Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak rozpoznać zaburzenia odżywiania i przejadanie się w stresie? Pomoc psychologa

Jak rozpoznać zaburzenia odżywiania (np. przejadanie się w sytuacjach stresowych) ? Jak sobie pomóc ? Co zrobić ? Czy psycholog może je zdiagnozować ?
User Forum

Mateusz

9 miesięcy temu
Weronika Babiec

Weronika Babiec

Przejadanie się w sytuacjach stresowych może być sygnałem, że jedzenie zaczęło pełnić funkcję regulowania emocji - pomaga na chwilę się uspokoić, odreagować napięcie albo odwrócić uwagę od trudnych myśli. Jeśli dzieje się to często, w sposób trudny do zatrzymania, a po jedzeniu pojawiają się np. poczucie winy, wstyd, wycofanie, warto skorzystać ze wsparcia specjalisty. 
 

Objawy zaburzeń odżywiania nazywanych kompulsywnym objadaniem się to również:

- utrata kontroli nad ilością spożywanego jedzenia (szczególnie w stresie lub napięciu),

- cykliczne objadanie się, często w samotności, w ukryciu,

- obsesyjne myślenie o jedzeniu, wadze, sylwetce,

- naprzemienne okresy objadania się i restrykcji (np. głodówek, diet),

- duży wstyd, poczucie winy, niechęć do własnego ciała.

 

Psycholog jak najbardziej może pomóc zrozumieć naturę problemu i udzielić odpowiedniego wsparcia. W przypadku zaburzeń odżywiania zalecana jest psychoterapia, czasem także współpraca z psychiatrą lub dietetykiem. Zachęcam Pana do wizyty u psychologa.

 

Życzę wszystkiego dobrego.

Weronika Babiec,

Psycholożka, Terapeutka ACT
 

 

9 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry,

 

Zaburzenia odżywiania, takie jak przejadanie się w stresie, często rozwijają się po cichu i długo mogą być niezauważane – zarówno przez otoczenie, jak i przez nas samych. Wiele osób, które przez to przechodzą, mówi potem, że długo nie wiedziały, że ich relacja z jedzeniem w ogóle jest problemem. Zauważają dopiero, że sięgają po jedzenie nie dlatego, że są głodne, ale żeby poradzić sobie z napięciem, samotnością, pustką, smutkiem. A zaraz po tym – zamiast ulgi – przychodzi poczucie winy, złość na siebie, czasem wstyd.

 

To, co opisujesz, może być formą emocjonalnego jedzenia albo nawet kompulsywnego objadania się – ale to nie oznacza, że coś z Tobą jest „nie tak”. To raczej znak, że w taki właśnie sposób Twój organizm i umysł próbują sobie radzić z czymś trudnym. Jedzenie staje się wtedy czymś więcej niż tylko zaspokojeniem głodu – staje się ucieczką, mechanizmem obronnym. 

 

Psycholog zdecydowanie może pomóc – zarówno zrozumieć, co się dzieje, jak i przeprowadzić przez proces zmiany. W takich przypadkach bardzo skuteczna może również okazać się psychoterapia poznawczo-behawioralna, bo pomaga nie tylko zmienić zachowania, ale też uczy, jak radzić sobie z emocjami, które wcześniej "zagłuszane" były jedzeniem.

 

Serdecznie pozdrawiam,

Justyna Bejmert

Psycholog

9 miesięcy temu
Fala Wsparcia

Fala Wsparcia

Dzień dobry,

Psycholog jak najbardziej może zdiagnozować zaburzenia odżywiania - jednym z nich jest kompulsywne objadanie się, które charakteryzuje się napadami objadania, brakiem kontroli nad ilością spożywanego jedzenia, dyskomfortem podczas spożywanego jedzenia itd. Istnieje wiele książek samopomocowych jak np. "Jak pokonać objadanie się" Fairburna, jednakże o wiele bardziej zachęcalibyśmy do skorzystania z terapii. Specjalista nie tylko zdiagnozuje problem, ale również pomoże ułożyć i dostosować plan wsparcia specjalnie pod Pana potrzeby, a także wesprze w monitorowaniu postępów. 

Pomocnymi nurtami w takim aspekcie to terapia poznawczo-behawioralna, terapia dialektyczno-behawioralna i terapia akceptacji i zaangażowania.

 

Życzymy powodzenia,

Zespół Fali Wsparcia

9 miesięcy temu
Marcin Łazarski

Marcin Łazarski

Problemy z jedzeniem warto zbadać u lekarza psychiatry i psychoterapeuty - obie osoby powinny mieć na ten temat wiedzę, należy przede wszystkim sprawdzić w czym problem, czy to jest związane ze zdrowiem fizycznym, czy z nieprawidłowym regulowaniem emocji. Praca nad emocjami jest to dłuższy proces terapeutyczny nawet trwający kilka lat.

 

Pozdrawiam,

 

Marcin Łazarski - psychoterapeuta

9 miesięcy temu
Sylwia Kultys

Sylwia Kultys

Objadanie się w sytuacjach stresowych może być sygnałem zaburzenia odżywiania, zwłaszcza jeśli pojawia się poczucie utraty kontroli, jedzenie bez uczucia głodu i silne emocje po epizodzie, takie jak wstyd czy żal. Jeśli ktoś doświadcza takich zachowań regularnie, warto przyjrzeć się relacji z jedzeniem — czy jedzenie służy do regulowania napięcia, czy staje się jedyną formą ulgi. Psycholog może zdiagnozować trudności związane z odżywianiem, a psychoterapia (np. poznawczo-behawioralna) daje konkretne narzędzia do pracy nad tym mechanizmem.

 

Pozdrawiam ciepło,

Sylwia Kultys 

Psycholog

Psychoterapeuta w trakcie szkolenia 

8 miesięcy temu
zab. odżywiania

Darmowy test na zaburzenia odżywiania (SCOFF)

Zobacz podobne

Jak przełamać wstyd i porozmawiać z terapeutą o postrzeganiu własnego ciała?
Dzień dobry! Piszę ten list, ponieważ czuję się zagubiona i chciałabym zasięgnąć opinii profesjonalistów. Otóż od ponad miesiąca wszyscy, którzy są w moim najbliższym otoczeniu (przyjaciele, współpracownicy, rodzina) twierdzą, że bardzo mocno schudłam i jestem chuda. Moja przyjaciółka, z którą się znam 10 lat powiedziała mi wprost, że uważa, że mam zaburzenia odżywiania, tylko że... Ja tego w ogóle nie widzę. Nie uważam się ani za chudą, ani nie zauważyłam, bym w ostatnim czasie schudła, toteż nie rozumiem zmartwienia tych wszystkich ludzi, uważam, że przesadzają, ale przy takiej przewadze liczebnej (ja jedna vs 10 osób łącznie) poczułam, że coś tu zgrzyta i już nie wiem sama, co myśleć. Owszem, czasem zapominam o jedzeniu (tak jak potrafię zapomnieć o pójściu do toalety lub o spaniu, gdy coś mnie mocno wciągnie), nie jestem też za bardzo pojemna, więc jem małe porcje, a ponieważ jestem bardzo aktywna fizycznie i mam też pracę fizyczną - unikam przetworzonej żywności, fast-food, słodyczy itp., bo, choć nigdy nie miałam nawet nadwagi, bardzo nie chciałabym przytyć. Zależy mi po prostu na zdrowiu. Od stycznia tego roku mam tak, że rzadko mam apetyt (rzadko czuję głód fizycznie), jem 2 razy dziennie, czasem 3 razy dziennie. Suplementuję witaminy, gdy już jem - są to zdrowe rzeczy, zawierające węglowodany, zdrowe tłuszcze, a przede wszystkim białko. Jestem osobą trenującą, więc tego białka bardzo pilnuję. Mam aplikację, z pomocą której liczę, ile kalorii i poszczególnych składników spożywam dziennie - zazwyczaj dosięgam do swojego PPM, rzadko kiedy jestem poniżej tej wartości. Mam dobre wyniki morfologii oraz BMI mam w normie według testów, czuję się świetnie fizycznie oraz psychicznie, tj. mam bardzo dobry nastrój, żarty mi się sypią z rękawa. Mimo, że uprawiam sport (treningi na siłowni i w klubie bokserskim 3-4 razy w tygodniu) i mam lekką aktywność fizyczną każdego dnia tygodnia oraz odżywiam się, moim zdaniem, zdrowo, nie osiągnęłam jeszcze swojego celu w kwestii sylwetki. Mam widoczne mięśnie, ale uważam, że moje ciało może po prostu wyglądać lepiej i nad tym pracuję, redukuję tkankę tłuszczową nadal, bo jest jej w moim uznaniu wciąż za dużo. Patrzę w lustro i widzę, że jest mnie trochę za dużo optycznie, że ta tkanka tłuszczowa jest nadal. Dlatego nie odpuszczam. Ludzie wokół natomiast powtarzają uparcie, że nie mam już tkanki tłuszczowej, że mam widoczne mięśnie na ramionach, brzuchu, nogach, ale tkanki tłuszczowej już nie ma, każą mi więcej jeść, mniej trenować. Od roku uczęszczam na terapię poznawczo-behawioralną (z powodu perfekcjonizmu, lęku przed porzuceniem, nawracającej depresji oraz PTSD), terapeuta rozmawiała ze mną kiedyś już na którejś sesji o moim okresie dojrzewania, kiedy to miałam dwumiesięczny epizod głodzenia się i przy tym intensywnych ćwiczeniach, ale przecież już tak nie robię. Nie rozmawiałam z nią też o tym, jak postrzegam swoje ciało (niby je lubię, są części, które mnie bardzo zadowalają, ale wiem też, co mi się nie podoba i nad tym pracuję) i w zasadzie wstydzę się zacząć z nią ten temat, mimo że jej ufam jak niemal nikomu w życiu, jest świetną specjalistką i bardzo swobodnie się czuję w jej obecności, bardzo bezpiecznie. Nie wiem dlaczego, ale po prostu gdyby miała zadać pytania dot. tych kwestii, wstydziłabym się mówić o tym, że nie jestem w pełni zadowolona ze swojego ciała, że jest za mało wysportowane niż bym chciała (w tej kwestii Joanna Jędrzejczyk jest moim wzorem sportowym), wstydzę się mówić o tym, że czasem czuję się wręcz grubo, zwłaszcza po jedzeniu mam wrażenie, że puchnie mi całe ciało, twarz. Jem, ponieważ wiem, że moje ciało potrzebuje tych składników odżywczych i witamin, suplementuję się, mam nawet odżywkę białkową, z której korzystam, gdy nie wchodzą mi produkty stałe, tylko płynne, boję się jeść większe porcje, boję się przytyć. Czasem mam wyrzuty sumienia po jedzeniu, gdy uznam, że zjadłam za dużo. Ale to uczucie, że przytyłam, czy też te wyrzuty sumienia nie są czymś, co jest ze mną zawsze. Jedynie wtedy, gdy zjem więcej niż zazwyczaj. Ostatnio mam wrażenie, że przytyłam - widzę to, gdy spoglądam w lustro. Z tym, że inni twierdzą inaczej i czuję dysonans, ale nie mam jak tego sprawdzić, bo popsuła mi się waga, a miarkę zgubiłam. Zresztą, to, co ja robię nie pasuje do żadnego zaburzenia - ani anoreksji, ani bulimii, ani objadania się, ani nawet do ortoreksji, ponieważ raz na jakiś czas (np raz na miesiąc) sięgam po produkt, który obiektywnie nie jest za zdrowy, np. sugar-free energetyk, więc nie wiem skąd oni to wzięli. Bardzo proszę o Państwa opinie oraz ewentualne sposoby, jak przełamać wstyd i porozmawiać o tym z terapeutą. Ten wstyd jest tak silny, że sama wizualizacja rozmowy sprawia, że zamykam się w sobie. Z góry dziękuję za każdą wypowiedź i pozdrawiam.
Nieoczekiwane uczucie wymiotów i trudności w przełykaniu – co robić?

Witam, od ponad 2 miesięcy coś dziwnego zaczęło się dziać z moim organizmem, czuje się bezsilna i nie wiem, co mam zrobić. Wracając z wyjścia ze znajomymi, siedząc w autobusie, poczułam dziwne przeczucie i uczucie, jakbym miała zwymiotować (nie czułam żadnych mdłości ani nudności, nic, co normalnie czuje przed zwymiotowaniem). Bez żadnego powodu, jakbym miała po prostu zwymiotować i całą drogę zasłaniałam buzię ręką. Myślałam, że to po prostu z głodu, bo czułam duży głód. 

I od tamtego dnia całe moje życie legło w gruzach. Czułam coś takiego, chyba na początku tylko w jakimś transporcie, a później czułam to też w szkole i normalnie w innych miejscach, czasami w domu i miałam później czasami problem z przełknięciem jakiegoś jedzenia w autobusie miałam potrzebę ciągle przełykać ślinę, ale był czasami z tym problem i musiałam odksztusić, najpierw zanim mogłam przełknąć ślinę , miałam wrażenie, że mi to pomaga. 

Nie mam pojęcia co mi jest, byłam u lekarza i badania w normie, a teraz będę mieć wizytę u psychiatry.

Jak pokonać lęk przed jedzeniem w towarzystwie?

Mam taki problem, że jedzenie w towarzystwie strasznie mnie stresuje. Każde spotkanie przy stole to dla mnie totalna męczarnia. Boję się, że ktoś mnie oceni – jak jem, co jem, albo że zrobię coś głupiego i się ośmieszę. Z tego wszystkiego coraz częściej unikam wspólnych posiłków, co, wiadomo, nie wpływa dobrze na relacje z rodziną i znajomymi. Nie chcę ich unikać, ale ten lęk mnie przytłacza i nie wiem, co z tym zrobić

Kiedy psycholog kieruję na wizytę u psychiatry? Choruje na anoreksje. Na ostatniej wizycie usłyszałam, że najprawdopodobniej czeka mnie wizyta u psychiatry. Czego można się spodziewać po takiej wizycie? Do psychologa chodzę od kilku miesięcy, nie jest w sumie tak tragicznie. Ważę 44,5 kg i mam 164cm. Wiem, że waga jest za mała. Chciałabym w końcu normalnie żyć.
Jak sobie poradzic z napadami objadania sie?
Eating disorders

Zaburzenia odżywiania – przyczyny, objawy i rodzaje

Zaburzenia odżywiania to poważne zaburzenia psychiczne związane z nieprawidłowymi zachowaniami żywieniowymi, negatywnie wpływające na zdrowie. Obejmują anoreksję, bulimię i kompulsywne objadanie się, ARFID, Pica, czy ortoreksję.