
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Nadmiernie...
Nadmiernie potrzebuję relacji romantycznej, jest to dla mnie trudność - jak sobie pomóc?
Katarzyna Grochowicz
Rozumiem, że masz trudności z utrzymywaniem dłuższych związków, i że te krótkotrwałe związki stają się uciążliwe. W terapii Gestalt skupiamy się na obecnych doświadczeniach i emocjach. Możesz przyjrzeć się Twoim obecnym potrzebom i emocjom związanym z tym ciągłym dążeniem do związków.
Czy możesz opisać, co dokładnie czujesz, kiedy spotykasz kogoś nowego i zaczynasz szybko dążyć do związku? Jakie emocje i myśli pojawiają się w tym momencie? Czy jest coś, co wydaje się inicjować te zachowania?
Spróbuj zrozumieć, dlaczego tak często szukasz związków, nawet jeśli nie czujesz głębokiej miłości czy zainteresowania daną osobą. Czy to wynika z poczucia samotności, presji społecznej, czy może poczucia własnej wartości opartego na byciu w związku?
Warto pracować nad budowaniem poczucia własnej wartości niezależnie od bycia w związku. Zrozumienie, że jesteś cenną osobą bez potrzeby bycia w związku, może pomóc zmniejszyć presję na szybkie nawiązywanie relacji.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Waszak
Dzień dobry!
Warto przyjrzeć się temu w psychoterapii. Być może nie chce Pani przebywać sama ze sobą. Ciekawi mnie w tym aspekcie sprawa akceptacji siebie, relacji ze sobą. Trudno odpowiedzieć na Pani pytanie, nie znając szerszego kontekstu, nie wiedząc, skąd wziął się schemat postępowania. Trudność w budowaniu trwałych relacji z czegoś wynika. Zachęcam do bliższego przyjrzenia się sobie.
Pozdrawiam
Katarzyna Waszak
Piotr Furman
Dobry wieczór!
Z Pani opisu wynika, że bycie w związku stanowi dla Pani ważny aspekt i ważną potrzebę, natomiast nie jest to związane z realnym zainteresowaniem danym partnerem z Pani strony. Z tego, co Pani pisze, sytuacja się stale powtarza i przynosi to Pani poczucie uciążliwości, czyli pewnej formy cierpienia. W obliczu tej sytuacji sugerowałbym konsultacje psychoterapeutyczne celem bliższego przyjrzenia się Pani trudności i być może rozpoczęcia procesu psychoterapeutycznego, który mógłby być dla Pani pomocny.
Pozdrawiam, Piotr Furman
Karolina Białajczuk
To, co opisujesz, może sugerować pewne wzorce zachowań i emocji, które wpływają na twoje relacje z mężczyznami. Ważne jest, aby zrozumieć te wzorce i pracować nad nimi, aby tworzyć zdrowsze i bardziej trwałe związki. To co możesz zrobić to np.
Refleksja nad swoimi potrzebami: Zastanów się nad tym, dlaczego tak często pragniesz być w związku, nawet jeśli nie masz głębokich uczuć wobec tych mężczyzn. Czy próbujesz wypełnić jakąś pustkę lub spełnić oczekiwania społeczne?
Przyjrzenie się wzorcom zachowań: Spróbuj zrozumieć, czy istnieją konkretne wydarzenia lub doświadczenia w twoim życiu, które wpłynęły na twoje obecne zachowania w związkach. Psycholog może pomóc ci przyjrzeć się tym wzorcom.
Skoncentrowanie się na rozwoju osobistym: Zamiast poszukiwać partnera w każdej możliwej okazji, skup się na swoim rozwoju osobistym. Pracuj nad budowaniem pewności siebie, zrozumieniem swoich potrzeb i rozwojem zdrowych relacji z innymi ludźmi.
Zrozumienie, czego naprawdę pragniesz: Zastanów się nad tym, jakie są twoje prawdziwe cele i pragnienia w związku. Czy chcesz partnera, który będzie cię wspierać i zrozumieć, czy może istnieją inne cele, które chciałabyś osiągnąć w swoim życiu?
Warto pamiętać, że zdrowy związek opiera się na wzajemnym szacunku, zaufaniu i prawdziwych uczuciach. Praca nad zrozumieniem swoich emocji i potrzeb oraz praca nad rozwojem osobistym może pomóc ci w budowaniu bardziej satysfakcjonujących relacji w przyszłości. Psycholog może być cennym wsparciem w tym procesie.
Pozdrawiam
Karolina Białajczuk, psycholog

Zobacz podobne
Jak pomóc osobie która ma zamiar popełnić samobójstwo, nawet jej tak naprawdę nie znając? Mam koleżankę internetową, codziennie z nią piszę, nawet nigdy nie słyszałyśmy swojego głosu, ale ona wspomniała, że zostawi swojej rodzinie list pożegnalny. Sama mam problemy psychiczne i choć nigdy nie miałam myśli samobójczych to doskonale rozumiem, co czują takie osoby, życie tak boli, że jedyną ulgą jaką widzą, to śmierć, a osoba w depresji jest przekonana że jest beznadziejna i że wszystkim by by było lepiej gdyby zniknęła. Wiem że to jest tylko jej perspektywa, ale nie wiem jak jej pokazać, że można myśleć inaczej. Gdy jej zaproponowałam, by skorzystała z pomocy psychologa, ona powiedziała, że tego nie potrzebuje, że jest przekonana, że nic jej nie pomoże, a ja nie wiem jak kogoś przekonać do takiego ruchu, bo sama kilka lat temu długo zwlekałam. Nie chcę zmuszać. Jak namówić taką osobę do sięgnięcia po pomoc, jak pokazać, że warto, że jednak coś jej może pomóc?
Dzień dobry,
Ostatnio z moją partnerką mamy ciężki okres. Kupiłem mieszkanie i chciałbym, żeby się do mnie wprowadziła, ale ona twierdzi, że to za szybko (jesteśmy razem ponad rok). Ogólnie świetnie się dogadujemy, fajnie spędzamy czas.
Miałem dobrą koleżankę, o którą partnerka jest zazdrosna. Ona z kolei ma kolegę, który kiedyś za nią „latał” i chciał z nią być. Czasem wychodzą sobie grupką znajomych na piwo, a ja swoją znajomość z koleżanką musiałem zakończyć.
Mamy po 30 lat. Ona mieszka z siostrą bliźniaczką, która jest z facetem ponad 2 lata i nadal nie chce z nim zamieszkać. To mnie przeraża i boję się, że moja partnerka nigdy się do mnie nie przeprowadzi. Często kłócimy się o moją koleżankę, aż w końcu całkiem zerwałem z nią kontakt. Partnerka jednak pisze mi, że nie chce faceta, który nie szanuje jej lęków. Tylko że ja już ani nie piszę, ani nie spotykam się z tą koleżanką – po prostu chciałbym, tak jak ona, móc czasem wyjść paczką starych znajomych.
I tak się kłócimy. Ona mówi, że nie chce takiego związku, takiego faceta. W emocjach napisałem jej nawet, żeby oddała mi klucze od mieszkania. Wiem, że szczera rozmowa to klucz, ale co robić w takim wypadku?
Mam 30 lat, chcę mieć żonę i dzieci, a nie mieszkać sam i żyć nadzieją, że któregoś dnia ona nagle stanie w drzwiach z walizką. Po naszych kłótniach zdystansowała się. Czuję się wszystkiemu winny, jak zawsze. Coraz częściej wychodzi ze swoimi znajomymi. Ostatnio powiedziała, że nie musimy się widywać codziennie i że potrzebuje przestrzeni. Ale co to ma znaczyć? Przecież to nie brzmi dobrze… bo jeśli kiedyś zamieszkamy razem, będziemy widywać się codziennie.
Ja już naprawdę nie wiem, co mam robić.

