
- Strona główna
- Forum
- rozwój i praca
- Jak znaleźć pewność...
Jak znaleźć pewność siebie i pracę po operacjach kolana i życiu z endoprotezą
Usunięty Specjalista_tka
Opisuje Pani trudne doświadczenia, które mogą prowadzić do obniżenia wiary w siebie i swoje możliwości. Polecam rozważyć regularne spotkania z psychologiem/psychoterapeutą, na których mogłaby Pani zadbać o siebie - zobaczyć swoje zasoby wewnętrzne oraz zająć tym, co jest i było bolesne w Pani życiu.
Usunięty Specjalista_tka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Malwina Kruś-Pancerz
Przeżycie choroby jest bardzo trudne, ma swoje etapy, które powinniśmy przejść aż do akceptacji. Jeśli zatrzymuje się Pani na pewnym etapie, który hamuje przed czuciem się dobrze warto skorzystać z pomocy specjalisty. Dodatkowo powrót na rynek pracy może być wyczerpujący i inne tematy, które mocno obciążają Pani nastrój. Zachęcam do skorzystania ze wsparcia.
Katarzyna Waszak
Dzień dobry! Przeżyła Pani trudne doświadczenia w swoim życiu. Częściowa utrata zdrowia pewnie wiąże się z przeżyciem straty, to tak jakby żałoba. W związku z tym może Pani towarzyszyć smutek, ale także złość i to jest normalne. Czytam, że problem z akceptacją siebie takiej, jaką Pani jest, pojawił się już wcześniej. Zachęcam do odkrywania swoich wartości, swojego piękna. Zmiana przekonań na swój temat, na pozytywne oczywiście, wyzwala automatycznie przyjemne uczucia. Zamiast powtarzać sobie np. ,,Nie da się mnie lubić", formułujemy nowe: ,,Da się mnie lubić", ,,Jestem wartościowa". Gdy nie patrzymy na świat przez ten negatywny filtr, inaczej interpretujemy doświadczenia. Zachęcam do zastanowienia się w jaki sposób dotychczas radziła sobie Pani z problemami? Co teraz okazałoby się przydatne? Proponuję wypisać osoby, które zaliczyłaby Pani do sieci wsparcia, aby móc porozmawiać, spotkać się, doświadczyć przyjęcia. Może warto skorzystać z psychoterapii, aby w bezpiecznej relacji mogła Pani spotkać się ze swoimi emocjami i ze sobą.
Pozdrawiam serdecznie

Zobacz podobne
Witam, mam pytanie. Nie będę wchodzić w szczegóły, ale w poprzedniej pracy, od roku zaczęłam czuć niechęć kierownika (nawet nie wiem, z jakiej przyczyny, bo wcześniej było wszystko ok) i do tego doszło dogryzanie, obniżenie moich obowiązków, wmawianie, że czegoś nie umiem, mimo że wcześniej to robiłam itd. Z początku jeszcze jakoś dawałam radę, ale z czasem zaczęłam być wolniejsza (dosłownie sama to zaczęłam widzieć). Ale nie miałam gdzie pójść więc rok odmeczyłam, teraz od miesiąca mam inną pracę (muszę się uczyć, bo nie jest to po moim kierunku) i zauważyłam, że wcale moja motywacja nie wzrosła, mam niechęć, żeby iść tam, zwracają mi uwagę, że nadal coś za wolno robię, a ja czuję się, jakbym do niczego się nie nadawała, jakbym była nieprzydatna, zawsze byłam trochę wycofana, a teraz jestem jeszcze bardziej, nic mi się nie chce, wstydzę się odezwać. Jak przyszłam do wcześniej pracy, to też się wstydziła, ale jakoś miałam motywację, chęć i chciałam próbować i uczyć się nowych rzeczy, a teraz straciłam to, straciłam tą chęć i nie wiem, co mam robić? Czy to przejdzie, dlaczego tak jest??
hej, od długiego czasu mam poczucie, że muszę się ciągle doskonalić w pracy. czuję, że mam w sobie syndrom Supermana, bo wydaje mi się, że muszę być najlepszy we wszystkim, co robię. nie mogę sobie pozwolić na żadną słabość. to mega stresujące i zaczyna powoli odbijać się na moim życiu zawodowym i prywatnym. często pracuję po godzinach, a nawet w weekendy, bo wydaje mi się, że nie mogę sobie pozwolić na chwilę odpoczynku. chciałbym dowiedzieć się, jak radzić sobie z tą presją i stresem, żeby nie skończyć wypalony zawodowo. czy znacie jakieś techniki, które pomagają to ogarnąć? takie uczucia? słyszałem, że są jakieś techniki relaksacyjne i medytacja, ale nie jestem pewien, czy nadają się dla mnie i nie wiem, co jeszcze warto robić. pozdrawiam serdecznie, piotr
Witam, piszę te pytanie, iż borykam się z wewnętrznym problemem.
Moje wewnętrzne dziecko cierpi, a z nim ja, odnoszę wrażenie, że wszyscy sie ode mnie odsuwają, unikają mnie, ignorują, a jak już sie odzywają, to próbują mi dogadywać, ośmieszyć albo stosować gaslighting, czuję jakby byli dla mnie niemili, odnoszę wrażenie, jakby mnie obgadywali. Czuje się z tym źle, mam wahania nastroju, chce mi się płakać, jest mi smutno, mam złe myśli, a w umyśle piszę negatywne scenariusze.
W pracy doszło między mną a znajomym do konfliktu, w sumie z mojej winy, bo wykonywałem czynność zbyt długo, do czego się przyznaję i od tamtego momentu, wszystko zaczęło się psuć.
Czy coś ze mną jest nie tak? co mogę poradzić z tym? czy samodzielne mogę sobie poradzić z tym problemem, jeśli tak, to jak? jak radzić sobie z gaslighting?

