Anastazja Zawiślak
To bardzo trudna sytuacja – widzi Pani, jak bliska osoba cierpi, a jednocześnie nie ma Pani wpływu na działania drugiej strony.
W takich przypadkach warto pamiętać o kilku rzeczach:
1. To nie Pani rola, by naprawiać relację między partnerem a jego byłą partnerką. Choć naturalne jest, że chce Pani pomóc, to granica odpowiedzialności musi być wyraźna – partner sam powinien decydować, jak i czy chce walczyć o swoje prawa jako ojciec.
2. Wsparcie emocjonalne ma ogromne znaczenie. Czasem największą pomocą jest po prostu obecność, wysłuchanie, nazwanie emocji ("Widzę, jak bardzo Cię to boli, że nie możesz spędzić czasu z synem") i przypominanie, że nie jest sam w tym trudzie.
3. Jeśli matka dziecka łamie ustalenia sądowe – warto rozważyć formalne działania. Jeśli sytuacja się powtarza, partner może skorzystać z pomocy prawnika lub zgłosić sprawę do sądu rodzinnego, np. o ograniczanie kontaktów. Niestety to żmudny proces, ale czasem konieczny.
4. Pani zadaniem jest też zadbanie o siebie. Długotrwałe przebywanie w napięciu i konflikcie, nawet jako osoba "obok", może odbić się na Pani samopoczuciu. Warto rozmawiać z partnerem o granicach i o tym, jak ta sytuacja wpływa także na Panią.
Jeśli partner będzie gotowy – rozmowa z psychologiem specjalizującym się w relacjach rodzicielskich lub sytuacjach rozwodowych może mu pomóc poradzić sobie z napięciem i zaplanować kolejne kroki.
Pozdrawiam,
Anastazja Zawiślak
Psycholog















