
- Strona główna
- Forum
- odżywianie się
- Od 2 lat boję się...
Od 2 lat boję się jeść. Jem, bo muszę, ale najczęściej przez większość dnia moim "posiłkiem" jest kawa i papieros.
Od 2 lat boję się jeść. Jem, bo muszę, ale najczęściej przez większość dnia moim "posiłkiem" jest kawa i papieros. Czy to możliwe, że mam anoreksję mimo że mam prawidłową wagę (58kg przy 160cm)? Nie wiem właśnie co robić, a moje problemy z jedzeniem zaczęły się po płukaniu żołądka, od tego czasu unikam posiłków.
Anonimowo
Adrianna Czajka
Dzień dobry,
strach przed jedzeniem może być spowodowany wieloma czynnikami i chorobami. Może to być anoreksja - w jej przebiegu nie musi występować obniżona masa ciała. Mogą pojawiać się myśli i zachowania anorektyczne, bez rozwoju pełnoobjawowej choroby. Strach przed jedzeniem po płukaniu żołądka może być spowodowany traumą. By móc znaleźć rozwiązanie, potrzebne jest więcej informacji - by poznać działające mechanizmy i ich przyczynę. W tym celu najlepiej udać się na konsultację do psychodietetyka.

Zobacz podobne
Jak radzić sobie z dysfagią somatyzacyjną i lękiem przed połykaniem?
Dysfagia somatyzacyjna jak leczyć jak uwolnić się od leku przed połykaniem?
Dzień dobry, zaczęłam akceptować swój wygląd. Już jest okej, tylko nie mogę znieść tego, że jestem bardzo chuda
Dzień dobry, zaczęłam akceptować swój wygląd. Już jest okej, tylko nie mogę znieść tego, że jestem bardzo chuda. Każdy mówi JESTEŚ SZCZUPŁA JAK SZCZYPIOREK. Dla mnie to nie jest komplement. Szczególnie moje dłonie są bardzo chude. Czasem mam wrażenie, że patrzę w lustro i widzę kościotrupa. Zaczęłam jeść więcej, a dokładnie 1800 kcal. Mam 15 lat. Staram się jeść więcej, chociaż nie chcę jeść na siłę. Do tego mam problemy z jelitami. Jak zacząć akceptować siebie?
Problemy z jedzeniem i myśli o samookaleczaniu u 14-latki
Czy proszę o tak wiele? Mam 14 lat. Nie wiem co się ze mną dzieje. Przez chwilę wydawało mi się, że może choruje na depresję, może na anoreksje. Ale teraz już nic nie wiem. Nie cieszę się z życia tak jak kiedyś, nie mam motywacji. Nienawidzę jeść. Jestem teraz na wakacjach z rodzicami i jestem zmuszona do jedzenia. Bardziej chodzi mi o to, że sama się zmuszam i udaje, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, ponieważ wiem, że jeśli nie chciałabym zjeść śniadania lub obiadu to rodzice od razu by mnie okrzyczeli i kazali jeść, a tego nie chcę. Po każdym posiłku, a nawet kęsie mam wyrzuty sumienia. Że nie powinnam tego jeść, że w ogóle powinnam przestać. Więc nienawidzę jeść, nienawidzę widoku jedzenia. I mimo cieszę się kiedy udaje mi się nie jeść. Cieszę się kiedy na wadze widzę mniejszą liczbę. Prawie każdego dnia myślę, żeby się pociąć. Czasami to robię...
Zmagam się z niską samooceną, zaburzeniami odżywiania i depresją w rodzinie
Dzień dobry, odkąd mialam około 10 lat zmagam się z bardzo złą samooceną, zmagamy się również z okaleczaniem się i z zaburzeniami odżywiania (nic nie jem potem się objadam albo się głodze) w rodzinie Mam dość sporo problemów i jestem nazywana głównie problemem i innymi bardziej drastycznymi wyzwiskami których wolę nie mówić bo są zbyt ostre. Wstawanie z łóżka jest dla mnie ogromnym problemem a zębów nie myłam od kilku miesięcy. Miałam próbę samobójczą w wieku 12 lat która się niestety nie udała i nikt się nawet o niej nie dowiedział, ponieważ byłam sama w domu i kilka godzin później mimo że było dziwnie to żyłam. Była to próba przedawkowania leków. W nocy nie mogę spać leki nasenne już nie działają, a gdy mogę spać to się często budzę w środku nocy przepocona albo płacząc. Cały czas jestem zmęczona nieważna ile śpię. Za dnia śmierci i bardzo pragnę wyobrażam sobie jak jedzie auto a ja spodnie wpadam ale w nocy czuję jak mi się klatka piersiowa zaciska na samą myśl o tym że umrę i nawet nie wiem co się ze mną stanie, że po prostu zniknę i nikt nie będzie pamiętał. Chociaż to nic nowego było w tym momencie czuję że dla nikogo nie jestem ważna i nawet moja rzekoma przyjaciółka po usłyszeniu tego że jednak nie mam idealnego życia tak jak myślałam tylko że moja rodzina to są narcystyczni ludzie a że ja sama zmagam się Z bardzo wieloma rzeczami po prostu mnie zostawiła. Nie wiem już co robić ponieważ dopóki nie osiągnę 18 roku życia co już jest niedługo to nie mogę iść do specjalisty sama i nie mam pojęcia jak mam sobie pomóc bo nic nie działa. Rzeczy które sprawiały mi przyjemność teraz tego nie robią odeszłam od nich i nie potrafię się za nie wziąć. Z akrobatyki odeszłam już lata temu. O rysowaniu o pisaniu i o innych takich rzeczach nie wspomnę mimo że właśnie to w ostatnim czasie mnie trzymało przy życiu. Po prostu nie potrafię tego już robić. Próbuje powiedzieć mamie że potrzebuję pomocy już od kilku lat ale ona mówi że ja nie mogę mieć problemów bo jestem dzieckiem
Jak radzić sobie z nocnym podjadaniem?
Mam problem, który zaczyna mnie trochę martwić. Coraz częściej budzę się w środku nocy z tak silną chęcią na przekąskę, że nie mogę się powstrzymać, nawet jeśli wiem, że tak naprawdę nie jestem głodna. To uczucie mnie wykańcza – psuje mi sen, a potem cały dzień jest trudniejszy.
Czy takie nocne podjadanie faktycznie może być związane z dietą albo stresem? Może powinnam spróbować jeść inaczej – np. większe śniadania, albo unikać cukru przed snem? A może to bardziej coś w głowie i trzeba ogarnąć stres albo jakieś emocje, które ciągną mnie do jedzenia?
Myślę, czy nie spróbować jakiejś terapii, ale nie wiem, czy to odpowiedni kierunek.

