Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jestem niespokojna-wybuchowa, zmienna, wiecznie zmieniam pracę i miejsce zamieszkania. Nie potrafię podjąć hobby czy być konsekwentną, bo rozpiera mnie różnorodność emocji. Nie radzę sobie.

Od kilku dobrych lat, od kiedy wyprowadziłam się z domu, cały czas się przeprowadzam. Ciągle zmieniam pracę. Jedyne co stałe to (o dziwo) mąż, za którego wyszłam dosyć spontanicznie, ale mam niezawodną intuicję i według mnie to jest to coś na całe życie. Brakuje mi cierpliwości, często płaczę, wybucham, nie mogę opanować złości. Nastrój mam bardzo różny i bardzo szybko się zmienia, zauważyłam to mniej więcej po 20 rż, mam 26 lat, z każdym rokiem mam wrażenie, że coraz bardziej tracę nad sobą i swoimi emocjami panowanie. Nie potrafię rozwinąć żadnego hobby, poddaję się przy pierwszej próbie. Nie wiem co o sobie myśleć, nie potrafię siebie opisać, mam wrażenie, że jestem bardzo różna albo nijaka. Nie wiem o co chodzi, ale moje zmienne nastroje i ciągła złość wywołana też moja niekonsekwencją znacznie utrudniają mi życie (mimo wszystko burzliwy związek, czasem jestem nieznośna i mam tego świadomość, ale nie potrafię się opanować w danej chwili) zarówno uczuciowe, ale zwłaszcza zawodowe. Pociągają mnie różne rzeczy, mam dużo pomysłów, których nie realizuję lub robię to w małym stopniu. Szukam rozwiązania, które pomoże żyć mi normalnie. Na tę chwilę sama się ze sobą męczę.
Katarzyna Rosenbajger

Katarzyna Rosenbajger

Witam, 

Widzę, że jest pani ciężko i może warto by było poszukać pomocy profesjonalisty np. psychologa czy psychoterapuety, który pani wysłucha i razem obmyślicie plan działania. Pisze pani o niskim nastroju, który może, ale nie musi być spowodowany brakiem sprecyzowanych planów zawodowych i mieszkaniowych. Powodów może być wiele, dlatego tak ważna jest rozmowa z profesjonalistą. 

Widzę, że poszukuje pani ‘swojego’ miejsca na ziemi, i stabilności. 

Nie pisze pani, jakie jest pani doświadczenie zawodowe czy edukacja, ale może warto byłoby się wybrać po pomoc do ‘doradcy zawodowego’, z którym mogłaby pani  przedyskutować różne opcje zawodowe. 

Jeżeli chodzi o częste przeprowadzki, to nie pisze pani czym one są spowodowane,  natomiast wierzę , że gdy znajdzie pani miejsce, w którym czuje się pani komfortowo i bezpiecznie, zostanie pani tam na dłużej. 

Ważne jest to,że ma pani wsparcie męża i istnieje jednak jakaś stabilność w pani życiu. 

Proszę zgłosić sie o pomoc do psychoterapeuty czy psychologa, z którego pomocą poczuje się pani lepiej. 

K Rosenbajger

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Sandra Laskowska

Sandra Laskowska

Cześć, 

Dziękuję za szczerość w opisaniu swoich doświadczeń i uczuć. To, co opisujesz, wskazuje na trudności w radzeniu sobie z emocjami i poszukiwaniu stabilności w życiu. Współpraca z profesjonalistą może przynieść ulgę w sytuacji, kiedy czujesz, że tracisz nad sobą kontrolę. Zapoznanie się z technikami samoregulacji, planowania i ustalania celów oraz nauka komunikowania swoich potrzeb i granic w sposób asertywny, nieagresywny może pomóc w poprawie relacji z innymi i poczuciu kontroli nad swoim życiem. Nauka efektywnego planowania dnia i ustawiania priorytetów pomoże w realizacji własnych celów.

Ważne jest, aby skonsultować się z profesjonalistą, który pomoże Ci wybrać odpowiednie techniki i podejście, które najlepiej spełnią Twoje potrzeby. Jeśli jesteś zainteresowana, chętnie pomogę Ci w tej podróży.


 

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry!                                         

Pani opis funkcjonowania - zmiana miejsca pracy, przeprowadzki, podejmowanie różnych zadań i rzucanie ich może wskazywać na niepokój wewnętrzny i próbę odreagowania w tzw. acting out. Może warto pomyśleć, przed czym Pani ucieka…Zachęcam do spotkania się z emocjami, doświadczenia ich w relacji terapeutycznej, rownież złości, która jest naszą siłą i energią, a ktorej pozbywa się Pani, przynajmniej tak rozumiem wyrażenie ,,burzliwy związek". Utrudnia też Pani funkcjonowanie dychotomiczny sposób patrzenia na świat, na siebie, np. raz widzi Pani siebie jako bardzo różną, innym razem ,,nijaką", tymczasem z pewnością ma Pani wiele zasobów, swoich mocnych stron. Zachęcam do podjęcia psychoterapii, aby odkryć siebie, doświadczyć stałości i stabilizacji w relacji z psychoterapeutą, przyjrzeć się swojemu stylowi przywiązania do pierwszych opiekunów. 

Powodzenia Katarzyna Waszak

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Dzień dobry,

przyczyny stanu jaki Pani doświadcza mogą być rożne; od sytuacyjnych po somatyczne (np. zaburzenia hormonalne). Pomijając diagnozą (której nie należy stawiać przez internet nie widząc pacjenta), ważne jest Pani samopoczucie i funkcjonowanie w różnych sferach życia, a to jak wynika z Pani wypowiedzi jest nie najlepsze, zauważa Pani pewne trudności. Jest to bardzo ważne, że sama Pani dostrzega te utrudnienia. W związku z tym sugerowałabym kontakt z psychologiem lub psychoterapeuta aby lepiej zrozumiała Pani swoje zachowanie i mogła dokonać zmian w swoim życiu.

pozdrawiam

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Pomocy !!! Zaburzenia koncentracji i uwagi.
Pomocy !!! Zaburzenia koncentracji i uwagi. Nie potrafię myśleć logicznie, mam bardzo głębokie zaburzenia koncentracji, walczę z tym już dłuższy czas, wcześniej myślałam, że może mam niedobór pewnych witamin i minerałów, dlatego suplementowałam najważniejsze witaminy ,trwało to kilka msc, ale niestety nic nie pomogło, próbowałam już wszystkiego - aktywność fizyczna, higiena snu, zdrowe odżywianie, medytacja, głębokie i świadome oddychanie, pozytywne myślenie, nic nie pomaga, badałam się pod kątem różnych chorób, wyszło, że wszystko w porządku, ciężko jest mi się skupić na wykonywanym zadaniu, a nawet na prostym jakimkolwiek poleceniu, czy jest dla mnie jakiś sposób na to ? To bardzo boli psychicznie, z góry dziękuję za pomoc, wierzę, że ktoś mi pomoże !!
Nie mogę poradzić sobie z nerwami, wszystko mnie wkurza, złoszczę się ciągle na mojego chłopaka
Nie mogę poradzić sobie z nerwami, wszystko mnie wkurza, złoszczę się ciągle na mojego chłopaka i przez to niszczę relacje. Nie wiem dlaczego tak jest, ale od dłuższego czasu strasznie mnie irytuje cokolwiek zrobi, w przeszłości zdarzyło mu się kilka razy mnie okłamać, były to sprawy, typu nie gram, a gram, siedzę w domu, a gdzieś wyszedł. Od tego czasu nie potrafię mu zaufać, ciągle doszukuje się kłamstwa, chociaż wiem, że mnie nie okłamuje, chyba. Zawsze jest to chyba. Do tego ciągle zmienia prace, żyje z dnia na dzień, nie przejmując się jutrem, twierdzi, że zmieni prace, bo chce dobrze. Ja jestem typem osoby, która lubi mieć wszystko poukładane i każda taka zmiana, to zmiana również mojego życia, ponieważ wcześniej zaplanowane wakacje czy chociażby spotkania, nie mogą się odbyć, bo on zmienia prace i nie dostaje urlopu. Nie mogę zrozumieć dlaczego każda praca mu nie pasuje, jak zmienia je z błahych powód, bo szef go wkurza, bo coś, mam wrażenie, że jest to całkiem niedojrzałe i boje się, że to się nigdy nie zmieni, a planując z nim przyszłość nie chciałabym martwić się co 2 miesiące czy jest co włożyć do garnka. Ciągle obiecuje, że się to zmieni i jest tak samo. Nie potrafię tego zrozumieć, przez to stale się kłócimy, wszystko co zrobi sprawia, że się wściekam, wkurza mnie już nawet jak coś opowiada, co się dzieje, mam wrażenie, że jest już to przesadnie, ale nie wiem jak powstrzymać emocje, żeby nie skomentować tego. Boję się, że nas związek przez ciągłe kłótnie się rozpadnie i chciałabym zaprzestać denerwowanie się na niego, ale nie wiem jak, wybuchła jakaś fala goryczy i nienawiści, której nie jestem w stanie opanować. Chce, żeby nasze relacje się poprawiły, nigdy nie byliśmy parą jak z filmu, ale dogadywaliśmy się i czas, który spędzaliśmy razem, był tym na który czekałam zaraz po tym jak się rozstaliśmy. Teraz jest to spotykanie praktycznie z przyzwyczajenia, oboje to czujemy, ale boimy się coś zmienić, dotknąć, czy nawet lepiej przytulić, w tych sprawach również stałam się bardzo oschła, ponieważ taki kontakt w moim przypadku zawsze wychodził z serca. A teraz czuję, że jest krzywdzone i łamane i nie mogę się do niego zbliżyć jak kiedyś. I uważam, że nie jest najlepszym sposobem po prostu zerwanie, chce coś z tym zrobić, bo wierze, że w każdym związku zdarzają sie kryzysu, potrzebuje po prostu pomocy, jak wstrzymywać złą energię, komentarze…
Samotność i emocjonalny kryzys - jak sobie poradzić, gdy partner spełnia swoje marzenia

Witam. Jestem aktualnie od paru dni w kryzysie emocjonalnym. Siedzę w domu z 9 MSC synem, mąż od zawsze pracował w normalnych godzinach blisko domu. Zawsze mogłam do niego zadzwonić, wieczory i weekendy spędzaliśmy razem. 

Od dłuższego czasu miał pewna pasje, którą chciał wykorzystać i się rozwijać. Sama zachęciłam go do pracy w pizzerii, żeby spróbował i był szczęśliwy. Niestety od tygodnia nie widujemy się prawie w ogóle. Wraca w nocy, rano po śniadaniu wychodzi. 

Ja zostaję sama z synkiem, dni się dłużą, czuje się samotna. 

Nie mogę sobie poradzić, że tak właśnie będzie wyglądać nasze życie, że mało co się będziemy widywać, plus sama nie mam siły i czuję się przybita, nie mam ochoty na pójście do pracy, bo wiem, że wtedy w ogóle się nie będziemy widzieć, ale wiem, że to najlepsze co mogę zrobić dla siebie. Nie umiem sobie emocjonalnie poradzić, proszę o jakieś wsparcie lub radę...

z jednej strony cieszę się, że spełnia marzenia, ale nie dam rady żyć teraz jakby bez męża i wsparcia.. mam kryzys.

Odczuwam wypalenie zawodowe przez konkurencję.

Pracuję w wysoce konkurencyjnym środowisku, gdzie tempo pracy jest zawrotne, a oczekiwania stale rosną. Ostatnio zacząłem zauważać u siebie objawy wypalenia zawodowego. Codzienny stres związany z obowiązkami zawodowymi i presją osiągania coraz lepszych wyników zaczyna mnie przytłaczać. Często odczuwam zmęczenie, brak motywacji oraz trudności w koncentracji.  Słyszałem o medytacji i technikach relaksacyjnych, ale nie wiem, czy to wystarczy. Obawiam się, że jeśli nic z tym nie zrobię, moje zdrowie psychiczne i zawodowe mogą ucierpieć...

Strach przed przyszłością i lęk o własną wartość po utracie pracy
Za moment będę mieć 50 lat. Upływ czasu nie dociera do mnie. Prawie 10 lat temu zmieniłam pracę na bardzo wymagającą, stawiającą przede mną nowe wyzwania. Wydawało mi się, że dostałam skrzydeł. Robiłam wiele nowych rzeczy - pierwszy raz. Wydawało mi się, że jestem dobra, ale przyszła szara rzeczywistość i podziękowano mi za pracę. Przechodząc z dużej, bezpiecznej firmy do małej miałam w głowie to, że może mi się nie udać, ale chciałam coś zmienić. Miałam swoje 5 minut sławy. Teraz po raz kolejny życie weryfikuje moje wybory. Dostałam wypowiedzenie z obecnej pracy, w której już dawno przestałam się rozwijać. Z uwagi na problemy zdrowotne, ciężką chorobę, to wypowiedzenie podziałało na mnie bardzo deprymująco. Nie umiem się znaleźć w tej sytuacji. Mam wrażenie, że jestem niewystarczającą. Całą chorobę pracowałam, nie brałam zwolnień i żyłam nadzieją na wyzdrowienie. Teraz mam lęk o przyszłość. Nie mam perspektyw, odliczam dni do końca mojej pracy i boję się co dalej. To paraliż. Mam w głowie to, że muszę zapewnić sobie ubezpiecznie zdrowotne - bo moja choroba jest przewlekła i może być jej nawrót. Poszłam do psychiatry, dostałam leki, zrobiłam konsultację w sprawie poszukiwania pracy. Poprawiłam moje CV i profil na portalu branżowym. Czytam ogłoszenia, ale mam bardzo niskie poczucie swoje wartości, bo kolejny raz ktoś ze mnie rezygnuje. Ogłoszenia o pracę są ścianą tekstu i mam wrażenie, że nie jestem atrakcyjna na rynku pracy. W dobie dowożenia wyników, pokazywania tabelek i bycia czempionem ...ja nim nie jestem - mam w głowie wiedzę i umiejętność działania, ale nie widzę dla siebie miejsca. Co ze mną jest nie tak?
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.