
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież, kryzysy, psychoterapia, rodzicielstwo i rodzina, zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju
- Dzien dobry. Moje...
Dzien dobry. Moje 14-letnie dziecko cierpi na depresję.
Katarzyna Waszak
Dzień dobry!
Istotna w leczeniu depresji oraz stanów lękowych może okazać się psychoterapia, która wspiera farmakoterapię i daje to dobre rezultaty. Można nauczyć się rozpoznawać bodziec zbliżającego się lęku i regulować go. Co jest źródłem lęku u dziecka? Jak wygląda sprawa doświadczania emocji? W procesie psychoterapeutycznym ważne jest przeżywanie emocji, szczególnie tych trudnych w bezpiecznej relacji.
Być może warto pomyśleć o zmianie w systemie, a więc terapii rodzinnej. Pozdrawiam
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Anna Osuch
Dzień dobry, Przede wszystkim wspaniale, że zaopatrzyła Pani swoje dziecko w pomoc specjalisty w postaci psychiatry. Jednak ważne w tym wszystkim jest także kompleksowe zapewnienie pomocy dziecku w postaci psychoterapii, ponieważ to rozwiązanie pomaga zrozumieć źródła lęku, wykrształcić odpowiednie sposoby radzenia sobie i uczyć umiejętności związanych z rozpoznawaniem swoich emocji. Warto też samemu czerpać specjalistyczną wiedzę na temat wspierania dziecka w depresji, poszukać grup wsparcia dla rodziców czy samemu skorzystać z poradnictwa psychologicznego w tym obszarze bo nie zawsze musimy mieć wiedzę jak pomagać ale możemy zawsze ją zdobywać. Pozdrawiam serdecznie

Zobacz podobne
Mam problem w relacji. Mam 26 lat w tym roku, mój narzeczony 27. Jesteśmy ze sobą od 8 lat. Ostatnio mamy bardzo duży kryzys. W złości powiedziałam bardzo wiele przykrych słów. Powiedziałam, że ktoś inny zaczął mnie doceniać, mimo że nie było to prawdą, kazałam mu się wyprowadzić, ale nie wyrzuciłam go za drzwi. Nie chciałam tego, ale nie umiałam zapanować nad emocjami. Ciągnie nas do siebie, ale nie umiemy rozwiązać naszych problemów. On nie umie mi wybaczyć tych słów, nie potrafi mi zaufać. W lutym się wyprowadził, próbowaliśmy się dogadać, ale jednak bezskutecznie. Narzeczony ma też problem ze sobą, czuję, że zgubił siebie i nie może siebie odnaleźć. Twierdzi, że wszystko wydaje mu się bez sensu.

