Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Były toksyczny partner zaczął mnie szantażować. Co mogę zrobić?

Oznajmiłam partnerowi, który jest toksyczny, że odchodzę, cały czas się kłóciliśmy i próbował mnie kontrolować. Najpierw zaczął płakać, prosić, żebym go nie zostawiała, ale byłam stanowcza, po kilku godzinach zaczął wydzwaniać i grozić mi, że zniszczy mi życie za to co mu zrobiłam, całą noc wydzwaniał, a ja nie odbierałam, od rana znowu zaczął wydzwaniać, ale ja się nie odzywam, nie wiem czy dobrze robię, trochę czytałam o szantażach i reakcjach toksycznych osób i powinno się od nich odciąć, ale boję się, że wpadnie w szał i naprawdę będzie chciał mi zaszkodzić, jak się zachowywać w takiej sytuacji?
Aleksandra Działo

Aleksandra Działo

Szanowna Pani, myślę, że najbardziej adekwatną reakcją, jeśli obawia się Pani o swoje zdrowie i życie, jest powiadomienie odpowiednich służb. Jeśli nie służb, to chociaż przyjaciół i rodzinę, żeby miała Pani poczucie, że jest Pani w kontakcie z bezpiecznym otoczeniem. Jeśli będzie Pani miała poczucie, że występują Państwem dalej trudności komunikacyjne, można skorzystać z pomocy mediatora, przy rozmowie lub ustalić z partnerem kontrakt, który będzie regulował Waszą komunikację. Np. możemy porozmawiać jeden raz dziennie, ale jeśli usłyszę groźbę słowną lub wyzwisko natychmiastowo się rozłączam, tak, żeby oboje Państwo znali reguły zachowania się wobec siebie. Proszę też zastanowić się nad planem awaryjnym na wypadek, gdyby faktycznie zadziało się coś, co bardzo przekroczy Pani granice. Nie wiem co ma Pani na myśli, mówiąc o zaszkodzeniu Pani, ale jeśli ma Pani jakieś konkretne hipotezy, warto rozważyć co dalej. Przygotować plan awaryjny na taką sytuację, bo w obliczu stresu, często nie podejmujemy najlepszej decyzji, tylko taką, która pojawia się pod wpływem chwili.

Pozdrawiam i życzę siły w stawianiu granic byłemu partnerowi, Aleksandra Działo

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Droga Pani AK

Jeżeli Wasza relacje ma się zakończyć i jest Pani tego pewna, to teraz w razie gróźb i dalej takiego zachowania jak Pani opisała jedyna drogą jest wezwanie policji. Pani nie ma obowiązku się tłumaczyć i wyjaśniać, a na pewno nie w odpowiedzi na szantaż i zachowania agresywne. Może partner Pani tj, ex partner, potrzebuje chwili, żeby się wyciszyć, i jeśli nie bedzie Pani sie wdawała w kłótnie, które on prowokuje, to da sobie spokój.

Agnieszka Wloka

Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Proszę pamiętać, że zawsze może Pani sięgnąć po pomoc dla siebie. Jeśli to będzie się wydłużało to jak najbardziej może Pani zgłosić się na interwencję kryzysową oraz zgłosić się po wsparcie policji (szantaż, nękanie, groźby). 

psycholog Anna Martyniuk-Białecka

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Okropnie boję się rodziców - ich opinii, zachowań, krzyków i wyzwisk. Żyję w wielkim lęku. Proszę o radę!
Cześć! Mam 25 lat i nadal boję się opinii rodziców, ich zachowania, a także, że nie jestem dla nich wystarczający. Od wielu lat żyłem w przekonaniu, że rodzina jest najważniejsza i powinienem stać za nich murem. Dlatego starałem się być dobrym synem. Natomiast od pewnego czasu gdy wystąpiła u mnie depresja (CHAD), moje aktualne życie zmieniło się o 180 stopni. Panicznie boję się rodziców. Mój ojciec jest wysoko postawionym urzędnikiem, przez to nie miał dla mnie dużo czasu, gdy byłem młodszy, natomiast matka jest nauczycielką, mam wrażenie że moja obecność ją drażni. Ciągłe krzyki i wyzwiska, czasem rękoczyny. Próbowałem rozmawiać, czy może nie spróbować osobnej lub wspólnej terapii. Ale zostałem wyśmiany. Nie wiem co zrobić, wyprowadzić się przez jakiś czas jeszcze nie mogę, a samo przebywanie z nimi napawa mnie obawą. Przez to nie potrafię już nawiązywać nowych znajomości, boję się ludzi, praktycznie nie mam znajomych a co dopiero przyjaciół. Więc moje pytanie brzmi, czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji, czy jest jakaś szansa na nagły zwrot akcji, czy po prostu czekać, aż się wyprowadzę?!
Mąż twierdzi że ma depresję i obwinia mnie - jak mogę mu pomóc?

Witam. Mój mąż twierdzi, że ma depresję. Za swój stan obwinia mnie, bo ja nie słuchałam, bo ja to, bo ja tamto...Zdaje sobie sprawę, że nie jestem idealna, jestem w zaburzeniu lękowym nawracającym, miałam ciężkie dzieciństwo, on tak samo. Gdy u Niego w życiu pojawią się problemy, po prostu go to przerasta, wycofuje się z bliskości między nami, jest w tym stanie dla mnie niemiły. Nie wiem, jak z nim rozmawiać, nie chce podjąć leczenia

Żona kontroluje dom z powodu obsesji na punkcie czystości - jak szukać pomocy?
Witam. Jesteśmy poślubię 11 lat. Przez 9 lat mieszkaliśmy w mieszkaniu w mieście, w tym czasie urodziła nam się dwójką dzieci. Pozniej prRz około pół roku mieszkaliśmy u moich rodziców. Po tym czasie przeprowadziliśmy się do swojego nowego domu. Problem pojawił się mniej więcej jak żona była w pierwszej ciąży, zaczęła nadmiernie dbać o czystość. Chodziliśmy przez.jakiw czas na zajęcia terapii dla małżeństw ale żona nie chciała dalej chodzić bo mówiła że jej to szkodzi. W czym.problem. mamy nowy duży dom. W domu musi być wszystko pod dyktando żony np. ja sam lub z dziećmi nie możemy wejść domu bo jak twierdzi ona nasyfiny. Kazde wejście do domu to od razu jeszcze w przedpokoju trzeba się rozebrać i iść się wykąpać. Nie możemy swobodnie korzystać z kuchni czy jak ktoś chce np coś do picia to musi ona podać, tak samo jak np wziąć coś z lodówki. Żona potrafi w ciągu dnia wziąć 7 razy prysznic. Np żeby wyjąć pranie z pralki musi się najpierw wykąpać, a jak załaduje kolejna pralkę to też od razu prysznic. Gdy zwracam jej uwagę to przy dzieciach najczęściej rzadko jak jesteśmy sami, robi awanturę, przeklina i jest w słowach agresywna. Np ubrania z szafy sama wyciąga i szykuje.. to jest ciągła kontrola. Dodam że żona w dzieciństwie miała ojca przemocowna. Gdzie szukać pomocy
Czy jestem chorobliwie zazdrosny?
to ja mam takie pytanie do Was :-). Mam dziewczynę, która jest ze mną, mówi mi, że mnie kocha.Mieszkamy oddzielnie ponieważ mamy dzieci.Spotykamy się prawie każdego dnie. I teraz mam problem, Ona chodzi na spotkania ze znajomymi, integracje oraz wyjazdy z grupą lecz beze mnie. Wśród tych znajomych jest mężczyzna, który kiedyś z nią był a teraz pracują razem. Partnerka zapewnia mnie,że nic do niego nie czuje i nie chce z nim być. Za każdym razem jak wychodzi z nimi i z nim do knajpy lub na wyjazd, to siedzę u siebie, sam, w mieszkaniu i myślę co ona tam robi?, czy podczas noclegu nie są jednak razem lub czy w knajpie nie siedzą blisko siebie a potem nie zastają sami i np. się przytulają lub całują. Czy to normalne, proszę o odpowiedź, czy jestem chorobliwie zazdrosny?. z góry dziękuje za odpowiedź
Mam trudności z poradzeniem sobie z przeszłością partnerki oraz jej stylem życia. Niektóre sytuacje są dla mnie nie do pomyślenia.
Dzień dobry, piszę z sprawie kobiety, gdyż jest coś, z czym sobie nie radzę. Mianowicie spotykam się z 27 letnią dziewczyną, sam mam 32 lata i moja dziewczyna była z dzieciństwie molestowana, w życiu małoletnim miała 'związek ' w wieku 16 lat z facetem, który był od niej starszy o ponad 20 lat, straciła z nim dziewictwo. Imponował jej własną firmą itp. Zmanipulował ją mówiąc wprost i wykorzystał poprzez jej zagubienie w życiu. Następna sytuacja- wybrała się na domówkę ze znajomymi do hotelu u siebie w mieście, podczas tej imprezy została zgwałcona w wannie i na drugi dzień jeszcze do tej osoby napisała czy się przebada pod względem chorób, zrobił to - był czysty i żyła dalej. To wszystko jest dla mnie nie do pomyślenia i długi czas przez to nie przespałem wiele nocy i patrzyłem na nią inaczej niż przed tym wszystkim, jak o tym wiedziałem. Jest w ogóle taka osobą, że akurat idzie ze związku w związek, że tak powiem, jeden się w życiu kończył, jakieś 2 ms i kogoś poznała czy zwyczajnie jakoś tak wyszło, miała 2-letni związek z facetem o siebie o 15 lat starszym, brzydzi mnie ten fakt, że jakiś typ stary ją dotykał, nie potrafię pojąć jej myślenia, czym się kierowała, tłumaczyła, że rówieśnicy nie są dojrzali itp. Teraz obecnie mam problem z tym, że ma kolegów w pracy i jeden starszy od niej o 14 lat, zaprosił ją do siebie na imprezę na parapetówkę, ja ze względu na jej przeszłość mam w głowie te wszystkie sytuacje i jestem zadrosny i boję się również, że ktoś jej coś zrobi.. Odmówiła tej domówki, ze względu na mnie, bo mi z tym będzie żle. Dziś postanowiła mi oznajmić, że nie ma mnie na codzień ( bo nie mieszkamy razem, w innych miastach od 2ms) i brakuje jej towarzystwa i ma zamiar pójść z kolegą z pracy na spacer czy coś takiego, ja aż poczułem uderzenie gorąca w klatce piersiowej. Kompletnie sobie z tym nie radzę, naprawdę proszę o jakąś pomoc, poradę co zrobić, bo sam już błądzę.. .
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.