Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Związek na odległość, ultimatum partnera i poczucie bezradności - co robić?

Witam. Jestem mamą dwóch synów po przejściach i obecnie jestem z partnerem w związku na odległość. On zaprasza mnie do siebie z dziećmi na wakacje, by choć na tydzień do niego polecieć. Mieszka i pracuje za granicą, ja jestem w Polsce. Dodam, że ja nie pracuję, mieszkam na wsi i bardzo źle się z tym czuje, że on miałby za wszystko płacić. Gdy odmówiłam wyjazdu, on stawia sprawę jasno, jeśli nie przylecimy to między nami koniec. To tylko utwierdza mnie, że on mnie wcale nie kocha, stawiając mi ultimatum. Po prostu on nie rozumie tego, jakie to dla mnie jest trudne. Wiele przeszłam w poprzednich związkach i nie chce nic od obecnego partnera. Nie chce, by później było mi coś wypominane, jak miałam w poprzednich relacjach, czuję się z tym bardzo źle. Gdy tylko coś jest nie po jego myśli, od razu się oburza na mnie i pisze mi przykre słowa, obwiniając mnie, że to mi nie zależy i w ogóle. Nie wiem, co mam robić, ogólnie jestem strasznie załamana, wszystko mnie przytłacza. Nie widzę sensu życia, mam okropne myśli i często łapie doła ,płacze o różnych porach dnia … Bardzo proszę o jakąś poradę. Nie mam nawet z kim porozmawiać o tym wszystkim kogoś się poradzić😢

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry,

 

Bardzo współczuję Pani tej sytuacji — to ogromny ciężar, kiedy czuje się Pani samotna, niezrozumiana i postawiona przed ultimatum. Lęk i niepewność, które Pani odczuwa, są całkowicie zrozumiałe, zwłaszcza po trudnych doświadczeniach z przeszłości. To naturalne, że chce się Pani chronić siebie i dzieci.

 

Zachowanie partnera — naciski, obrażanie się, brak empatii — nie świadczą o trosce, lecz o braku zrozumienia. W zdrowej relacji powinno być miejsce na rozmowę, a nie przymus i presję.

 

Płacz, przytłoczenie i złe myśli to nie słabość. To sygnał, że Pani granice zostały przekroczone i bardzo potrzebuje Pani wsparcia. Proszę nie zostawać z tym sama — rozmowa z psychologiem mogłaby być bezpiecznym miejscem, by wszystko uporządkować, poczuć się zrozumianą i zastanowić się, co dalej.

 

Życzę Pani wszystkiego dobrego,

Justyna Bejmert

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

To, co opisujesz, jest ogromnie obciążające. Masz prawo czuć się zagubiona i przytłoczona. Stawianie ultimatum i brak empatii ze strony partnera nie świadczą o zdrowej, wspierającej relacji. Twój niepokój, że historia może się powtórzyć, jest zrozumiały — doświadczona przemoc emocjonalna zostawia ślad, a Twoja ostrożność to objaw siły, nie słabości.
 

Warto, byś teraz skupiła się na sobie i na tym, co Ty czujesz, czego Ty potrzebujesz, nie co partner chce wymusić. A jeśli myśli stają się przytłaczające, nie zostawaj z tym sama — skontaktuj się z psychologiem, telefonem zaufania lub grupą wsparcia. To nie wstyd prosić o pomoc. Jesteś ważna, zasługujesz na szacunek i spokój.

Karolina Bobrowska

Karolina Bobrowska

Dzień dobry,


To, że czuje się Pani załamana, ma negatywne myśli i często płacze, to sygnały, że potrzebuje Pani pomocy i wsparcia. Jeśli nie ma Pani w swoim otoczeniu nikogo, komu mogłaby Pani zaufać i z kim mogłaby Pani porozmawiać - z rodziny, przyjaciół, czy znajomych - to bardzo ważne jest, aby sięgnęła Pani po pomoc profesjonalną. Spotkanie z psychologiem czy nawet telefon zaufania mogą dać Pani przestrzeń, gdzie poczuje się Pani bezpiecznie, gdzie wysłuchają Panią bez oceniania i pomogą znaleźć sposób na poradzenie sobie z tym, co Panią przytłacza. Nie musi Pani przez to przechodzić sama.


Proszę pamiętać, że Pani uczucia są ważne i zasługuje Pani na to, by ktoś Panią wsparł i pomógł zobaczyć, jakie jest wyjście z tej sytuacji. Jeśli ma Pani trudności, to nie znak słabości, tylko sygnał, że czas zadbać o siebie i poszukać pomocy.

 

Pozdrawiam serdecznie

Karolina Bobrowska
psycholog

Magdalena Pardo

Magdalena Pardo

Dzień dobry Angela,

w związku z sytuacją, którą opisujesz masz pełne prawo do emocji, które przeżywasz. Zostałaś postawiona w sytuacji, w której nie zostały uwzględnione Twoje potrzeby. Ultimatum postawione przez Twojego partnera pozbawione jest zrozumienia i empatii - coś, na co zdecydowanie zasługujesz, zwłaszcza w relacji partnerskiej! 

Z pewnością w tej sytuacji udałoby się wypracować złoty środek, rozwiązanie, które byłoby odpowiednie dla obydwu stron. Tak się jednak nie stało, więc teraz jest moment na to, abyś zaopiekowała się sobą i przyjrzała się swoim emocjom - bez oceniania, z troską i uważnością. 

Poczucie przytłoczenia, lęku i bezsensu nie są oznaką Twojej słabości. To sygnał "moje potrzeby nie zostały zaspokojone, zaś granice - przekroczone". Na tej podstawie możesz zastanowić się, czego potrzebujesz od relacji partnerskiej, czego nie otrzymujesz, jak chciałabyś, aby ta relacja wyglądała. 

Jakie potrzeby nie zostały zaspokojone w związku z tą sytuacją? Czego teraz najbardziej potrzebujesz? Kto może być osobą, która mogłaby Cię wysłuchać i wesprzeć (jeżeli partner nie wykazuje wspierającej postawy)? 

To pytania warte zadania samej sobie. Nie jesteś winna tej sytuacji, a oburzanie się Twojego partnera oraz obwinianie nie są postawą wspierającą. Jeżeli tak jak piszesz, nie masz z kim porozmawiać o tym wszystkim, nie wahaj się sięgnąć po pomoc specjalisty. Warto, abyś zadbała teraz o swój środek i zaopiekowała się tym, co tego wymaga. Warto porozmawiać o tym, czego doświadczasz z psychologiem. Nie musisz zostawać z tym wszystkim sama. 

 

Pozdrawiam,

Magdalena Pardo

psycholożka

 

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Załamanie po zerwaniu przyjaźni z prezes miesięcznika naukowego - jak sobie radzić?

Witam...pozostaję załamana i w szoku. 

Jestem pisarką (20 książek na tematy duchowe, naukowe, międzynarodowe targi książki). Zaprzyjaźniłam się z panią prezes miesięcznika naukowego, w którym publikowano moje teksty. Przyjaźń trwała kilka lat. Wzajemnie wysyłałyśmy sobie listy i czasem drobne upominki. Ostatni list I upominek wysłałam latem, ale ona kazała przez swojego pracownika odpisać mi, że wyjechała i dziękuję za to, co przysłałam. W grudniu wysłałam moją piękną 20tą księgę z dedykacją. Nie odpisała na życzenia świąteczne i nie podziękowała...dotąd milczy. 

Proszę o podpowiedź i pomoc. Czuję się jak kopnięty, niepotrzebny przedmiot...być może padłam ofiarą intrygi i nie mam szans się obronić Doris

Intymność i seks u osób w spektrum autyzmu – spontaniczność i "ostry seks"
DZIEN DOBRY, Jak wygladaja zblizenia intymne u osób w spectrum autyzmu- czy można liczyć na spontaniczność ? i tzn "ostry sex"
Nastolatka zmęczona życiem, szkołą i konfliktami w rodzinie oraz z przyjaciółką – myśli samobójcze i brak wsparcia w szukaniu pomocy
Tak bardzo mam wszystkiego dość i nie mam ochoty żyć dalej, jestem zmęczona szkołą wracam do domu i nie mam siły na nic, nie chce mi się sprzątać w pokoju ale pomagam mamie, nie chce mi się uczyć, jestem uzależniona od telefonu czuje się z tym bardzo źle ale nie umiem inaczej.. moja była przyjaciółka stara się żeby naszarealacja była taka jak kiedyś, nie wiem jak to powiedzieć ale bardzo jestem do niej zdystansowana, nie lubię jej, ona nie angażowała się w naszą przyjaźń na palcach jednej ręki mogę policzyć ile zaproponowała spotkań , w szkole próbuje do mnie gadać ale odpowiadam krótko albo przytakuje i uśmiecham się, nie widzi tego że nie chce z nią rozmawiać, chciałam powiedzieć jej co o tym wszystkim myślę ale moja mama powiedziała że lepiej nie bo w szkole będzie bardzo niezręcznie po tym. Mam super relacje z mamą ale czasami mnie ignoruje albo to co mówię np. mówię jej o czymś a mama to ignoruje ale jak powiem o tym drugi raz ale przy większym gronie to jest duża szansa że coś odpowie albo odwrót, ignoruje mnie przy innych. Relacja z moja młodsza siostra bardzo mnie wkurza i dołuje, jest bardzo nie miła ale mama tego nie widzi ALE gdy na jestem nie miła bo wcześniej coś złego powiedziała to mama zwraca mi uwagę i mówi że jestem dla niej niemiła i powinnam sie poprawić... Kiedy ja próbuję, proszę mi uwierzyć że naprawdę chce ale ja nie umiem kiedy ona robi coś niemiłego. Czuje się bardzo źle psychicznie ,czuję pustkę i samotność , moje myśli gnębią mnie i czasami mam myśli o popełnieniu samobójstwa a tego bardzo nie chce. Chciałam pójść do psychologa, powiedziałam mamie ale temat ucichł i poszedł w niepamięć , moja mama boi się psychologa i opinie innych na wsi,,co powiedzą ludzie jeśli dowiedzą się że chodzisz do psychologa ? Pomyślała że jesteś walnięta a ja ze nie umiem wybierać dzieci i wgl patologia"coś w tym stylu, szukałam czegoś online ale nie znalazłam , na telefon zaufania nie potrafię zadzwonić bo to temat wrażliwe i płacze a wtedy.gardło.mnie.boli
Jak zrozumieć reakcję chłopaka na romantyczny przekaz i co może kryć takie zachowanie

Wysłałam chłopakowi tik toka z tekstem "I ta świadomość kiedy nie chcesz juz innych ramion, innych ust, innych slow, innych snów. Ta pewność ze nie chcesz juz innego uśmiechu o poranku". On skomentował ten filmik słowami "Z Toba się tak nie da". Czulam się zmieszana i nie ukrywam ze zabolala mnie ta wiadomość, nie spodziewslam się takiej reakcji. Co może kryć się pod tą wiadomością? Zapytałam go czemu tak uważa, ale nie odpisal 

Zbyt mocno dynamiczny związek - jesteśmy wobec siebie wrodzy, jednak nie potrafimy się rozstać, bo łączy nas więź i miłość. Co robić?
Nasz - ponieważ piszemy tę wiadomość we dwoje, ja oraz mój były partner- problem jest inny, niż te i których słyszy się na codzień. Mianowicie : Będąc razem - niszczymy siebie psychicznie, odpychamy od siebie wzajemnie, próbujemy górować jeden nad drugim, w skrócie nie potrafimy się dogadać. Oczywiście nie jest tak na codzień, ale często, średnio 2x tygodniowo. I to były kłótnie na zasadzie wypominania wszystkiego, co się dało. Dochodziły kłamstwa dwóch stron. I teraz paradoks - rozstajemy się od 2 lat, zawsze po 1-2-3 miesiącach wracamy do siebie szczęśliwi. Płaczemy za sobą, tęsknimy. Generalnie łączy nas niesamowicie magiczna więź. Nieważne, ile złego wyrządza druga strona - nie potrafimy się przestać kochać, nie potrafimy się rozstać, nie potrafimy o sobie zapomnieć. Śmiejemy się, że jesteśmy na siebie skazani do końca życia. Aktualnie dojrzeliśmy do tego, aby do siebie nie wracać. Jednak... Podczas ostatniego rozstania wydarzyło się dużo złego, granice oby stron zostały przekroczone. A mimo to nadal się spotykamy po prostu 3 miesiącach, zachowujemy jak para. Jednakowoż podkreślamy sobie wzajemnie, że podjęliśmy słuszną decyzję. Nie potrafimy zerwać kontaktu, relacji. Teraz jest inaczej.... Rozmawiamy intymnie na temat tego, co nas bolało, analizujemy wiele sytuacji wspólnie - bez kłótni. Być może dlatego, że nie mamy wobec siebie oczekiwań? Nie wiem.... Co może być powodem tak silnej relacji, z której żadna ze stron nie chce zrezygnować? Doszliśmy od wniosku, że nawet, gdy druga strona się z kimś zwiąże - chcemy nadal mieć kontakt. Co robić? Jesteśmy na etapie kończenia wszystkiego w sposób taki, że jedziemy ostatni raz w nasze miejsce, aby spędzić upojną noc razem, bez hamulców, powtarzamy wiele czynności podkreślając, że to ostatni raz. Takie pożegnanie? Z perspektywy drugiego człowieka to wydaje się być chore.
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.