
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, związki i relacje
- Żona się ode mnie...
Żona się ode mnie oddala, zależy jej na innym mężczyźnie. Nie mogę z nią porozmawiać, bo jest choleryczką. Przechodzę kryzys.
Agnieszka Wloka
Drogi Panie
cała kwestia w tym, jak Pan to widzi dalej. Dlatego zachęcam do takiego posiedzenia w ciszy, wyjścia z domu, może parę dni gdzieś w samotności, żeby się zdystansować i zastanowić, czy wasz związek dla Pana ma szanse, bo was coś emocjonalnie łączy, bo wie Pan co w żonie ceni i kocha, bo zależy Panu na niej, a nie na stabilizacji…a być może dojdzie Pan do przeciwnych wniosków. Tak czy inaczej, warto po tym dystansie nakłonić, poprosić żonę o rozmowę właśnie o tym, co dalej - bo to musi być Wasza decyzja. Tyle, że mam nieodparte wrażenie, że żona może nie być świadoma Pana przeżywania sytuacji - że Pan musi jej to co czuje, czego nie akceptuje jasno zakomunikować.

Zobacz podobne
Czy na zawsze będę singielką? Dzień dobry. Mam 32 lata. Jestem nieśmiała i spokojna. W towarzystwie wolę słuchać niż rozmawiać. Mam dużo koleżanek, także spoko :) Mam problem tylko w relacjach damsko męskich. Żaden chłopak nie zwraca na mnie uwagi, jak już to chodzi im tylko o seks i na tym koniec. Niedawno zakończyłam swój 10 letni toksyczny związek. Przyczyna to że nie pasowaliśmy do siebie (mój ex jest alkoholikiem, narkomanem, nierobem i damskim bokserem) i to że zawsze czułam się nie chciana, nieszanowana i niekochana przez swojego ex chłopaka. Na szczęście po rozstaniu z ex chłopakiem poczułam ulgę i nagle moja pewność siebie wzrosła w większym stopniu zaczęłam doceniać to co mam, i jeszcze bardziej zaczęłam rozwijać pasję i różne umiejętności. Po prostu nie umiem nawiązywać relacji z mężczyznami. Nigdy w życiu żaden chłopak nie był we mnie zakochany tylko zauroczony (Smutne) Pozatym to ja zawsze pierwsza wychodziłam z inicjatywą (żaden chłopak nie wykazywał dużego zainteresowania) to ja pierwsza pisałam, dzwoniłam i proponowałam spotkania jak tego nie robiłam to żaden jeszcze chlopak nie wychodził pierwszy z inicjatywą. Pisząc to, zrobiło mi się bardzo przykro. Jestem kobietą wrażliwym o dobrym sercu, i tą która docenia i naprawdę kocha. Proszę o pomoc, bo nie chciałabym zostać starą panną. Z góry dziękuję i pozdrawiam.

