Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Wyrzuty sumienia i lęk po psychoterapii - jak radzić sobie z emocjami

Treść wrażliwa
Po spotkaniach z psychoterapeutką mam wyrzuty sumienia, odczuwam lęk i rozdrażnienie. Czuję, że zawodzę siebie, dlatego bo jestem chora. Odczuwam niepokój i złość w stosunku do siebie. Czuję, że psychoterapeutka oczekując odemnie jakiejkolwiek aktywności, żąda zby wiele. Czuję jakbym mogła albo nie robić nic w ciągu dnia, albo robić tak wiele, by siebie wykończyć. Czuję jakby istniały tylko te dwie skrajności, a psychoterapeutka namawiając mnie do aktywności, namawiała mnie również do robienia sobie krzywdy. Czasami sobie myślę, że wolałabym popełnić samobójstwo niż zmusić się do jakiejś aktywności w ciągu dnia. Czuję się niezrozumiana i jakby psychoterapeutka była przeciwko mnie, mimo że tak nie jest. Przez to wszystko odechciewa mi się chodzić na psychoterapie. Co powinnam zrobić ?
Katarzyna Pigulska

Katarzyna Pigulska

Dzień dobry, Najważniejsze to powiedzieć o swoich odczuciach swojej psychoterapeutce. Czasami bywa tak, że jakaś część nas bardzo potrzebuje zmiany, a druga część się tego boi, powiedzenie o tym psychoterapeutce pozwoli przyjrzeć się temu bez nakładania na Panią presji. Choć wydaje się to być trudne, to psychoterapeutka może nie mieć świadomości, jak Pani odbiera jej zachęty do aktywności i dzięki szczeremu powiedzeniu o tym, jest szansa coś zmienić. Życzę powodzenia.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Kinga Bujna - Ulatowska

Kinga Bujna - Ulatowska

Dzień dobry, Psychoterapia jest procesem, w którym zazwyczaj pojawiają się trudne emocje, odczucia - również te związane z relacją z terapeutą, jego interwencjami, komentarzami. Bardzo ważne jest, aby wnosić na terapii swoje wątpliwości, myśli, nazywać emocje (również te w stosunku do terapeuty). Z jednej strony pozwala to budować relację i przymierze terapeutyczne, z drugiej - eksplorować inne obszary do pracy, pozwalać na wyrażenie siebie i rozumienie swoich reakcji. Zachęcam do podzielenia się tym wszystkim z terapeutą, co zapewne będzie pomocne i wspierające dla procesu. Serdecznie pozdrawiam, Kinga Bujna
Arkadiusz Parker

Arkadiusz Parker

Dzień dobry,

zachęcam do powiedzenia (jeśli jeszcze Pani tego nie zrobiła) o tym, co Pani odczuwa psychoterapeutce i do mówienia na bieżąco o tym co Pani przeżywa m.in. jak Pani czuje Waszą relację, o oczekiwaniach, poczuciu niezrozumienia, niechęci do terapii. To bardzo ważne tematy i zapewne bez omówienia ich, będzie trudno wytrzymać w terapii. Proszę spróbować małymi krokami, dać sobie i temu procesowi trochę czasu. 

Niestety nie mogę więcej podpowiedzieć, gdyż nie wiem ile czasu Pani chodzi na terapię, z jaką częstotliwością, w jakim nurcie, a przede wszystkim nie znam Pani i problematyki. Być może właśnie psychoterapeutka, do której Pani uczęszcza, będzie wraz z Panią rozpoznawać to co się u Pani dzieje i pomoże Pani sobie z tym poradzić. Pisze Pani, że czuje, że jest przeciwko Pani, ale wie, że tak nie jest, więc może warto dać jej szansę.

Pozdrawiam serdecznie

Arkadiusz Parker

Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Jest Pani pod opieką terapeuty, więc ważne jest, aby porozmawiać z nim o tym, co się dzieje, aby móc poświęcić czas na sesji tym obawom i odczuciom. Terapeuta nie będzie Pani krytykował ani oceniał, spotkania mają służyć pomocy, a brak poruszania ważnego temu utrudnia proces terapeutyczny. Proszę pomyśleć ile Pani da poruszenie tego tematu z terapeutą i dlaczego warto to zrobić.

 

 

Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska

Usunięty Specjalista_tka

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Witam

 

 Trzeba o tym szczerze i otwarcie porozmawiać z psychoterapeutką, która nie ma prawdopodobnie takiej wiedzy co do samopoczucia, mimo, ze pewnie takowe pytania się pojawiają. Takie stany wynikają z oporu i są one sygnałem, że terapia działa. Czasami jest trudno, ale jest to proces i trzeba dać czas i zwyczajnie to pzrepracować.  

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Czy naprawdę potrzebuje skierowania na psychoterapię na NFZ?
Witam. Byłem już u wielu psychiatrów i każdy zalecił mi terapię. Niestety warunki finansowe nie pozwalają na opcję prywatną. Próbowałem znaleźć na internecie informacje jak zapisać się na listę oczekującą na NFZ, ale znalazłem informację, że potrzebne jest skierowanie, a żaden psychiatra o niczym takim nie wspomniał. Czy naprawdę potrzebuje skierowania na psychoterapię na NFZ?
Od 2 lat uczęszczam do psychologa. Od długiego czasu zaczęłam odczuwać bardzo silne emocje do swojej Pani. Czuje się z tym źle. Mam wrażenie, że to uczucie miłości.
Dzień dobry, od 2 lat uczęszczam do psychologa. Od długiego czasu zaczęłam odczuwać bardzo silne emocje do swojej Pani. Czuje się z tym źle. Mam wrażenie, że to uczucie miłości.Czuje z tego powodu poczucie winy i wstydu. Pojawia się ta osoba również w moich snach. Potem wybudzam się z płaczem,ponieważ nie chcę tego doświadczać. Jest to dla mnie trudne i niekomfortowe . Wiem,że terapeuta nie jest przyjacielem ani rodzicem. Ja nawet nigdy nie miałam zamiarów przenosić tej relacji poza gabinet. Po prostu czuje do niej miłość jako do człowieka. Jest bardzo piękną,atrakcyjną i mądrą kobietą. Największy przypływ pozytywnych emocji odczuwam gdy darzy mnie komplementami. Często podkreśla moją urodę i charakter. Niestety ja wiele razy przekroczyłam granice tej Pani. Potrafiłam pisać codziennie po kilka wiadomości. Teraz już ona wycofała się z tego,mamy większy dystans. Doskwierają mi natrętne myśli na temat jej osoby. Nie chcę czuć tego co czuje. Przynajmniej nie wobec człowieka,który ma mi pomóc i jest tylko specjalistą. Nie umiem sobie z tym poradzić i nie wiem jak rozwiązać tą sytuacje. Próbowałam terapii u innego terapeuty,ale nie chcieli mnie przyjąć mówiąc,że uczucia przeniesienia, utarte schematy które ciagle powtarzam mogłyby powielać się w następnej relacji. Czy powinnam powiedzieć tej Pani o tym co tak naprawdę do niej czuje? Czy nie spotkam się z odrzuceniem ? Jest mi wstyd za to co czuje i nieraz płacze z tego powodu.
Jak przetrwać emocjonalne trudności po terapii?
Jest mi ciężko po ostatniej terapii. Czuję się jak na emocjonalnym rollecoasterze. Choc na poprzedniej terapii pracowałyśmy nad tą traumą z 2019 roku. To nadal jest mi ciężko. Choć zostało powiedziane ze to nie moja wina, że on ponosi winę to jednak jest mi ciężko. Ciężko choc staram się nie myśleć. Skupić na przyjemniejszych rzeczach.na pracy... Dodatkowo jest dużo we mnie poczucia winy. Wstydu. Myślenia że gdybym była mądrzejsza...pytania typu co zrobiłam nie tak w życiu...czym zawiniłam. Dużo we mnie łez. Jak mam to przetrwać? Skąd wziąć siłę gdy jest mi smutno ?
Kryzys w związku - mamy 51 lat, z nową żoną przechodzę przez trudny moment. Proszę o parę spotkań i pomoc psychologiczną
Dzień dobry, Mam 51 lat, bliźniaki w wieku 20 lat, dobrze działającą firmę. Jestem wdowcem - w 2021 roku zmarła po długiej chorobie moja żona. Po dwóch latach poznałem kobietę, w której zakochałem się.... Wspaniała jest ..... jednak jest to osoba, która po 25 latach rozstała się z mężem z jego winy (zdradził ją). Tak się złożyło, że jest to dobry psycholog ds. terapii indywidualnych.... No ale cóż, życie. Moja partnerka, jak wszystko jest fajnie to jest fajnie..... Jak nie to zamyka się jak "muszelka" w sobie i trwa to kilka dni. Bardzo ją kocham i generalnie to, co ona robi przekłada się na moje życie. Moje życie jest stabilne, spokojne, pozbawione problemów finansowych etc. Dzieciaki odchowane, idą na studia..... I kurcze byliśmy w ten weekend na weselu. Wesele jak to wesele - rodzinę widzi się czasami pierwszy raz od 20 lat. Poszedłem pogadać...... została sama przy stole..... Po weselu następnego dnia awantura .... tzn... bardziej ciche dni...... które trwają do dzisiaj ......" czy ty wiesz czego chcesz od życia ? I od naszego związku ? Czy Ty w ogóle rozumiesz co to znaczy związek ? (a mamy po 51 lat). I tak przez cały dzień. Dotrwaliśmy do punktu, który nazywa się"komplementowanie kobiet". Normalnie robiłem to przy mojej śp. żonie bardzo często i zawsze byłem u jej boku. A teraz ? Czy Ty zdajesz sobie sprawę Grzegorz, że komplementowanie innych kobiet w mojej obecności jest dla mnie obraźliwe ? Ja nie wiem..... może ja jestem starej daty i już komplementów nie należy używać ? Totalny foch w domu po tym weselu ........ Potrzebuję wsparcia - pewnie kilka wizyt online. żeby ktoś mi uzmysłowił - jak to teraz jest z kobietami bo kurcze się pogubiłem..... No jak nie można mówić komplementów kobietom ? ???? Aha - Grzegorz - niedopuszczalne jest jak wychodzisz i nie informujesz mnie na weselu gdzie wychodzisz...... no szedłem sobie nalać drinka, do toalety albo żeby porozmawiać z moją nie daj Boże miłą bratową...... .(no musiałem). Ty musisz mi mówić gdzie idziesz bo ja tu nikogo nie znam........ No kurcze masz kobieto 51 lat - jesteś prezesem firmy ...... jak ja wychodzę na 20 minut to sobie spróbuj pogadać z kimś nowym Będę wdzięczny za wsparcie.
Czy normalne, że po roku terapii psychodynamicznej czuję się gorzej?
Czy to normalne, że w sumie po wizycie (terapia psychodynamiczna) jest mi od niedawna w jakiś sposób gorzej? Uczęszczam na ten rodzaj terapii od roku i dopiero niedawno, czując że właściwie wszystko przez ten cały czas co chciałam, to wyraziłam, teraz jakby nie wiem co ze sobą zrobić. Przed pójściem do terapeutki nie wiem o czym mówić, w trakcie zawsze wyjdzie jakoś mi łatwo z samej siebie jakiś temat, ale to tak, jakbym mówiła te tematy i one ciągle się zapętlały. Tak, jakby nic się nie zmieniało jak myślę o tym, ale ogólnie to czuję się o wiele lepiej niż rok temu (albo może to działanie zwiększonej dawki leku). Chyba jedynym sposobem na bycie szczęśliwą jest niemyślenie o sobie, teraz do takiego wniosku dochodzę, oraz zajmowanie się tylko pracą. Z drugiej strony boję się, że jakbym zrezygnowała z tej terapii, to odczułabym jednak różnicę i byłoby mi gorzej po pewnym czasie. Próbowałam terapii poznawczo-behawioralnej ale ona do mnie nie przemawiała, bo wyglądała jak lista zadań do wykonania żeby się zmienić, ale mi nic to nie dawało bo czułam jakbym wykonywała jakiś obowiązek względem świata Chciałabym mieć taką motywację do działania i taki spokój na co dzień jaki mam z lekiem (150 mg Velaxin) ale nie bede chyba brać tego leku całe życie.. Potrzebuję porady, jak to zazwyczaj u pacjentów wygląda. Oczywiście też porozmawiam o tym z moim terapeutą
Eating disorders

Zaburzenia odżywiania – przyczyny, objawy i rodzaje

Zaburzenia odżywiania to poważne zaburzenia psychiczne związane z nieprawidłowymi zachowaniami żywieniowymi, negatywnie wpływające na zdrowie. Obejmują anoreksję, bulimię i kompulsywne objadanie się, ARFID, Pica, czy ortoreksję.