Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz
Po spotkaniach z psychoterapeutką mam wyrzuty sumienia, odczuwam lęk i rozdrażnienie. Czuję, że zawodzę siebie, dlatego bo jestem chora. Odczuwam niepokój i złość w stosunku do siebie. Czuję, że psychoterapeutka oczekując odemnie jakiejkolwiek aktywności, żąda zby wiele. Czuję jakbym mogła albo nie robić nic w ciągu dnia, albo robić tak wiele, by siebie wykończyć. Czuję jakby istniały tylko te dwie skrajności, a psychoterapeutka namawiając mnie do aktywności, namawiała mnie również do robienia sobie krzywdy. Czasami sobie myślę, że wolałabym popełnić samobójstwo niż zmusić się do jakiejś aktywności w ciągu dnia. Czuję się niezrozumiana i jakby psychoterapeutka była przeciwko mnie, mimo że tak nie jest. Przez to wszystko odechciewa mi się chodzić na psychoterapie. Co powinnam zrobić ?
Katarzyna Pigulska

Katarzyna Pigulska

Dzień dobry, Najważniejsze to powiedzieć o swoich odczuciach swojej psychoterapeutce. Czasami bywa tak, że jakaś część nas bardzo potrzebuje zmiany, a druga część się tego boi, powiedzenie o tym psychoterapeutce pozwoli przyjrzeć się temu bez nakładania na Panią presji. Choć wydaje się to być trudne, to psychoterapeutka może nie mieć świadomości, jak Pani odbiera jej zachęty do aktywności i dzięki szczeremu powiedzeniu o tym, jest szansa coś zmienić. Życzę powodzenia.
3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Kinga Bujna - Ulatowska

Kinga Bujna - Ulatowska

Dzień dobry, Psychoterapia jest procesem, w którym zazwyczaj pojawiają się trudne emocje, odczucia - również te związane z relacją z terapeutą, jego interwencjami, komentarzami. Bardzo ważne jest, aby wnosić na terapii swoje wątpliwości, myśli, nazywać emocje (również te w stosunku do terapeuty). Z jednej strony pozwala to budować relację i przymierze terapeutyczne, z drugiej - eksplorować inne obszary do pracy, pozwalać na wyrażenie siebie i rozumienie swoich reakcji. Zachęcam do podzielenia się tym wszystkim z terapeutą, co zapewne będzie pomocne i wspierające dla procesu. Serdecznie pozdrawiam, Kinga Bujna
3 lata temu
Arkadiusz Parker

Arkadiusz Parker

Dzień dobry,

zachęcam do powiedzenia (jeśli jeszcze Pani tego nie zrobiła) o tym, co Pani odczuwa psychoterapeutce i do mówienia na bieżąco o tym co Pani przeżywa m.in. jak Pani czuje Waszą relację, o oczekiwaniach, poczuciu niezrozumienia, niechęci do terapii. To bardzo ważne tematy i zapewne bez omówienia ich, będzie trudno wytrzymać w terapii. Proszę spróbować małymi krokami, dać sobie i temu procesowi trochę czasu. 

Niestety nie mogę więcej podpowiedzieć, gdyż nie wiem ile czasu Pani chodzi na terapię, z jaką częstotliwością, w jakim nurcie, a przede wszystkim nie znam Pani i problematyki. Być może właśnie psychoterapeutka, do której Pani uczęszcza, będzie wraz z Panią rozpoznawać to co się u Pani dzieje i pomoże Pani sobie z tym poradzić. Pisze Pani, że czuje, że jest przeciwko Pani, ale wie, że tak nie jest, więc może warto dać jej szansę.

Pozdrawiam serdecznie

Arkadiusz Parker

3 lata temu
Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Jest Pani pod opieką terapeuty, więc ważne jest, aby porozmawiać z nim o tym, co się dzieje, aby móc poświęcić czas na sesji tym obawom i odczuciom. Terapeuta nie będzie Pani krytykował ani oceniał, spotkania mają służyć pomocy, a brak poruszania ważnego temu utrudnia proces terapeutyczny. Proszę pomyśleć ile Pani da poruszenie tego tematu z terapeutą i dlaczego warto to zrobić.

 

 

Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska

1 rok temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Witam

 

 Trzeba o tym szczerze i otwarcie porozmawiać z psychoterapeutką, która nie ma prawdopodobnie takiej wiedzy co do samopoczucia, mimo, ze pewnie takowe pytania się pojawiają. Takie stany wynikają z oporu i są one sygnałem, że terapia działa. Czasami jest trudno, ale jest to proces i trzeba dać czas i zwyczajnie to pzrepracować.  

1 miesiąc temu
terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Witam Jesteśmy z żoną po dwóch prawie latach terapii. Nasza terapeutka wg mnie od początku szukała jedynie winy w mojej osobie.
Witam Jesteśmy z żoną po dwóch prawie latach terapii. Nasza terapeutka wg mnie od początku szukała jedynie winy w mojej osobie. Pierwsze, co mi dało do myślenia ,to jej pytanie, kiedy mówiłem, że z żoną nie współżyjemy brzmiało "a jak by ci kutasa obcięli to co byś zrobił?" Ciągle mówiła o tym, że jesteśmy, jak dwa pociągi z różnymi oczekiwaniami i to po mojej stronie leżało panować nad sobą itd. Chodziło zawsze o sytuację, w której żona przychodziła do domu z nerwami i się wyżywała, tłumaczono mi na terapii ,że nie rozumiem czemu tak jest, ale ja muszę przy tym się nie denerwować nerwami mojej żony. To, co mnie skłoniło jednak dopiero do przemyślenia tego wszystkiego, to kiedy się wreszcie dogadaliśmy z żoną i było tak, jak oboje chcieliśmy, jednak po pewnym czasie pani terapeutka spotkała się z moją żoną i wszystko w ciągu jednej rozmowy cofnęło się do etapu sprzed terapii, a nawet gorzej. Od tamtego ich spotkania jestem wrogiem nr 1, ciągle słyszę groźby rozwodu a wszystkie problemy które przez ten czas przepracowaliśmy wróciły. Żona twierdzi, że jej pani terapeutka uświadomiła , iż ja jestem źródłem jej nerwów i tak naprawdę nie daje jej nic, a robi co ja chcę(pragnę tutaj nadmienić, że każde pani życzenie jest w miarę możliwości spełniane, wyjeżdżamy zawsze w miarę możliwości finansowych i tak naprawdę robimy wszystko, co chce, nie zwracając uwagi, np. na moje zmęczenie), a wszystko, co nam się podoba i czego oczekujemy od życia, da nam tylko problemy. W związku z tym, iż jesteśmy na granicy, chcę zapytać o etykę takiego zachowania, chcę również dodać, że aby pani terapeutka przyznała mi rację, musiałem wszystko tłumaczyć lub wręcz wykrzyczeć czy tak można, czy nie, bo ciągle słyszałem, że nie rozumiem.
Czy terapia EMDR pomoże w leczeniu PTSD i radzeniu sobie z traumą?

Czasami wracam myślami do przeszłości, a wtedy ogarniają mnie silne emocje i niepokój. Mam podejrzenie, że mogłem przeżyć traumę, a objawy, które zauważam, mogą wskazywać na PTSD. Nocne koszmary to już właściwie codzienność, a za dnia męczą mnie natrętne myśli o tym, co się wydarzyło. 

Czytałem o terapii EMDR i zastanawiam się, czy mogłaby mi pomóc. Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić, jak dokładnie działa ta metoda? Słyszałem, że EMDR jest skuteczne dla tych, którzy zmagają się z traumą i PTSD. 

Czy psychoterapeutka zachowała się wobec mnie etycznie?

Czy psychoterapeutka zachowała się wobec mnie etycznie? 

Byłam na pierwszym spotkaniu u psychoterapeutki, która publicznie deklaruje, iż etyka i jakość świadczonych przez nią usług są dla niej bardzo ważne. Z drugiej strony zapytała mnie, dlaczego moja mama tak późno mnie urodziła- mając 32 lata w latach 90. Po pierwsze, nie wydaje mi się, aby wiek 32 lat był późnym wiekiem na urodzenie dziecka. Po drugie, jest to prywatna sprawa i decyzja moich rodziców, ja nie mam nad tym kontroli. Zastanawiam się, czy takie pytanie nie narusza granic prywatności osoby uczestniczącej w terapii?

Terapeuta ma sporo trudnych sesji. Ja mam wrażenie, że jestem za łatwa dla jego kompetencji.

Dzień dobry, Co musiałoby się wydarzyć, co powinnam powiedzieć, jak zachować się, aby terapeuta stwierdził, że moja sesja była bardzo trudna? 

Często słyszę od terapeuty, że miał dużo trudnych sesji w tygodniu. Poświęca im dużo czasu, czasami kosztem naszych spotkań. Chciałabym, aby mi też tyle uwagi poświęcał na sesjach, jednak najwyraźniej jestem "za łatwa" i nasze spotkania są, aby je tylko odbębnić. 

Chcę więc, abym ja też miała bardzo trudną sesje. Tylko jak się za to zabrać?

Czy zakończona terapia depresji i zaburzeń lękowych wpłynie na rekrutację do policji?

Witam, mam pytanie odnośnie depresji i zadurzenia lekowych a rekrutacja do policji. We wrześniu po 4 latach skończyłam terapię psychologiczną odnośnie do właśnie depresji i zaburzeń lekowych. A to wszystko stwierdził lekarz psychiatra. Miałam kilka lekarzy psychiatrów ( miałam również przepisane leki od nich), ponieważ z każdym był utrudniony kontakt i potem sama z nich zrezygnowałam, jak i z leków, i uczestniczyłam tylko w terapii u psychologa. I teraz moje pytanie brzmi, czy przez to mogę być nieprzyjęta do policji? I czy mam sobie załatwić na rekrutację np. jakieś zaświadczenie od psychologa, że skończyłam terapię? I czy w Ankiecie bezpieczeństwa osobowego muszę to wpisywać? A policja jest moim wielkim marzeniem

zaburzenia lękowe

Zaburzenia lękowe - przyczyny, objawy i skuteczne wsparcie

Zaburzenia lękowe, potocznie zwane nerwicą, to powszechny problem zdrowia psychicznego wpływający na jakość życia. Omawiamy objawy, przyczyny i metody leczenia. Sprawdź, jak rozpoznać sygnały ostrzegawcze i znaleźć profesjonalną pomoc.