
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia nastroju, zaburzenia osobowości, związki i relacje
- Będąc w związku 1,5...
Będąc w związku 1,5 roku z partnerem, zauważam zmienność jego nastrojów i nastawienia do mnie
Kobieta 37 lat
Dorota Trzmielewska
Rozumiem, że jest Pani trudno w tej sytuacji, kiedy doświadcza Pani zmiennych nastrojów partnera, “cichych dni” pomiędzy wami czy obserwuje i nie roumie jego “pobudzenia”. Warto w tej sytuacji zadbać o swój stan emocjonolano-psychiczny, na przykład poprzez udział w konsultacjach z psychoterapeutą. Dla zwiększenia swojego dobrostanu.
Partner może zapisać się na wizytę do psychiatry, który przeprowadzi z nim wywiad i postawi diagnozę, ewentualnie przepisze lekarstwo, które ustabilizują zmienność nastojów. Proszę sprawdzić w okolicy. Psychiatrzy przyjmują na NFZ i prywatnie. Ale o tym musi zdecydować on sam. Warto równocześnie zrobić podstawowe badania lekarskie.
Jest jeszcze możliwość skorzystania z psychoterapii dla par. Być może taka frma będzie dla Państwa bardziej możliwa, żeby usłyszeć się wzajemnie przy wsparciu osoby trzeciej.
Serdeczności.

Zobacz podobne
Jak wyjść z kompletnej dezorganizacji - depresja, ptsd itp. Dokuczają mi ciągłe flashbacki z przeszłości. Obiektywnie nie mam ku nim podstaw. To są bardziej zarzuty wobec siebie niż faktyczne traumy. Trauma to mogła spotkać tych, co byli na wojnie, którym zginął ktoś bliski i inne przykre zdarzenia. A ja? Mam 34 lata i chyba po prostu nie rozumiem, że dorosłe życie to praca i problemy. Odkąd trafiłem 9 lat temu na rynek pracy, to zawsze miałem niskie wyniki i przełożeni nie byli ze mnie zadowoleni. W zasadzie ze wszystkich swoich prac, jakie dotychczas miałem, sprawdziłem się jedynie na recepcji, w biurze, w którym niewiele się działo. Odbierałem pocztę, roznosiłem, robiłem herbatę i kawę na spotkania. Odszedłem, żeby nie wyglądało to źle w cv i dziś żałuję, bo znowu osunął mi się grunt pod nogami i czuję, że ktoś jest ze mnie niezadowolony. Mój problem, blokujący moją efektywność polega na ciągłym zamyślaniu się. Odlatywaniu w swoje własne myśli. A to powinienem był zrobić inaczej, a tamto, owamto. Nie mogę zagoić przeszłości i pogodzić się z tym, że moje życie dotychczas było przeciętne, a ja popełniałem w nim błędy. Dopóki z tym nie skończę i nie zaakceptuje siebie takim, jakim jestem, nic dobrego mnie nie czeka. Co robić? Jak zaakceptować siebie?
Jak mogę pomóc osobie z problemami (myśli samobójcze, depresja, samookaleczenie)

