
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Zbyt mocno...
Zbyt mocno dynamiczny związek - jesteśmy wobec siebie wrodzy, jednak nie potrafimy się rozstać, bo łączy nas więź i miłość. Co robić?
Paulina
TwójPsycholog
Dzień dobry,
Opisywana sytuacja brzmi raczej jak utknięcie w obciążającej i raniącej relacji, niż magiczna więź. Trudno diagnozować przyczyny takiego stanu rzeczy, wynikają one zarówno z Państwa osobistych uwarunkowań, jak i dynamiki ten relacji czyli tego, jak te wewnętrzne uwarunkowania (osobowość, temperament, sposoby radzenia sobie z emocjami, zdolność do przezywania straty i inne) oddziaływują wzajemnie na każdego z Państwa. Przedstawiony opis natomiast przywodzi mysli o Państwa cierpieniu. Sposobem zrozumienia tego, co się dzieje, a zarazem poradzenia sobie z ta sytuacją jest podjęcie przez każdego z Was psychoterapii, celem przerwania tego błędnego koła, w którym ani nie możecie stworzyć satysfakcjonującego związku, ani pożegnać się i zyskać szanse na zbudowanie nowych, dobrych relacji. Pozdrowienia, Magdalena Bilińska Zakrzewicz

Zobacz podobne
Jak odpuścić relacje, które nie ma sensu, ale czuję, że tylko dzięki niemu byłam sobą, potrzebuje go i mecze się z tym rok. Chce do niego wrócić, ale on musi się wyszaleć...
Witam. Mam 49 lat.nie mogę poradzić sobie z emocjami i natłokiem myśli, jakie mnie nękają. Doświadczyłam zdrady męża.niby doszliśmy do porozumienie, że nie rozchodzimy się, ale mąż nie przyznaje się do tego, pomimo moich dowodów na ta zdradę Nie okazuje mi uczuć, nie dotyka nawet przez przypadek, nie chce rozmawiać. Boję się rozstania, jak sobie poradzę. Do końca nie jestem przekonana czy chce odejść. Brakuje mi zapewnienia ze strony męża, że jednak chce być ze mną. Nie wiem, co mam zrobić. Mam ogromny mętlik w głowie. Prawie większość dnia płacze z tego wszystkiego i nie widzę w życiu nic pozytywnego. Jak sobie z tym wszystkim poradzić? Dodam, że mąż nie chce iść na żadną wspólną terapię, bo twierdzi, że jemu to niepotrzebne. Nie bierze pod uwagę mnie i moich potrzeb. Sex nie istnieje. Nie ma żadnych rozmów, żadnych dotykowy, żadnych żartów, nic, co by miało związek z intymnością. Mi bardzo brakuje, chociażby przytulenia. Mąż mówi wtedy, że on nie chce, nie potrzebuje. A ja? Ja muszę go zrozumieć, on mnie nie? Czuję się taka nie potrzebna, nieważna. jak by mnie nie było, to tez by było dobrze.jemu.

