
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Mój partner jest...
Mój partner jest antyszczepionkowcem, ciągle siedzi na telefonie
Shanti
Monika Wojnarowska

Zobacz podobne
Cześć, piszę tutaj, bo czuję się kompletnie zagubiona i nie wiem, co dalej robić. Chciałabym poprosić Was o spojrzenie z boku i jakąś radę. Nasza najlepsza przyjaciółka, z którą znamy się i przyjaźnimy od 15 lat, z dnia na dzień całkowicie zerwała kontakt. Jeszcze niedawno rozmawiałyśmy normalnie, a potem nagle cisza. Nie odpisuje na wiadomości, nie odbiera telefonu, nawet nie odczytuje tego, co piszę. Jednocześnie widzę, że jest aktywna w mediach społecznościowych, więc wiem, że żyje i korzysta z telefonu. Zaniepokojona próbowałam skontaktować się z jej rodziną. a teraz nikt mi nie odpowiada. Mam im za złe, bo mogliby chociaż dać znać, że przyjaciółka potrzebuje czasu albo że mamy już się nie odzywać. Mam wrażenie (choć nie mam na to dowodów), że mogła poprosić rodzinę, żeby nie odpisywali na moje wiadomości. To wszystko bardzo mnie martwi i boli. Nie wiem, co mam myśleć. Z jednej strony boję się, że wydarzyło się coś złego w jej życiu i że cierpi, a ja nie mam jak jej pomóc. Z drugiej strony w głowie pojawiają się myśli, że może ktoś złamał jej serce, może przeżywa coś, o czym nie potrafi lub nie chce mówić. A czasem nachodzi mnie jeszcze gorsza myśl, że może stwierdziła, iż nie jesteśmy już dla niej ważne, że coś jej we mnie nie pasowało i po prostu postanowiła się odciąć, bez słowa wyjaśnienia. Najbardziej boli mnie ta niewiedza. Przyjaźniłyśmy się tyle lat, przeszłyśmy razem naprawdę dużo i trudno mi pogodzić się z tym, że ktoś, kto był tak blisko, może nagle zniknąć bez żadnego wyjaśnienia. Czuję bezsilność, smutek, złość, a jednocześnie ogromną troskę o nią. Nie wiem, czy powinnam dalej próbować się kontaktować, czy dać jej całkowitą przestrzeń. Nie wiem też, jak poradzić sobie z lękiem, że być może dzieje się coś poważnego, a ja stoję z boku i nic nie mogę zrobić.
Coraz częściej zastanawiam się, skąd te trudności w utrzymywaniu zdrowej relacji z moim partnerem.
On wydaje się całkowicie skupiony na sobie, a rozmowy z nim to jak monologi o jego sukcesach czy problemach.
Czuję, że jestem dla niego przezroczysta, co nie pomaga mi w poczuciu własnej wartości. Myślę, czy to wszystko to wynik w związku z osobą, która chyba ma zaburzenia osobowości.
Czy ktoś mógłby mi poradzić, jak podejść do tej sytuacji? Czuję się jak w pułapce, bo nie zawsze wiem, co robić, żeby nie pogłębiać problemów. Bardzo zależy mi na tym, żeby wiedzieć, czy jest szansa naprawić nasz związek i jak mogłabym wspierać partnera, dbając jednocześnie o siebie. Będę wdzięczna za każdą wskazówkę.
