Magdalena Sikora
Panie Patryku,
Gratuluję, że zauważył Pan swój problem i udał się do psychiatry. Leki mogą być dobrym początkiem poradzenia sobie z problemem, natomiast wskazana byłaby też terapia.
Pozdrawiam, Magda Sikora
Patryk
Magdalena Sikora
Panie Patryku,
Gratuluję, że zauważył Pan swój problem i udał się do psychiatry. Leki mogą być dobrym początkiem poradzenia sobie z problemem, natomiast wskazana byłaby też terapia.
Pozdrawiam, Magda Sikora
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Zadaj to samo pytanie
Dzień dobry Patryku,
OCD, które opisujesz powinno być zaopiekowane również psychoterapią, oprócz farmakologią (która już jest bardzo dobrym krokiem). Przede wszystkim warto pamiętać, że nie jesteśmy naszymi myślami. Myśli po prostu sobie płyną, pojawiają się w odpowiedzi na emocje, na elementy, które kojarzymy, na to, co widzimy, słyszymy, czujemy w danej chwili. Można sobie taką myśl wyobrazić jako chmurę, która przepływa - w pewnym momencie jest największa, jest to apogeum tej myśli (jest najwyraźniejsza i głośna w naszej głowie), ale za chwilę przepływa dalej i znika. Poczucie winy może nasilać też takie myśli i tworzy się koło zamknięte, ponieważ im bardziej staramy się czegoś pozbyć, tym silniej się na tym skupiamy :)
Cieszę się, że mówisz o tym dziewczynie i że czujesz wsparcie, to bardzo ważne!
Trzymam kciuki
Witam, mam problem z bólem głowy, od dwóch lat borykam się z nim. Ból obejmuje potylicę, jest to raczej rodzaj tępego bólu, czasami mam zawroty głowy. Przeważnie dzieje się tak, gdy mam kontakt z innymi ludźmi tzn, gdy mam wrażenie, że robię się czerwona na twarzy, to moja zmora życiową niestety. Miałam też problemy rodzinne, które napiętniły lęki, za dużo rozmyślałam i za dużo było zmartwień. W zeszłym roku urodziłam zdrowego chłopca i na czas ciąży bóle głowy minęły i czułam się dobrze, lecz kilka dni po porodzie bóle głowy wróciły i miałam skoki ciśnienia. Dodam, że byłam u psychiatry i przepisał mi leki 5 mg, ale w sumie za dużo nie pomogły. Ciężko się z tym żyje, chciałabym wrócić do tych czasów, co nie było żadnych bólów głowy i zawrotów, i chyba mam wrażenie, że będę musiała się z tym borykać do końca życia. A chciałam bym wrócić do pracy, bo nie jestem osobą leniwa, wręcz pracowitą i cieszyć się z macierzyństwa.