Dzień dobry, przede wszystkim przepraszam, że tak długo czekał Pan na odpowiedź. Wygląda na to, że znajduje się Pan obecnie w sytuacji kryzysu emocjonalnego. Pana pokrótce przedstawiona historia pokazuje jednak, że doświadczał Pan trudności emocjonalnych i życiowych już wcześniej (rozwód, nadużywanie alkoholu). Wszystko to skłania mnie do zaproponowania konsultacji u psychoterapeuty w trybie bezpośrednim (nie online), z którym będzie Pan mógł zrozumieć to, co się wydarzyło, poradzić dobie z trudnymi emocjami oraz przyjrzeć się sposobowi budowania przez siebie relacji. Ze względu na to, że Pana trudny stan utrzymuje się od roku, sugerowałabym zgłosić się do specjalisty jak najszybciej. Powodzenia.
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia nastroju, związki i relacje
- Od roku, kiedy...
Od roku, kiedy odeszła ode mnie narzeczona, kochałem ją jak nikogo innego, nie umiem sobie poradzić z tym, że zostawiła mnie po 3 latach związku
Anonimowo
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Zadaj to samo pytanie
Zobacz podobne
Wysłałam chłopakowi tik toka z tekstem "I ta świadomość kiedy nie chcesz juz innych ramion, innych ust, innych slow, innych snów. Ta pewność ze nie chcesz juz innego uśmiechu o poranku". On skomentował ten filmik słowami "Z Toba się tak nie da". Czulam się zmieszana i nie ukrywam ze zabolala mnie ta wiadomość, nie spodziewslam się takiej reakcji. Co może kryć się pod tą wiadomością? Zapytałam go czemu tak uważa, ale nie odpisal
Po 4 miesiącach związku dowiedziałam się, że mój partner poznał mnie w trakcie związku z inną kobietą i kontynuował tę relację przez 3 miesiące, kiedy był już ze mną. Był to związek toksyczny, partnerka zastraszała go, że się zabije, niszczyła psychicznie.
Czy dobrze zrobiłam, wybaczając mu ukrywanie prawdy?
Mówi, że bał się mnie stracić, pomogłam mu wyjść z tego związku, ponieważ od 2 lat nie był w stanie zakończyć tego na dobre. Nie chciał mieć na sumieniu niczyjego życia i czuł się wszystkiemu winny.
Mam ogromny problem z nawiązywaniem relacji z ludźmi, ale głównie z kobietami. Jestem chłopakiem, 19 lat.
Od kilku lat całkowicie izolowałem się od ludzi, bo czułem się gorszy od swoich rówieśników. Kończę szkołę w tym roku i coraz bardziej dokucza mi myśl, że jestem inny niż wszyscy, nie potrafię nawiązać relacji z żadną dziewczyną, pomimo tego, że dbam o siebie, mam pasje, zarabiam pieniądze, trenuję na siłowni.
Przez ostatnie kilka lat miałem kompleksy albo z powodu trądziku, który leczę od 2 lat. W technikum od początku byłem nielubiany prawdopodobnie przez to, że przybieram maskę kogoś, kim nie jestem i dostaję odwrotny efekt. W szkole podstawowej nie byłem traktowany poważnie, byłem raczej klasowym klaunem chcącym się przypodobać innym. Prześmiewczo komentowano mój ubiór, fryzurę, jednak podchodziłem do tego z dystansem, ale z tyłu głowy bardzo mnie to bolało. Dopiero ostatnio zacząłem się zastanawiać, że coś jest ze mną nie tak, po studniówce, na którą nie poszedłem i po zobaczeniu rówieśników, którzy świetnie się ze sobą bawili. Nie chciałem iść, bo w podstawówce na próbach poloneza i innych tańców dziewczyny często wyśmiewały się i uśmiechały się do siebie, gdy miały zatańczyć ze mną.
W szkole średniej od 2 miesięcy nie pojawiłem się na lekcji wfu gdzie były próby poloneza, aby uniknąć sytuacji, gdy musiałbym wziąć udział w tańcu. Zdaję sobie sprawę, że jestem całkowicie normalnym chłopakiem, to potencjalne nawiązanie relacji z płcią przeciwną lub nawet kontakt byłby dla mnie niesamowicie stresujący i chciałbym się dowiedzieć, jak to pokonać lub do kogo ewentualnie się udać, aby pozbyć się problemu.
Wiem, że to abstrakcyjna sytuacja, że w takim wieku mam aż takie problemy, ale nie jestem w stanie wybić sobie z głowy, że jestem gorszy od innych. Z góry dziękuję za odpowiedź














