Agnieszka Domaciuk
Dzień dobry,
Bardzo mi przykro, że wyjaśnienie Pani sytuacji zdrowotnej trwało tak długo, rozumiem, że potrzebowała też Pani wsparcia ze strony najbliższych. Bolerioza to niekiedy trudna do wykrycia choroba, która przybiera różne postaci i objawy, zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Samookaleczenia, o których Pani pisze, pełniły funkcję regulacji emocji, jak i zwrócenia uwagi osób bliskich. Jeżeli tylko w taki sposób udawało się wówczas zaspokoić potrzeby emocjonalne, utrwalił się wówczas pewien wzorzec dążenia do realizacji tych potrzeb. Niezależnie od etapu rozwoju, czy wieku ważne jest kształtowanie w sobie samoakceptacji i poczucia własnej wartości, ponieważ to dobrze ugruntowana samoocena pozwala nam budować pewność siebie i niezależność w realizacji własnych potrzeb i życiowych celów. Warto zastanowić się również, co daje Pani obecna relacja z mężem? Naturalną rzeczą w związku jest wzajemne wsparcie w trudnych sytuacjach, zaufanie i okazywanie adekwatnej troski i zainteresowania. Może warto porozmawiać z mężem o wzajemnych potrzebach, o tym, jak czuła się Pani w opisanych wyżej sytuacjach oraz wyjaśnij przyczyny obojętności ze strony męża? Czasem tworzymy pewnego rodzaju założenia na temat drugiej osoby, najlepiej jednak weryfikować fakty dzięki wspólnej rozmowie.
Pozdrawiam,
Domaciuk Agnieszka
Psycholog













