Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z presją partnera w związku i wspomnieniami z przeszłości?

Dzień dobry, czuję się bezsilny, nie wiem, co robić. Moja dziewczyna od roku nie daje mi spokoju z moją przeszłością, ja nie potrafię stawiać granic i czuję, że jej „historie” na temat tego, co zrobiłem w przeszłości, wpływają na moje wypowiedzi, często sugerując mi, co zrobiłem, wątpię w to, co naprawdę było. Powiedziałem jej już kilka razy to, co chciała usłyszeć, bo zapewniała mnie, że jak powiem prawdę, to ona zacznie to przerabiać i walczyć o nas. Zaznaczę ,że okłamałem ją kilka razy odnośnie do mojej przeszłości ze strachu przed utratą związku i poczucia wstydu za przeszłość (jest to dla mnie ciężki temat, bo byłem w toksycznej relacji). Czy powinienem mówić jej to, co chce usłyszeć? Nie znam już rozwiązania tego problemu, rzeczywistość z przeszłością się bardzo zmieszały i sam nie wiem, co jest prawdą, bo tak często poruszaliśmy te tematy, a ja po mojej byłej relacji nie pamiętam nic. Nie radzę już sobie ze zmianami humoru, każdą najmniejszą rzecz powoduje, że z wielkiej miłości potrafimy w sekundę stać się wrogami. Jestem oskarżany o manipulacje, bo pisze jej, że rozumiem ja i chcę być dla niej wsparciem tak samo, jak chce wziąć odpowiedzialność za moje kłamstwa z przeszłości. Jestem oskarżany również o love bombing, bo po 2msc związku zacząłem wspominać o rodzinie, od roku czasu przerobiłem mnóstwo rzeczy dla niej, nie robię jej żadnych problemów, jestem praktycznie codziennie do jej dyspozycji, planuje randki, kupuje kwiaty kilka razy w miesiącu, staram się jakościowo spędzać z nią czas i poświęcać uwagę. Nie wiem, jak sobie z tym poradzić, czuję wyrzuty sumienia i odnoszę wrażenie,jakby to była wszystko moja wina, mimo, że naprawdę nie pamiętam tego, o co ona mnie pyta. Nie chce zaspokajać jej leków tym, co chce usłyszeć, ale zrobiłem tak już kilka razy i to wszystko się okropnie zmieszało. Nie chce się rozstawać, czuję jakbym był złą osobą i robił coś źle, a chce tylko dobrze.

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

To, co Pan przeżywa, brzmi jak duże przeciążenie emocjonalne. Partnerka wracająca do przeszłości i oczekująca kolejnych wyjaśnień może próbować radzić sobie z własnym lękiem, ale sposób, w jaki to robi, szkodzi Panu. Przyznawanie się do rzeczy, których Pan nie pamięta, tylko po to, by ją uspokoić, zaburza Pana poczucie rzeczywistości i tożsamości.

To nie jest zdrowe, jeśli ciągle czuje się Pan winny, choć nie wie nawet za co. Próbuje Pan być wsparciem i budować związek, ale robi to kosztem siebie. Granice są konieczne. Może Pan powiedzieć: „Nie chcę już wracać do przeszłości. Jeśli mamy być razem, spróbujmy budować relację na zaufaniu, nie na ciągłych oskarżeniach”.

Warto rozważyć terapię indywidualną, by odzyskać jasność i siłę. Jeśli partnerka chce pracować nad relacją, pomocna może być terapia par. Pana potrzeby są tak samo ważne, jak jej lęki. 

 

Serdecznie pozdrawiam,

Justyna Bejmert

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Aleksandra Wincz- Gajda

Aleksandra Wincz- Gajda

Dzień dobry,

 

Odczytuję Pana post jako opis  trudności w związku. W związku - a więc czegoś, co dzieje się między Panem i Pana partnerką. Rozumiem, że na różne sposoby i na różnych poziomach-  świadomym i nieświadomym- Państwo jakoś to tworzycie. Rozumiem też, że oboje Państwo jesteście w związek zaangażowani, zależy Wam na sobie. 

Rekomendowałabym więc skorzystanie z psychoterapii par.  W psychoterapii par na trudność nie patrzymy pod kątem czyjejś winy.  To nie sąd.  Nikt nie wyjdzie z etykietką- "jestem problemem' , 'jestem wszystkiemu winny".  Raczej będzie to okazja do zrozumienia swojego i partnerki udziału w sytuacji- czyli "jaka jest moja odpowiedzialność", "w jaki sposób ja to współtworzę". W gabinecie mamy okazję w bezpieczniejszych warunkach usłyszeć i zrozumieć swoje i partnera potrzeby i motywacje. Praca dotyczy też często komunikacji- jak sposób zwracania się do siebie powoduje trudności. Ważnym aspektem jest też często głębsza praca- przeanalizowanie tego, jak wzorce i przekazy rodzinne powodują, że pomimo miłości i zaangażowania, może być tak trudno w związku.

 

Pozdrawiam,

Aleksandra Wincz- Gajda

psycholog, psychoterapeuta

Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Dzień dobry,
sytuacja, którą Pan opisuje, jest głęboko obciążająca emocjonalnie i może wskazywać na nierównowagę w dynamice relacji, gdzie poczucie winy wypiera Pana granice. Próby zaspokajania lęków partnerki poprzez dostosowywanie wersji wydarzeń są zrozumiałe, jednak nie prowadzą do rzeczywistego rozwiązania. Zamiast budować zaufanie, podtrzymują dezorientację i wewnętrzny chaos, o którym Pan wspomina. Relacja, w której przeszłość staje się narzędziem wpływu, a komunikacja opiera się na wzajemnych oskarżeniach, wymaga głębokiej refleksji. W tym momencie kluczowe jest, aby odzyskał Pan kontakt z własnymi emocjami i pamięcią, nie poprzez presję zewnętrzną, ale pracę terapeutyczną (zwłaszcza w kontekście poprzedniego toksycznego związku). Nie jest Pan złą osobą, a jedynie zagubioną w próbach ratowania związku kosztem siebie. Prawdziwa odpowiedzialność nie polega na spełnianiu oczekiwań partnerki w każdej formie, lecz na uczciwości, autentyczności i trosce o własne granice. Proszę rozważyć indywidualną terapię, która pomoże Panu odzyskać jasność i podjąć decyzje oparte na wewnętrznej równowadze, a nie poczuciu winy. Relacja, w której ciągła walka dominuje nad spokojem, może być sygnałem, że potrzebuje Pan nie tylko miłości, ale też bezpieczeństwa.

Pozdrawiam
Martyna Jarosz

Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Drogi M,

 

przeszłość jak sama definicja wskazuje, jest 'za nami'. Rzeczy sprzed związku dobrze wyjaśnione nie powinny rzutować na teraźniejszą relację. 

 

Nie, nie powinieneś mówić swojej dziewczynie to, chce usłyszeć. Zdecydowanie dziewczyna powinna pomyśleć o doraźnych konsultacjach z psychologiem w celu przepracowania sobie tego, dlaczego tak trudno jest się jej pogodzić z tym, co było kiedyś. Już teraz Wasz związek jest mocno osłabiony. 

 

Dobrym rozwiązaniem dla Waszej dwójki będzie również terapia par. Jest tu bardzo dużo spraw do przerobienia i zarówno indywidualnie, i jako para. 

 

Wspomniałeś, że byłeś w toksycznym związku - a czy ten, w którym teraz jesteś, jest zdrowy? 

 

Pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z przemocą słowną w rodzinie? Porady dla osób doświadczających wyzwisk

Witam. Mam problem z mężem wyzywa dziecko i mnie. Nie mam już siły tłumaczeniem mu i rozmowami które do niczego nie prowadzą. Raz wróciłam do rodziców ale miała być zmiana a tu jest tak samo.. dom jest na niego samochod też. Jak to zmienić?

Mam pasje, marzenia, ale nie radzę sobie z konkretną nauką z powodu niepełnosprawności intelektualnej. Mam również duży problem z nawiązywaniem znajomości
Dzień dobry Mam 24 lata, obecnie nie pracuje, ani nie studiuje ukończyłam szkołę policealną na kierunku technik administracji oraz szkołę średnią na kierunku technik ochrony środowiska, od dzieciństwa mam problem z nawiązaniem relacji z rówieśnikami, obecnie nie mam znajomych, ostatnio zerwałam kontakt z toksycznymi znajomymi.Jeśli chodzi o naukę to w klasach 1-3 szkoły podstawowej dobrze się uczyłam z roku na rok było coraz gorzej, nie tylko z matematyką, ale również z innymi przedmiotami. Maturę zdawałam rok po skończeniu szkoły średniej, pierwsze zdałam polski, później za rok angielski, później za rok pisałam matematykę nie zdałam, poprawki również nie zdałam.Mimo iż w gimnazjum byłam w poradni psychologiczno- pedagogicznej, mam opinię o lekkim stopniu niepełnosprawności intelektualnej oraz orzeczenie o lekkim stopniu niepełnosprawności, egzamin gimnazjalny i egzamin zawodowy pisałam w normalnych warunkach i zdałam je dobrze. Mam problem z podstawową matematyką, Z językiem angielskim,mam ubogie słownictwo,jestem nieśmiała i brakuje mi pewności siebie.Mam nerwicę natręctw,często myje ręce,jestem leniwa i jestem egoistką w stosunku do najbliższych. Brak mi zaradności oraz jestem bardzo mało ogarnięta.Co w tej sytuacji zrobić, proszę o poradę? Dziękuję i pozdrawiam. Mam dużo pasji i zainteresowań: Muzyka Fotografia Moda Ochrona środowiska Hotelarstwo Turystyka Administracja- w tym kierunku chciałabym kiedyś pracować(administracja w hotelu) lub jako asystentka stomatologiczna.
Problem od trudności w relacjach z teściami, przez relację z mężem, po trudności w komunikacji z dziećmi. Czuję, że emocje są bardzo silne.
Mój problem jest ogólny. Problemy z relacjami z rodziną męża. Problemy z tego powodu w relacji z mężem i najbliższym otoczeniu. Brak panowania nad emocjami do własnych dzieci. Wybuchy złości i płacz. Problemy emocjonalne z samą sobą.
Jak zerwać toksyczną relację z koleżanką bez konfrontacji?

Witam. Mam problem z koleżanką. Chciałabym urwać z nią kontakt, gdyż męczy mnie bardzo jej ciągle narzekanie i szukanie problemów. Uważa się, ze ona jest dobra dla wszystkich, tylko inni są źli. Szala goryczy się przelała, gdy się dowiedziałam od męża, że do niego pisała i dzwoniła, narzekając na mnie, ze nie mam dla niej czasu, ze ona ma więcej obowiązków a ma czas na wszystko. Napisałam jej, ze nie chce, na razie z nikim utrzymywać kontaktu, to zaczęła pisać, że ona miała zawsze czas dla mnie i co się ze mną dzieje. I nie wiem, czy jej powiedzieć o tym, ze wiem o wszystkim, ze pisała do męża czy w jakiś inny sposób urwać kontakt. Proszę o poradę, bardzo mnie to męczy i nie wiem, jak sobie z tym poradzić.

Depresja, brak wsparcia partnera, agresja i zaniedbanie w 5-letnim związku – czy to koniec relacji?
Choruję na depresję i jestem w 5 letnim związku. Ostatnio było mi bardzo ciężko. Pół roku leczę się farmakologicznie. Po roku terapii przerwałam ją, bo czułam się przytłoczona. Mój partner stał się nerwowy i ostatnio nie mogłam na nim polegać. Wybuchy złości objawiały się np. rzuconym krzesłem, krzykiem, uderzeniem w biurko w sytuacjach w ogóle nie adekwatnych do sytuacji. Jestem tym zmęczona. Dodatkowo nie zwraca uwagi na to jak ja się czuję. Nic mu sie nie chce, nie sprząta po sobie, pije sporo alkoholu, ale on nie widzi w tym problemu. Poprosze go o wyjście z psem gdy nie mam siły wstać z łóżka albo jestem po intensywnym dniu (on siedział w domu przed komputerem) i słyszę tylko, że mu się nie chce wychodzić. W mieszkaniu jest ostatnio strasznie brudno. Ja nie mam siły sprzątać, a on sam nie zrobi nic. Poprosiłam go tylko o umycie łazienki, a on nie zrobił nic. Ja wszystko posprzątam gdy mam odrobine więcej siły. O siebie też za bardzo nie dba. Za każdym razem mnie przeprasza i składa obietnice poprawy bez pokrycia albo udaje, że nic się nie stało. Czuję już ostatnio tylko obojętność względem niego. Czasem pojawia się smutek. Nie wiem czy to wynik depresji czy zraziłam się do niego i straciłam uczucia jakimi go darzyłam. Nie ma między nami głębszej więzi emocjonalnej ani intymności, nie mówiąc już o jakiś stosunkach. Nie mam na to ochoty, a on się tym nie przejmuje. Nie inicjuje żadnej rozmowy. Jedynie ciągle mówi, że mnie kocha, pyta o zbliżenia i mnie dotyka na co ja nie mam ochoty. Przyjaciółka mówi mi, że zasługuje na więcej. Nie wiem już czy stałam się dla niego mniej ważna i jest mu tak po prostu wygodnie czy coś innego jest na rzeczy, bo on unika rozmowy. Szkoda mi tej relacji, czuje sie bezsilna i staram sie skupić na sobie, jednak jest to trudne momentami. Boję się przyszłości i nie wiem czy chcę przyszłości z nim i czy czeka na mnie może coś lepszego czy też nie.
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.