Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Postanowiłam rozstać się z mężem. Byliśmy małżeństwem 17 lat.

Witam. Postanowiłam rozstać się z mężem. Byliśmy małżeństwem 17 lat. Mamy syna który ma 14 lat. Nie układa się nam, mąż nadużywa alkoholu, syn jest często świadkiem naszych kłótni. Mąż ciągle mnie poniża, obraża itp. Kiedy poinformowałam go że mam już dosyć takiego życia i wyprowadze się, stwierdził że w takim razie on nie ma po co żyć, bo chce mieć rodzinę, co inni powiedzą, on już sobie życia nie ułoży, nie po to o wszystko się starał, ciężko pracował. Nie chce zostać sam. Jednym słowem chce ze sobą skończyć. Ja natomiast nie wiem co o tym myśleć, czy on może być zdolny do tego. Nie wiem jak z nim rozmawiać, że świat się na tym nie kończy, ma jeszcze syna z którym będzie mógł się widywać w każdej chwili itp. Żadne argumenty do niego nie przemawiają. Boje się ze może popełnić samobójstwo a bardzo tego nie chcę. Nie wiem co robić dalej, jak z nim rozmawiać żeby nie miał takich myśli.
User Forum

Anonimowo

3 lata temu
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Dzień dobry,

bardzo gratuluję Pani podjętej decyzji o zakończeniu związku i zadbaniu o siebie i syna. Domyślam się, że ten krok nie był łatwy. Mimo zachowania męża martwi się Pani o niego, co też jest zrozumiałe. Niestety osoby uzależnione od alkoholu bardzo często postępują tak jak Pani mąż, a powrót oznacza ponowne sytuacje kłótni i przemocy.

W tej sytuacji sugerowałabym jak najszybszy kontakt z terapeutą specjalizującym się w terapii współuzależnienia i pomocy ofiarom przemocy.

Życzę wszystkiego dobrego

Pozdrawiam

3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Jeśli Pani ocenia, że u męża występuje sytuacja realnego zagrożenia życia czy zdrowia, przejawia on konkretne plany odebrania sobie życia, to można zadzwonić po karetkę pogotowia w celu zapewnienia mu bezpieczeństwa i pomocy psychologicznej. Warto też wesprzeć siebie w tej sytuacji zgłaszając się np. do  najbliższego Ośrodka Interwencji Kryzysowej, gdzie możecie być objęci bezpłatnym wsparciem w przejściu przez tą trudną sytuację.
 

Gdy sytuacja się uspokoi, to proponowałabym zastanowić się wspólnie nad tym, co chcecie, jak będzie wyglądać przyszłość. Z tego, co Pani pisze, mąż chce mieć rodzinę, zależy mu na opinii innych osób, chce mieć po co żyć, a Pani, na podstawie tej wypowiedzi wnioskuję, że zależy na spokoju i na tym, aby jakoś tą sprawę ułożyć. Warto poszukać w tym punktów wspólnych dla Was obojga.

3 lata temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Ciężki epizod depresyjny u partnera
Mój partner choruje na depresję. Jesteśmy razem ponad 4 lata, początkowo wszystko było w porządku. Wspieraliśmy się, mieliśmy wspólne plany na przyszłość. Z czasem partner zrobił się bardziej zdystansowany, mniej się mną interesował, zaczął zaniedbywać wiele rzeczy, zapominać, odcinać się od znajomych. Mówił, że czuje się słabo, że nic go nie cieszy. Zasugerowałam wizytę u psychiatry, który stwierdził ciężki epizod depresyjny i przepisał mu leki. Partner bierze te leki prawie 2 miesiące, a poprawy nie ma wcale. Wręcz przeciwnie - mówi, że czuje ciągle pustkę w głowie, że nie czuje żadnych emocji, na niczym mu nie zależy. Powiedział, że nie zależy mu też na mnie, że jest mu obojętne czy przy nim będę czy nie, że nie chce żebym marnowała sobie przy nim życie i ma wyrzuty sumienia, że mnie rani, ale nic nie może z tym zrobić. Jest mi strasznie przykro po tym co usłyszałam, nie wiem jak mam to interpretować i co robić. Z jednej strony rozumiem, że mówi tak dlatego, że jest chory i wcale może tak nie uważać. Z drugiej strony boję się, że jego stan się nie poprawi zbytnio i na zawsze zostanę mu obojętna i to tylko ja będę ciągnąć ten związek sama. Nie wiem jak mam z nim rozmawiać, czy zostać przy nim i go wspierać czy odpuścić. Boję się, że gdy odejdę to będzie z nim jeszcze gorzej i coś sobie zrobi, nie chcę też kończyć tej relacji bo kocham go i pamiętam jakim super człowiekiem był zanim zachorował. Ale co jeśli tak już będzie zawsze, a nawet jeśli będzie z nim nieco lepiej to co jeśli powie mi że nie znaczę już dla niego tyle co kiedyś.
Jak poradzić sobie ze zdradą emocjonalną i odbudować zaufanie po wykryciu rozmów z innymi kobietami
Jesteśmy parą ponad 10 lat. Kilka miesięcy temu otrzymałam wiadomość od pewnego mężczyzny, żeby mój narzeczony zaprzestał kontaktów z jego dziewczyną, bo mu się to nie podoba. Wysłał mi screeny wiadomości, nie były to jakieś dwuznaczne rozmowy, właściwie o niczym. Poprosiłam narzeczonego o pokazanie telefonu, on pewnie mi go pokazał, bo wszystkie wiadomości były usunięte. Po skonfrontowaniu go z tym, co dostałam, zaczął mnie przepraszać, powiedział, że poznał ją kiedyś na jakimś czacie i po prostu dobrze im się pisało, on wiedział, że jest w związku (dodam, że ona mieszkała kilkaset km od nas) i ona wiedziała o mnie. Sprawdziłam później bilingi i pisali ze sobą raz na kilka dni, raz do siebie dzwonili. Skończyło się to karczemną awanturą, bo domyśliłam się, że nie była to jego jedyna "koleżanka". Coś jednak nie dawało mi spokoju - znalazłam w folderze "usunięte" jego zdjęcia z gołą klatą i zdjęcia jakiejś kobiety w staniku, w łóżku itp, i to mnie już dobiło... Po tym, jak to odkryłam on wpadł w panikę, zaczął mnie przepraszać, płakać. Wiedziałam, że to panika tylko przez to, że został przyłapany. Usiadłam z nim i zażądałam 100% szczerości, choćby prawda miała mnie boleć, to wolałam ją znać. Okazało się, że od ponad 2 lat wchodził na publiczne czaty, jak mu się z kimś "dobrze rozmawiało" to wymieniał się numerem telefonu. Powiedział, że to nie były długie znajomości, ani znaczące, po prostu wchodził tam z nudów, albo żeby podbudować swoje ego. Przyznał się, że wtedy czuł się "fajny", "wysłuchany" itp. Nie ukrywam, że byłam dla niego idealna, potrafiłam nieraz powiedzieć coś raniącego, w stylu, że nudzi mnie swoją osobą, dlatego miałam świadomość, że mimo , że zawalił, to mojej stronie też jakiś procent winy jest. Choć żałuję, że ze mną nie porozmawiał. Tych dziewczyn trochę było. On podawał zawsze obce imię i miejscowość, co później przez przypadek zweryfikowałam, gdy napisałam do jednej z tych kobiet. Przechodząc jednak do meritum - on przyznał, że postępował źle, wie, że mnie zranił, przeprosił, powiedział, że chce naprawiać nasz związek - i ja faktycznie to dostrzegam, nie chodzi wszędzie z telefonem, idąc się kąpać czy do toalety nie bierze go ze sobą, abym nie myślała, że coś kombinuje. Gdy spędza czas przy komputerze zostawia otwarte drzwi, abym czuła się bezpiecznie. Problem tylko w tym, że ja nie za bardzo sobie radzę z myślą, że były jakieś inne kobiety. Że gdzie indziej poświęcał swój czas, mimo że nieraz go prosiłam by skupił się na mnie (to byly czasy przed tą aferą). Że oglądał jakieś półnagie zdjęcia, że ktokolwiek inny był go w stanie zainteresować i przede wszystkim - że trwało to dłuższy czas, ja spałam bezpiecznie obok kogoś, kto pisał sobie gdzie indziej. Jak sobie pomóc, jak poradzić sobie z natrętnymi myślami - chcę dać mu szansę, bo przyjął moje granice i przejął odpowiedzialność na siebie, ANI RAZU nie powiedział mi, że to moja wina. Boli mnie jednak, że gdyby nie przypadek, to być może to by trwało, pojawiłyby się dzieci, a ja nic bym nie wiedziała...
Intymność i seks u osób w spektrum autyzmu – spontaniczność i "ostry seks"
DZIEN DOBRY, Jak wygladaja zblizenia intymne u osób w spectrum autyzmu- czy można liczyć na spontaniczność ? i tzn "ostry sex"
W lipcu tego roku poroniłam. Jest to już 3 raz. Od tamtego momentu nie czuje potrzeby uprawiania seksu.
Dzień dobry, W lipcu tego roku poroniłam. Jest to już 3 raz. Od tamtego momentu nie czuje potrzeby uprawiania seksu. Nie wiem jak się przełamać. Co zrobić żeby libido wróciło?
Czy rozwód po 65. roku życia ma sens przy braku komunikacji i izolacji partnera?
Czy warto się rozwodzić po 65 roku życia jeżeli zdrowi ludzie ze sobą nie rozmawiają, jedno z nich pracuje i pod pretekstem zmęczenia popołudniami zamyka się w swoim pokoju tam je swoją porcję przeze mnie przygotowanego obiadu, ogląda telewizję i coś sobie ogląda na komputerze ( równie filmy porno).
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!