Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy po 3,5-letnich studiach psychologii uzyskasz tytuł psychologa? Wpływ na karierę

Czy po studiach 3,5 letnich z psychologii uzyskuje się tytuł psychologa? Czy z uwagi na krótszy tryb studiów można doświadczyć jakichś przykrych konsekwencji w karierze?
User Forum

RP

8 miesięcy temu
Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

To zależy. Jeśli 3,5 letni czas studiów wynika z indywidualnego toku studiów (tak jest na kilku uczelniach, które mają taki tryb w ofercie), to jest to ten sam program studiów, tylko realizowany zamiast w 5 lat - w 3,5. Wynika więc bardziej intensywnej pracy studenta. Na dyplomie nie masz informacji o czasie trwania studiów (tak jak nie masz tej informacji w przypadku przedłużania toku czy powtarzania roku)

8 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Dorota Mucha

Dorota Mucha

Dzień dobry, 

tak, otrzymuje się tytuł magistra psychologii. Są to studia dla osób z wyższym wykształceniem, przepisywane są oceny z przedmiotów, które by się powtarzały, ale najlepiej zapytać u źródła, czyli na uczelni :)

 

Wydaje mi się, że nie odczuwane są konsekwencje w karierze.

 

Pozdrawiam serdecznie, 

Dorota Mucha 

8 miesięcy temu
Adam Gruźlewski

Adam Gruźlewski

Dzień dobry. Jeśli pytanie dotyczy studiów magisterskich z psychologii z transferem ocen (dla magistrów i licencjatów), są one zwykłymi studiami jednolitymi, uczelnia uznaje dorobek naukowy, przepisując część ocen z poprzednich uczelni. 

Różnice programowe są zwykle uzupełniane w toku tych 3,5 czy też 4 lat (w zależności od decyzji uczelni. Dyplom jest dokładnie taki sam, jak na studiach 5-letnich.

8 miesięcy temu
Patrycja Andryszczyk

Patrycja Andryszczyk

Dzień dobry,

 

po ukończeniu 3,5-letnich studiów z psychologii uzyskuje się tytuł licencjata, ale nie tytuł psychologa. Aby formalnie zostać psychologiem w Polsce, wymagane jest ukończenie 5-letnich jednolitych studiów magisterskich z psychologii.
 

Skrócony tryb studiowania (licencjat) nie zamyka drogi do kariery, ale może ograniczać dostęp do wielu stanowisk, np. w ochronie zdrowia, edukacji czy terapii – dlatego warto kontynuować naukę na poziomie magisterskim.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Patrycja Andryszczyk 

psycholog 

mniej niż godzinę temu
Małgorzata Plata

Małgorzata Plata

Witam serdecznie,

 

Studia psychologiczne trwają 5 lat, kończą się obroną pracy magisterskiej, wówczas uzyskujemy tytuł mgr psychologii z określona specjalnością. Obecnie w parlamencie trwają prace nad ustawą o zawodzie psychologa, w jej projekcie jest podkreślona konieczność ukończenia studiów w pełnym wymiarze., tzn., że studia licencjackie na tym kierunku są niewystarczające. Z kolei czym innym jest ukończenie studiów na kierunku "Psychologia dla magistrów", które są realizowane w trybie indywidualnym, trwają 3,5 roku, w ich trakcie realizowany jest program studiów magisterskich, kończą się obroną pracy magisterskiej, zatem dają one tytuł magistra psychologii.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Małgorzata Plata

Psycholog

 

8 miesięcy temu
Tomasz Pisula

Tomasz Pisula

Dzień dobry,

 

spróbuje odpowiedzieć na pytanie nr. 2. Zawód psychologa i psychoterapeuty to długa droga, ale nie liczy się jej w latach, a w ilości  wysiłku, który został włożony. Ilość teorii, koncepcji jest ogromny, a sama biologia funkcjonowania człowieka jest bardzo duża - trzeba wiele z tego znać, aby móc pomóc drugiemu człowiekowi. Jednak największą pracę dokonuje się przez pracę nad samym sobą.

"Uważam, że wykształcenie intelektualne i zdobywanie informacji mają wiele cennych rezultatów, ale stawanie się terapeutą nie jest jednym z tych rezultatów.” Carl Rogers.

 

Powodzenia!

mniej niż godzinę temu

Zobacz podobne

Czuję się czasem, jakbym była w innym czasie swojego życia niż jestem aktualnie
Czuję się czasem, jakbym była w innym czasie swojego życia niż jestem aktualnie, czuje inny klimat życia, inne postrzeganie, inne odczucia z jakiegoś roku i czuję się przetransportowana. Wtedy gubię siebie. Nie wiem, jak mam coś postrzegać, jak mam znowu być sobą... i jak znowu tak samo postrzegać życie. To się pojawia w różnych momentach w ciągu dnia, nawet gdy nie myślę o jakiejś sytuacji... co robić?
Bardzo często brakuje mi kar cielesnych z dzieciństwa.
Witam, tak w ogromnym skrócie. Jestem Emil, mam 31 lat, 47kg wagi, szczupły, drobny i ciągle wyglądam jak dzieciak..... Często czuje się jak dorosły dzieciak.... Jestem DDA, po adopcji, z deszczu pod rynnę wpadłem w kwestii kar fizycznych w dzieciństwie, a teraz sam potrzebuje pomocy. Bardzo często brakuje mi kar cielesnych z dzieciństwa. Jak coś przeskrobie, odwale jakąś akcję typu mandat punkty karne, niedotrzymanie słowa obiecanego. To często się obwiniam, dręczę, i te myśli, że ktoś w końcu powinien mnie ogarnąć i dać mi porządne lanie na kolanie. Czuję, że tego bardzo potrzebuje i że to by mi pomogło. Nie jest to tło erotyczno seksualne. Traktuje to jako forma mojej dyscypliny, kary prostowania mnie. Proszę szczerze o pomoc.
Nie utrzymałem się w żadnej terapii, bo zamiast uzyskać pomoc w pracy nad swoimi wielkimi wadami i błędami, które w sposób uzasadniony niszczyły mi życie, słyszałem, że te wady wcale nie są takie wielkie i moja postawa jest subiektywna.
Dzień dobry, skąd bierze się postawa wszechstronnej akceptacji niedoskonałości pacjentów wśród terapeutów? Od dawna zauważam, że znaczna większość psychoterapeutów bagatelizuje wady pacjentów, "słodzi" im, zachęca ich do myślenia bardzo życzeniowego na swój temat i obniżenia wymagań wobec siebie do absolutnego minimum. Przykłady, jakie zaobserwowałem, to: "Masz słabe wykształcenie? To świetnie, wielu polityków i noblistów ma wykształcenie podstawowe, a do tego wykształcenie dzisiaj nic nie znaczy. Einstein też był słaby w szkole", "Ważysz za dużo? Mężczyznom podobają się bardzo krągłe kobiety, masz piękne kształty!", "Jesteś zwalniany z każdej pracy z uzasadnionych, bardzo racjonalnych powodów, niewynikających absolutnie z patologii czy złośliwości? Na pewno się na Ciebie uwzięli, to o nich świadczy, jeśli ktoś kogoś krytykuje, to ma przede wszystkim problem ze sobą, a TY jesteś na pewno bardzo inteligentny!", "Profesor Cię skrytykował, bo jesteś zagorzałym antyszczepionkowcem i swoją antynaukową postawą możesz szkodzić innym? "Co z tego, jeśli ktoś kogoś krytykuje, to o nim świadczy, a nie o Tobie, a tak w ogóle to profesorowie zostają profesorami tylko dlatego, że kolega trzyma ich na uczelni", "Osoba dorosła robi ogromne błędy ortograficzne? Jak możesz ją oceniać, może mieć dysleksję!" Zgodnie z tą logiką dysleksję miałaby w takim razie połowa naszego społeczeństwa, bo właśnie tyle osób robi błędy, a to raczej nie jest możliwe. Rozumiem, że są osoby, które mają wobec siebie zbyt wysokie wymagania, ale psychologowie i psychoterapeuci zdecydowanie przesadzają z zachęcaniem pacjentów do obniżania wymagań wobec siebie. Moim zdaniem taka postawa może być szkodliwa. Na przykład osoba, która usłyszy, że wykształcenie zawodowe jest super, a wykształcenie nie świadczy o człowieku, zrezygnuje z jakiegokolwiek kształcenia się, a to może doprowadzić ją do chronicznego bezrobocia! Dlaczego Państwo tak robią, są Państwo autorytetami! Uważam, że postawa akceptacji wszelkich niedoskonałości zdecydowanie poszła za daleko. Z tego powodu ja nigdy nie utrzymałem się w żadnej terapii, bo zamiast uzyskać pomoc w pracy nad swoimi wielkimi wadami i błędami, które w sposób uzasadniony niszczyły mi życie, słyszałem, że te wady wcale nie są takie wielkie i moja postawa jest subiektywna. Według mnie nie wszystko w życiu jest subiektywne. Istnieją osoby, których opinie są dalsze od prawdy niż inne (np. antyszczepionkowcy). Istnieją osoby gorzej wykształcone, a wykształcenie podstawowe jest obiektywnie gorsze. Istnieją osoby, które są nieukami - przykład ogromnych błędów ortograficznych. Uważam, że to, co mówię, jest zasadną krytyką terapeutów.
Ile powinna trwać pierwsza konsultacja psychologiczna? Wybór między 30 a 50 minutami
Zapisując się na pierwszą konsultację do psychologa Pani z rejestracji zadała pytanie czy chce konsultację 30 min czy 50 min? Ile powinna trwać pierwsza konsylultacja psychologiczna?
Od jakiegoś czasu szukam sobie psychoterapeuty, sam studiuję psychologię i najbliżej mi do podejścia psychodynamicznego, jednak nie jestem pewien czy właśnie taka forma terapii najbardziej by mi pomogła. Jestem osobą homoseksualną z nieprzepracowanymi problemami tożsamościowymi, dodatkowo zostały u mnie zdiagnozowane DDA, dystymia i uzależnienie od substancji psychoaktywnych. Jaka terapia byłaby najlepsza w moim przypadku, bądź czym powinienem kierować się przy wyborze?
prokrastynacja

Prokrastynacja – jak skutecznie sobie z nią radzić?

Odkładasz ważne zadania, choć wiesz, jak są istotne? Powodem może być prokrastynacja. Dowiedz się, czym jest, jakie są jej przyczyny i skutki oraz jak z nią walczyć. Poznaj strategie, które pomogą Ci ją pokonać i zwiększyć produktywność!