
- Strona główna
- Forum
- rozwój i praca
- Radzenie sobie ze...
Radzenie sobie ze zmianą. Musiałam wrócić do domu rodzinnego z akademika.
Anonim
Agnieszka Wloka
To, co pani przeżywa jest zupełnie naturalne i przede wszystkim ta myśl ma Pani towarzyszyć, żeby nie czuć się inną. Jednak to, co a akademiku zostało za Panią, to, co w domu znów jest nowe. Teraz potrzeba tylko Pani porządku w głowie - tj. określenia na czym Pani zależy. Nawet takiego rozpisania sobie co w przeciągu miesiąca chce realizować - jak siebie widzę - gdzie siebie widzę? Dobrze oprócz zapisywania, dać sobie czas na takie medytacje, wizualizacje wieczorami - “jest marzec 2024 ja jestem…. ja czuję się…. ja robię….”. Inna sprawa, że lęk jest naszym nieuchronnym towarzyszem, który zresztą ma nas chronić przed głupimi decyzjami:) Pytanie tylko czy w Pani lęk nie dotyczy bardziej lęku przed społecznym odrzuceniem z powodu niskiej wiary w siebie i tego, że ludzie zwyczajnie chcą być z Panią w kontakcie? Stąd druga sprawa, to rozmowa - z tymi albo nawet jedną osobą, do której czuje Pani zaufanie - właśnie o swoich wątpliwościach.

Zobacz podobne
Ostatnio mam wrażenie, że stres dosłownie mnie zjada. Praca, która kiedyś była dla mnie czymś super, teraz wydaje się tylko ciągłym źródłem frustracji, i zaczynam odczuwać lęk przed pójściem tam. Wkręcam sobie, że koledzy z pracy mnie nie lubią i tak w kółko. Nawet kiedy mam wolne, nie umiem się od tego odciąć – myśli o zadaniach i obowiązkach ciągle mnie dopadają. Czuję się, jakbym codziennie walczyła o przetrwanie, a zmęczenie i zniechęcenie tylko się nakręcają.
Jak sobie radzić, kiedy stres staje się przytłaczający i nie daje nawet chwili wytchnienia? Chciałabym znów poczuć, że potrafię cieszyć się chwilą, ale teraz wydaje się to kompletnie poza moim zasięgiem.
Jak wyjść z kompletnej dezorganizacji - depresja, ptsd itp. Dokuczają mi ciągłe flashbacki z przeszłości. Obiektywnie nie mam ku nim podstaw. To są bardziej zarzuty wobec siebie niż faktyczne traumy. Trauma to mogła spotkać tych, co byli na wojnie, którym zginął ktoś bliski i inne przykre zdarzenia. A ja? Mam 34 lata i chyba po prostu nie rozumiem, że dorosłe życie to praca i problemy. Odkąd trafiłem 9 lat temu na rynek pracy, to zawsze miałem niskie wyniki i przełożeni nie byli ze mnie zadowoleni. W zasadzie ze wszystkich swoich prac, jakie dotychczas miałem, sprawdziłem się jedynie na recepcji, w biurze, w którym niewiele się działo. Odbierałem pocztę, roznosiłem, robiłem herbatę i kawę na spotkania. Odszedłem, żeby nie wyglądało to źle w cv i dziś żałuję, bo znowu osunął mi się grunt pod nogami i czuję, że ktoś jest ze mnie niezadowolony. Mój problem, blokujący moją efektywność polega na ciągłym zamyślaniu się. Odlatywaniu w swoje własne myśli. A to powinienem był zrobić inaczej, a tamto, owamto. Nie mogę zagoić przeszłości i pogodzić się z tym, że moje życie dotychczas było przeciętne, a ja popełniałem w nim błędy. Dopóki z tym nie skończę i nie zaakceptuje siebie takim, jakim jestem, nic dobrego mnie nie czeka. Co robić? Jak zaakceptować siebie?
Jak dbać o swoje zdrowie psychiczne?

Wypalenie zawodowe - przyczyny, objawy i jak sobie z nim radzić?
Czy czujesz się ciągle zmęczony i zniechęcony do pracy? Możliwe, że doświadczasz wypalenia zawodowego – stanu wyczerpania, który dotyka coraz więcej osób. To poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne – sprawdź, jak sobie z nim radzić.
