Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mam pytanie, bo wydaje mi się to trochę dziwne.

Mam pytanie, bo wydaje mi się to trochę dziwne. Mam 18 lat a moje nastawienie do życia jest takie, że jest ono krótkie, że czas tak szybko mija, sekunda za sekundą, minuta za minutą, że pozostało mi max. paredziesiąt lat, które minął tak szybko, jak te 18 pierwszych. Mam przekonanie, że wiele czasu zmarnowałam i że nie zdążę wiele zrobić. A moi rówieśnicy wręcz odwrotnie mówią, że życie jest długie. Nie jest to jakaś obsesyjna myśl, ale jest dość głębokim przekonaniem. Czy to jest normalne i skąd się bierze?
Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry!

Z pewnością zwraca uwagę, że zajmuje się Pani tym, co będzie, a nie korzysta z chwili bieżącej. Temat jest z pewnością do pogłębienia. Dlaczego nie czerpie Pani radości z bycia tu i teraz? Obsesyjne rozmyślanie o przyszłości, jak i ruminacje dotyczące przeszłości utrudniają funkcjonowanie, a nie zmieniają sytuacji. To, o czym Pani pisze, może wynikać np. z lęku przed śmiercią, przemijaniem. Zastanawia mnie, w jaki sposób troszczy się Pani o siebie każdego dnia, jak to jest z realizacją pragnień, potrzeb, z relacyjnością, nadawaniem sensu życiu. zachęcam do głębszego zaanalizowania tematu.

Pozdrawiam

Katarzyna Waszak

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Dzień dobry,

z tego co Pani pisze te myśli i towarzyszący im niepokój pochłaniają Pani uwagę, mimo że jak Pani napisała nie są obsesyjne. Może się wydawać, że młode osoby (tak jak Pani rówieśnicy) widzą przyszłość jako długi, bliżej nieskończony czas. U Pani być może jakieś czynniki wpłynęły na inne spojrzenie na te aspekty życia (proszę pomyśleć czy może pojawiły się jakieś osoby z ciężkimi chorobami w Pani otoczeniu albo zmarły osoby dla Pani ważne). 

Ważne jest co Pani zrobi z tymi myślami, czy będzie pogłębiać swoje zamartwianie się (co niestety może prowadzić do poważnych zaburzeń), czy spojrzy na to w aspekcie wdzięczności i będzie wykorzystywać każdy dzień. Na pewno istotne jest również zwrócenie uwagi na wsparcie osób bliskich, wartości dla Pani ważne w życiu i cele jakie sobie Pani stawia.

Życzę wszystkiego dobrego

pozdrawiam

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Materiały wspierające

Ebook
Bajkoterapia - Małe kroki do wielkich uczuć z Mysią Pysią
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Bajkoterapia - Małe kroki do wielkich uczuć z Mysią Pysią

Ten e-book to 5 opowieści o Mysi Pysi, która poznaje żłobek/przedszkole. Historie poruszają emocje dziecka, a dodatkowe scenariusze rozmów, zabaw i ćwiczeń pomagają maluchowi oswoić się z nową sytuacją i wspierają rodziców/opiekunów_ki w tym procesie.

dzieci emocjerodzice
Darmowy
Ebook
Niezbędnik dla Rodziców Dzieci w Spektrum Autyzmu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Niezbędnik dla Rodziców Dzieci w Spektrum Autyzmu

E-book dla rodziców dzieci w spektrum to codzienne wsparcie pełne empatii i praktycznych wskazówek. Zawiera wiedzę, ćwiczenia, przykłady i refleksje, które pomagają lepiej rozumieć dziecko i siebie, dając jednocześnie otuchę i nadzieję.

dziecirodzicespektrum autyzmuwsparcie
36 zl
Ebook
Wakacyjny Kompas Emocji - zestaw ćwiczeń dla dzieci
Monika Kawczyńska

Monika Kawczyńska

Wakacyjny Kompas Emocji - zestaw ćwiczeń dla dzieci

„Wakacyjny Kompas Emocji” to zestaw ćwiczeń dla dzieci i nastolatków, który pomaga rozpoznawać, nazywać i oswajać emocje podczas wakacji. Zawiera karty pracy, mapy i kreatywne zadania wspierające samoświadomość, sprawczość i odporność psychiczną.

dzieciemocjerodzicećwiczenia
45 zl
Ebook
ADHD u dziecka. Poradnik przetrwania (i budowania relacji)
Katarzyna Dembe

Katarzyna Dembe

ADHD u dziecka. Poradnik przetrwania (i budowania relacji)

Materiał dla rodziców dzieci z ADHD, którzy szukają praktycznych wskazówek i wsparcia w codziennym życiu. Zawiera informacje o objawach ADHD, jego wpływie na dziecko oraz porady dotyczące komunikacji i budowania relacji opartej na zaufaniu i empatii.

ADHDbudowanie relacjidzieciwsparcie
40 zl
Kurs
ADHD Psychoedukacja
Pamela Górska

Pamela Górska

ADHD Psychoedukacja

Kurs składa się z 8 modułów i 10 godzin wsparcia dla rodziców, opiekunów i specjalistów. Zawiera materiały video, PDF, ćwiczenia i narzędzia do pracy z dzieckiem. Pomaga zrozumieć ADHD, wspierać z empatią, budować relacje i odzyskać spokój w codzienności.

ADHDdziecirodzicewsparcie
280 zl

Warto przeczytać

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Nie mam chęci na spotkania, nie wiem co dalej zrobić w życiu.
Od lat nie mam chęci spotykania się z ludźmi, a odkąd skończyłam szkołę to zerwałam ze wszystkimi kontakt, mieszkam z mamą, a na spotkania rodzinne też nie chce mi się chodzić. Teraz muszę podjąć decyzję na jakie studia iść i co robić z życiem. Ogólnie to powracam do rysowania, ale nie wiem czy to ma sens, też trenuję od 8 lat karate, ale też raczej mi się to w życiu nie przyda, jedynie co wiem, to że lubię chodzić na treningi. Na samą myśl o studiach i pracy z ludźmi mi się wszystkiego odechciewa.
Nawrót depresji i lęku, przeciążenie w pracy i myśli samobójcze – czy iść na zwolnienie lekarskie?
Dzień dobry Mam problem, nie wiem co mam już robić, jestem taka zagubiona. Znaczy niby wiem, ale się boję czy to to dobry wybór. Od początku. Na początku roku wróciła do mnie depresja, a po konsultacjach z terapeutką i psychiatrą okazało się że to bardziej depresyjno-lękowe zaburzenia. Zaczęłam brać leki i było lepiej, zapisałam się na terapię na NFZ, na którą dalej czekam w kolejce. Niestety aktualnie nie mogę sobie pozwolić na terapię prywatną, mam kredyt na mieszkanie i strasznie boję się o pieniądze. A jednocześnie czuję, że już nie daje rady. Po lekach chwilowo lepiej potem wystąpiły problemy w rodzinie a teraz w pracy. Krótko mówiąc od wiosny pracujemy ponad nasze siły, za chwilę zespół się jeszcze pomniejszy, a ja też czuję że nie ogarniam jak kiedyś. Jestem przemęczona, bo oprócz tego mam orzeczenie i powinnam pracować 7godzin - co od maja nie wychodzi a i tak mało, i tak cały czas coś. Ale najgorsze jest to takie uczucie, które cały czas mi towarzyszy - taki jakiś jakby lęk, jakby coś się miało stać, takie poczucie pustki i bezsensu. Na początku praca nawet pomagała, bo nie miałam czasu na myślenie, ale już fizycznie nie wyrabiam. Często siedzę i chciałabym coś zrobić, coś w domu ogarnąć ale nie mam siły. A ostatnio miewałam coś podobnego do ataku paniki albo lęku, na samą myśl że jutro do pracy. I już cały dzień nie mogę się ogarnać i leże myśląc że już tak dalej nie dam rady. Zapisałam się znowu do tej pani psychiatry, już ostatnio chciała mi dać zwolnienie, żebym odpoczęła. Ale wtedy powiedziałam, że jest tyle pracy, że już nie będę miała gdzie wracać. I to dalej aktualne, ale to że zostanę dalej to nie znaczy że mnie zaraz też nie zwolnią. Szukam już nowej pracy, ale póki co nic. I chciałabym teraz wziąć to zwolnienie, jeśli dostanę, ale właśnie jak wrócę to będzie gorzej. Nie wiem czy dałoby radę dostać dłuższe zwolnienie i w międzyczasie bym odpoczęła i dalej szukała innej pracy. Ale tu znowu się boję że nie tak łatwo będzie, na zwolnieniu będę miała mniej pieniędzy. I jeszcze dochodzą niepokojące mnie myśli np. nie pamiętam czy brałam tabletkę na sen, to wzięłam i tak, a pierwsze co mi przyszło do głowy to że trudno najwyżej się nie obudzę, albo na ulicy na pasach że mnie najwyżej samochód przejedzie itp. Niby sama nie planuje nic robić, ale już wcześniej miałam myśli samobójcze więc też się boję. A z drugiej strony czasami się boję że umrę albo coś mi się stanie, a tak mało w życiu zrobiłam. Tak mogłabym pisać i pisać, ale najważniejsze chyba ujęłam. Ogólnie myśl że mogę zostać bez pracy, nawet na zwolnieniu, mnie przeraża, ale myśl że zaraz koleżanki odejdą też mnie przeraża i nie wyobrażam sobie tego. Co bym nie zrobiła, to będę się bać, ale właśnie nie wiem co mam robić. Jak myślę o zwolnieniu, to też mam wrażenie że jestem słaba, że nie daję rady i wszyscy łącznie z psychiatrą stwierdzą, że chce je wymusić czy coś. Potrzebuję jakiejś wskazówki, jak mogę sobie pomóc albo gdzie jej szukać
Apatia i brak celów w życiu: Jak radzić sobie z chronicznym smutkiem i bezsensem?
Od lat borykam się z apatią. Nie mam planów na siebie. Na swoje życie. Na jutrzejszy dzień. Nawet na dzisiejszy. Stałą pracę zaczęłam na początku stycznia - od tego czasu miałam tylko 1 dzień "wolny" - ze względu na przeprowadzkę do kawalerki. Nie umiem przestać pracować. Mam wtedy poczucie straty pieniędzy, czasu. Liceum skończyłam w kwietniu ubiegłego roku. W tym czasie mieszkałam u rodziców. Od maja aż do września wyszłam z domu - dosłownie z domu, choćby do psa - jakieś 3 razy. Nigdzie indziej. Potrafiłam całymi dniami spać, marnować czas. Nie mam ambicji, planów na siebie, a mój stan apatii utrzymuje się ze mną aż od czasów gimnazjalnych. Do tego chroniczny smutek i żal wynikający właśnie z tego braku pomysłu, planu. Nie mam znajomych, przyjaciół, kolegów nawet. Nie przesadzam. Mój Messenger jest używany tylko do komunikacji z mamą, a aplikacja od SMS tylko do zaoytan do klientów. Nikogo z rodziny nie kojarzę. Sióstr, kuzynów, wujków, dziadków nie mam. Jestem adoptowana, może dlatego nie znam nikogo. Nigdzie nie wychodzę. Nie chcę. Nie czuję potrzeby. Nie umiem. A jednocześnie przygnębia mnie to, że nie chcę i nie czuję potrzeby. Jestem aseksualna. Chyba. I aromatyczna. Chyba. Te samodiagnozy nie są najlepsze. Ale tak czuję od lat. I to też mnie boli. Czuję się wybrakowana. Chciałabym czuć cokolwiek. A jedyne co czuję, to wypalenie, smutek i bezsens wszystkiego. Nie mam celu. Najchętniej skinczylabym to wszystko. Ale w sumie po co? Nikomu nie wadzę w życiu, bo nikogo nie mam. Dużo razy w poprzednich latach pisałam długie wypociny na temat tego, co jest nie tak. Kilka razy dłuższe niż ten wpis, który obecnie czytasz. Wszyscy kierują do psychologów, psychiatrów, seksuologów. A mnie na to nie stać. Nie stać mnie, żeby odłożyć sobie chociaż 200 zł na poczet mojego zdrowia psychicznego. Czuję się żałośnie. Nie lubię się użalać. Nie robię tego. Mam nadzieję. Po prostu wiem, że nikt by nawet nie zauważył, że mnie nie ma. Że zniknęłam. Z rodzicami też nie mam super więzi, tolerujemy się. Cóż. Niby umrzeć byłoby szybciej, ale skoro moje życie to nędzna wegetacja, wychodzę z założenia, że mogę się przemęczyć jeszcze trochę. Ale z drugiej strony... Po co? Jestem zmęczona tą nicością.
Jak pokonać lęk przed pracą i poczucie bezradności?
Jak wyjść z sytuacji, w której nie potrafię podjąć się pracy, bo bardzo się boję, ale nie mogę normalnie żyć i leczyć się bo nie pracuję? Mam ogromny lęk związany z pracą, A właściwie z tym, że zawiodę, zrobię coś źle, popsuję coś ważnego i zostanę za to ukarana lub okrzyczana. Moją przeszkodą są problemy z kontrolowaniem swoich emocji i swojego ciała, kiedy się stresuję.Nie rozumiem wtedy co mówią do mnie ludzie, nie potrafię się skupić, czasem czuję się jak we śnie, i wszystko leci mi z rąk, w sytuacjach formalnych mam problem żeby się podpisać bo np. Robię literówki we własnym imieniu. Wstyd mi za to, bo całe życie wszyscy krzyczą na mnie, przez moją niezdarność i przez to nie ufam sama sobie i czuję że nie jestem godna zaufania przez moje rozkojarzenie i nieuwagę. Kiedy robię rzeczy w sowim tempie wszystko jest w porządku, jestem zaradna i pojętna, ale kiedy jestem pod presją czasu czuję jakby odjęło mi mózg. To było też częstą przyczyną moich porażek np. na sprawdzianach. Obecnie mam 20 lat, uczę się, ale utrzymuje mnie moja dziewczyna, ale nie chcę być taka bezradna w swoim życiu. Staram się rozwijać na innych płaszczyznach np. Robiąc kursy i ucząc się języków. Ze strony rodziny nie mam żadnego wsparcia finansowego ani emocjonalnego. Chodziłam do psychiatry i przez kilka miesięcy chodziłam też na terapię, ale nie czułam, że to cokolwiek zmienia, może terapia była niedopasowana do mojego problemu, właściwie to nie wiem, skąd powinnam wiedzieć że terapia jest dobrze prowadzona. Może ktoś z Państwa byłby w stanie doradzić, jakiego rodzaju terapii poszukać, na czym się skupić, żeby samemu też popracować nad tym lękiem, nie mogę znieść tej bezradności. Pozdrawiam, Daria.
Wypalenie zawodowe przez poczucie wstydu, alienacji, lęku. Jak poradzić sobie z bezrobociem, które z tego wynika?
Mam 48 lat. Toksyczny wstyd zabił mnie zawodowo. Nie umiem wyjść z bezrobocia. Lęk uogólniony, bezsenność, lęk przed totalnym społecznym wykluczeniem. Mam rodzinę,ale chcę z tym poradzić sobie sama. Od czego zacząć?
zaburzenia zachowania

Zaburzenia zachowania - przyczyny, objawy i metody wsparcia

Zaburzenia zachowania to problem zdrowotny wpływający na życie osoby i jej otoczenia. Warto poznać objawy, by w razie potrzeby wiedzieć, kiedy skonsultować się ze specjalistą. Wczesna diagnoza i leczenie mogą znacząco poprawić jakość życia.