Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zaniepokoiła mnie myśl koleżanki, w której mówi, że każdy w życiu myślał o dokonaniu samobójstwa.

Parę miesięcy temu usłyszałam od koleżanki, że każdy w swoim życiu zastanawiał się nad śmiercią ( w domyśle samobójstwem) i zastanawiam się czy to prawda, czy to jest normalne i czy w ogóle istnieją takie osoby, co o tym nigdy nie pomyślały. Ja bym chciała, żeby było idealnie, ale wiem, że tak nie może być i chyba nawet nie powinno.
Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry, 

myślę, że zastanawianie się nad śmiercią lub samobójstwem jest bardzo indywidualną kwestią uzależnioną od wielu czynników (np. doświadczenia życiowego, otoczenia społecznego, czy sytuacji życiowej). Nie istnieje żadna zasada (nawet psychologiczna) mówiąca o tym, że każdy w swoim życiu powinien rozmyślać nad tymi kwestiami. 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Garlicka

Katarzyna Garlicka

Dzień dobry,

Możliwe, że Pani koleżanka chciała znormalizować myślenie o śmierci w obliczu różnych kryzysów życiowych. Często pacjenci chorujący na depresję, bądź Ci u których występują kryzysy suicydalne są postrzegani przez społeczeństwo jako osoby głęboko zaburzone i odstające od reszty.

Prawda jest taka, że w przypadku dużych nieszczęść np śmierci bardzo bliskich osób, rozstań w przypadku wieloletnich związków, utraty różnych ważnych elementów życia, czy np śmierci dziecka mogą wystąpić rozmyślania o własnej śmierci, czy też kryzys suicydalny.

Oczywiście, że każdy z nas ma inne życie i różnie ono przebiega. Są ludzie, którzy przez dłuższy okres swojego życia żyją sobie spokojnie i nie ma u nich ani nieszczęść, ani rozstań czy strat. Tego typu osoby raczej nie będą mieć wysokiego ryzyka zachorowania na depresje, czy wystąpienie kryzysu suicydalnego. Dlatego też to rozróżniam, ponieważ kryzys może wystąpić nie tylko w zaburzeniach depresyjnych. A często jest to pomijane w przestrzeni publicznej.

Inaczej jest w przypadku ludzi, którzy żyją w dużym stresie, przeżyli wiele traum i cierpienia, wypadków, mają mało bliskich relacji. U takich ludzi zagrożenie zachorowaniem jest wysokie.

Życie nie jest idealne i to trzeba zaakceptować. Problem dotyczący samobójstw i kryzysów, czy występowania depresji jest od wieków. Tak już jest. Każdy z nas może się załamać gdy wszystko straci, bądź zachorować na depresję jeśli zbyt dużo stresu, bólu i cierpienia doświadczy, a do tego zostanie pozostawiony przez bliskich.

Pani koleżanka miała racje jednak myślała ona o tej drugiej grupie ludzi. Pierwsza grupa może właściwie spać spokojnie do momentu gdy w ich życiu zacznie się coś pojawiać. Dlatego warto zwracać się o pomoc do specjalistów. Psycholodzy cały czas są dostępni w różnych punktach na terenie miast, jak również na bezpłatnych infoliniach.

Z pozdrowieniami

inteligencja

Darmowy test samooceny inteligencji emocjonalnej

Zobacz podobne

Doświadczenia z redukcją leków w PTBS i stresie zawodowym: pregabalina i escitalopram
Dzień dobry, chciałabym zapytać o Wasze doświadczenia związane z redukcją leków przy PTBS i przewlekłym stresie w pracy. Obecnie przyjmuję: • pregabalinę 50 mg rano i 50 mg wieczorem, • escitalopram 10 mg rano. Leki zostały włączone z powodu silnego stresu zawodowego oraz objawów PTBS. Czuję się obecnie stabilniej i zaczynam zastanawiać się nad stopniową redukcją, oczywiście pod kontrolą lekarza. Chciałabym zapytać: • jak wyglądała u Was redukcja tych leków (zwłaszcza pregabaliny i escitalopramu)? • czy pojawiły się objawy odstawienne i jak długo trwały? • czy najpierw redukowaliście jeden lek, czy oba równolegle? Będę wdzięczna za podzielenie się doświadczeniami. Pozdrawiam M.
Muzyka w głowie przeszkadza mi w codziennym funkcjonowaniu - jak sobie z tym radzić?

Dzień dobry, mam pewien problem, z którym borykam się od dzieciństwa, chyba zaczęło się to w wieku 6 lat, kiedy coś czytam, albo z kimś rozmawiam, albo sobie odpoczywam, to z automatu w mojej głowie zaczyna grać muzyka, przeważnie ostatnio usłyszany utwór, kiedy próbuje sowimi myślami to "wyłączyć", to zmienia mi się na inny utwór, który słyszałem 20 lat temu. Dodam, że muzyka sprawia mi ogromną przyjemność, właściwie to dużo jej słucham, i to już jako 6-latek czułem takie dziwne mrowienie na rękach. a czasami na stopach, nie było to dla mnie czymś strasznym, bo to uczucie było dla mnie taką przyjemnością i trwa do dziś, nawet jak sobie sam zanucę swój ulubiony utwór, to czuję to mrowienie. Mam wrażenie, że ten problem się nasila, zaczyna mi się wymykać spod kontroli, nawet pisząc do Państwa, mimowolnie w mojej głowie przeleciało z 6 utworów, a właściwie to ich fragmenty. Najbardziej martwi mnie to, że w czasie rozmowy czasami muszę poprosić rozmówcę, aby coś powtórzył (bo coś Pana/Pani nie dosłyszałem, tak mówię tym osobom) z czytaniem mam podobnie, kilka linijek zdania i gra mi ta muzyka w głowie i muszę wracać do tego, co ostatnio czytałem. Z góry dziękuje za zainteresowanie się sprawą.

Czy w zaburzeniach adaptacyjnych warto stosować tylko Trittico przy jednoczesnym przepisywaniu Seronilu?
Przy zaburzeniach adaptacyjnych jest sens branie tylko Trritico? Jak jest przepisany seronil jeszcze ?
Witam. Jestem w sumie po 11-letnim związku (w tym 3 ostatnie lata już jako małżeństwo).
Witam. Jestem w sumie po 11-letnim związku (w tym 3 ostatnie lata już jako małżeństwo). 3 dni temu dowiedziałam się, że mąż ma "przyjaciółkę" czytając dwuznaczne wiadomości w jego telefonie, powiedział mi, że już mnie nie kocha i że lepiej czuje się, jak jest sam. Czy da radę się wyleczyć z tej miłości i pozbyć się tego bólu w środku? Czy mam jeszcze szanse na normalne życie? Mam myśli samobójcze, nie chce mi się żyć, bez niego wszystko straciło sens... A szans na powrót nie ma, wyprowadził się na dobre i nawet nie chce słuchać nic na temat terapii i próby ratowania tego :-(
Jak wyznać uczucia chłopakowi z klasy przed rozstaniem? Porady
Bardzo podoba mi się pewniej chłopak z mojej klasy, niestety ale za półtora miesiąca nie będziemy chodziło razem do klasy, nasze drogi się rozejdą. Ciągle o nim myślę, może to głupie ale czuję ciepło na sercu jak myślę o nim. Nie wiem co mam zrobić ponieważ boje się do niego podejść i powiedzieć mu że mi się podoba, ale z drugiej strony bardzo chce. Proszę o jakąś radę
FOMO

FOMO - co to jest i jak sobie z nim radzić?

FOMO - zjawisko powszechne w erze cyfrowej. Dowiedz się, czym jest, jak wpływa na nasze życie i jak sobie z nim radzić. Zapraszamy do pouczającej podróży przez świat psychologii i mediów społecznościowych.