Left ArrowWstecz

Porzucenie przez narzeczonego a jego możliwy kryzys emocjonalny - jak zrozumieć i radzić sobie?

Mam problem. Rozstałam się nagle z narzeczonym – w sumie to on mnie porzucił. Najpierw stwierdził, że chyba ma depresję. Gdy chciałam, żeby porozmawiał ze mną, nie chciał, a zamiast tego wysłał mi filmik z osobą, która mówiła, że jest ciągle smutna.

Do mojej mamy napisał, że czuje się dobrze sam ze sobą i że odczuwa brak radości z życia. Nagle przestał chcieć wsparcia. Zrobiliśmy oficjalne pożegnanie. A teraz mamy kontakt i nawet z jego strony pojawia się chęć spotkań.

Kiedy powiedziałam, że jest to dla mnie niezrozumiałe – skoro twierdzi, że chce być sam – i uznałam, że moje życie go nie interesuje, stwierdził, że nic go nie interesuje. Zaczęliśmy pisać i zapytałam go, czy jest szczęśliwy. Odpowiedział, że tak, że chce być całe życie sam. Gdy zapytałam o możliwość ponownego związku ze mną w przyszłości, powiedział, że tego nie widzi i że w ogóle niczego nie widzi.

Powiedziałam mu, że czuję się oszukana – że to, co pisał do mojej mamy, okazało się nieprawdą. Odpowiedział, że to nie jest nieprawda, ale nie chce o tym pisać.

Wiem, że muszę zadbać o siebie i staram się to robić, ale chciałabym zrozumieć, czy takie zachowania są normalne u osób przeżywających kryzys.

User Forum

Narzeczony

9 miesięcy temu
Anna Tecław

Anna Tecław

To, co Pani przeżywa, jest bardzo bolesne i trudne do poukładania. Z jednej strony została Pani sama, a z drugiej nadal pojawiają się sygnały kontaktu ze strony narzeczonego, co naturalnie rodzi wątpliwości, nadzieję i poczucie chaosu. Z opisu wynika, że narzeczony przeżywa kryzys emocjonalny. Zmienne komunikaty są dość typowe, gdy ktoś zmaga się z obniżonym nastrojem czy poczuciem pustki. Osoba w takim stanie często sama nie wie, czego chce, dlatego mówi raz jedno, raz drugie. To nie jest celowa manipulacja, tylko bardziej odzwierciedlenie wewnętrznego zagubienia.

 

Ważne, że widzi Pani, iż w tym wszystkim trzeba zadbać o siebie. To naprawdę kluczowe, bo angażowanie się w próby zrozumienia czy próbowanie wyciągnięcia go może tylko pogłębiać Pani cierpienie, szczególnie jeśli on sam nie chce wchodzić w proces zmiany czy szukania pomocy.

Pani nie ma wpływu na to, co się z nim dzieje, ale ma Pani wpływ na swoje granice. Ważne, by obserwować, na ile kontakt z nim Panią rani, a na ile daje Pani cokolwiek dobrego. I w oparciu o to decydować, ile przestrzeni dla niego zostawia Pani w swoim życiu.


Życzę Pani dużo spokoju. 
Pozdrawiam, 

Anna Tecław

Psycholog 

 

9 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry,

z tego, co Pani opisuje wynika, że partner może doświadczać kryzysu emocjonalnego. Stąd też ta zmienność i sprzeczne sygnały. To wszystko może powodować w Pani uczucie zagubienia, co zupełnie naturalne. To bardzo dobrze, że myśli Pani teraz o sobie i chce Pani o siebie zadbać. To obszar, na który ma Pani wpływ - w przeciwieństwie do zachowania partnera. Warto rozważyć także wsparcie psychologa lub psychoterapeuty dla samej siebie, by uporządkować myśli.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Bejmert 

Psycholog 

9 miesięcy temu
Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Dzień dobry 

dyża znienność komunikatów byłego partnera może świadczyć o przeżywanym kryzysie emocjonalnym. Domyślam się, że cała sytuacja jest dla Pani trudna i raniącą. Nie może Pani jednak brać odpowiedzialności, za jego kryzysy i niezdecydowanie. Dobrze, że ma Pani świadomość, że trzeba w tej sytuacji zadbać o siebie,  w tym o swoje granice. Do Pani decyzji należy więc czy godzi się Pani na kontakt i niestabilną sytuację, czy oczekuje Pani czegoś innego.

 

Pozdrawiam serdecznie

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Paycholog

9 miesięcy temu
Karolina Walczyk

Karolina Walczyk

Rozumiem, że ta sytuacja jest dla Ciebie bardzo trudna i pełna sprzecznych sygnałów ze strony byłego narzeczonego. U osób przeżywających kryzys emocjonalny takie zachowania: wycofywanie się, zmienność w deklaracjach, raz szukanie kontaktu, a raz odrzucanie wsparcia, niestety często się pojawiają. Masz prawo czuć się zraniona i oszukana, bo jego komunikaty są niespójne i trudno Ci się w nich odnaleźć. Warto jednak pamiętać, że jeśli faktycznie zmaga się z depresją, sam musi zdecydować o szukaniu pomocy. Ty nie masz wpływu na jego leczenie, ale możesz zadbać o siebie: o swoje emocje, poczucie bezpieczeństwa i równowagę po rozstaniu. 

Serdecznie pozdrawiam,
Karolina Walczyk
Psycholog, Psychoterapeuta

9 miesięcy temu
Beata Romanowska

Beata Romanowska

Dzień dobry 

Sytuacja, która Pani przeżywa jest bolesna i trudna – szczególnie przez  sygnały sprzeczne ze strony byłego narzeczonego. U osób, które przezywają kryzys emocjonalny mogą pojawiać się objawy m.in.: uczucie przytłoczenia, bezradności, braku kontroli nad sytuacją, trudności z podejmowanie decyzji. Ma Pani prawo czuć się zraniona i zdezorientowana. Jeśli rzeczywiście Pani były narzeczony zmaga się z depresją, to on sam musi zdecydować o szukaniu pomocy. Pani nie ma wpływu na jego wybory, ale ważne jest też poszukanie dla siebie wsparcia, które pozwoli Pani poznać i zadbać o siebie.

 

 

Beata Romanowska

Psycholog, Psychoterapeuta  

9 miesięcy temu
Magdalena Nowakowska

Magdalena Nowakowska

Dzień dobry,

Widzę, że to dla Pani bardzo trudna i emocjonalnie niejednoznaczna sytuacja. Zachowania opisywane u byłego partnera mogą wskazywać na przeżywanie kryzysu psychicznego bądź epizodu depresyjnego, trudność z kontaktem z własnymi emocjami. Jednak Pani również jest w tym wszystkim i ma Pani pełne prawo do złości i żalu.

Może Pani być wsparciem jednak decyzja o poszukaniu pomocy i leczeniu leży po stronie byłego partnera.

 

Pozdrawiam serdecznie

9 miesięcy temu

Zobacz podobne

Nic mi się nie chce, jestem po 8 tyg. terapii AA. 3 dni temu zapiłam, nie daję sobie rady
Nic mi się nie chce, jestem po 8 tyg. terapii AA. 3 dni temu zapiłam, nie daję sobie rady, partner mnie zostawił, nie chce ze mną przez to rozmawiać, ja się boję. Mieszkam sama, zła, smutna nie daję sobie rady, cały czas płaczę, odkąd wyszłam z terapii, a było to 23 stycznia, Z partnerem byłam 16 lat. Obecnie szukam pracy. Co zrobić?
Partner chce wrócić do rodzinnego miasta z powodu pieniędzy, ale ja tutaj mam syna, jego tatę i zwyczajnie sobie tego nie wyobrażam.
Chłopak chce mnie zostawić, bo za mało zarabiamy. Mam 29 lat i 7- letniego syna z poprzedniego związku. Mój były partner (26 lat) jest świetnym ojcem, po prostu do siebie nie pasowaliśmy i nasze drogi się rozeszły, gdy syn miał niecały rok. Przez około 2 lata ja zajmowałam się synem, a tata był na dojazdy z Warszawy. Wtedy poznałam obecnego partnera (24 lata). Od początku związku wiedział, że mam dziecko i mój syn jest i będzie dla mnie najważniejszy. Podjęliśmy decyzję o wyjeździe za granicę, syn zamieszkał wtedy z tatą w Warszawie i tym razem on głównie się nim zajmował, a ja byłam na dojazdy. Trwało to około dwa lata a mój związek bardzo na tym ucierpiał, bycie z daleka od swojego dziecka jest okropnym uczuciem. Od roku jesteśmy ponownie w Polsce (w Warszawie, tam gdzie mieszka ojciec) i sprawujemy nad synem opiekę naprzemienną, dogadujemy się z moim byłym partnerem bardzo dobrze. Dobro dziecka jest dla nas najważniejsze. Mój aktualny partner (już od ponad 4 lat) ostatnio powiedział mi, że nie stać nas na życie w Warszawie i chciałby wrócić do naszego rodzinnego miasta, żeby więcej oszczędzać. Ja muszę być na miejscu, tam gdzie mój syn. Nie ma możliwości, żebym znowu wyjechała i go zostawiła. Ani nie zamierzam zabierać syna od ojca, dziecko potrzebuje oboje rodziców po równo. Nie wyobrażam siebie, naszego związku na odległość, to prawie 400 km. Nasz związek nie będzie się wtedy rozwijał, tylko zrobimy krok wstecz. Najgorsze jest to, że zanim konkretna decyzja zostanie podjęta musi jeszcze minąć około 5-6 miesięcy, wtedy kończy się nam umowa na mieszkanie. Więc teraz przez napięta sytuację między nami, jesteśmy właściwie współlokatorami a nie parą. Nie wiem co zrobić i jak najlepiej tę sytuację załagodzić?
Jak przełamać lęk przed pomocą psychologiczną przy myślach samobójczych i fobii przed oceną
Wiem że potrzebuję pomocy, nawet się zapisałem do psychologa. Nie radzę sobie z myślami w sensie przytłaczają mnie falami. Mam myśli samobójcze i ostatnio sny nawet ... Jednak ciężko mi iść po pomoc w sensie już zrobiłem pierwszy krok zrobili wywiad ale nie powiedziałem o tym tylko o fobii przed oceną i porażką... Ciężko jest tkwić w takim zawieszenie gdy chcesz i nie chcesz żyć Jak przełamać lęk?
Mąż na portalach randkowych - jak poradzić sobie z odkryciem i konfrontacją?
Od lipca ubiegłego roku odkryłam że mój mąż z którym jestem 13 lat po ślubie ma konta na różnych portalach randkowych miał zamieszczone ogłoszenie typu pan szuka pani do spotkań przegląda różne strony z filmami erotycznymi przeszukuje strony gdzie są zamieszane do danej lokalizacji ogłoszenia typu dyskretne spotkania on nie wie że ja wiem i odkryłam to wszystko od tamtego czasu duszę to w sobie udając że wszystko jest ok teraz jest w delegacji ale przed wyjazdem odkryłam że wyszukiwał ogłoszenia bez zobowiązań spotkania na daną miejscowość co będzie na delegacji nie wiem czy doszło do jakiego kolwiek spotkania itp bo nie jestem wstanie tego sprawdzić. Jak mam rozmawiać co mam zrobić nie mam sił już trzymać tego w sobie w środku rozpadał się na miliony kawałków ale z zewnątrz widać jak byłoby wszystko ok nie chce żeby miał pretensje do mnie o to że bez jego wiedzy grzebie mu w telefonie ale jak bym tego nie zrobiła do dzisiaj bym pewnie o tym nie wiedziała. Naprawdę potrzebuje pomocy porady jak się za to dobrze zabrać
Dlaczego świat jest tak okrutny? Cierpienie młodych dorosłych, niesprawiedliwość i utrata człowieczeństwa

Dlaczego ludzie, którzy naprawdę cierpią stają się dla większości ludzi oprawcami, a ci którzy naprawdę są sprawcami stają się ofiarami? Dlaczego młodzi dorośli, którym najbliżsi powinni być wsparciem stają się oprawcami cierpienia, bólu , samotności, przemocy psychicznej, emocjonalnej , ekonomicznej i duchowej itd....? Młodzi dorośli chcą pracować, a nie mogą znaleźć pracy, bo rynek pracy staje się dla nich nieosiągalny i niedostępny... Chcą się usamodzielnić, mieć własne mieszkanie , założyć rodzinę, mieć na utrzymanie i wakacje, żeby potem odpocząć itd.... Dlaczego świat zmierza w złym kierunku? Dlaczego ludzie przestali widzieć w człowieku osobę, a nie jak na cel, który można wykorzystać do własnych potrzeb i celów? Dlaczego ci, którzy powinni być po stronie SPRAWIEDLIWOŚCI stają po stronie dla własnych celów i korzyści? Dlaczego ludzie są podzieleni przez politykę, przez ludzi, którzy też popełniają błędy? Którzy nie są idealni, też czasami nie wiedzą jaką decyzję podjąć, ponieważ nie wiedzą jakie to może przynieść w przyszłości skutki... Dlaczego tak jest? Dlaczego są wojny na świecie zamiast pokoju? Czy nie lepiej jest się rozwijać, zakładać rodziny lub nie, pracować, być szczęśliwym itd....? Po co to wszystko skoro życie jest takie krótkie? Po co walczyć ze sobą, ranić się itd.... jeśli nie wiadomo czy tej osoby jutro już nie zabraknie ? Bo po prostu już tego wszystkiego nie wytrzymam. Dlaczego przestaliśmy mieć cechy ludzkie , a staliśmy się okrutni, źli itd....? (Piszę ogólnie). Czy nie lepiej cieszyć się życiem? Łatwo kogoś ocenić, krytykować NIE znając go i jego historii...

zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.