Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mam poważny problem z kontaktami z ludźmi, stresuję się, boję się z nimi rozmawiać

Dzień dobry, Mam poważny problem z kontaktami z ludźmi, stresuję się, boję się z nimi rozmawiać z obawy przed oceną, bardzo się przejmuję, co o mnie myślą inni. Mam nieustanny natłok negatywnych myśli. Jestem zagubiona. Przeszkadza mi to w pracy i w życiu. Ciągle wszystkich oceniam, bo wydaje mi się, że inni też mnie źle oceniają. Emocje mam przez to zablokowane, nie potrafię prawidłowo ocenić sytuacji. Brak mi pewności siebie. W pracy jestem jak maszyna, bo tylko tak mogę zdobyć szacunek innych. Nie rozmawiam ze współpracownikami. Proszę o odpowiedź. Dziękuję i pozdrawiam
Anna Skrońska

Anna Skrońska

Witaj, 
nie za bardzo wybrzmiało tutaj pytanie. Opisałaś szereg objawów, które w rozmowie ze specjalistą, doprowadzą do postawienia diagnozy i zaplanowania terapii. 
Ważne jest to co napisałaś “przeszkadza mi to w pracy i w życiu”, to taki sygnał, że warto udać się po pomoc. 

Trzymam kciuki i życzę pomyślności.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Yuliana Shevchuk

Yuliana Shevchuk

Dzień dobry! To musi być bardzo dla Pana/Pani uciążliwe - przeżywać tak duży lęk i obawy podczas kontaktów z innymi ludźmi. Nic dziwnego, że przeszkadza to w życiu codziennym - relacje społeczne są bardzo ważną częścią życia każdego z nas. Fajnie, że szuka Pan/Pani więcej informacji na ten temat. Trudności, które Pan/Pani opisuje, mogą wskazywać na to, że boryka się Pan/Pani z fobią społeczną, której istotą jest znaczna i utrwalona obawa przed sytuacjami społecznymi lub sytuacjami występowania, które mogą powodować zakłopotanie. Na ten moment dysponujemy (m.in. w terapii poznawczo-behawioralnej) bardzo skutecznymi narzędziami, które pozwalają skutecznie z tą trudnością się uporać i prowadzić szczęśliwe życie. Bardzo zachęcam do konsultacji z psychologiem/psychoterapeutą. Trzymam kciuki!

Pozdrawiam ciepło,

Juliana Szewczuk

Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Dzień dobry, 

rzeczywiscie musi być to bardzo trudne tak się czuć, i bez wątpienia może to utrudniać funkcjonowanie wśród ludzi. Wydaje się, ze to, co będzie najbardziej pomocne w tej sytuacji to psychoterapia. Praca z terapeuta/ka pomoże zrozumieć źródła niskiej samooceny i lęku przed ocena innych, pracować nad oswajanie tego leku i bardziej adekwatnym widzeniem siebie - a co za tym idzie - usprawniać kontakty z ludźmi. Wydaje się również, ze docelowo bardzo pomocna byłaby psychoterapia grupowa, jednak na początek, aby trochę rozeznać się w sobie i poradzić sobie z tym największym lękiem, dobrze jest zacząć od psychoterapii indywidualnej ograniczonej w czasie, a później wraz z terapeuta odjąć decyzje o tym, czy bardziej wskazana będzie dalsza psychoterapia indywidualna czy właśnie grupowa. Powodzenia, Magdalena Bilinska Zakrzewicz 

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry! Z tego, o czym Pani pisze, wynika, jakby Pani/Pan lękała/ł się sytuacji, co do których nie wiadomo, czy istnieją. Być może działa tutaj silny mechanizm projekcji - przypisywanie cech, poglądów, czy zachowań innym ludziom i uznawania tego za pewnik. Reakcja emocjonalna pojawia się zgodnie z tymi założeniami. W tym przypadku jest to lęk przed oceną, chociaż nie wiadomo, czy ktoś rzeczywiście w danym momencie jej dokonuje. Warto zastanowić się, co się zadziało, jakie jest źródło tego lęku. Jak wyglądał styl przywiązania do pierwszych opiekunów? Stąd bowiem wziął się sposób wchodzenia i funkcjonowania w relacjach. Myślę, że warto popracować nad wzmocnieniem samooceny, odkrywaniem swoich mocnych stron, wartości. Ugruntowanie w sobie, zaopiekowanie się sobą pomoże w zdobyciu pewności siebie, co przełoży się na relacje interpersonalne.  Co powodowało izolowanie emocji, które są tak ważne w życiu każdego człowieka? Zachęcam do doświadczenia swoich emocji, spotkania się ze sobą np. w procesie psychoterapeutycznym, gdzie będzie też można doświadczyć korygującej, bezpiecznej więzi. Życzę powodzenia

K. Waszak

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z lękiem społecznym i uczuciem niezręczności w codziennych sytuacjach?

Dzień dobry, Mam taki problem, że w wielu sytuacjach zachowuje się niezręcznie, może trochę dziwnie? Często nie wiem, co powiedzieć i na przykład w niektórych sytuacjach nie mówię nic (sytuacja sprzed kilku dni, nie wiedziałam, czy powiedzieć do widzenia, czy cześć do pewnej osoby i nie powiedziałem nic ze stresu). Boję się, że ktoś odbierze mnie, że jestem dziwny, co powoduje, że rzeczywiście dziwnie się zachowuje. Takie głupie sytuację, jak ta ostatnio powodują, że cały czas o tym myślę, nie mogę spać, skupić się teraz na niczym. Wiem, że to głupie i nieważne, ale naprawdę nie daje mi spokoju i to się powtarza bardzo często. W ogóle myślę, że coś jest ze mną nie tak i jestem dziwny i inni na pewno tak o mnie myślą nie mogę sobie z tym poradzić. Jak mogę sobie pomóc?

Dzień dobry przychodzę z bardzo dziwnym pytaniem/sytuacją (przynajmniej tak mi się wydaje).
Dzień dobry przychodzę z bardzo dziwnym pytaniem/sytuacją (przynajmniej tak mi się wydaje). Chodzi o to, że czuję ból głowy i utożsamiam to z moim brakiem myślenia/ inteligencji. Wydaje mi się tak, jakby był to jakiś efekt placebo czy coś podobne, że myślę, że ból głowy się łączy z jakby moim brakiem myślenia i tak się dzieje. Jakby jak nie myślę i oglądam YT to mnie wtedy zaczyna tak boleć, ale jak myślę, to przestaje i pojawiło się to u mnie kilka miesięcy temu, chyba 3. Teraz jak o tym pisze, to wydaje mi się to bardzo głupie. Jednak mnie to bardzo dręczy, bo czasami widać to, że nie jestem wybitnie inteligenty i od razu mam myśli o tym (czasami to się łączy z uczuciem, że nikt mnie nie lubi itd). I nie wiem, czy powinien z tym iść do psychologa, bo mnie to dręczy i mimo że jest to głupie, to działa (negatywnie), więc chyba nie jest takie głupie może. Na koniec dodam, że pojawia się to głównie, kiedy czegoś nie umiem (np. przy chemii to mimo że jestem na matematyce rozszerzonej i całkiem dobrze radzę sobie z matematyką, to mi bardzo słabo idzie) albo później, kiedy myślę o tym.
Problemy z nawiązywaniem przyjaźni i poczucie izolacji społecznej
Mam poważne problemy z nawiązywaniem interakcji społecznych, ostatnia z moich realnych przyjaźni miała miejsce w wieku 6 lat, czuje się niezrozumiana i odizolowana od reszty świata, czuje także że połowa nastolatków w moim wieku jest zbyt głupia i powierzchowna na głębsze tematy do rozmów, wola rozmawiać o głupich i przyziemnych rzeczach co tylko powoduje większą chęć izolacji i wycofania. Przez internet poznałam tylko dwie dziewczyny, oczywiście są ode mnie starsze i żyją w zupełnie innych krajach, może i jestem dziwna ale czuję że tylko że starszymi i dojrzalszymi osobami mogę sie dogadac, oczywiście też nie potrafię znaleźć żadnego znajomego z mojej ojczyzny z którym mogę nawiązać wspólny język, może i to zabrzmi egocentrycznie ale czuję że nie są mnie wart ci ludzie, z wyjątkiem tych dwóch osób.
Jak przełamać lęk przed zakończeniem związku i powiedzieć partnerce, że to koniec?
Od dawna mam w sobie jakąś blokadę do kończenia związków. W przeszłości tkwiłem w relacji o jakieś 2 lata za długo, tylko dlatego, że nie umiałem zranić w ten sposób swojej partnerki, choć doskonale wiedziałem, że ten związek nie jest tym, czego potrzebuję. Teraz niestety sytuacja się powtarza i ponownie jest chyba tak, że czekam aż to druga strona postanowi zakończyć relację, choć w głębi serca czuję, że naprawdę nie chcę już marnować ani swojego, ani jej czasu. Natomiast jednocześnie myśl o tym, że mam to oznajmić, w ogóle zacząć temat, świadomość, że mogą pojawić się łzy, żal - to wszystko powoduje, że nie potrafię tego zrobić, choć wiem, że powinienem. Czy mógłbym prosić o jakieś rady jak się na to nastawić, jak zacząć, jak przygotować się do tego w swojej głowie, żeby nie skończyło się tylko na planowaniu? Wiem, że koniec związków to część życia, że tak często bywa, że gorsze jest to, że ranię przez długi czas pośrednio, niż jak raz zranię bezpośrednio, ale jak mogę się przełamać?
Czuję się przytłoczona krytyką siebie i presją na temat jedzenia - 14-latka
Hej... Przepraszam, że to powiem, ale nienawidzę siebie. Mam 14 lat lecz często słyszę, że jestem bardziej dojrzałem psychicznie i emocjonalnie od moich rówieśniczek z klasy. I nie wiem... Czuję się tym przytloczona. Patrzę na siebie krytycznym wzrokiem. Uważam, że jestem gruba, że za dużo jem. Jako iż chodzę do szkoły to często udaje mi się na przykład spędzić dzień n jednej kanapce od mamy do szkoły, bo nikt zbytnio tam nie patrzy na to ile jem. Niby chudnę (w ostatnim miesiącu schudłam 1.5 kg) i jestem z tego zadowolona, ale chcę być jeszcze chudsza. Wszyscy na około powtarzają mi, że jestem za chuda (41.5kg przy 162 wzrostu) i muszę więcej jeść, ale ja nie chcę. Kiedy przychodzi weekend nienawidzę się jeszcze bardziej. Wtedy każdy zagłada mi w talerz i patrzy ile i co jem. To okropne... W każdy poniedziałek stoję przed lustrem I staram się ukryć mój (jak dla mnie) wystający brzuch. Mam mundurek szkolny, więc szczególnie w cieplejsze dni jest ciężej. A na obiady szkolne już dawno przestałam chodzić. Dziękuję za wysłuchanie, Przepraszam za kłopot.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!