
- Strona główna
- Forum
- rodzicielstwo i rodzina, związki i relacje
- Związek wymaga...
Związek wymaga mojej przeprowadzki do partnera, jednak bardzo tego nie chcę, również ze względu na zdrowie i samopoczucie synka.
Rozdarta
TwójPsycholog
Dzień dobry,
dobrze, że wie Pani, co jest dla Pani ważne. Niestety pierwsze ustalenia między Panią a partnerem zmieniły się, gdzie inne wyjście jest dla Pani być może niemożliwe do zaakceptowania i funkcjonowania w nim. Dobrze, że wie Pani, że syn potrzebuje spokoju i przewidywalności. Cieszę się, że jest Pani otwarta na zmianę sytuacji w ciągu kolejnych miesięcy. Proponuję szczerą rozmowę z partnerem dotyczącą Pani obaw. Być może uda się Państwu ustalić nową drogę lub dać sobie czas na podejmowanie decyzji. Warto się w tym wesprzeć :)
Pozdrawiamy
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz
Dzień dobry, z Pani opisu wynika, że związek z partnerem jest dla Pani ważny, jest Pani gotowa zmienić swoje życia by z nim zamieszkać, z drugiej strony martwi się Pani przede wszystkim o synka, czy dla niego nie będzie to zbyt stresujące. Myślę, że warto by było porozmawiać z partnerem, przedstawić swój punkt widzenia, Pani uczucia do niego ale jednocześnie podkreślić jak ważny jest dla Pani syn i jego dobro. Czasami patrząc na sytuację z różnych stron można znaleźć więcej niż dwa rozwiązania. Taka rozmowa pozwoli tez Pani zobaczyć jakie są uczucia i plany partnera wobec Pani i dziecka.
Pozdrawiam

Zobacz podobne
Dzień dobry jesteśmy rodzicami 11-latka. Od pewnego czasu nas syn zachowuje się w stosunku do nas bardzo niegrzecznie.
Mówi, że jesteśmy dziwni, że zabieramy mu wszystko, że go gnębimy, że ja jestem głupia, a mąż jest debilem.
Syn nie wywiązuje się z żadnych obowiązków domowych typu. Np. nie robi łóżka, nie chce się pakować do szkoły, rzuca rzeczy gdzie popadnie. Strasznie pyskuje. Nie stosuje się do punktualności, wychodząc na dwór na rower, spóźnia się o pół godziny, godzinę i jak wraca, to jeszcze krzyczy. Uczy się bardzo dobrze. Syn ma schowany telefon , tablet komputer, gdyż tylko by chciał grać. Tv ciągle by oglądał gliniarzy, jak wyłączę tv to wojna, że wszystko mu zabieram. Szczęka do nas np. z banana lub wymachuje ołówkiem przed oczami. Nie ukrywam, że moja cierpliwość się kończy. Czy mamy się udać z synem do psychologa ?
Pytanie dotyczy karmienia piersią i w związku z rozwojem więzi. Otóż ciężko znaleźć mi informacje, jaki wpływ na budowanie stylu przywiązania etc. może mieć karmienie dziecka przez więcej niż jedną osobę - w bliskim otoczeniu matka czasami pozwala opiekunce, która ma nadmiar pokarmu (tez niedawno urodziła dziecko) karmić swojego syna. Czy może to mieć skutki w jego przyszłości? Jeśli tak, to jakie? Może ktoś poleci mi przydatną literaturę, zbliżająca mnie nieco do odpowiedzi?
Pozdrawiam.

