Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak rozpoznać zaburzenia odżywiania i przejadanie się w stresie? Pomoc psychologa

Jak rozpoznać zaburzenia odżywiania (np. przejadanie się w sytuacjach stresowych) ? Jak sobie pomóc ? Co zrobić ? Czy psycholog może je zdiagnozować ?
Weronika Babiec

Weronika Babiec

Przejadanie się w sytuacjach stresowych może być sygnałem, że jedzenie zaczęło pełnić funkcję regulowania emocji - pomaga na chwilę się uspokoić, odreagować napięcie albo odwrócić uwagę od trudnych myśli. Jeśli dzieje się to często, w sposób trudny do zatrzymania, a po jedzeniu pojawiają się np. poczucie winy, wstyd, wycofanie, warto skorzystać ze wsparcia specjalisty. 
 

Objawy zaburzeń odżywiania nazywanych kompulsywnym objadaniem się to również:

- utrata kontroli nad ilością spożywanego jedzenia (szczególnie w stresie lub napięciu),

- cykliczne objadanie się, często w samotności, w ukryciu,

- obsesyjne myślenie o jedzeniu, wadze, sylwetce,

- naprzemienne okresy objadania się i restrykcji (np. głodówek, diet),

- duży wstyd, poczucie winy, niechęć do własnego ciała.

 

Psycholog jak najbardziej może pomóc zrozumieć naturę problemu i udzielić odpowiedniego wsparcia. W przypadku zaburzeń odżywiania zalecana jest psychoterapia, czasem także współpraca z psychiatrą lub dietetykiem. Zachęcam Pana do wizyty u psychologa.

 

Życzę wszystkiego dobrego.

Weronika Babiec,

Psycholożka, Terapeutka ACT
 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry,

 

Zaburzenia odżywiania, takie jak przejadanie się w stresie, często rozwijają się po cichu i długo mogą być niezauważane – zarówno przez otoczenie, jak i przez nas samych. Wiele osób, które przez to przechodzą, mówi potem, że długo nie wiedziały, że ich relacja z jedzeniem w ogóle jest problemem. Zauważają dopiero, że sięgają po jedzenie nie dlatego, że są głodne, ale żeby poradzić sobie z napięciem, samotnością, pustką, smutkiem. A zaraz po tym – zamiast ulgi – przychodzi poczucie winy, złość na siebie, czasem wstyd.

 

To, co opisujesz, może być formą emocjonalnego jedzenia albo nawet kompulsywnego objadania się – ale to nie oznacza, że coś z Tobą jest „nie tak”. To raczej znak, że w taki właśnie sposób Twój organizm i umysł próbują sobie radzić z czymś trudnym. Jedzenie staje się wtedy czymś więcej niż tylko zaspokojeniem głodu – staje się ucieczką, mechanizmem obronnym. 

 

Psycholog zdecydowanie może pomóc – zarówno zrozumieć, co się dzieje, jak i przeprowadzić przez proces zmiany. W takich przypadkach bardzo skuteczna może również okazać się psychoterapia poznawczo-behawioralna, bo pomaga nie tylko zmienić zachowania, ale też uczy, jak radzić sobie z emocjami, które wcześniej "zagłuszane" były jedzeniem.

 

Serdecznie pozdrawiam,

Justyna Bejmert

Psycholog

Fala Wsparcia

Fala Wsparcia

Dzień dobry,

Psycholog jak najbardziej może zdiagnozować zaburzenia odżywiania - jednym z nich jest kompulsywne objadanie się, które charakteryzuje się napadami objadania, brakiem kontroli nad ilością spożywanego jedzenia, dyskomfortem podczas spożywanego jedzenia itd. Istnieje wiele książek samopomocowych jak np. "Jak pokonać objadanie się" Fairburna, jednakże o wiele bardziej zachęcalibyśmy do skorzystania z terapii. Specjalista nie tylko zdiagnozuje problem, ale również pomoże ułożyć i dostosować plan wsparcia specjalnie pod Pana potrzeby, a także wesprze w monitorowaniu postępów. 

Pomocnymi nurtami w takim aspekcie to terapia poznawczo-behawioralna, terapia dialektyczno-behawioralna i terapia akceptacji i zaangażowania.

 

Życzymy powodzenia,

Zespół Fali Wsparcia

Marcin Łazarski

Marcin Łazarski

Problemy z jedzeniem warto zbadać u lekarza psychiatry i psychoterapeuty - obie osoby powinny mieć na ten temat wiedzę, należy przede wszystkim sprawdzić w czym problem, czy to jest związane ze zdrowiem fizycznym, czy z nieprawidłowym regulowaniem emocji. Praca nad emocjami jest to dłuższy proces terapeutyczny nawet trwający kilka lat.

 

Pozdrawiam,

 

Marcin Łazarski - psychoterapeuta

Sylwia Kultys

Sylwia Kultys

Objadanie się w sytuacjach stresowych może być sygnałem zaburzenia odżywiania, zwłaszcza jeśli pojawia się poczucie utraty kontroli, jedzenie bez uczucia głodu i silne emocje po epizodzie, takie jak wstyd czy żal. Jeśli ktoś doświadcza takich zachowań regularnie, warto przyjrzeć się relacji z jedzeniem — czy jedzenie służy do regulowania napięcia, czy staje się jedyną formą ulgi. Psycholog może zdiagnozować trudności związane z odżywianiem, a psychoterapia (np. poznawczo-behawioralna) daje konkretne narzędzia do pracy nad tym mechanizmem.

 

Pozdrawiam ciepło,

Sylwia Kultys 

Psycholog

Psychoterapeuta w trakcie szkolenia 

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z diagnozą anoreksji i towarzyszącymi myślami natrętnymi?
Dzień dobry wszystkim! Przechodzę swego rodzaju kryzys i potrzebuję, aby ktoś pomógł mi wyciszyć moje własne myśli, które były zawsze natrętne, lecz ostatnio przybierają na sile. Została mi ostatnio zdiagnozowana anoreksja i bardzo trudno jest mi tę diagnozę zaakceptować, nie do końca w nią wierzę. Nie dlatego, że nie ufam swojej psychiatrze, prowadzi mnie od trzech lat i wyciągnęła z niejednego dołu. Rzecz w tym, że za każdym razem, gdy w przestrzeni publicznej podnosi się temat zaburzeń odżywiania pokazywane są przypadki osób, które były tak bardzo zanurzone w chorobie, że były wygłodzone, potrzebowały sondy, pomocy logopedy lub fizjoterapeuty, ponieważ były tak wyniszczone chorobą, że musiały się od nowa nauczyć mówić, chodzić. Nie zrozumcie mnie źle, to jest potrzebne i dobrze, że jest to omawiane, ale ponieważ jest to główny sposób pokazywania problemu, dodatkowo wzmacniany przez kryteria DSM chociażby, ja w głowie cały czas miałam i nadal mam "Nie jesteś w tak złym stanie, więc wszystko jest dobrze, nie masz problemu". Gdy dostałam diagnozę anoreksji, byłam w szoku. Jak mogę być niedożywiona skoro moje BMI jest w normie? Po co mi dietetyk? Po co mi refeeding skoro nie jestem wychudzona? Czuję się jakbym dawała wszystkim tym prawdziwie chorym w twarz, mówiąc, że też choruję. Część mnie widzi problem (np. wtedy, gdy orientuję się jak bardzo boję się jedzenia i przybrania na wadze, jak cały czas liczę kalorie i wszystko skrupulatnie ważę, jak bardzo wycofuję się z życia, by nie zakłócać swojej rutyny, jak bardzo wpływa na moje emocje i postępowanie każda najdrobniejsza zmiana na wadze, gdy słyszę, że jestem blada, gdy jestem tak osłabiona i serce tak zwalnia, że nie mam siły chodzić, myśleć), udało mi się na tyle wygłuszyć ten głos z tyłu głowy, by powiedzieć terapeucie o tej diagnozie i o tym co się ze mną dzieje obecnie, o swoich emocjach, ale i tak czuję się jak oszust i dręczy mnie poczucie winy po każdej sesji, która tę kwestię porusza, nawet mimo tego, że terapeuta sama wprost powiedziała, że problem jest i waga nie ma tu nic do rzeczy. Rozumiem, że to głos choroby, która broni się przed leczeniem, ale ten głos jest bardzo przekonujący, zwłaszcza przy tych wszystkich wywiadach i materiałach, nie tylko na internecie, które mój mózg postrzega jako dowód tego, co słyszę w głowie. Nie pomaga też to, że chyba mam zaburzoną percepcję swojego ciała. Inni mówią mi, że jestem za chuda, że widać mi wszystkie kości, ale ja tego nie widzę. Widzę za to miejsca, w których gromadzi się tłuszcz. Kolejną sesję mam za jakiś czas, na pewno omówię te natrętne myśli z terapeutą, ale jak mogę radzić sobie z tym teraz, gdy jestem sama? Jak zwalczać tę chęć, by się wycofać z tego tematu i skupić na głównym problemie, który mnie do terapeuty zaprowadził? Jak radzić sobie z tymi wszystkimi emocjami i uczuciami tu i teraz? Z góry dziękuję za wszystkie wskazówki i życzę miłego dnia!
Czuję się przytłoczona krytyką siebie i presją na temat jedzenia - 14-latka
Hej... Przepraszam, że to powiem, ale nienawidzę siebie. Mam 14 lat lecz często słyszę, że jestem bardziej dojrzałem psychicznie i emocjonalnie od moich rówieśniczek z klasy. I nie wiem... Czuję się tym przytloczona. Patrzę na siebie krytycznym wzrokiem. Uważam, że jestem gruba, że za dużo jem. Jako iż chodzę do szkoły to często udaje mi się na przykład spędzić dzień n jednej kanapce od mamy do szkoły, bo nikt zbytnio tam nie patrzy na to ile jem. Niby chudnę (w ostatnim miesiącu schudłam 1.5 kg) i jestem z tego zadowolona, ale chcę być jeszcze chudsza. Wszyscy na około powtarzają mi, że jestem za chuda (41.5kg przy 162 wzrostu) i muszę więcej jeść, ale ja nie chcę. Kiedy przychodzi weekend nienawidzę się jeszcze bardziej. Wtedy każdy zagłada mi w talerz i patrzy ile i co jem. To okropne... W każdy poniedziałek stoję przed lustrem I staram się ukryć mój (jak dla mnie) wystający brzuch. Mam mundurek szkolny, więc szczególnie w cieplejsze dni jest ciężej. A na obiady szkolne już dawno przestałam chodzić. Dziękuję za wysłuchanie, Przepraszam za kłopot.
Podjęłam nowa terapię po przerwie z innym terapeuta. Rozmawia mi się nawet nieźle ale nie potrafię rozmawiać o tym co sie dzieje
Podjęłam nowa terapię po przerwie z innym terapeuta. Rozmawia mi się nawet nieźle ale nie potrafię rozmawiać o tym co sie dzieje w danym momencie, wróciły problemy z odżywianiem. W ciągu dnia zjem jeden posiłek a reszta to woda kawa i shejki białkowe. Nie wiem co już mam robić jakbym mogła, to bym w ogóle nie jadła.
Jak pokonać lęk przed jedzeniem po zatruciu pokarmowym?

Niedawno przytrafiło mi się zatrucie pokarmowe, które wywołało u mnie duży lęk przed jedzeniem. Zawsze byłem kimś, kto czerpał radość z jedzenia i chętnie testował nowe smaki, ale teraz już sama myśl o posiłku powoduje u mnie niepokój i strach. 

Boję się, że mogłoby się to powtórzyć, więc zacząłem unikać pewnych potraw i miejsc. Widziałem, jak ten strach zaczyna wpływać na moje życie codzienne i tracę przyjemność z jedzenia. Rozmyślam nad tym, jak odbudować zdrową relację z jedzeniem i czy są jakieś sposoby, które pomogłyby mi przezwyciężyć ten lęk. Czuję, że muszę się tym zająć, zanim zacznie to wpływać na moje zdrowie fizyczne i psychiczne. 

Dziękuje za pomoc.

Od 2004 roku choruję na schizofrenię paranoidalną. Mam problem ze znalezieniem pracy, jestem rencistką i nie bardzo odnajduję się w społeczeństwie.
Witam. Od 2004 roku choruję na schizofrenię paranoidalną. Mam problem ze znalezieniem pracy, jestem rencistką i nie bardzo odnajduję się w społeczeństwie. Jestem pod opieką poradni psychologicznej i lekarza psychiatry. Byłam sześciokrotnie hospitalizowana. W tej chwili jest w miarę stabilnie, ale moim głównym problemem jest strach przed ludźmi, boję się, że jestem obserwowana, że ktoś opowiada na mnie do innych znajomych i stawia mnie w złym świetle, że mnie obgaduje i spiskuje przeciwko mnie. Jest to taki lęk przed tym co ludzie powiedzą i czasem nawet jak ktoś się do mnie uśmiechnie, to mam przeświadczenie że się ze mnie śmieje i ma mnie za wariata. Ostatnio wybudzam się w nocy, bo mam wrażenie, że ktoś zamontował w moim domu kamery. Martwię się, że po prostu nie poradzę sobie z kolejnym epizodem choroby. W mojej rodzinie są osoby uzależnione od alkoholu i nie mam właściwie wsparcia od osób bliskich. W momencie gdy zaczęła się jesień (jest szaro i deszczowo za oknem) mam złe samopoczucie. Często długo śpię i sen jest dla mnie jak wybawienie. Nie mam ochoty wtedy wychodzić z domu i najchętniej przespałabym tą jesień. Zmuszam się do jakiejkolwiek aktywności, chodzę z psem na spacery, kupiłam nawet rower. Lekarz powiedział że to depresja, jednak stwierdził, że leki antydepresyjne mogą mnie dodatkowo "napędzić" i po raz kolejny mogę trafić do szpitala. W wolnym czasie korzystam z form arteterapii. Staram się żyć i funkcjonować jak normalny człowiek. Boję się jednak, że choroba wróci i cały czas o tym myślę. Nie wiem jak ją wtedy rozpoznam, by w porę zgłosić się po pomoc. Przez podjadanie słodyczy mam tez problem ze zbyt wysoką wagą. Do tego dochodzą problemy z pamięcią, notuję sobie na kartce, co mam w danym dniu do zrobienia, bo zwyczajnie o wielu sprawach zapominam. Wiem, że nie zachowuję się tak jak kiedyś, mam problem z wyrażaniem emocji, szybko się denerwuję, czasem ciężko mi poprawnie się wysłowić. Proszę o odpowiedź, jak mogę pomóc sobie i jak walczyć z tymi zaburzeniami? Czuję, że tkwię w martwym punkcie i życie ucieka mi przez palce.
Anoreksja

Anoreksja – przyczyny, objawy i skuteczne leczenie

Anoreksja to poważne zaburzenie odżywiania, które może mieć dramatyczne konsekwencje dla zdrowia i życia – nie zwlekaj z szukaniem pomocy. Wczesna interwencja i profesjonalne wsparcie są kluczowe w walce z tą chorobą.