
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe
- Stres przed...
Stres przed badaniami okresowymi (medycyna pracy)
Marline
Usunięty Specjalista_tka
Lęk przed wizytą u lekarza, zwłaszcza w kontekście badań okresowych lub wizyt w Medycynie Pracy, jest dość powszechnym uczuciem. Lęk przed wizytą u lekarza jest naturalny i wielu ludzi go doświadcza. Nie jesteś sama w swoich uczuciach. Próbuj zmieniać swoje myśli odnoszące się do wizyty u lekarza. Zamiast skupiać się na negatywnych aspektach (np. kolejki, nieprzyjemni lekarze), spróbuj skoncentrować się na korzyściach zdrowotnych wynikających z badań okresowych. Jeśli lęk staje się naprawdę uciążliwy i wpływa na twoje codzienne życie, warto porozmawiać z psychoterapeutą lub specjalistą ds. zdrowia psychicznego. Terapia poznawczo-behawioralna może być szczególnie skuteczna w radzeniu sobie z lękiem.
Usunięty Specjalista_tka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz
Dzień dobry,
uczucia lęku i ogólnego dyskomfortu przed wizytą u lekarza są obecne u wielu pacjentów. Tak, jak Pani pisze, poznawczo wie, że nie jest to nic strasznego tylko raczej uciążliwa konieczność. Proszę iść za tą myślą i traktować to jako część (mniej lubianą) bycia pracownikiem. Wiedza, jak cały ten proces wygląda też może działać na Pani korzyść; ponieważ wie Pani, że jest kolejka, musi Pani poświęcić kilka godzin, lekarze nie zawsze są uprzejmi itd. proszę postarać się przygotować fizycznie i psychicznie na to wydarzenie, np. ubrać się wygodnie, zabrać książkę lub audiobook, coś do picia i jedzenia, oczywiście zachęcam też do skorzystania z metod medytacji czy jeśli czuje się Pani bardzo zaniepokojona do skorzystania z pomocy psychoterapeuty.
Pozdrawiam

Zobacz podobne
Moje małżeństwo od początku było chwiejące się i z czasem przemoc ze strony męża rozwinęła się na tyle, że z powodu zaburzeń zdrowia, co jakiś czas lądowałam, a to na SOR, a to u psychiatry. Szukałam też pomocy na początku w CIK, gdzie odbyliśmy mediacje, które zaproponował terapeuta. Nic to nie dało, Wg męża byłam osobą chorą psychicznie, pastwił się nade mną i ciągle się odgrażał. Z czasem zaczęła pojawiać się policja w domu i była wdrożona Niebieska Karta. W tym wszystkim dzieci były wychowywane. Ja nie pracowałam, bo tak mąż chciał.
On miał firmę i jest przedsiębiorcą. Obecnie córka i syn muszą leczyć się u psychiatry na nerwicę i lęki. Ja mam również zniszczone zdrowie. Co ja mam teraz zrobić?
Córka nie wychodzi z gabinetu terapeuty, ma nerwicę natręctw i lęki a od pewnego czasu również syn musi chodzić do Psychiatry. Mogę tylko do siebie mieć pretensje, że nie ochroniłam swoich dzieci. Chodzi mi po głowie pomysł, żeby byłego małżonka oddać w ręce Prokuratury za krzywdy wyrządzone.
Na rozprawie rozwodowej od Sędzi dowiedziałam się, że on mnie zgłosił, że jestem sprawcą przemocy, sprawa została umorzona, a ja nawet nie wiedziałam, że takie coś miało miejsce.
Jednak ten fakt nie ma dla mnie większego znaczenia.
Zdrowie dzieci jest ważniejsze. Córka ma naprawdę problemy.
Czy jest może gdzieś w Polsce inny rodzaj terapii, który byłby skuteczny? Z góry dziękuję za pomoc, będę wdzięczna za odpowiedź. Anna

