Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Czy po 3,5-letnich studiach psychologii uzyskasz tytuł psychologa? Wpływ na karierę

RP

Czy po studiach 3,5 letnich z psychologii uzyskuje się tytuł psychologa? Czy z uwagi na krótszy tryb studiów można doświadczyć jakichś przykrych konsekwencji w karierze?
Zdjęcie Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

To zależy. Jeśli 3,5 letni czas studiów wynika z indywidualnego toku studiów (tak jest na kilku uczelniach, które mają taki tryb w ofercie), to jest to ten sam program studiów, tylko realizowany zamiast w 5 lat - w 3,5. Wynika więc bardziej intensywnej pracy studenta. Na dyplomie nie masz informacji o czasie trwania studiów (tak jak nie masz tej informacji w przypadku przedłużania toku czy powtarzania roku)

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Dorota Mucha

Dorota Mucha

Psycholożka
73 odpowiedzi na forum

Dzień dobry, 

tak, otrzymuje się tytuł magistra psychologii. Są to studia dla osób z wyższym wykształceniem, przepisywane są oceny z przedmiotów, które by się powtarzały, ale najlepiej zapytać u źródła, czyli na uczelni :)

 

Wydaje mi się, że nie odczuwane są konsekwencje w karierze.

 

Pozdrawiam serdecznie, 

Dorota Mucha 

Dzień dobry. Jeśli pytanie dotyczy studiów magisterskich z psychologii z transferem ocen (dla magistrów i licencjatów), są one zwykłymi studiami jednolitymi, uczelnia uznaje dorobek naukowy, przepisując część ocen z poprzednich uczelni. 

Różnice programowe są zwykle uzupełniane w toku tych 3,5 czy też 4 lat (w zależności od decyzji uczelni. Dyplom jest dokładnie taki sam, jak na studiach 5-letnich.

Zdjęcie Patrycja Andryszczyk

Patrycja Andryszczyk

Psycholog
11 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

po ukończeniu 3,5-letnich studiów z psychologii uzyskuje się tytuł licencjata, ale nie tytuł psychologa. Aby formalnie zostać psychologiem w Polsce, wymagane jest ukończenie 5-letnich jednolitych studiów magisterskich z psychologii.
 

Skrócony tryb studiowania (licencjat) nie zamyka drogi do kariery, ale może ograniczać dostęp do wielu stanowisk, np. w ochronie zdrowia, edukacji czy terapii – dlatego warto kontynuować naukę na poziomie magisterskim.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Patrycja Andryszczyk 

psycholog 

Zdjęcie Małgorzata Plata

Małgorzata Plata

Psycholog
14 odpowiedzi na forum

Witam serdecznie,

 

Studia psychologiczne trwają 5 lat, kończą się obroną pracy magisterskiej, wówczas uzyskujemy tytuł mgr psychologii z określona specjalnością. Obecnie w parlamencie trwają prace nad ustawą o zawodzie psychologa, w jej projekcie jest podkreślona konieczność ukończenia studiów w pełnym wymiarze., tzn., że studia licencjackie na tym kierunku są niewystarczające. Z kolei czym innym jest ukończenie studiów na kierunku "Psychologia dla magistrów", które są realizowane w trybie indywidualnym, trwają 3,5 roku, w ich trakcie realizowany jest program studiów magisterskich, kończą się obroną pracy magisterskiej, zatem dają one tytuł magistra psychologii.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Małgorzata Plata

Psycholog

 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Dzień dobry,

 

spróbuje odpowiedzieć na pytanie nr. 2. Zawód psychologa i psychoterapeuty to długa droga, ale nie liczy się jej w latach, a w ilości  wysiłku, który został włożony. Ilość teorii, koncepcji jest ogromny, a sama biologia funkcjonowania człowieka jest bardzo duża - trzeba wiele z tego znać, aby móc pomóc drugiemu człowiekowi. Jednak największą pracę dokonuje się przez pracę nad samym sobą.

"Uważam, że wykształcenie intelektualne i zdobywanie informacji mają wiele cennych rezultatów, ale stawanie się terapeutą nie jest jednym z tych rezultatów.” Carl Rogers.

 

Powodzenia!

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Kwetaplex XR i Tegretol CR przy autyzmie atypowym – na co są te leki i czy można je odstawić?
DZIEN DOBRY, kolega stwierdzony ma spektum autyzmu- autyzm atypowy. bierze leki Kwetaplex XR 200 mg i tegretol cr 200. na co to leki ? według ulotek na dwubiegunówkę, czy kiedys z tych leków zejdzie przestanie brac ? ma wahania nastroju. problemu ze snem.
3 odpowiedzi
Czy diagnoza lekkiego upośledzenia umysłowego powinna być powodem do niepokoju i problemów ze snem?
Witam ostatnio zdiagnozowano u mnie lekkie upośledzenie umysłowe moje pytanie brzmi czy mam czym się przejmować nie ukrywam że trochę jestem zaniepokojony nie dopuszczam do sobie myśli że jestem upośledzony miewam przez to problemy z snem, od zawsze widziałem po sobie ze potrzebuje trochę więcej czasu żeby czegoś się nauczyć domyślić z nauką w szkole też jest ciężko ale czy to jest przesłanka żeby wystawiać opinię o upośledzeniu?
4 odpowiedzi
W domu jakoś umiem się uspokoić, ale poza nim, a zwłaszcza w szkole jest gorzej.
Dzień dobry, mam problem, który jest dosyć uciążliwy i chciałabym się go pozbyć. Od dwóch tygodni jestem chora, nie mogłam się wcześniej doleczyć i dopiero teraz mijają mi objawy i przez to nie byłam w szkole. Mimo, że chciałabym wrócić, bo już nudzi mi się chorowanie, to z drugiej strony boję się tego, mam wrażenie, że jak tam wejdę, to się źle poczuję czy zemdleje. Dodatkowo stresuje mnie to ile sprawdzianów i kartkówek mam do nadrobienia. Nie mogę wiecznie siedzieć w domu, ale myślę, że jak wyjdę, to od razu będę czuć się jeszcze gorzej. Nawet jak musiałam pójść do lekarza, to spanikowałam, bo byłam cały tydzień w domu bez przerwy, ale musiałam pójść, bo nie mijała mi choroba. Tak się stresowałam, że jak tylko wyszłam na zewnątrz myślałam, że zaraz zemdleję, ale mimo to praktycznie biegłam do samochodu, więc to chyba nie było osłabienie a stres, który mną wtedy sterował. Nie wiem, co robić by skutecznie się uspokoić w takiej sytuacji, bo nie mogę przecież parę godzin lekcyjnych panikować, bo to zmęczy mnie bardziej niż gdybym cały ten czas spędziła na jakimś sporcie. Owszem, w domu jakoś umiem się uspokoić, ale poza nim, a zwłaszcza w szkole jest gorzej. Siedzę i tworzę scenariusze pt. "Co się może stać, jak wrócę do szkoły" i one dodatkowo mnie dobijają, ale nie wiem, jak powstrzymać myślenie o tym. Postaram się jeszcze do końca tego tygodnia zostać w domu, ale nie wiem, czy to pomoże. Inni dookoła mnie twierdzą, że przesadzam i się dobrze czuję, ale tak nie jest. :(( Od kilku tygodni jestem bardziej zmęczona niż zazwyczaj, z kilkoma przerwami, gdy się niczego nie bałam i żyłam normalnie. Chciałabym już zakończyć takie niepotrzebne stresy i żyć jak dawniej, ale już sama nie daję z tym rady. Chyba warto pójść do jakiegoś specjalisty, ale nie wiem- czy do psychologa, czy od razu do psychiatry? Trochę się stresuję takim spotkaniem, ale myślę, że tego potrzebuję. Najbardziej w tym boję się tego, że psychiatra przepisze mi jakieś leki, które może dodatkowo mnie osłabią. Nie znam się na tym, ale perspektywa brania leków nieco mnie przeraża, wystarczyłaby mi chyba sama terapia, ale może już jest ze mną na tyle poważnie, że bez leków się nie obędzie?
3 odpowiedzi
Dzień dobry. Dzisiaj zmarła mi mama
Dzień dobry. Dzisiaj zmarła mi mama , którą bardzo kochałem i dopiero dzisiaj zrozumiałem, że nie czuję smutku. W ogóle, nie potrafię płakać, zamiast tego siedzę cały czerwony i boli mnie głowa. Jakieś 15 lat temu za dzieciaka, gdy zmarła mi babcia to czułem się tak samo, gdy wszyscy płakali, ja siedziałem tak jakby nieobecny, chociaż będąc bardzo mały pamiętam, że płakałem. Nie wiem, co jest ze mną nie tak. Czy da się to naprawić?
3 odpowiedzi
Witam. Mam 32 lata mój mąż 39
Witam. Mam 32 lata mój mąż 39, jesteśmy, że sobą od 10 lat, w małżeństwie od 6, ogólnie nasze życie było cudowne, pokochał moje dziecko, jak swoje, traktuje jak nie jeden prawdziwy ojciec, w małżeństwie zaczęło nam się psuć już właśnie po ślubie. Zaczęło się ze mąż zaczął wyjeżdżać w delegacje , i przyłapałam męża, że ogląda filmy porno, nasze pożycie jest naprawdę głęboko rozwijane i nie możemy sobie zarzucić rutyny czy nudy w łóżku. Nie mogę sobie poradzić, dlaczego akurat na wyjazdach, ogląda, kiedy jest w domu nawet 2 tygodnie, nie ogląda filmów, tłumaczy, że po prostu lubi, że nie podniecają go te kobiety. Moje myślenie oczywiście było, nie potrafię go zaspokoić itd., nasze pożycie jest dalej Ok, ale trochę się zamknęłam w sobie podczas ciągle myślę, czy on myśli o nich w tej chwili, jak kocha się ze mną itd.... Czy to jest coś nie tak, że mną?
1 odpowiedź
Czy to normalne, ze nie lubie ludzi i meczy mnie kontakt z innymi? Unikanie znajomych i relacji
Witam. Mam do państwa pytanie, ewentualnie liczę na jakieś rady, nie wiem czy da się zmienić coś w tej sprawie. Czy to możliwe, że ja po prostu nie lubię ludzi? Całe życie myślałem, że po prostu się boję i dlatego nie lubię nawiązywać nowych znajomości i po części tak było. Teraz stwierdzam, że może po prostu nie lubię towarzystwa innych osób, owszem lubię raz na jakiś czas z kimś pogadać, spotkać się, ale po prostu męczy mnie to na dłuższą metę. Podam pare przykładów moich dziwnych zachowań: -Nie chciałem jeździć z moim kolegą autobusem i w głębi duszy cieszyłem się kiedy mieliśmy inne godziny zajęć, bo nie musiałem się z nim widywać i rozmawiać -Często jak ktoś znajomy mnie woła udaję, że tego nie słyszę (zawsze mam ze sobą słuchawki) -Kiedy jadę z kimś znajomym autobusem czy innym środkiem transportu, po prostu udaję, że go nie widzę i w głębi duszy modlę się, że on naprawdę mnie nie widział, bo nie chcę z nim rozmawiać -W szkole ktoś coś do mnie mówi, a ja odpowiadam na odwal się, tłumaczę się przemęczeniem I mógłbym tak wymieniać bez końca. Oczywiście nie okazuję nikomu w prost jakiejś pogardy, ale po prostu cieszy mnie to jak nie muszę się z nikim jakoś widywać i rozmawiać na nie wiadomo jak obszerne tematy. Czy da się coś zrobić w tym temacie czy po prostu ja już taki jestem?
11 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: dwie osoby budują most z desek między skałami

Aspołeczność – przyczyny, objawy i sposoby leczenia

Aspołeczność objawia się trudnościami w nawiązywaniu kontaktów, unikaniem interakcji społecznych, brakiem empatii czy lekceważeniem norm. Zrozumienie jej przyczyn pomaga znaleźć odpowiednie wsparcie i poprawić jakość życia.