Wstecz

Nie radzę sobie emocjonalnie po rozstaniu, ponieważ martwię się o byłego partnera i jego zdrowie, samopoczucie.

Anonimowo

Witam. Mam 26 lat. Jestem świeżo po rozstaniu. Byliśmy razem ponad dwa lata, a czuję jakby to było dużo dłużej. Być może dlatego, że był to mój pierwszy poważny związek. On zerwał, ale to ja narobiłam głupot, które do tego doprowadziły. Cały czas płaczę, nie mogę się uspokoić, ale najgorsze jest to, że największą emocją, którą odczuwam jest to, że się o niego martwię. Mieszkaliśmy razem ponad rok i wiem jak wygląda życie z nim, było bardzo dobrze. Zdarzały się sprzeczki, ale nic poważnego. Ale boje się, że jak znowu zamieszka sam, wróci do trybu życia sprzed związku, a ja tego nie chcę. Nie potrafię przestać o tym myśleć. Jak sobie z tym poradzić?
Zdjęcie Dorota Figarska

Dorota Figarska

Psycholog
117 odpowiedzi na forum

Dzień dobry. 

Zakończenie relacji romantycznej może być trudnym doświadczeniem, bo oznacza konieczność pożegnania się z pewną wizją przyszłości, planami, przyzwyczajeniami, priorytetami i wizją samej siebie jako partnerki. Fakt, że był to Pani pierwszy poważny związek, oznacza również pierwsze tak bolesne rozstanie. Być może reakcje, które Pani u siebie obserwuje, budzą u Pani niepokój, jednak z punktu widzenia więzi, która Was łączyła są w pełni zrozumiałe. Niektórzy ludzie przezywają zakończenie związku w porównywalny sposób do śmierci bliskiej osoby i potrzebują przejść proces żałoby. Potrzeba czasu, aby pozwolić sobie na odczuwanie różnych emocji, wyciszyć je, zaakceptować stratę i zbudować na nowo wizję samych siebie-bez tej osoby przy boku. 

Rozumiem, że dominującym uczuciem jest martwienie się o byłego partnera i  wydaje się ono Pani uzasadnione, ponieważ dostrzega Pani pewne ryzyko związane z powrotem starych nawyków.  Mimo, że zamartwianie się wynika z troski, nie jest niczym dobrym. Nikomu nie służy, nie ma mocy sprawczej, nie pomaga niczemu zapobiec. To samonakręcający się mechanizm. W wyniku zamartwiania wyobrażona, tragiczna przyszłość jest nie dość, że wyolbrzymiona (zazwyczaj widzimy najczarniejszy scenariusz), to dodatkowo przeżywana tak, jakby działa się w teraźniejszości. 

Na tym etapie najważniejsze jest jednak  pamiętanie o sobie oraz swoich potrzebach takich jak sen, odpoczynek, dobre odżywianie się. Po drugie, warto pozwolić sobie na odczuwanie różnych emocji i potraktować je jako naturalne, być w stosunku do siebie wyrozumiałym i cierpliwym (być dla siebie niczym najlepszy przyjaciel). Po trzecie, dobrze jest prosić o pomoc, przyjmować ją od bliskich oraz komunikować swoje potrzeby. 

Pozdrawiam, psycholog Dorota Figarska

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Jak przekonać partnera do zaangażowania w trudnym związku z różnicą wieku?

Dzień dobry. Jestem w trudnym związku. Ja 52 lata,on 74. Spotykamy się ,jeździmy na wczasy 8 lat. Dzieci jego nie wiedzą o moim istnieniu, gdyż on boi się im powiedzieć. Mieszkamy osobno, bo tak ustaliliśmy - ja chciałam ,namawiałam ,ale on miał jakieś obawy.Jest żonaty i nie ma rozwodu, ale jak go poznałam nie mieszkał już z żoną 15 lat.Spotyka się z żoną tylko przy okazji Świąt i innych uroczystości. Córka zawsze jego zaprasza jako rodziców razem.Nieraz mi mówił tak, jakby nie wierzył w moją miłość do niego ,żebym znalazła sobie młodszego ,że on jest stary itd.Nie umie rozmawiać o uczuciach, jest zamknięty w sobie, ale czynami udowadniał ,że nie jestem mu obojętna.Ja mówiłam ,że go kocham otwarcie on albo nic albo mówił,że tyci tyci i śmiał się albo ,,takiego starego dziada,,. 
Ostatnio uratowałam go, bo miał przy mnie mini udar, nie chciał do szpitala.Odwiedzalam go 2 x dziennie, bo tęskniłam ,martwiłam się, ale zawsze albo rano albo w godzinach wieczornych, żeby nie widziały mnie jego dzieci, była też żona u niego z córką, tak dla proformy.
Ma dodatkowo wykrytego małego tętniaka i jest u córki w innym mieście.Ona załatwia mu rehabilitację i zapadną decyzje co dalej z tętniakiem.Ja tylko mogę napisać smsa do niego, on dzwoni rano i wieczorem, trochę pogadamy głównie o chorobie.Ja go pocieszam ,mówię ,że będę czekała na niego tyle, ile trzeba,że wróci do domu ,że będziemy się spotykać ,cieszyć się życiem.On mówi ,że już po chłopie teraz,,.Boję się ,że jak wróci to zerwie kontakt ze mną ,nie będzie chciał się spotykać.Przecież seks nie jest najważniejszy.Mżzna cieszyć się życiem, rozmawiać ,spacerować.Mnie zależy na nim na tym, żeby wrócił cały zdrowy.Bardzo go kocham ,szanuję, on wie o tym.Zawsze jestem koło niego. Mówię mu otwarcie ,że go kocham.Nie może uwierzyć chyba w moja miłość?Ile mogę zapewniać ,mówić ?Zawsze mówił,że go zostawię jak będzie stary.Nawet nie myślałam o tym. Prosze o pomoc co mam robić?Przekonywać go dalej ,błagać ,prosić?. Wyjeżdżaliśmy razem zawsze się rozumieliśmy.

2 odpowiedzi
Jesteśmy w związku od 7 lat. Partner jest wykształcony, mądry, oczytany, ma dobrą pracę.
Jesteśmy w związku od 7 lat. Partner jest wykształcony, mądry, oczytany, ma dobrą pracę. Różni nas całkowicie inne podejście do higieny ciała, przez co często się kłócimy. Na początku naszej znajomości zamieszkaliśmy razem, wtedy zauważyłam, że kąpie się raz w tygodniu, a codziennie podmywa części intymne pod umywalką. Sytuacja ta była dla mnie wtedy żenująca i wstydliwa, żeby zapytać, dlaczego nie może wejść cały pod prysznic i umyć całe ciało. Po długich próbach namawiania/tłumaczenia mu, że to wszystko psuje nam związek, swoje zachowanie wyjaśnił mi, że jego ciało się nie spociło/nie pachnie brzydko ani nie jest brudne i nie będzie nakładał chemii. Ja za to jestem świadoma tego, co nakładam na skórę, kupuje delikatnie żele (bez SLS), ale nawet i to nie przekonało. Do częstszych kłótni dochodziło coraz częściej. Doszliśmy do porozumienia, że prysznic będzie u niego częściej (2 x w tyg), ale dalej kontynuował podmywanie się nad umywalką. Jako kobietą dbam o ciało i wymagam tego samego od partnera. Biorę prysznic codziennie, czego on nie potrafi zrozumieć. Mówi mi, że mam obsesję na punkcie czystego ciała, że zmywam naturalną florę bakteryjną, że przez te codziennie mycie całego ciała ludzie chorują, mają problemy ze skórą. Jeśli chodzi o sex to sama myśl o tym, że umył tylko części intymne, a reszty nie jest dla mnie odpychająca. Jestem już z nim tak szczera do bólu, że nawet i to nic nie zmienia. On ma swoje zdanie, ja swoje. Oddalamy się. Nie każę mu szorować ciała gąbka, tylko wejść do wanny, nażelować całe ciało i spłukać jak robię to ja. Kto ma problem? Partner obwinia mnie, a ja jego. Kasia
1 odpowiedź
Jak legalnie uzyskac antydepresanty dla dziewczyny z depresja i zaburzeniami nastroju?
Chciałbym pomóc swojej dziewczynie, która cierpi na depresję i zmaga się z często pojawiającymi się zaburzeniami nastroju i oznajmia, że jedyną rzecz jaka jej pomaga to antydepresanty lecz nie mam pojęcia jakie i jak je zdobyć. Jak je ogarnąć legalnie?
13 odpowiedzi
Problemy dzieci alkoholików z nawiązywaniem relacji romantycznych
Często dzieci, które mają jednego z rodziców chore na alkoholizm mają problem ze znajdywaniem drugiej połówki ?
2 odpowiedzi
Czy można zbudować więź emocjonalną z rodzicami w dorosłym życiu?
Witam, mam 22 lata, od roku chodzę na psychoterapię. Może to dziwić, ze pomimo terapii zadaje tu pytanie zamiast swojemu terapeucie, aczkolwiek do następnego pytania zostało 3 dni, a nurtuje mnie jedno pytanie, które ciąży na mnie. Otóż na terapie przyszedłem z powodu lęków. Po roku terapii znam ich źródło, wiem ze są one wynikiem moich relacji z rodzicami, w których nie czułem się wystarczająco bezpiecznie i byciem przyjętym. Mimo wszystko zawsze relacje z rodzicami nie były na aż tak złym poziomie jakby się wydawało. Bardzo ciąży na mnie uczucie tego, iz nie czuje więzi emocjonalnej z rodzicami takiej jakbym chciał. Czuje ze moi rodzice obecnie się zmienili niż jak byłem młodszy i maja więcej przestrzeni na moje uczucia. Czy jest szansa żeby w tym wieku zbudować z nimi jeszcze więź emocjonalna? Poprzez na przykład głębsza rozmowę o tym czego mi brakowało i jak na prawdę się czuje przy nich (nigdy wcześniej im tego nie mówiłem).
3 odpowiedzi
Jak radzić sobie z różnicą w okazywaniu uczuć w związku na odległość?
Witam, moja dziewczyna mi opowiada o gestach, czy sukcesach swoich dzieci… wyslala mi np. wiadomosc od syna ktory napisal, ze dziekuje za oboz, przy kolegach 14 latek powiedzial ze ja kocha i dziekuje. Drugi syn wyprowadzal zawodnikow druzyny pilkarskiej na boisko… chodzi o to, ze… mam przeczucie, ze chcialaby abym w jakis sposob uczestniczyl w tych pozytywnych emocjach… napisala bardzo emocjonalne wiadomosci… bardzo duzo w tym rodzicielskiego uczucia. Pisze tutaj dlatego, ze… jestem totalnie obojetny na to a wlasciwie pierwsza mysl jak przychodzi mi do glowy - z czym tez czuje sie nie najlepiej to “co mnie to obchodzi, porozmawiajmy o nas”. Nie chce byc sztuczny… i udawac bo na chwile obecna nie wzbudza to mojego zainteresowania. Moze byc to jakis rodzaj zazdrosci? Ze widze, ze jej milosc do mnie w porownaniu do tej do dzieci to jakby… “delikatna sympatia”. Mi brakuje w tym zwiazku czulosci… i moze to powoduje, ze w jakis sposob irytuje mnie zachwyt, bomba emocji przy zachowaniach dzieci, podczas kiedy ja sie staram… nie czuje tego w takim stopniu… byly sytuacje kiedy… kupilem jej w prezencie cos co bylo jej marzeniem… na swieta… w relacji w socjal mediach pokazala moja kartke wspolna z dziecmi… a w kolejnej osobno prezent kolezanki z “Ty wiesz najlepiej”. Fakt ten watek juz bardziej dotyczy kolezanki. Kiedys powiedziala na wakacjach na ktore ja zabralem…. “My sie chyba nie bedziemy tak afiszowac na fb itd?” Mi na tym jakos nie zalezy ale dlaczego daje taka blokade skoro co chwile wstawia i wyraza zachwyt dziecmi… w slowach kocham Cie do dzieci czuje wielkie emocje - do mnie raczej “odklepie bo chcial”… “ona mowi tylko wtedy kiedy to bardzo czuje”…. Do dzieci codziennie do mnie raczej jest to rzadkie… na walentynki kupilem jej cos drogiego… napisala, ze super… ale myslalem, ze chociaz zadzwoni… kiedys jej przeslalem pieniadze bo bardzo potrzebowala - dostalem “dzieki”. Caly rok w tym zwiqzku na odleglosc odczuwa problem z kontaktem. Wiem, ze do dzieci potrafi zadzwonic z pracy czy jadly kanapke - do mnie zadzwonila tylko raz z pracy przez ponad rok. Czuje mocny niedosyt. Kolezanka ma urodziny… ona chce wziac na to nawet urlop… kiedy ja przyjezdzam tylko raz przez ponad rok wyslala dzieci do babci zebysmy mogli sie soba nacieszyc. Kilka razy powiedziala… “partnerka moge niebyc idealna ale matka bede zawsze”.
2 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Para jedzie razem na rowerze tandemie

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!