Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak interpretować relację z mężczyzną unikającym zobowiązań, piszemy codziennie, ale nie spotykamy się?

Relacja damsko-męskie. Poznałam mężczyznę. Spotykaliśmy się parę miesięcy. Rozstawaliśmy się parę razy, zawsze wracaliśmy po dniu, dwóch do siebie. Ja chce mężczyzny przy moim boku, on boi się zobowiązań, jak ognia. I o to są te ciągle rozstania. Ostatnio znów było "żegnaj", nie widzieliśmy się od dwóch miesięcy. Za to piszemy ze sobą codziennie. On proponuję wspólne interesy wiążące, długoletnie, ale na słowo spotkanie jest cisza. Jak mam to traktować?

Iwona Kalinowska

Iwona Kalinowska

To, co Pani opisuje, może być bolesnym schematem relacji — emocjonalnie intensywnej, ale niespójnej, z powracającym kontaktem i pozornym zaangażowaniem, lecz bez konkretów i  postępu. Regularne rozstania i powroty mogą wynikać z różnic, ale i też zdezorganizowanego lub unikającego stylu przywiązania jednego z partnerów.  Być może warto zadać sobie na tym etapie pytanie, czego Pani oczekuje od relacji. Jaki miałby być mężczyzna, z którym chciałaby Pani być.  I co tak naprawdę Panią do tego konkretnego mężczyzny przyciąga. Czy w tym związku czuje Pani spokój i zaangażowanie, czy frustrację i rozczarowanie.  Z Pani opisu po części  wynika, czego Pani potrzebuje,  ale w tym związku nie znajduje. Początek tworzenia się relacji dużo mówi o tym, jak ten związek może wyglądać w przyszłości. Być może warto rozważyć kilka spotkań z psychologiem lub psychoterapeutą, dzięki czemu łatwiej będzie podjąć decyzje najlepsze dla Pani.  

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Aleksandra Żochowska

Aleksandra Żochowska

Dzień dobry,

 

Rozumiem, że sygnały, które Pani otrzymuje mogą budzić w Pani niepokój - myślę, że jest to naturalna reakcja, kiedy otrzymujemy sprzeczne sygnały takie jak np. propozycje zobowiązań finansowych przy jednoczesnej niechęci do spotkania się. To ma prawo wzbudzać wątpliwości. Wyobrażam sobie, że ta relacje może budzić w Pani wiele niepewności, a jednocześnie słyszę, jak bardzo zależy Pani na jasności oraz poczuciu bezpieczeństwa. Powtarzające się krótkie rozstania mogą wskazywać na odmienność potrzeb: Pani pragnie stałej bliskości, on unika zobowiązań. Taki rytm może chwilowo łagodzić napięcie (on odzyskuje dystans, a Pani nadzieję na zmianę), ale długofalowo nasila frustrację i lęk u obojga. Dodatkowo codzienne wiadomości mogą tworzyć iluzję bliskości: dają poczucie bycia w relacji, a jednocześnie pozwalają mu unikać realnej konfrontacji z lękiem przed zaangażowaniem. Słowa bez czynów stają się jednak źródłem ambiwalencji.

 

Zachęcam do zastanowienia się nad tym, co dokładnie Pani czuje po każdym powrocie - ulgę, euforię, a może obawy przed kolejnym odejściem? Jak częste rozstania wpływają na Pani samopoczucie i codzienne funkcjonowanie? Czy zgadza się Pani na powrót dlatego, że on deklaruje zmianę, czy raczej z obawy przed stratą? Jak realnie ocenia Pani szanse na zmianę tej dynamiki? 

 

Chciałabym podkreślić, że zasługuje Pani na bycie w relacji, w której Pani potrzeby są zauważane. Proszę pamiętać, że ma Pani prawo oczekiwać stabilnej relacji i jasnych deklaracji. Niepewność nie jest „normalnym” stanem zakochania, lecz sygnałem, że potrzeby obu stron są niespójne. Ostateczna decyzja, czy pozostać w tej dynamice, należy wyłącznie do Pani - ale warto, by opierała się na faktach (nie jedynie na słowach) i na tym, co jest zgodne z Pani wartościami.

 

Pozdrawiam serdecznie,

A. Żochowska

 

Katarzyna Organ

Katarzyna Organ

Pani Kasiu - myślę, że nikt nie powie Pani, co ma Pani zrobić, natomiast warto zadać sobie kilka pytań: czy chce Pani trwać w takiej relacji? Czy wchodzenie w relację z nastawieniem, że chcę kogoś zmienić, bo nie tego szukam to dobry pomysł? Oraz czy ma Pani już podobne doświadczenia zdystansowanych partnerów i prób nawiązania z nimi relacji? Jeśli tak, warto zastanowić się, dlaczego te relacje się kończyły oraz co Pani w nich nie odpowiadało.

 

To o czym Pani pisze to dosyć powszechny schemat działania osób, które być może mają unikowy styl przywiązania, jeśli zaczyna robić się zbyt poważnie - znikają.

 

Z pozdrowieniami

Katarzyna Organ

Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Dzień dobry Kasiu,

 

z jakich konkretnie powodów się rozstawaliście, i to jeszcze w tak krótkim stażu związku? Jakich zobowiązań obawia się Twój przyjaciel? I kto inicjował powrót?

Wspólne interesy w obecnej sytuacji nie są najlepszym rozwiązaniem.

 

Pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Monika Kurek

Monika Kurek

To, co opisujesz, brzmi jak relacja pełna napięcia między bliskością a lękiem przed bliskością – z obu stron. 

Kilka rzeczy warto tutaj zauważyć:

On unika kontaktu fizycznego, ale utrzymuje kontakt emocjonalny na dystans – codzienne pisanie, ale brak spotkań. To może być forma iluzji więzi – niby jesteśmy razem, ale tak naprawdę nie spotykamy się w całości.

Propozycje wspólnych interesów mogą być próbą kontroli i związania Cię w bezpieczniejszy (dla niego) sposób – biznes, a nie związek.

Ty pragniesz bliskości – on unika zobowiązań. To klasyczny taniec relacyjny: im bardziej Ty się zbliżasz, tym bardziej on się oddala.

Co możesz zrobić?

Zadaj sobie pytanie:
„Czego ja naprawdę chcę – i czy on mi to daje?”

Nie w wiadomościach, nie w słowach – tylko w realnym działaniu.

W Gestalcie uznajemy, że prawdziwy kontakt opiera się na obecności tu i teraz. Jeśli go nie ma – a relacja żyje tylko w wiadomościach i planach – być może pora nazwać to, co realnie jest, a nie to, na co czekasz.

Masz prawo do relacji, w której jesteś widziana, słyszana i spotykana – nie tylko „pisana”.

Czy jesteś gotowa sprawdzić, co zostanie, jeśli przestaniesz odpowiadać na wiadomości – i zaczniesz odpowiadać sobie?

Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Dzień dobry Pani Kasiu,

Ta relacja wydaje się pełna sprzecznych sygnałów—piszecie codziennie, ale unika spotkań, proponuje wspólne interesy, ale boi się zobowiązań. Czy Pani potrzeby są tutaj naprawdę spełniane?


Proszę zadać sobie kilka pytań:

1. Czy częściej odczuwa Pani spokój i stabilność, czy raczej frustrację i niepewność?

2. Czy mężczyzna jasno deklaruje swoje uczucia, czy raczej unika konkretów?

3. Co Pani oczekuje od związku i czy on jest gotowy to dać?

4. Jak długo Pani chce czekać, mając świadomość jego lęku przed zobowiązaniem?
 

Jeśli brakuje klarowności i Pani czuje się zagubiona, może warto otwarcie zapytać go o intencje. Zasługuje Pani na relację, w której czuje się Pani pewnie i będzie doceniona.

Pozdrawiam
Martyna Jarosz

Karolina Bobrowska

Karolina Bobrowska

Dzień dobry, nie wiem, z jakiego powodu rozstawali się Państwo i kto podejmował te decyzje, a są to istotne informacje. Na ten moment warto zastanowić się, czego Pani naprawdę potrzebuje - stabilności i obecności mężczyzny przy sobie, czy może bardziej powierzchownej formy relacji. W takiej sytuacji ważne jest, by jasno określić swoje granice i oczekiwania, a jeśli rozmowy nie prowadzą do zmian, pomyśleć o swoim dobrostanie i o tym, co dla Pani będzie najlepsze.

 

Pozdrawiam
Karolina Bobrowska
psycholog

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie z traumą i przemocą domową w rodzinie?
Witam. Przepraszam, ale nie wiem od czego zacząć. Całe moje życie to ciągłe zmartwienia i strach.... Odkąd pamiętam to bałam się swojego taty. Potrafił krzyczeć.... Nie raz się dostało w skórę... Całe moje rodzeństwo się go bało. Nie mówiąc o mamie, która też dostawała od niego nie raz.... Odejść się bała.... Tata zmarł... Niby wszystko powinno być ok ale.... Mama od kilkudziesięciu lat jest alkoholiczką....nie chce się leczyć. Nie wszczyna awantur... ale mam do niej żal że nie mam w niej wsparcia chociażby przy dzieciach... Boje się je z nią zostawić...strach również jest o mamę, że się jej coś stanie a ja nie zdążę jej uratować...nigdzie przez to nie jeżdżę.... Bracia tego nie rozumieją.... Oni sami jeżdżą na wycieczki, wakacje a ja ciągle w domu....Zawsze sobie obiecałam,że nigdy nie będę miała takiego życia jak moja mama... I co? Poznałam swojego męża 17lat temu. Przed ślubem mieszkaliśmy z 3 lata. Był miły,kochający,opiekuńczy.. pokochałam go za jego miłość do mnie. Ale jak to w życiu bywa, kiedy pojawiły się dzieci mój ukochany mąż stał się toksyczną osobą.. ciągle krzyczy na dzieci jak nie posprzątają... Jak coś nie po jego myśli to zaraz rzuca wszystkim co mu stanie na drodze, albo nawala w drzwi, albo w ściany... Zaczęłam się go bać... na terapię nie chce iść ani nawet do żadnego lekarza.. prośby groźby nie pomagaja...Historia lubi się powtarzać ... Najpierw mama teraz ja.... Chciałabym iść na terapię, bo sobie z tym wszystkim nie radzę ale boje się wydać pieniądze bo się będzie czepiał, że na głupoty wydaje... A nie mam jak za jego plecami bo mamy wspólne konto. O wszystkich wydatkach na co i ile wie. Nawet nie mam się komu wygadać. Nie mam koleżanek przyjaciół. Bracia za daleko ale oni mają swoje życie... A ja muszę z tym wszystkim być sama...
Ciągłe wahania nastroju i brak wsparcia ze strony bliskich - co robić?
Chciałabym dowiedzieć sie, co się ze mna dzieje. Ciągłe wahania nastroju albo wogóle nie odczuwam zadnego uczucia. Nie czuje sie już tu potrzebna, nie czuje zadnego wsparcia ze strony przyjaciół i bliskich.Często dziewczyny mnie odrzucaja, przez co nie czuje sie potrzebna. Co powinnam zrobic w tej sytuacji?
Czy mój partner angażuje się w nasz związek? – Problemy z nieujawnieniem relacji rodzinie
Spotykam się z moim partnerem od 9 miesięcy. On jest starszy, rozwiódł się w tym roku i ma trójkę nastoletnich dzieci. Mówi, że jestem dla niego ważna ale nikt jeszcze z jego rodziny o mnie nie wie. Byliśmy razem dwa razy na dłuższym urlopie i za każdym razem mówił, że jest ze znajomymi. Twierdzi, że nie chce niepokoić dzieci i wprowadzać zamieszanie w ich życie. To jeszcze akceptowałam bo na wszystko przychodzi czas. Problemem okazały się święta. Ustalili z byłą żoną, że będą się każdego roku wymieniać, jedne święta z nim a drugie z nią. To też oczywiście akceptowałam... ale nagle oznajmił mi, że oni jednak w tym roku spędzą razem wigilię wraz z dziećmi w ich domu żeby dzieci się dobrze czuły i po kolacji jedno wróci do siebie. Nie zapytał jak ja się z tym czuję tylko po prostu oznajmił. Teraz okazuje się, że zorganizowali Święta dla kilkunastu osób z całej rodziny. Jakby nigdy nic i nikt nawet nie wie, że ja istnieje. On cały czas podkreśla, że ja jestem ważna ale ta sytuacja pokazuje, że chyba jednak nie. Przesadzam czy ma prawo być mi przykro?
Mój były zdradził mnie po 15 latach układał sobie życie z inną.
Mój były zdradził mnie po 15 latach układał sobie życie z inną. Dopiero ona do mnie napisała i tak dowiedziałam się o wszystkim. Byłam totalnie załamana, nie radziłam sobie z niczym. Zapominałam nawet czy brałam leki, bo choruje na nadciśnienie i inne choroby. W międzyczasie spotykałam się z innymi chłopakami. Za każdym razem on psuł mi związki, dając nadzieję, że wróci, lecz nie miał widocznie najmniejszego zamiaru tego zrobić, a ja czekałam jak głupia i do dnia dzisiejszego nie radzę sobie. Byłam z chłopakiem 5 miesięcy, po czym zostawiłam go przez niego właśnie, bo znowu pojawił się, a ja nie potrafię o nim zapomnieć. Dlatego mu na to wszystko pozwalam. Bardzo go kocham, nie potrafię pokochać nikogo innego. Ten chłopak, co go zostawiłam, bardzo teraz cierpi z mojego powodu, dzwoni i płacze, lecz ja już postanowiłam, że albo będę sama, albo mój były do mnie wróci. Spotykamy się, wciąż teraz przyjeżdża codziennie na spacer z psem. Z tamtą mu się nie układa. Chce od niej odejść. Do końca roku wiąże ich wspólnie wynajem mieszkania. Twierdzi, że zależy mu na kaucji i że do końca roku to wszystko skończone na pewno i że chce być ze mną. Nie wiem, ja potrzebuje chyba jakiejś terapii. Nie potrafię przestać kochać tego toksycznego człowieka, a jest manipulantem i kłamcą. Nie mam pojęcia co dalej mam robić ze swoim życiem, a świata poza nim nie widzę i chyba potrafiłabym mu wszystko wybaczyć. Dać nawet jakby nie mieli co jeść to i tak bym mu pomogła. Strasznie jestem głupia i naiwna proszę o pomoc.
Jak bezpiecznie zakończyć toksyczny związek z partnerem grożącym samobójstwem?
Jak zerwać z chłopakiem, który wcześniej nie raz groził samobójstwem? Nasza relacja była toksyczna, było dużo niezdrowych sytuacji, przemoc fizyczna, psychiczna i słowna i wiem, że już nie uda mi się naprawić tego związku. Decyzja o rozstaniu została już podjęta, natomiast wiem, że jest ona bardzo trudna, ponieważ chłopak nie ma nikogo wokół siebie, pół roku temu jego jedyny przyjaciel męski popełnił samobójstwo przez problemy związkowe, a ja czuję się okropnie bo nie chce zostawiać go samego, jednocześnie wiedząc, że nie mogę być w tym związku... Chłopak nie raz mnie nachodził w pracy czy w domu, wpadał w furię a ja żeby nie było wstydu przed rodziną godziłam się z nim, bo np. nie chciał wyjść z domu. Proszę o rady, jak mam to zrobić aby on sobie czegoś nie zrobił, ale żeby było to definitywnie skończone...
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.