej terapii: Zawroty głowy, nerwy, bóle w klatce - czy to normalne?

Witam, Mam pytanie, które mnie nurtuje od kilku dni: Byłam na pierwszym spotkaniu z psychoterapeutką, po tym spotkaniu prawie codziennie czuję się kiepsko - zawroty głowy, nerwy czuje w całym ciele, ścisk żołądka, bóle w klatce, kiepsko śpię…dziś jest 7 dzień i nadal w ciągu dnia bywa raz lepiej raz gorzej.. do pracy nie chodzę z racji kiepskiego samopoczucia… Czy to jest normalne?? Czy powinnam się martwić?? Czy to powinno trwać tak długo …

Czy psycholog może okłamać pacjenta? Etyka w terapii a metody komunikacji

Czy psycholog ma prawo okłamać pacjenta w celu? Mój partner trafił na tydzień do szpitala psychiatrycznego w związku z traumą, miał tam kilka spotkań z psychologiem. Na jednym ze spotkań psycholog twierdził, że rozmawiał ze mną i powiedziałam mu o czymś (nigdy ze mną nie rozmawiał), po czym pytał partnera o naszą relację - jak nam się układa, czy nie ma w związku toksycznych zachowań (partner sam mi o tym powiedział, ja nie pytałam go o treść spotkań). Jak najbardziej rozumiem zasadność zadawania takich pytań pacjentowi w trakcie terapii, tylko zastanawia mnie czy taka metoda była ze strony psychologa etyczna i czy konieczne było użycie akurat tego sposobu, zwłaszcza w realiach szpitalnych, gdzie nie mamy ze sobą takiego kontaktu jak zazwyczaj i może to prowadzić do nieporozumień. Nie jest to pierwsza taka sytuacja, gdzie każde z nas otrzymało od personelu znacząco różne informacje. To wszystko miało miejsce jakiś czas temu, ale ciekawi mnie czy to są powszechnie stosowane metody, bo zawsze wydawało mi się, że psycholog powinien być z pacjentem szczery żeby terapia była oparta na zaufaniu.

Co może być podobne do objawów spektrum autyzmu?

Robiłem przesiewowe testy na autyzm w internecie i wychodzi, że nie mam autyzmu choć wyniki są na pograniczu(brakuje kilku punktów). Cechy autystyczme które mam: 
-Niechęć do kontaktu wzrokowego 
-Trudności w sytuacjach społecznych, zawieraniu przyjaźni itp. 
-Bycie słabym w sportach 
- Dziwne ruchy ciała(parę osób zwracało mi na to uwagę, choć nie wiem dlaczego) 
-Izolowanie się od ludzi, wolę spędzać czas samemu 
Cechy, których nie mam: 
-brak obsesji, fiksacji 
-brak nadwrażliwości na bodźce, jest wręcz przeciwnie. Mam dużą odporność na ból i potrafię zagłuszyć zmysły uciekając w myśli(tzw. daydreaming) 
- brak powtarzalnych zachowań oraz zainteresowań
 -brak szczerości(chociaż jako nastolatek byłem uznawany za "szczerego aż do bólu", ale jako później przestałem) 
-brak silnego przywiązania do rutyny 
Skoro to nie autyzm to co jeszcze może mi dolegać?

kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!