Magdalena Sikora
Panie Patryku,
Gratuluję, że zauważył Pan swój problem i udał się do psychiatry. Leki mogą być dobrym początkiem poradzenia sobie z problemem, natomiast wskazana byłaby też terapia.
Pozdrawiam, Magda Sikora
Patryk
Magdalena Sikora
Panie Patryku,
Gratuluję, że zauważył Pan swój problem i udał się do psychiatry. Leki mogą być dobrym początkiem poradzenia sobie z problemem, natomiast wskazana byłaby też terapia.
Pozdrawiam, Magda Sikora
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Zadaj to samo pytanie
Dzień dobry Patryku,
OCD, które opisujesz powinno być zaopiekowane również psychoterapią, oprócz farmakologią (która już jest bardzo dobrym krokiem). Przede wszystkim warto pamiętać, że nie jesteśmy naszymi myślami. Myśli po prostu sobie płyną, pojawiają się w odpowiedzi na emocje, na elementy, które kojarzymy, na to, co widzimy, słyszymy, czujemy w danej chwili. Można sobie taką myśl wyobrazić jako chmurę, która przepływa - w pewnym momencie jest największa, jest to apogeum tej myśli (jest najwyraźniejsza i głośna w naszej głowie), ale za chwilę przepływa dalej i znika. Poczucie winy może nasilać też takie myśli i tworzy się koło zamknięte, ponieważ im bardziej staramy się czegoś pozbyć, tym silniej się na tym skupiamy :)
Cieszę się, że mówisz o tym dziewczynie i że czujesz wsparcie, to bardzo ważne!
Trzymam kciuki
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działaOd pewnego czasu zmagam się z pewnym problemem. W sumie to jestem osobą dość wrażliwą, zawsze brałam wszystko do siebie – taki mam charakter. Od dłuższego czasu mam już tak, że jeżeli jest sytuacja, że np. siostra rozmawia z mamą przez telefon i jest w pokoju obok, rodzi się we mnie jakiś strach, niepokój, że rozmawiają właśnie o mnie i mówią coś złego. Za każdym razem, jeżeli jest połączenie, siostra odbiera od mamy czy swojego partnera – ja muszę w ukryciu posłuchać tematu rozmowy. Jeżeli mi się nie uda, to przez resztę dnia potrafię rozmyślać, czy to na pewno nie była rozmowa na mój temat. Są też podobne sytuacje, gdy np. wychodzę do toalety, mama z siostrą rozmawiają – załatwiam się bardzo szybko, staram się zachować ciszę w toalecie, aby usłyszeć, na jaki temat jest właśnie ich rozmowa. Ogarnia mnie spory lęk w sytuacji, gdy nagle zaczynają mówić ciszej lub dzieci hałasują i nie jestem w stanie nic zrozumieć. Ciągle są we mnie te obawy, że będą mnie obmawiać. Dodam, że kilka razy usłyszałam, jak mama z siostrą o mnie mówiły, gdy ja np. w tym czasie byłam w toalecie – mama coś tłumaczyła siostrze, że zrobiła coś lepiej ode mnie itp. Poczułam wtedy przykrość. Od tego czasu nie umiem opanować strachu przed tym, że będę obgadywana, gdy wyjdę. Jak sobie z tym poradzić, by nie odczuwać aż tak silnego lęku za każdym razem?