
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe
- Poczucie winy z...
Poczucie winy z powodu natrętnych myśli. Stwierdzone OCD.
Patryk
Magdalena Sikora
Panie Patryku,
Gratuluję, że zauważył Pan swój problem i udał się do psychiatry. Leki mogą być dobrym początkiem poradzenia sobie z problemem, natomiast wskazana byłaby też terapia.
Pozdrawiam, Magda Sikora
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
TwójPsycholog
Dzień dobry Patryku,
OCD, które opisujesz powinno być zaopiekowane również psychoterapią, oprócz farmakologią (która już jest bardzo dobrym krokiem). Przede wszystkim warto pamiętać, że nie jesteśmy naszymi myślami. Myśli po prostu sobie płyną, pojawiają się w odpowiedzi na emocje, na elementy, które kojarzymy, na to, co widzimy, słyszymy, czujemy w danej chwili. Można sobie taką myśl wyobrazić jako chmurę, która przepływa - w pewnym momencie jest największa, jest to apogeum tej myśli (jest najwyraźniejsza i głośna w naszej głowie), ale za chwilę przepływa dalej i znika. Poczucie winy może nasilać też takie myśli i tworzy się koło zamknięte, ponieważ im bardziej staramy się czegoś pozbyć, tym silniej się na tym skupiamy :)
Cieszę się, że mówisz o tym dziewczynie i że czujesz wsparcie, to bardzo ważne!
Trzymam kciuki

Zobacz podobne
Mam takie dni, że często czuję się, jakby moje życie straciło sens, a wątpliwości dotyczące moich celów nie dają mi spokoju. Ten cały kryzys egzystencjalny sprawia, że rzeczy, które kiedyś robiłem z automatu, teraz wydają się bez sensu.
Często myślę: 'po co ja to w ogóle robię?' i brak mi konkretnej odpowiedzi. Lęk przed nieznanym i brak poczucia spełnienia są teraz moją codziennością. Zastanawiam się, czy to po prostu normalny etap w życiu, czy potrzebuję wsparcia, żeby lepiej zrozumieć, co się ze mną dzieje. Naprawdę chciałabym dowiedzieć się, jak radzić sobie z tymi wątpliwościami i lękami, które są teraz moimi częstymi towarzyszami.
Dodatkowo zauważyłem, że coraz częściej boję się wychodzić z domu, bo nie wiem, co mnie spotka. Nie wiem, jak to wytłumaczyć, ale chyba boję się konsekwencji jakiś przeszłych zdarzeń, że karma wróci i coś mi się stanie
