Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Od dzieciństwa zmagam się z nadwagą

Dzień dobry Od dzieciństwa zmagam się z nadwagą. Wszystkie moje próby utraty wagi zawsze kończą się na tym samym, efekt jojo. Czy może to mieć podłoże psychologiczne, że nie akceptuję siebie, mam niskie poczucie własnej wartości, niską samoocenę, w dzieciństwie byłam strofowana przez rodziców, rówieśnicy śmiali się ze mnie, że jestem gruba. Usłyszałam nawet od rodziców, że z tego powodu się mnie wstydzą. Chodzę sfrustrowana i nerwowa co odbija się na moim 3-letnim synku i relacji z mężem (chociaż on twierdzi, że nie przeszkadza mu mój wygląd). Czy właśnie problemy natury psychologicznej i własnej samooceny nie pomagają mi schudnąć i być szczęśliwą?
Małgorzata Korba-Sobczyk

Małgorzata Korba-Sobczyk

 Witam 

 

 Jak najbardziej może to mieć wptyw.  Polecam konsultację z psychodietetykiem lub psychologiem .  Psychodietetyk pomaga skupić się na procesie zmiany schematów żywieniowych oraz stylu życia w drodze do osiągnięcia wymarzonego celu.  Psychodietetyk pomoże w  poznaniu przyczyny zaburzeń odżywiania oraz pomoże w zaprojektowaniu i przejściu zmiany Twojego nastawienia. Pomoże  również w wypracowaniu właściwego stylu odżywiania, ustaleniu celu, wytyczeniu właściwej drogi oraz pokaże jak odnaleźć siłę i motywację . 

  Na  pewno  będzie dużo pracy u podstaw  Pani problemów, więc najlepszym  rozwiązaniem byłaby praca  z osobą , która jest psychologiem i równocześnie psychodietetykiem. 

 pozdrawiam 

Małgorzat Korba-Sobczyk

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Problem z odżywianiem: jak poradzić sobie z nawrotami chęci głodówki i tęsknotą za utratą wagi?
Dzień dobry. Zwracam się z problemem dotyczącym odżywiania. W 2021 roku, mając 20 lat, zaczęłam dość poważną głodówkę. Przez pierwsze dni piłam wyłącznie gorzką kawę rano, smoothie w południe oraz wodę — i na tym kończyło się moje odżywianie. Z czasem zdarzało się, że zjadłam jakiś ciepły posiłek, ale w bardzo małych, wręcz dziecięcych porcjach. Do tego zaczęłam regularnie ćwiczyć. Szybko schudłam. Mimo zmęczenia i głodu czułam się świetnie — podobała mi się lekkość, poczucie „czystości” w ciele i komplementy, które otrzymywałam. Za każdym razem, gdy czułam głód, szłam pod prysznic albo myłam zęby. Miałam wtedy wrażenie, że naprawdę żyję. I ciągnęło się to około rok czasu. Z czasem wróciłam jednak do normalnego odżywiania i przytyłam około 20 kg. Teraz od niedawna znowu wracają do mnie myśli, żeby powrócić do tamtych zachowań. Tęsknię za uczuciem pustego żołądka i satysfakcją z coraz mniejszej liczby na wadze każdego poranka. Najgorsze jest to, że sama myśl o zwykłej diecie czy deficycie kalorycznym — gdzie mogłabym jeść normalnie — mnie odpycha. Czuję, że wolałabym nic nie jeść, niż jeść z ograniczeniami i wydawać pieniądze na przygotowywanie kilku posiłków dziennie… Jestem zagubiona.
Czy dwoje ludzi z przypadku mogą stworzyć odpowiedni dom dla swojego dziecka?
Czy dwoje ludzi z przypadku mogą stworzyć odpowiedni dom dla swojego dziecka?
Czy zaburzone odżywianie może być formą karania siebie, zwrócenia uwagi? Gdzie mogę dowiedzieć się więcej na ten temat? :)
Witam, Mam taki problem, że czasami przestaję jeść. Zazwyczaj trwa to około 2 dni, czasem dłużej, ale jeśli dłużej, to jem wtedy coś w ciągu dnia, ale bardzo mało. Nie wiem z czego to wynika. Nie jest to spowodowane wyglądem, w celach odchudzających. Zastanawiam się czy może to być działanie w celu podświadomego zwrócenia na siebie uwagi lub karania się w pewien sposób? Czy jest jakaś literatura, webinary, artykuły, które pomogłyby mi lepiej zrozumieć ten problem? Dziękuję za pomoc :)
Mąż ukrywał przede mną kwestie finansowe, pożyczki. Jasno mówiłam mu, że dla mnie bezpieczeństwo finansowe jest ważne. Co mam zrobić?
Jak sobie poradzić z tym, że mój partner oszukał mnie w kwestiach finansowych i brał chwilówki ukrywając to przede mną, bo jesteśmy małżeństwem od 3 lat. Dodam, że jestem z rodziny rozwodników, gdzie mną i moim bratem nie interesowali się rodzice i dbali tylko o to, żeby swoje zachcianki spełniać. Mieszkaliśmy wszyscy razem w takim kłamstwie. Była też przemoc emocjonalna, wyzwiska itd. W końcu po studiach udało mi się oderwać od tego cyrku rodzinnego i przeprowadzić a potem poznałam mojego męża i tak od kilku lat okłamywał mnie, że panuje nad finansami, aż mleko się rozlało. Dla mnie ważne jest bezpieczeństwo finansowe , analizuje każdy wydatek, a mąż wiedząc jak podchodzę do sprawy, jak to powiedział "nie chciał mnie obciążać " zamiast powiedzieć jak jest i żylibyśmy skromniej, co od zawsze mu powtarzałam, że dla mnie to ok, bo jestem z biedniejszej rodziny. Nie wiem co mam zrobić, czy odejść, bo mam już kompulsywne zajadanie stresu i stany nienawiści do aktualnej sytuacji , czy walczyć?
Dzień dobry, Od pewnego czasu bardzo męczę się sama ze sobą.
Dzień dobry, Od pewnego czasu bardzo męczę się sama ze sobą. Czuję się źle, gdziekolwiek jestem, wszystko sprawia, że chcę gdzieś uciec i się rozpłakać. Czuję się głupio i okropnie przez każdą najmniejszą porażkę np. upuszczenie widelca przy wszystkich na jakimś spotkaniu rodzinnym. Wcale w siebie nie wierzę, ciągle myślę tylko o tym, że nie poradzę sobie w życiu i nie dam rady. Ciągle martwię się o szkołę, strasznie się stresuje każdą lekcją np. że zostanę wybrana do odpowiedzi i zostanę ośmieszona i oceniona przy klasie. Nie mam w swojej klasie nikogo i od zawsze byłam nazywana tą cichą, bo jestem strasznie niepewna siebie i mam niską samoocenę, zawsze uciekam od każdego wzrokiem i wolałabym się już nie odzywać cały dzień niż powiedzieć coś głupiego i potem myśleć o tym cały dzień. Kiedyś w szkole podstawowej byłam bardzo oceniana przez jedną koleżankę i bałam się mówić o sobie i robić to co chce, bo wiedziałam, że powie mi coś przykrego i pewnego dnia zostawi mnie i będę sama. Czuję, że po wakacjach będzie jeszcze gorzej, teraz nie mam na nic motywacji, jest mi ciężko i nie chce o tym z nikim rozmawiać, bo jestem zamknięta w sobie. Rodzice zawsze mówili, że mogę im powiedzieć wszystko, ale ja wiem ze oni tego nie zrozumieją. Do mojej niskiej samooceny dochodzi również kwestia odżywiania, co chwile coś mi przeszkadza w moim wyglądzie i wydaje mi się, że co chwile wyglądam inaczej kiedy patrzę w lustro. Przez to myślę ciągle o kaloriach i boję się przytyć. Nie wiem już sama, kim jestem, jestem zagubiona i nie mam pojęcia co robić.
niska samoocena

Niska samoocena - objawy, przyczyny i sposoby na poprawę

Niska samoocena negatywnie wpływa na życie i relacje. Wyjaśniamy jej przyczyny, objawy oraz skuteczne metody radzenia sobie z tym problemem, pomagając zarówno osobom dotkniętym, jak i ich bliskim.