Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czuję potrzebę sięgnięcia po pomoc - nie czuję się pewnie w tym, co się dzieje we mnie

Nie mam kategorii pytania .. nie wiem czy mam jakiś problem psychologiczny … mam mega nieprzepracowane dzieciństwo i ogólnie przeszłość, ale radzę sobie z tym .. żyję mega dobrze, mam wszystko, czego chcę i pewnie nawet nie potrzebuję pomocy .. ale z jakiegoś powodu dzisiaj wieczorem wpisałam w Google pomoc psychologiczną … coś jednak jest w podświadomości , może nawet więcej niż mi się wydaje .. wyrzuciłam z głowy wszystko, co było nie tak, a co jeżeli właśnie teraz, kiedy jestem w najlepszym momencie mojego życia, wszystko wraca …
Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Witaj IR :) To, że zdecydowałaś się poszukać informacji o pomocy psychologicznej, może być oznaką, że chcesz się dalej rozwijać i lepiej zrozumieć siebie, pomimo obecnie dobrego okresu w swoim życiu. To zupełnie normalne, że wcześniejsze doświadczenia mogą wpływać na naszą psychikę, nawet jeśli obecnie czujemy się dobrze. Przepracowanie przeszłości jest procesem długotrwałym, a psychoterapia może pomóc Ci zrozumieć i przepracować trudne doświadczenia. Jeśli czujesz, że coś wraca do Twojej świadomości, warto to zrozumieć i przeanalizować. Refleksja nad własnymi uczuciami pomaga w lepszym rozumieniu siebie. Rozważ, dlaczego postanowiłaś poszukać pomocy psychologicznej w tym momencie. Co Cię skłoniło do tego kroku? Czy masz jakieś konkretniejsze obawy lub trudne doświadczenia, o których chciałabyś rozmawiać ? Jeśli zdecydujesz się na psychoterapię, nie krępuj się otwarcie rozmawiać o swoich uczuciach i obawach. Terapeuta jest tam po to, aby Cię wesprzeć i pomóc w rozwoju osobistym. Pamiętaj, że szukanie pomocy psychologicznej to krok ku zdrowemu i pełniejszemu życiu, nawet jeśli obecnie czujesz się dobrze. Terapia może pomóc w zrozumieniu siebie lepiej, zarówno w kontekście przeszłości, jak i przyszłości.

pozdrawiam serdecznie :)


 

Usunięty Specjalista_tka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Karolina Białajczuk

Karolina Białajczuk

To, że zastanawiasz się nad potrzebą pomocy psychologicznej, nawet w chwilach, gdy żyjesz dobrze i zdajesz sobie sprawę, że masz wszystko, czego potrzebujesz, jest całkowicie normalne. Nasza psychika jest złożona, a przeszłość może wpływać na nasze myśli, uczucia i zachowania, nawet jeśli wydaje się, że radzimy sobie dobrze. To, że w pewnym momencie zaczęłaś myśleć o pomocy psychologicznej może być sygnałem, że podświadomie czujesz, że istnieją nieprzepracowane kwestie z przeszłością lub obecne trudności, które mogą kiedyś wymagać uwagi. Warto pamiętać, że terapia psychologiczna nie jest przeznaczona tylko dla osób z problemami, ale także dla tych, którzy chcą lepiej zrozumieć siebie, swoje zachowania i uczucia, oraz osiągnąć większy poziom osobistego rozwoju. Jeśli zastanawiasz się nad podjęciem terapii, to jest to krok, który może pomóc Ci zgłębić swoje myśli i uczucia, a także pomóc w zrozumieniu, dlaczego pewne rzeczy powracają w Twojej świadomości. Terapeuta może pomóc Ci zidentyfikować, zrozumieć i przepracować te kwestie, abyś nadal mogła cieszyć się życiem w pełni.

Nie ma nic złego w korzystaniu z pomocy psychologicznej, nawet jeśli wydaje się, że "wszystko jest w porządku". To oznacza, że dbasz o swoje dobrostan psychiczny i jesteś gotowa pracować nad sobą.

Pozdrawiam

Karolina Białajczuk, psycholog 

 

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry!

Próba zrozumienia siebie, pragnienie przepracowania trudności z dzieciństwa to zasób. Rzeczywiście może się tak zdarzyć, że przykre wspomnienia, doznane cierpienie powracają, stłumione uczucia domagają się przeżycia. Niektóre sytuacje, zapachy, widoki mogą przypominać traumatyczne doświadczenia, a następnie pojawiają się adekwatne emocje. Może warto podjąć proces psychoterapeutyczny, aby ,,uporządkować" przeszłość, ponazywać to, co było trudne, doświadczyć poczucia bezpieczeństwa, zainteresowania ze strony psychoterapeuty i tego, że to, co Pani mówi, czuje jest ważne, ma znaczenie. Na terapii odkryje Pani swoje zasoby, pragnienia, pozna schematy postępowania, wchodzenia w relacje. Zachęcam do pójścia za swoimi potrzebami.

Pozdrawiam

Katarzyna Waszak

kryzys

Czy doświadczasz kryzysu psychicznego?

Zobacz podobne

Aktualnie jestem na terapii. Od roku uczęszczam na terapię dwa razy w tygodniu, gdyż takie były zalecenia pani psycholog.
Witam, Aktualnie jestem na terapii. Od roku uczęszczam na terapię dwa razy w tygodniu, gdyż takie były zalecenia pani psycholog. Głównym powodem, dla którego podjęłam terapię jest syndrom DDA i różne konsekwencje z tym związane, które dotknęły mojej psychiki. Niestety ze względu na pogarszającą się sytuację finansową (wzrost cen żywności, paliwa i inne) jestem zmuszona ograniczyć terapię do spotkań 1 raz w tygodniu. Powiedziałam o tym na terapii, ale główny przekaz, który się pojawia ze strony pani psycholog, to taki, że redukując terapię do spotkań raz w tygodniu nie będę w stanie otwierać się dalej i poszerzać moich rozmów o swoich lękach i obawach, że zastanawiające jest to, że w sytuacji pogarszania się mojej sytuacji finansowej pomyślałam od razu o redukcji terapii, a nie zaczęłam zastanawiać się nad innymi rozwiązaniami. Nie wiem tylko nad jakimi - mam ograniczyć jedzenie, czy zrezygnować z pracy, która pozwala mi opłacać terapię...a może wziąć kredyt. Nie wiem, co mam o tym myśleć. Czuję się z tym źle, już drugi raz próbuje 'przeprocesować' redukcję ilości spotkań i czułam się za pierwszym razem tak 'urobiona', że zostałam przy starym trybie dwóch spotkań. Oczywiście wszystko było tłumaczone mi przez pryzmat mojego zdrowia psychicznego i ewentualnych leków, które mogą się pojawiać i popychać mnie podświadomie do 'ucieczki' z terapii. Zawierzyłam, że może faktycznie podświadomie chcę się 'zniszczyc' i zostałam przy dwóch spotkaniach. Wtedy też było mi ciężko finansowo, zadłużyłam się z tego powodu, ale nie powiedziałam o tym na terapii. Teraz jestem już w takiej sytuacji, że na 100% nie dam rady ciągnąć takiej ilości spotkań i znowu po powiedzeniu o wszystkim pani psycholog i po rozmowie z nią czuję się tak jakbym nie miała innego wyjścia w życiu... że ja nie zostanę przy dwóch spotkaniach w tygodniu to jedno już mi nic nie pomoże i że sobie coś zabieram, coś czego nie powinnam albo że redukuje ilość spotkań bo uciekam. Czuję się z tym strasznie źle. Czuję jakbym miała wypraną głowę. Pojawiają się myśli, że jestem naciągana pod przykrywką mojego dobra. Proszę o radę.
Brak relacji z obiektem i słabe ego - co to znaczy i jak wygląda terapia?

Dzień dobry, 

ostatnio na terapii moja terapeutka powiedziała mi, że brakuje mi relacji z obiektem i że nie mam go uwewnętrznionego, że będziemy nad tym pracować. Moje ego jest zbyt słabe, ale za to mam dużą nadbudowę. 

Co to znaczy, na czym ta praca będzie polegać? 

Jestem trochę przerażona tym, bo naczytałam się, że to dotyczy różnych zaburzeń osobowości, ona u mnie żadnego nie stwierdziła... Trochę się pogubiłam. Wiem, że muszę ją o to zapytać, ale widzę się z nią dopiero za 2 tygodnie. 

Z góry dziękuję

Silna nieśmiałość i lęk przed randkami oraz ludźmi – czy terapia grupowa ma sens?
Mam 28 lat i nigdy nie byłam na randce, bo na samą myśl o spotkaniu z facetem twarzą w twarz robi mi się niedobrze. Próbowałam Tindera, ale jak dochodzi do propozycji spaceru, to od razu usuwam parę. Boję się, że on zobaczy, jak trzęsą mi się ręce albo że zapadnie ta niezręczna cisza i on pomyśli, że jestem nudna. Moje życie to dom-praca-dom, unikam nawet sąsiadów na klatce, czekam aż przejdą, żeby nie mówić "dzień dobry". Czuję, że życie mi ucieka przez palce, a ja stoję za szybą. Czy terapia grupowa na taką nieśmiałość ma sens, czy tylko bardziej mnie to dobije?
Czy psycholog musi powiadomić policję
Czy psycholog musi powiadomić policję o tym, że byłam zgwałcona mimo braku zgody ze strony pacjenta? Czy można odmówić składania zeznań, jeśli dojdzie do złożenia zawiadomienia?
Chodzę na terapię od dwóch miesięcy, biorę też leki. Na ostatniej sesji wyrzuciłam z siebie tajemnicę, która nie dawała mi spokoju od 15 lat.
Dzień dobry. Chodzę na terapię od dwóch miesięcy, biorę też leki. Mam 36 lat. Na ostatniej sesji wyrzuciłam z siebie tajemnicę, która nie dawała mi spokoju od 15 lat. To było traumatyczne wydarzenie z udziałem nieżyjącego już członka mojej rodziny. Wyjawienie tej tajemnicy bardzo wiele mnie kosztowało. Po sesji upiłam się i pocięłam nożem całą rękę. Jakbym chciała się ukarać. Każde cięcie sprawiało mi ulgę. Nie mogę sobie teraz z tym poradzić. Dodatkowo moje rany zobaczył mąż. Czuję się teraz maksymalnie przez niego kontrolowana, co tylko zwiększa moją frustrację i poczucie winy. Nie wiem co robić,czuję się strasznie. Myślę tylko o tym,żeby się napić,a potem znów okaleczyć. Żałuję,że wyjawiłam terapeucie tajemnicę, dopóki była moja,jakoś nad tym panowałam.
śmierć bliskiej osoby

Śmierć bliskiej osoby – jak sobie z nią poradzić?

Śmierć bliskiej osoby to jedno z najtrudniejszych przeżyć. Żałoba jest naturalną reakcją psychiczną, która pomaga zaakceptować stratę. Każdy przeżywa ją inaczej, a powrót do równowagi wymaga czasu i wsparcia.