
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież, kryzysy, psychoterapia, rodzicielstwo i rodzina, zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju
- Dzien dobry. Moje...
Dzien dobry. Moje 14-letnie dziecko cierpi na depresję.
Katarzyna Waszak
Dzień dobry!
Istotna w leczeniu depresji oraz stanów lękowych może okazać się psychoterapia, która wspiera farmakoterapię i daje to dobre rezultaty. Można nauczyć się rozpoznawać bodziec zbliżającego się lęku i regulować go. Co jest źródłem lęku u dziecka? Jak wygląda sprawa doświadczania emocji? W procesie psychoterapeutycznym ważne jest przeżywanie emocji, szczególnie tych trudnych w bezpiecznej relacji.
Być może warto pomyśleć o zmianie w systemie, a więc terapii rodzinnej. Pozdrawiam
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Anna Osuch
Dzień dobry, Przede wszystkim wspaniale, że zaopatrzyła Pani swoje dziecko w pomoc specjalisty w postaci psychiatry. Jednak ważne w tym wszystkim jest także kompleksowe zapewnienie pomocy dziecku w postaci psychoterapii, ponieważ to rozwiązanie pomaga zrozumieć źródła lęku, wykrształcić odpowiednie sposoby radzenia sobie i uczyć umiejętności związanych z rozpoznawaniem swoich emocji. Warto też samemu czerpać specjalistyczną wiedzę na temat wspierania dziecka w depresji, poszukać grup wsparcia dla rodziców czy samemu skorzystać z poradnictwa psychologicznego w tym obszarze bo nie zawsze musimy mieć wiedzę jak pomagać ale możemy zawsze ją zdobywać. Pozdrawiam serdecznie

Zobacz podobne
Jestem w długoletnim związku, niebawem stuknie nam 17 lat. Poznaliśmy się, gdy mieliśmy 21 lata i obłędnie w sobie zakochaliśmy. Dwa lata później byliśmy rodzicami.
Nie jesteśmy w związku małżeńskim. Jak to w relacji bywało różnie, ale nigdy tak źle, jak jest teraz.
W ostatnim czasie odczuwałam, że jest dobrze. Nie zauważyłam niczego niepokojącego. Podkreślę, że moja inteligencja emocjonalna jest rozwinięta. Nie mam trudności w interpretacji intencji, zachowań i emocji ludzi. Kilka miesięcy temu mój partner oznajmił, że jego uczucia się zmieniły i trwa to od dawna.
Nie jest to związane z inną kobietą. Jestem zagubiona, nic z tego nie rozumiem, czuję, że nic nie mogę zrobić. To nie jest ani rozstanie, ani bycie razem. Utknęłam i ciężko mi się oddycha, gdy tylko o tym myślę. Podkreślę, że rozmowy przychodzą nam bardzo trudno i niewiele wnoszą, bo mój partner nie wie co dalej, co czuje. Łatwizna tak nie wiedzieć. Ja w tym wszystkim czuję, jakbym kochała i nie kochała jednocześnie. Jakbym chciała i nie chciała być w związku jednocześnie. Czasami myślę, że gdy odszedł i wziął odpowiedzialność za brak wcześniejszej komunikacji o tym, że coś jest nie tak, a także za decyzję, że nie włoży pracy w prawdziwą pielęgnację relacji, byłoby mi lżej. Jestem bardzo zmęczona. Jakbym miała powiedzieć, jak się czuję, to czuję kompletną bezsilność. Nie mam wpływu na poprawę mojego stanu emocjonalnego. To bardzo zasmucające. Jestem na siebie zła, że uwierzyłam w to, co widziałam.
Jestem na siebie zła, że z wyrozumieniem trwam w tym, co jest teraz, choć mogłabym już wracać do siebie po stracie.
Im dalej tym mam mniej siły, wiary i chęci, by to ratować.

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach
Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.
