
- Strona główna
- Forum
- psychoterapia
- Czym jest...
Katarzyna Waszak
Dzień dobry!
Cyklotymia to wahania nastroju pod postacią łagodnej depresji (obniżony nastrój, zaburzenia snu, rozdrażnienie) i stanów łagodnie wzmożonego samopoczucia, a więc dobrego nastroju (może pojawić się przeświadczenie o swojej wyjątkowości, pobudzenie, gadatliwość). Objawy muszą się utrzymywać około dwóch lat. Występuje często u krewnych pacjentów z zaburzeniami afektywnymi dwubiegunowymi. W celu ustalenia formy leczenia należy skontaktować się z psychiatrą. Zachęcam także do skorzystania z psychoterapii. Pozdrawiam
Katarzyna Waszak
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Jakub Cesarz
Dzień dobry Pani Justyno,
Leczenie cyklotymii, prócz leczenia farmakologicznego, może opierać się na psychoterapii poznawczo-behawioralnej, która ma udowodnioną naukowo wysoką skuteczność przy leczeniu zaburzeń afektywnych (depresyjnych). Opiera się ona na ustaleniu indywidualnego programu terapii odpowiadającego potrzebą danego pacjenta. Dużą częścią terapii jest praca nad negatywnymi myślami automatycznymi, przekonaniami oraz zniekształceniami poznawczymi. Kolejną jej częścią jest praca nad zmianą zachowań, na bardziej służące poprawie emocji i funkcjonowania w życiu.
Pozdrawiam serdecznie,
mgr Jakub Cesarz
Certyfikowany Psychoterapeuta Poznawczo-Behawioralny nr 1198

Zobacz podobne
Witam.
Żona ma pierwszą wizytę u psychoterapeuty w dniu, kiedy mam imprezę wieczorem. Ogólnie to jest między nami nie za dobrze.
M. In. w domu nie okazuje uczuć, nawet jej przeszkadzam czasem. Rozmawiałam z nią, że będę czuł się źle, jak pójdę i ją zostawię samą w domu, ona mi mówi, że będzie prawdopodobnie potrzebowała przestrzeni i żebym szedł. Na moje pytanie, co by zrobiła na moim miejscu, odpowiedziała, że nie wie.
Pytanie zadałem z czystej ciekawości, a nie żeby otrzymać odpowiedź. Bije się z myślami czy iść, czy zostać w domu, bo będzie miała potem wyrzuty.
Dzień dobry,
syn zmaga się ze schizofrenią paranoidalną, gdzie oprócz stałego leczenia rozpoczął wskazaną terapię poznawczo-behawioralną. Niestety, po każdym spotkaniu ma bardzo ciężki atak choroby. Miał ich już kilkanaście i zawsze to samo, a teraz będzie uczestniczył w szpitalu dziennym. Czy w jego trudnym przypadku, gdzie ataki pojawiają się po skupieniu się, zmęczeniu lub na skutek przeżywanych emocji, psychoterapia ma sens? Na czas pobytu w szpitalu terapię zawieszamy, ale co później...?
Dziękuję za poradę.
Z poważaniem,
Mama

