Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Od razu chcę wchodzić w związki, które trwają max miesiąc. Samoocenę mam dobrą, ale czuję się samotna. Proszę o pomoc!

Ponawiam pytanie, bo w poprzednim nie uwzględniłam wszystkiego. Mam problem z chłopakami, jeśli jakiś okaże mi najmniejsze zainteresowanie, od razu mam ochotę wchodzić z nim w związek, nawet często nie patrząc na wygląd czy charakter. Bardzo często znamy się krótko (nawet po tygodniu). We wcześniejszych odpowiedziach proponowano mi akceptację siebie tyle, że ja lubię to, jaka jestem i się akceptuje. Nie mam problemu z samooceną. Wydaje mi się, że problemem mogłaby być samotność, zazwyczaj w szkole (aktualnie jestem w liceum) jestem odrzucana przez rówieśników i nie wiem, czym jest to spowodowane. Mimo wszystko chciałabym umieć sobie z tym poradzić, bo mnie to męczy i nie chcę też ranić chłopaków, z którymi mój związek trwa co najwyżej miesiąc. Proszę o pomoc.
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Dzień dobry, 

Słyszę, ze wczesniejsze odpowiedzi nie były satysfakcjonujące. Rozumiem, ze może to być spowodowane tym, ze trudno dopasować adekwatna pomoc psychologiczna na forum, mając szczątkowe informacje i musząc odpowiedz zawrzeć w kilku zdaniach. Słyszę tez, ze dla Ciebie problem jest wazny i poważny i ze chciałabyś coś z nim zrobić. Przyczyn takiego Twojego zachowania może być naprawdę bardzo wiele i nieprofesjonalnym byliby mówić ze wiemy na pewno jak jest, nie przeprowadzając szczegółowego wywiadu. Dlatego zachęcam do skorzystania z pomocy psychologa - szkolnego, w poradni zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży, w fundacjach niedaleko miejsca zamieszkania gdzie oferowana jest bezpłatna pomoc dla nastolatków. Wówczas specjalista poświęca Ci więcej czasu, lepiej Cie poznaje i razem możecie zastanawiać się nad istota problemu. Pozdrawiam, Magdalena Bilinska Zakrzewicz  

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Monika Kujawińska

Monika Kujawińska

Droga Autorko, 

Młodzi ludzie w okresie dorastania są na początku drogi poznawania siebie, budowania swojej autonomii, odkrywania co im pasuje, a co nie. Poczucie niedopasowania czy odrzucenia w grupie rówieśniczej musi być nieprzyjemne. To co opisujesz faktycznie może być motywowane samotnością, a dokładniej pragnieniem posiadania bliskiej osoby, akceptacji przez środowisko. 

Jeśli chodzi o to jak sobie z tym poradzić, może warto zacząć od innej strony. Proponowałabym Ci spróbować poszukać przyjaciół, dobrych znajomych, niekoniecznie od razu związku. Jesteś uczennicą liceum, możesz spróbować dołączyć do kółka zainteresowań, porozmawiać z kolegami/koleżankami z klasy, z innych klas. Na pewno macie jakieś wspólne tematy.

 Jeśli chodzi o ranienie chłopaków i związki, radziłabym Ci trochę zwolnić. Nie chodzi o zmienianie siebie, tylko zastanowienie się nad tym czego tak właściwie chcesz od relacji zanim w nią wejdziesz. A jak już się zdecydujesz warto dowiedzieć się czego oczekuje ta druga strona, porozmawiać, dać relacji czas na to by mogła się rozwinąć, dać szansę na wspólne przeżycia, które budują związek, dać sobie trochę cierpliwości. Kilka tygodni to trochę za mało. 

Zawsze też możesz porozmawiać ze swoimi rodzicami, oni też byli kiedyś w Twoim wieku i przechodzili przez podobne rozterki. Możliwe, że oni będą Ci w stanie coś doradzić. 

Jeśli jednak uznasz, że takie wsparcie jest niewystarczające zawsze możesz udać się do psychologa/psychoterapeuty i porozmawiać o tym, co Cię trapi (oczywiście za zgodą rodziców, jeśli jesteś niepełnoletnia) 

Mam nadzieję, że pomogłam. 

Pozdrawiam, 

Psycholog Monika Kujawińska 

 

Zobacz podobne

Jak wyznać uczucia chłopakowi z klasy przed rozstaniem? Porady
Bardzo podoba mi się pewniej chłopak z mojej klasy, niestety ale za półtora miesiąca nie będziemy chodziło razem do klasy, nasze drogi się rozejdą. Ciągle o nim myślę, może to głupie ale czuję ciepło na sercu jak myślę o nim. Nie wiem co mam zrobić ponieważ boje się do niego podejść i powiedzieć mu że mi się podoba, ale z drugiej strony bardzo chce. Proszę o jakąś radę
Zdrowie seksualne - brak orgazmu z różnymi partnerami, przy zaburzeniach lękowo-depresyjnych
Odkąd zaczęłam współżyć niesamowicie trudno mi jest szczytować w momencie samego zbliżenia. Kiedy robię to sama nie ma żadnego problemu. Moje podniecenie jest bardzo krótkie i ulotne a w momencie kiedy zaczyna się stosunek to zawsze niweluje się do 0. Miałam 2 partnerów plus kilka jednorazowych przygód i za każdym razem jest to samo. Nie ważne w jaki sposób jest to robione. Od 2 lat mam zdiagnozowane zaburzenia lękowo depresyjne. Czy da się to jakoś naprawić pod kątem psychologicznym? Jakie są ewentualne opcje?
Problemy z nawiązywaniem nowych relacji i życie w izolacji pomimo chęci zmiany
Dzien dobry, od 2 lat mam problem z nawiazywaniem i utrzymywaniem kontaktow spolecznych. Brakuje mi checi do poznawania nowych ludzi, ale takze mam dosyc zycia w samotnosci. Wychodzenie z domu sprawia mi problem przez co zaczelam sie w wakacje i weekendy izolowac od jakiejkolwiek formy komunikacji, nawet z wlasna rodzina. (przez jakis czas mialam znajomych ale z powodu tego ze nie mialam sily do nich nawet slowa powiedziec juz ich nie mam). W szkole nie rozmawiam z nikim. Umiem zamknac sie w swoim pokoju na caly dzien i z nikim nie rozmawiac. Nawet potrafie sie poplakac na sama mysl, ze mialabym gdzies wyjsc i cos do kogos powiedziec. Mysle, ze problem zaczal sie od kiedy stracilam kontakt z moja jedyna znajoma. Twierdze, ze cos jest ze mna nie tak, wiec lepiej zebym z nikim nie wchodzila w relacje (romantyczna i przyjacielska) niz zebym byla dla niej/niego problemem /; Dodam rowniez, ze koncze 16 lat w tym roku i wiedzac, ze wszyscy dookola maja juz swoje grupki znajomych, a ja spedzam kazde popoludnie sama jeszcze mnie bardziej dobija. Wiem, ze to co pisze nie ma najmniejszego sensu,(troche zapomnialam jak sie mowi po polsku,przez to ze dawno w tym jezyku nie mowilam mimo ze mieszkam tu od urodzenia) ale musi byc jakis powod dlaczego tak funkcjonuje, wiec prosze o odpowiedz.
Jak opanować nagłe wybuchy złości i poprawić relacje w życiu prywatnym i zawodowym?
Cześć, jestem Facetem mam 38L, właśnie uczęszczam drugi raz na intensywną indywidualną psychoterapię(CBT + Schematy) uważam że mam świetnego terapeutę. Obecnie chodzę drugi miesiąc. Wcześniej, ponad 4 lata temu uczęszczałem na psychoterapię CBT przez 1,5 r. za krótko. Odtworzyłem schematy kilkakrotnie. Obecnie mam po prostu pytanie do osób, które będą w podobnym wieku do mnie, czy udało się komuś opanować. Nagłe wybuchy złości gdy ktoś nam coś karze, np w pracy i od razu się sprzeciwiam, chce konfrontacji. Ponadto czuje się niezrozumiany, mam ochotę uciec, opanowuje mnie ogromna złość. Często własnie te emocje które mnie opanowują rozwalają moje związki. Jestem załamany tym wszystkim, że nie umiem jak normalny człowiek się dogadać. Jestem po rozstaniu na kim bardzo mocno mi zależało, a dużo zniszczyłem w tej relacji i się posypało. Wiem że mam zdiagnozowaną Deprywacje emocjonalna, rys narcystyczny(u poprzedniej terapeutki) a jak się z kimś dla mnie ważnym rozstaje to mam takiego doła i depersję że najchętniej chcialbym żeby to się już skończyło. Przeżywam ogromny ból. Ja po prostu chciałbym być kochany, aby ktoś został ze mną i był mnie pewny i ja jego. Ponadto dochodzi do tego, niskie poczucie własnej wartości, brak wiary w Siebie, bardzo mała cierpliwość, kiepska dyscyplina, przekraczanie granic, zakładanie apek randkowych nawet jak jestem z kimś związku, w zasadzie nawet nie wiem po co i dlaczego? Dochodzi dodatkowo w momencie napiecia stresowego, aby rozładować je (oglądanie p0rno + masturb@cja), Terapeutą uważa że to nie ma związku z problemami ;) Ja się zastanawiam czy jednak ma, dodatkowo dużo czasu spędzam w telefonie, brak znajomych - każdy ma swoje życie. Rodzice szkoda gadać relacje takie że ojciec był hazardzistą a jak nieuleczalnie zachorował to alkoholizm. :/
Jak poradzić sobie z toksycznym małżeństwem i walczyć o dzieci?
Witam pisze w sprawie mojego malzenstwa ktore jest toksyczne i od ok 5 lat mam juz dosc. Mamy wspolne dzieci ktore bardzo kocham, zona mnie pszesladuje, kontroluje, sprawdza moj telefon, jesli gdzies jade to do mnir wydzwania na kemrke zeby wiedziala co robie i czy nie jestem czasem z inna osoba. Wyjechalem nie dawno za granice do pracy zeby kupic dom, podjelismy razem taka decyzje ale od tygodnia jest tylko gorzej, ma problem ze pracuje dlugo i nie mam czasu a jak zadzwonie i rozmawiamy ok 30 min po czym mowie ze sie klade spac to wybucha zloscia i wygaduje mi ze ja wykoncze, nastawia moich znajomych i mame przeciwko mnie, ze ja jestem winien jej zlego samopoczucia. Jestem niewolnikiem w moim malzenstwie i ciagle pod kontrola. gdy dzialo sie zle w domu z jej przyczyny i zauwazyla ze jest cos nie tak ze mna i bala sie ze odejde to zaczela udawac ze jest chora na schizofremie po czym robila tak ze ladowala w psychiatryku i bylo juz tak dwa razy gdzie byla wypisana z opinia ze ma traume z dziecinstwa. Moglbym jeszcze wiele pisac i pisac co ona robi a juz nie wspomne ile razy probowala lub symulowala ze sie zabije jak odejde. Chcialbym zakonczyc te malzenstwo i zyc w spokoju a nie ciagle w stresie, ale chce walczyc o dzieci zeby byly ze mna ze wzgledu na ich dobro i zdrowie bo zona nie ma nawet zachamowan przy dzieciach. Pozdrawiam i prosze o rade
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.