30 zł zniżki na pierwszą wizytę z kodem WIOSNA26

w ramach akcji #WychodziNamToNaDobre!

Wybierz specjalistę
Left ArrowWstecz

Narzeczona jest bardzo zazdrosna. Jak reagować?

Witam, mam następujący problem, moja narzeczona jest niesamowicie zazdrosna. Cały czas pyta mnie czy podoba mi się aktorka w filmie/serialu, gdy są kobiety w bieliźnie mówi mi, że na pewno mi się to podoba. Często insynuuje, że oglądam się za innymi dziewczynami i że na pewno wszystkie mi się podobają. Nie wiem jak mam reagować w takich sytuacjach. Chciałbym dać jej do zrozumienia, że jest dla mnie najważniejsza i w pełni dla mnie wystarczająca. Nie wiem co robić, proszę o pomoc/radę. Pozdrawiam
Monika Sznajder

Monika Sznajder

Myślę, że warto szczerze porozmawiać z narzeczoną na ten temat. Otwarta komunikacja pozwala na wyjaśnienie własnych potrzeb, postaw, przemyśleń czy motywacji. Zapytać, skąd wynikają dane zachowania, aktywnie słuchać i spróbować zrozumieć perspektywę narzeczonej. Z drugiej strony warto odpowiadając mówić komunikaty “ja” opisywać konkretne sytuacje i obserwacje oraz to jak się Pan z nimi czuje. W takiej sytuacji mogą Państwo skorzystać z konsultacji psychologicznej czy terapii dla par. Wtedy podczas sesji można pracować nad kwestią komunikacji czy zrozumienia. 

Monika Sznajder, psycholog 

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Gwoździewicz-Krzewica

Anna Gwoździewicz-Krzewica

Witam,
rozumiem, że sytuacja z zazdrością Twojej narzeczonej jest dla Ciebie trudna i frustrująca. To normalne, że chcesz czuć się kochany i doceniany przez swoją partnerkę, a jednocześnie chcesz uszanować jej uczucia i zapewnić jej komfort. Zadaj sobie pytanie, czy takie zachowania obecne były od początku Waszej relacji czy nasiliły się od jakiegoś czasu, może pod wpływem jakiegoś wydarzenia, rozmowy, czyjejś sugestii? 

Zastanówmy się nad możliwymi przyczynami takich zachowań Twojej narzeczonej. Może to być, np. niska samoocena – Twoja ukochana porównuje się do innych kobiet i obawia się, że nie jest wystarczająco dobra dla Ciebie. A być może w przeszłości doświadczyła zdrady lub porzucenia, co może powodować lęk przed utratą partnera. Niewystarczająca komunikacja w związku, brak czułości lub zaangażowania ze strony partnera również mogą prowadzić do zazdrości i niepewności. W niektórych przypadkach skrajna zazdrość może być też objawem zaburzeń osobowości.

Po pierwsze, rozmowa z narzeczoną – otwarta i szczera komunikacja jest kluczem do każdej zdrowej relacji! Powiedz jej o sowich uczuciach, że ciężko Ci słuchać takich oskarżeń o zdradę, że ją kochasz, że jest dla Ciebie najważniejsza, np.: „Rozumiem, że czasami czujesz zazdrość, gdy patrzę na inne kobiety. To normalne, że zwracamy uwagę na atrakcyjne osoby, ale to Ty jesteś tą jedyną, którą kocham i z którą chcę być. Ale, gdy wątpisz w moją lojalność i sugerujesz, że oglądam się za innymi kobietami, jest mi bardzo przykro. Czuję się wtedy zraniony i nieszanowany. Ty jesteś tą jedyną, którą kocham i z którą chcę być. Doceniam Twoją urodę, inteligencję i wszystkie Twoje cechy. Czuję się z Tobą bezpieczny i kochany. Chcę, żebyś wiedziała, że zawsze możesz na mnie liczyć i że zrobię wszystko, abyś czuła się szczęśliwa i kochana.” Możesz też dodać coś osobistego, co ma związek z Waszą relacją, np. wspomnieć pierwszym spotkaniu, o tym, co Cię w niej urzekło lub o wspólnych planach na przyszłość. Bądź szczery w swoich uczuciach i unikaj obwiniania partnerki lub krytykowania jej. Możesz jej to także napisać w formie listu, aby zerkała do niego, kiedy najdzie ją gorsza chwila. Spróbuj poznać jej uczucia i ewentualne przyczyny takiego zachowania, np.: „Chciałbym Cię zapytać, czy w Twoim życiu kiedyś coś się wydarzyło, co mogłoby mieć wpływ na Twoje obecne uczucia? Czy ktoś Cię kiedyś skrzywdził lub zawiódł? Chcę Cię zrozumieć i pomóc Ci przezwyciężyć wszelkie wątpliwości i lęki. Pamiętaj, że jestem tutaj dla Ciebie i zawsze chętnie Cię wysłucham. Możemy wspólnie porozmawiać o tym, co Cię trapi i znaleźć rozwiązania, które pomogą nam zbudować jeszcze silniejszą i szczęśliwszą relację.”. 

Po drugie, działaj! Pokaż, że ją kochasz i jak jest ważna dla Ciebie. Zaczynajcie i kończcie każdy dzień pocałunkiem oraz wyznaniem miłości. Możesz też czasami zostawiać rano liściki miłosne i zostawiać je w widocznym miejscu. Częściej dotykaj i całuj ją podczas oglądania filmu/serialu, trzymajcie się wtedy za rękę, także podczas spacerów. Dawaj jej delikatne pocałunki w policzek lub czoło w ciągu dnia. Spróbuj codziennie rano mówić jej, jak pięknie wygląda, komplementuj konkretne cechy (np. „Uwielbiam Twój uśmiech” lub „Twoje oczy są takie piękne”). Postaraj się zwracać uwagę na jej nowe ubrania lub fryzurę i komplementować je. Pytaj o jej dzień i uważnie słuchaj odpowiedzi, oferuj pomoc w codziennych obowiązkach, np. zrobieniu zakupów, interesuj się jej hobby i pasjami. Postaraj się nie korzystać z telefonu podczas wspólnych posiłków i oglądania filmów, odkładaj go na czas zabawy z nią lub rozmowy. 

Natomiast jeśli problem zazdrości jest poważny i utrudnia Wam codzienne funkcjonowanie, warto rozważyć skorzystanie z pomocy psychologa lub psychoterapeuty par, który może pomóc Wam zrozumieć przyczyny zazdrości i wypracować zdrowe mechanizmy radzenia sobie z nią. 

Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia,
psycholog Anna Gwoździewicz

1 rok temu
Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Dzień dobry,

być może partnerka ma niską samoocenę, a w takim wypadku najlepszym rozwiązaniem jest praca nad nią (nad samooceną). Zalecam zaproponowanie narzeczonej wspólnych konsultacji psychologicznych (żeby nie odebrała tego w taki sposób, że to “z nią jest problem”) lub delikatne zasugerowanie indywidualnych sesji terapeutycznych. 

1 rok temu

Zobacz podobne

Mąż stracił pewność siebie i pewność naszej relacji, przez co wraca do mojej przeszłości.
Dzień dobry, jestem w kilkuletnim związku małżeńskim, od 2 lat mamy córkę. Przez pierwsze 1,5 roku od jej narodzin trochę się oddaliliśmy z mężem (brak rozmów i zbliżeń). Od pewnego czasu pracujemy nad tym, żeby poprawić nasze relacje, co nam się udało. Jest jednak problem, ponieważ mój mąż stracił jakby pewność siebie, boi się, że od niego odejdę (nie ma żadnych powodów aby tak myśleć), co jakiś czas wraca do moich poprzednich związków (pyta o poprzednich partnerów tak jakby właśnie tracił poczucie własnej wartości). Jak mu pomóc? Nie podoba mi się to, że po kilkunastu latach muszę wracać do zakończonych etapów mojego życia.
Jestem miesiąc po okrutnym rozstaniu.
Cześć, to będzie długi post, ale mam nadzieję, że znajdzie się parę osób, którym będzie chciało się to przeczytać.. Muszę się wygadać. Jestem miesiąc po okrutnym rozstaniu. Po miesiącach wyznawań miłości, planowaniu przyszłości, mój facet zostawił mnie z dnia na dzień i oznajmił, że wraca do byłej. Sztylet w serce. Całkowite zerwanie kontaktu, zero wyjaśnień. Ona do niego wypisywała miesiącami, że nie daje rady bez niego, szantażowała go, obarczała go winą za całe zło świata, cały czas płakała, pisała do moich bliskich, że zniszczyłam jej związek. On mówił, że to psychopatka, że nie chce z nią być i myślał, że z czasem jej przejdzie. Że nie był z nią szczęśliwy, że była chorobliwie zazdrosna, nie mógł wychodzić, spotykać się ze znajomymi, że właściwie nie miał znajomych przez nią…Mówił, że ona jest mściwa, że przed ludźmi gra cudowną osobę, uśmiechniętą, serdeczną a nikt nie widzi, jaka ona jest na prawdę…traktowała go jak jej własność, jak przedmiot, widziałam wiadomości, które do niego wypisywała, ogólnie dramat. Zero liczenia się z jego potrzebami. W międzyczasie zmarł jej ojciec. Po rozstaniu z nią ona rozgadała wszystkim, że ją zostawił samą na tym świecie, że już nie ma nikogo, że to przez niego zmarł jej ojciec, bo coś przeczuwał. Byli ze sobą 10 lat. On jej mówił, że nie chce z nią być, bo już jej po prostu nie kocha, ale jeśli kiedyś będzie potrzebowała pomocy, to może na niego liczyć. Że spędzili ze sobą tyle czasu i chce się rozstać w zgodzie jak dorośli ludzie. Ona twierdziła, że on ją nadal kocha, że tylko się pogubił – przeze mnie. Już od tego czasu nie mieszkali razem, wyprowadził się i nie mieli żadnego kontaktu. Minęły 2 miesiące i znów się zaczęło…wypisywanie, płacz, manipulowanie. Zaproponowała mu pracę dorywczą u niej w firmie, że będzie miał możliwość sobie dorobić zdalnie. Przystał na to. Później spytała, czy pojedzie z nią na grób taty, stwierdziłam, że niech jedzie, w końcu to był jego teść przez 10 lat. Pojechał. Później znów coś, czy wyjdzie z psami, czy przyjdzie po coś tam itd… I tak z dnia na dzień czułam, że coś się miedzy nami pogarsza…spytałam, czy ponownie coś do niej poczuł, czy chce do niej wrócić, odpowiadał stanowczo, że NIE. Mówił, że jest mu jej żal, że jak był u niej w mieszkaniu to był syf itd a ona wygląda i zachowuje się jak wrak człowieka…że jakby miał do niej wrócić to tylko z litości i wtedy by poświęcił swoje życie dla niej…że on wie, jaka ona jest, że jakby wrócił, to do końca życia byłoby wypominanie, że ją zostawił, że ona jest najbiedniejsza, że jest chu**em, wszystkim by o tym mówiła itd… No i stało się. Przyszedł dzień rozstania. Znów spytałam, czy coś się między nami i nią a nim zmieniło. Powiedział, żebym dała mu czas na zastanowienie, że on sam nie wie kim jest, że bardzo mnie kocha. Wkurzyłam się, bo pytałam przez cały ten czas czy wszystko jest okej, czy coś się zmieniło, czy zrobiłam coś nie tak, że nie ma do mnie szacunku, bo do ostatniej chwili mówił, że jestem tylko ja i nic się nie zmieniło... Napisałam mu, że skoro ma wątpliwości co do naszego związku to ja je rozwieje. Pożyczyłam mu trochę kasy, powiedziałam, że ma pół roku na oddanie mi ich i na ten moment już nas chyba nic nie łączy i że złamał mi serce, kłamiąc do ostatnich wiadomości, że kocha tylko mnie… nawet nie odpisał. Parę dni później ustawił związek z nią na fb. Wszędzie mnie zablokował. To było miesiąc temu. 3 dni temu dodał z nią wspólne zdjęcie profilowe. Zero kontaktu. Zero wyjaśnień. Jestem tak zraniona…czy on cały czas mnie okłamywał? Nie znam osobiście jego byłej. Czy on zrobił z niej wariatkę, żeby tylko sobie por**ać na boku i manipulował mną? Czy on tak strasznie opluł osobę, z którą był 10 lat, byleby mieć skok w bok? A później wrócił do niej i błaga ją o przebaczenie? Czy ta dziewczyna jest tak w niego wpatrzona, że mu to wybaczyła? Czy wrócił do niej, bo tak mu jest po prostu wygodnie? Czy może ona robi z nim, co chce i dodaje te zdjęcia, zablokował mnie, ustawił związek, żeby mi pokazać, że on jest jej i robi mi na złość, a on się na to godzi? Pamiętam, jak mówił, że ona już tak robiła, żeby pokazać wszystkim, jaki to oni mają cudowny związek, a dobrze było tylko na zdjęciach… Czy może on faktycznie szczerze coś znów do niej poczuł i faktycznie wrócił do niej z miłości? Ja już nie chciałabym do niego wrócić, nawet jakby się odezwał, ten etap jest już za mną… Dręczą mnie pytania bez odpowiedzi. Co się w ogóle stało? W co on grał? Kto tu jest poszkodowany? Czy byłam tylko keks zabawką? Czy on ją kocha? Czy kochał mnie? Czy wrócił do niej z miłości, czy z litości? Nie mogę spać po nocach, rozpamiętuję, jestem potwornie zmęczona…budzę się w środku nocy i zaczyna się mielenie w głowie cały czas tego samego… ja już tego nie chce, ale to cały czas powraca…
Dziewczyna zerwała ze mną, ponieważ choruje na depresję. Jak mogę jej w tym pomóc?

Cześć, 

jakiś czas temu żyłem w szczęśliwym, jak mi sie zdawało, związku, lecz do mojej byłej już dziewczyny wkradła sie depresja. Z tego powodu zakończyła nasz związek. Po czasie porozmawialiśmy i wyjaśniła mi wszystko na tyle, na ile potrafiła oraz tyle, ile potrzebowała powiedzieć. Z racji, że jest to dla mnie osoba jedna na milion obiecałem wyjść z nią z tego i okazałem całkowite wsparcie oraz zaangażowanie już w sferze przyjaźni, żeby to była jak najbardziej komfortowa sytuacja dla naszej dwójki. Jest to dla mnie jednak nowa sytuacja i chciałbym zapytać co ja ze swojej strony mogę zrobić, żeby móc jej w jak najlepszy sposób pomóc? Jestem ze swojej strony oddać całe swoje zdrowie psychiczne i fizyczne, żeby wstała na nogi..

Jak przestać być reaktywnym w związku i poprawić komunikację?
Dzień dobry, Nigdy nie korzystałam z usług psychologa i psychiatry natomiast w moim wieloletnim związku coraz częściej podczas kłótni słyszę, że nie potrafię wyciągać wniosków z rozmów, ze swojego zachowania, że jestem osobą reaktywną. Podczas takich rozmów często mam pustkę w głowie, bardzo chcę naprawić ten problem do takiego stopnia, że udzielam odpowiedzi nie na temat, nie odpowiadających na omawiany problem. Do tego dochodzi uczucie beznadziejności, niskie poczucie własnej wartości. Aby przejść do porządku dziennego po takiej rozmowie potrzebuję uwolnić się od przytłoczenia, ponieważ prawie fizycznie odczuwam jak głowa mi się zamyka i nie jestem w stanie odpowiedzieć na najprostsze pytania, nie mówiąc już o wyciąganiu wniosków. Po kilku dniach unikam tematu, potrafie to robić przez wiele miesięcy, lat. Jedyne co robię to staram się o tym czasami pomyśleć, ale nic mi nie dają takie 15 minutowe sesje myślenia na temat co mogłabym zmienić w swoim zachowaniu. Tak jakby brakowało mi do tego motywacji, mimo, że wiem że to jest coś co muszę w sobie pilnie zmienić. Proszę o pomoc w zrozumieniu w jakim kierunku mogę iść z moim problemem, od czego zacząć. Nie znajdę w moim otoczeniu żadnej obiektywnej bliskiej osoby, ponieważ inni (poza partnerem) chcą mnie usprawiedliwiać z uwagi na mój z pozoru łagodny charakter lub bagatelizować ten problem mówiąc, że są gorsze problemy na świecie.
Skomplikowany związek, życie na dwa fronty - czy to w ogóle ma sens?
Żyje w dość skomplikowanym związku od 34 lat, jesteśmy zupełnie różni od siebie z partnerem, przez cały ten czas wiedziałam że ma inne potrzeby w życiu. Jest osobą która nielubi się ograniczać w życiu, tzn utrzymywać relacji z innymi kobietami, to czego mi brakowało lub mu niepasuje szuka w innych ale ostatnio skoncetrował się na jednej relacji która spowodowała w zasadzie rozpad naszego związku bo wszystko ma u niej. Na ten mam twierdzi że mnie ko cha o ona jest spełnieniem tego czego szukał we mnie i niechce kończyć tego co zostało miedzy nami. Tylko pytanie jak jest sens życia na dwa fronty, ja i ona. Czy to wogóle ma sens, trzyma nas miłość i nic więcej.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!