Barbara Ostrowska
W Pani wiadomości widzę, jak ogromny ból Pani przeżywa i jak wiele pytań kłębi się w Pani głowie, co niestety, ale jest normalne i naturalne w sytuacji przez, którą Pani przechodzi.
Zdrada to jedno z najtrudniejszych doświadczeń w związku – nie tylko przez to, co się stało, ale przez to, jak burzy fundamenty zaufania i bezpieczeństwa, które budowaliście latami.
Zdrada to nie tylko fizyczna nielojalność, ale także kłamstwa, podwójne życie, poczucie oszukania. Nic dziwnego, że wciąż może Pani zadawać sobie pytanie „dlaczego?”.
Z Pani wiadomości wynika, że jest Pani obecnie w procesie żałoby, związek, który tworzyliście, na zasadach, na jakie mieliście, tak naprawdę się skończył, przechodzicie kryzys i jesteście w momencie, kiedy właśnie powyższe pytanie „dlaczego?” ma pomóc znaleźć odpowiedź na kolejne pytanie „co dalej?” i to jak sobie na nowo zdefiniujecie waszą relację. Niestety tutaj nie ma jednego wzorca dobrej odpowiedzi.
Ile par tyle punktów widzenia, są pary, które po zdradzie się rozpadają i są pary, które idą na terapie, przepracowują „dlaczego w ogóle taka sytuacja miała miejsce” i po fakcie są wręcz silniejsze, bo znają swoje wartości, granice i lepiej się komunikują.
Teraz czuje Pani dużo trudnych emocji, one z czasem się uspokoją, warto podejmować świadomą i zgodną z własnymi wartościami, a nie dyktowaną emocjami decyzję. Są jednak pewne rzeczy, które mogą Pani pomóc w podjęciu tej decyzji. Refleksja nad pytaniami:
Czy w głębi duszy czuje Pani, że potrafisz jeszcze zaufać? Czy też przy nim czuje Pani napięcie i lęk? Czy widzi Pani realną przestrzeń na odbudowę? Pani ciało może dawać sygnały – czy przy nim Pani się zamyka, czy może powoli odpuszcza ból?
Czy mąż naprawdę rozumie, co zrobił? Nie wystarczy powiedzieć „przepraszam” i obiecywać poprawę. Ważne, aby mąż zrozumiał Pani ból, umiał wziąć pełną odpowiedzialność za swoje czyny i nie szukał wymówek. Czy potrafi otwarcie mówić o tym, dlaczego wszedł w tę relację i co było jej źródłem?
Czy jest Pani gotowa na proces uzdrawiania? Odbudowa relacji po zdradzie to długi i trudny proces. To nie dzieje się w kilka chwil. Będą momenty, w których można zwątpić, kiedy pojawi się lęk i złość. Czy ma Pani w sobie gotowość, by przez to przejść – i czy Pani mąż jest w stanie w tym towarzyszyć?
Czy terapia może Wam pomóc? Dobrym otwarciem jest to, że Pani mąż chce podjąć się terapii. Wskazuje to, że ma świadomość, że coś wymaga pracy. Terapia może pomóc wam porozumieć się bez przemocy, zrozumieć przyczyny zdrady, sprawdzić, czy jesteście w stanie odbudować zaufanie.
Może warto też rozważyć terapię indywidualną, gdzie Pani zadba też o własne emocje i dostanie niezależne wsparcie.
Co Pani chce dla siebie? Czy w tej relacji jest jeszcze szansa na bliskość, miłość i bezpieczeństwo? Czy możecie odbudować zaufanie?
Nie ma „zbyt długich lub zbyt krótkich romansów”, które są kryterium dla „zostać lub odejść”. Rozpad małżeństwa i relacji to zawsze rewolucja – warto, jeśli już podejmujemy taką decyzję, robić to świadomie.
I na koniec – ma Pani prawo do każdej emocji – gniewu, smutku, lęku, żalu, zwątpienia, obojętności itd… Nie musi Pani teraz podejmować decyzji, ma też Pani prawo poczekać, zobaczyć jak Wam pójdzie naprawa, jak Pani będzie się wtedy czuła, a jeśli nie OK, to zawsze ma Pani opcje na rozstanie.
Cokolwiek Pani wybierze, będzie to dobra dla Pani decyzja, jeśli wyniknie z Pani wartości i troski o siebie.
Pozdrawiam
Barbara Ostrowska















