
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Mam problem w...
Mam problem w związku, miałem wczoraj urodziny i znajoma napisała mi życzenia urodzinowe i partnerka się nie odzywa od wczoraj
Anonimowo
Katarzyna Kania-Bzdyl
Dzień dobry,
jeśli wymiana wiadomości miała tylko formę informacyjną albo koleżeńską to słusznie Pan to określa - nie ma w tym nic złego. I dodatkowo wspomina Pan, ze jest to sporadyczny kontakt, więc tym bardziej.
Cała ta sytuacja może być wynikiem czegoś innego - np. niskiej samooceny Pana partnerki i tym samym/lub nie uznaje znajomości damsko-męskich.
Czy w przeszłości w Waszym związku pojawiła się zdrada lub flirt z osobą spoza związku? Jeśli tak, to mówimy tutaj o braku zaufania między Wami.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Aleksandra Kaźmierowska
Dzień dobry,
rozumiem, że jeśli nie ma Pan nic do ukrycia to może Pan się czuć zdezorientowany i zaskoczony reakcją partnerki. Warto w tej sytuacji porozmawiać z partnerką jakie mogą być jej obawy czy lęk kryją się za tą reakcją. Ważne, aby mógł Pan powiedzieć o swoich emocjach w związku z tą sytuacją oraz zachowaniem partnerki. To może być też moment, w którym oboje możecie ustalić swoje granice w związku oraz to co jest dla Was do zaakceptowania a co nie i jak rozwiązywać takie kwestie.
Powodzenia
AK

Zobacz podobne
Mąż czasem skarży sie na swoją kierownik z pracy, która też mnie nie lubi, atakuje, jest chamska. Co do czego mąż potrafi mi powiedzieć cyt. ,,nie wpier* sie w moje życie zawodowe, jasne?" Po chwili napisze, że strasznie tęskni za mną i mnie kocha. Co mam myśleć i jak to odbierać?? Była sytuacja, że niby tak mąż uważa, że plotki, iż ma romans w pracy, czemu zaprzecza. Co mam myśleć i robić??
Mam problem. Rozstałam się nagle z narzeczonym – w sumie to on mnie porzucił. Najpierw stwierdził, że chyba ma depresję. Gdy chciałam, żeby porozmawiał ze mną, nie chciał, a zamiast tego wysłał mi filmik z osobą, która mówiła, że jest ciągle smutna.
Do mojej mamy napisał, że czuje się dobrze sam ze sobą i że odczuwa brak radości z życia. Nagle przestał chcieć wsparcia. Zrobiliśmy oficjalne pożegnanie. A teraz mamy kontakt i nawet z jego strony pojawia się chęć spotkań.
Kiedy powiedziałam, że jest to dla mnie niezrozumiałe – skoro twierdzi, że chce być sam – i uznałam, że moje życie go nie interesuje, stwierdził, że nic go nie interesuje. Zaczęliśmy pisać i zapytałam go, czy jest szczęśliwy. Odpowiedział, że tak, że chce być całe życie sam. Gdy zapytałam o możliwość ponownego związku ze mną w przyszłości, powiedział, że tego nie widzi i że w ogóle niczego nie widzi.
Powiedziałam mu, że czuję się oszukana – że to, co pisał do mojej mamy, okazało się nieprawdą. Odpowiedział, że to nie jest nieprawda, ale nie chce o tym pisać.
Wiem, że muszę zadbać o siebie i staram się to robić, ale chciałabym zrozumieć, czy takie zachowania są normalne u osób przeżywających kryzys.

