
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rozwój i praca
- Niedawno skończyłam...
Niedawno skończyłam 20 lat. Zaczęłam pracować, ale przychodzi mi to z wielkim trudem.
Witam, niedawno skończyłam 20 lat. Zaczęłam pracować, ale przychodzi mi to z wielkim trudem. Duzo rzeczy mnie irytuje albo/i denerwuje. Dlaczego?
Kinga Bujna - Ulatowska
Z tego co Pani pisze, to doświadcza zmian w życiu. Być moze ten nowy etap, związany z podjęciem pracy, potrzebuje "oswojenia" - zwykle nowe sytuacje na początku bywają trudne, bo nieznane; stawiają inne wyzwania, np osadzenia się w nowej roli, zdobycia pewnych kompetencji. Między innymi dlatego można odczuwać więcej trudnych emocji- niepewności, niepokoju, drażliwości.Jednocześnie trudno odpowiedzieć na pytanie "dlaczego czuje Pani dużo irytacji"- może być sporo czynników, które są z tym związane. Bardziej użyteczne mogłoby być podążanie za tym, co złość Pani przekazuje, jaki daje sygnał- być może robi Pani coś w niezgodzie ze sobą, swoimi wartościami? Być może poza złością pojawiają się też inne uczucia, których Pani nie identyfikuje na ten moment? Jest wiele hipotez. Zachęcam do przyglądania się im. Jeśli ta sytuacja, odczucia będą Panią martwić, utrudnią funkcjonowanie w pracy lub będzie Pani chciała lepiej rozumieć to, co się dzieje - pomocna będzie konsultacja z psychologiem.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Usunięty Specjalista_tka
Trudno odpowiedzieć na to pytanie nie znając Pani ani Pani historii. Zarówno trudności w pierwszej pracy, jak i pojawiające się zirytowanie są czymś, co jest częścią życia. Jeśli jednak towarzyszy im niepokój, nasilają się i są długotrwałe - warto przyjrzeć się im ze specjalistą. Rekomendowałabym udanie się do wybranego psychologa/psychoterapeuty i porozmawianie o tym.
Usunięty Specjalista_tka

Zobacz podobne
Problemy z bratem i wyzywanie w szkole - jak sobie radzić?
Mam brata który mnie wyzywa , nie szanuje mojego zdania i zawsze jak coś powiem to robi ze mnie idiotkę . Jak przez przypadek wylała mi się woda to mnie krytykował i obwiniał jakby niewiadomo co się działo . Próbowałam to komuś powiedzieć ale mówią że nie mam dystansu Mam też problem w szkole gdzie jestem wyzywana . Mówiłam to wychowawcy od powiedział że porozmawia z nimi i tak to się skończyło Mój brat ma problemy psychiczne i nawet próbę samobójczą więc ja nie mogę mu nic powiedzieć bo będzie że się na nim znęcam Nie wiem co mam z tym robić . Pomocy
Problem od trudności w relacjach z teściami, przez relację z mężem, po trudności w komunikacji z dziećmi. Czuję, że emocje są bardzo silne.
Mój problem jest ogólny. Problemy z relacjami z rodziną męża. Problemy z tego powodu w relacji z mężem i najbliższym otoczeniu. Brak panowania nad emocjami do własnych dzieci. Wybuchy złości i płacz. Problemy emocjonalne z samą sobą.
Mam 29 lat i 2 lata temu przeprowadziłam się z rodzinnego domu na wsi do wielkiego miasta.
Witam, cześć, hej!
Tak w zasadzie to nie wiem, czy jest sens zadawać pytanie odnośnie tego, co mnie męczy. Wychodzę z założenia, że trzeba poznać całą historię człowieka...
No ale chcę spróbować poszukać gdzieś pomocy.
Mam 29 lat i 2 lata temu przeprowadziłam się z rodzinnego domu na wsi do wielkiego miasta (ucieczka i jak najdalej).
W domu rodzinnym zawsze czułam się inaczej, niezrozumiała, inna. Lubiłam się uczyć, czytać i mieć własne zdanie, jestem ambitna. Moja rodzina prosta, skupiona na rolnictwie i tv.
Moja mama cicha i skromna, ojciec głośny i nadużywający alkoholu. W zasadzie do dziś słyszę, że nie spełniam oczekiwań, że nic nie osiągnie itp.
W nowym mieście się odnalazłam i można powiedzieć - jestem spełniona.
Co mnie dręczy? Sumienie i wyrzuty. Słyszę, że oni coraz starsi, że nie pomagam, że mam wrócić.
Nie chcę tego... To nie dla mnie.
Jest dużo do mówienia, pisania, ale... ;)
Mąż oddalający się przez nową pasję - jak sobie z tym poradzić?
Mój mąż cztery miesiące temu znalazł sobie nową pasję, zapisał się na szkolenie w formule online, w trakcie którego nawiązał kontakt z innymi uczestnikami kursu. Od tego czasu mąż stał się nieobecny myślami, każda wolną chwilę poświęca na to, czuję że się ode mnie oddalił. Zauważyłam że przez cały czas nosi przy sobie telefon, mam też pewność, że jest w stałym kontakcie z jedną z uczestniczek tego kursu. Póki co "tylko" dzieli z nią swoją nową pasję ale przeraża mnie myśl że to moze przerodzić się w coś powaznego.Nie czuję od niego żadnego zainteresowania swoją osobą, nie wykazuje zaangażowania w naszej relacji, unika zbliżeń intymnych, zdarzyło się też, że kiedy wyszłam z inicjatywą współżycia odmawiał chociaż wcześniej w ogóle się to nie zdarzało. Czuję że coś w nim zmieniło się bezpowrotnie, zadręczam się myślami, że mnie zdradzi i zostawi. Nie wiem juz jak z nim rozmawiać. Próbowałam wielokrotnie, mówiłam o swoich uczuciach i obawach ale ciągle tylko słyszę, że nic się nie dzieje, że wymyślam problemy, że się czepiam i go nie wspieram. Jesteśmy 12 lat po ślubie, mamy dwoje dzieci.
Źle funkcjonuję od momentu agresji Rosji na Ukrainę. W jaki sposób mogę zredukować lęk, zaadaptować i uzyskać opinię dla zmiany kat. wojskowej?
Dzień dobry! Kilka lat temu, jeszcze w okresie licealnym, podczas komisji wojskowej otrzymałem kategorię A. Wtedy niezbyt przywiązywałem do tego wagę, ponieważ sytuacja bezpieczeństwa na świecie była zupełnie inna. Wydawało się, że pokój będzie trwał wiecznie. Jednak od czasu agresji Rosji na Ukrainę, a szczególnie w ostatnim czasie, widmo konfliktu zbrojnego stało się realne. Od tego momentu moja optyka zupełnie się zmieniła, a stan psychiczny pogorszył. Cały czas towarzyszy mi stres i lęk związany z tym, co się może zdarzyć w przyszłości, choć jego natężenie zmienia się w zależności od czynników, takich jak, np. to, co aktualnie podają media. Codziennie przeglądam różne wiadomości i analizy dotyczące sytuacji globalnej, żeby jakoś poukładać to sobie w głowie. Nie wyobrażam sobie tego, że miałbym uczestniczyć w jakichkolwiek działaniach przemocowych czy też wojennych. Panicznie wręcz boję się wszystkiego, co związane jest z szeroko pojętą militaryzacją. Nie mam absolutnie żadnych predyspozycji w tym kierunku, biorąc pod uwagę brak wytrzymałości psychicznej. Stąd też moje pytanie, do kogo powinienem się zgłosić. Po pierwsze, aby popracować nad redukcją stresu i nauczyć się funkcjonować w obecnej rzeczywistości, a po drugie, by uzyskać opinię, która mogłaby stanowić podstawę do zmiany kategorii wojskowej, gdyby doszło do jakiejś niebezpiecznej sytuacji. Będę wdzięczny za wszelkie wskazówki.

