Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Witam, potrzebuję porady. A mianowicie chodzi o sytuację mojego narzeczonego.

Witam, potrzebuję porady. A mianowicie chodzi o sytuację mojego narzeczonego. Jego rodzice są świeżo po rozwodzie, ze względu na alkoholizm ojca. Bardzo to przeżył, schudł, zmienił się. Każdy dookoła to widzi. Niedługo bierzemy ślub cywilny i spodziewamy się dziecka. Narzeczony nie chciał nikomu mówić o sytuacji w domu. Twierdził, że to patologia co obydwoje wyprawiają (i ojciec alkoholik, i matka, która go kłamała). Moja rodzina zupełnie nie wie o całej sprawie. I teraz ja mam dylemat - czy powinnam powiedzieć swojej rodzinie o jego sytuacji? Dodam, że na naszym ślubie będą moi rodzice i rodzeństwo i jego rodzice. Wtedy pewnie wyjdzie na jaw, że coś jest nie tak. Nie chce robić nic przeciwko niemu, ale też przez tę sytuację często okłamuję najbliższych, jak się pytają np. co słychać u jego rodziców lub coś związanego z nimi. Proszę o jakąś poradę, bo zupełnie nie wiem, co robić.
User Forum

Patrycja

3 lata temu
Anna Krokosz

Anna Krokosz

Jeśli Pani partner powiedział, że nie chce aby Pani mówiła innym o tej sytuacji, to należy to uszanować. Może Pani powiedzieć Pani rodzicom, że nie chce i nie będzie Pani rozmawiać na temat rodziców Pani partnera - i wtedy należy się tego trzymać.

3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Magdalena Światkowska

Magdalena Światkowska

Szczera i otwarta rozmowa z narzeczonym wydaje się, że będzie dobrym pomysłem w takim przypadku. Warto podkreślić swoje uczucia, obawy w tym temacie i podzielić się emocjami jakie Pani towarzyszą.   

3 lata temu
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry,

jedna to kwestia, której dotyczy Pani pytanie - tu warto porozmawiać szczerze z narzeczonym i ustalić, do jakich informacji na temat jego rodziny chcecie dać Państwo dostęp Pani rodzinie, tak, żebyście oboje czuli się z tym w miarę komfortowo.
Druga sprawa dotyczy tego, co wyłania się z Pani opisu sytuacji mniej wprost - to trudna sytuacja, w której coś niepokojącego dzieje się z człowiekiem, z którym bierze Pani ślub, a przede wszystkim spodziewacie się razem dziecka. Zbyt mało danych powoduje, że ciężko doradzać wprost, ale wygląda na to, że sytuacja w rodzinie angażuje i obciąża Pani narzeczonego, wpływa na jego dobrostan, a nawet zdrowie. Z kolei pojawienie się dziecka to sytuacja, która wymaga zaangażowania ze strony partnera, zadbania o Panią i dziecko, skupienia się na tym, co dotyczy Waszej rodziny. Być może obawia się Pani, że w tych warunkach zaangażowanie narzeczonego w Wasze sprawy, to, czy będzie Pani mogła na niego liczyć, będzie jakoś ograniczone. O tym przede wszystkim warto rozmawiać, a gdyby było Państwu samym trudno, można zwrócić się o pomoc do terapeuty par - być może konsultacja pomoże znaleźć równowagę i pozwoli uszeregować Wasze wspólne priorytety.

3 lata temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Żona nie akceptuje odwiedzin moich rodziców, dochodzi do awantur.
Mam dość nietypowy problem w związku, z którym nie mogę sobie poradzić. Mianowicie, jesteśmy parą od 13 lat, z czego od roku małżeństwem. Odnoszę wrażenie, że po ślubie problem stał się jeszcze bardziej przytłaczający. Chodzi o wizyty moich rodziców i rozmowy z nimi. Za każdym razem, gdy moi rodzice chcą nas odwiedzić mam w mieszkaniu sporą awanturę, dochodząca do szantażów na zasadzie nie będę nic robiła dla twoich rodziców, pojadę do moich, nie będzie mnie te 2 dni, odwołaj wizytę, jeżeli ci na mnie zależy etc, używa słów typu 'masz to zrobić, zrób to'. Rodzice odwiedzają nas rzadko, ponieważ mieszkają oddaleni o prawie 500km. Przyjeżdżają tylko na weekend (w piątek wieczorem, w niedziele rano wyjeżdżają). W tym roku odwiedzili nas 4 razy, w zeszłym 1 raz. Za każdym razem miałem awanturę, po której chciałem to wszystko zakończyć. Powody agresji są zazwyczaj te same - bo to zły termin, bo teraz jej nie do tego (moje urodziny, jej urodziny, wakacje, rocznica ślubu, święta kościelne). W tym roku zrobiła mi awanturę, za to, że rodzice przyjechali na moje urodziny. Podobnie jest, jeżeli co jakiś czas rodzice zadzwonią telefonem. Dodam, że ona do swoich dzwoni każdego dnia, mieszkają oddaleni od nas o 50km i widzimy ich praktycznie w co drugi weekend. Nie widzi w tym żadnego problemu i nie chce tego zmieniać, jeżeli zaproponowałem, że będziemy ich widywać tyle samo razy, co moich. Na przyjazd moich nie wymagam od niej niczego, oprócz normalnego zachowania i kultury. Posprzątam i ugotuje sam. Wystarczy, że będzie się miło zachowywała, ale i z tym różnie bywa. Zazwyczaj cały weekend spędza siedząc na telefonie i oglądając koty na instagramie. Nie wiem już jak do tego podejść i co o tym sądzić.
Po zranieniu przez partnera nie umiem uspokoić myśli, pomimo długiego czasu.
Dzień dobry, mam problem. Prawie 2 lata temu mój narzeczony zdradził mnie emocjonalnie. Doszło do tego w pracy, ogólnie zaczęło się to tak, że ona mu w czymś pomogła i on w podziękowaniu kupił jej prezent, wiem brzmi to tak, że nie powinnam mieć do tego żadnego problemu, ale on w internecie szukał jaki prezent można jej kupić itp, nie znał jej imienia ani nazwiska, więc po numerze jej szukał w internecie. To wszystko trwało może z 2 tygodnie, widzieli się raz tylko i resztę czasu tylko ze sobą pisali. Nie widziałam dokładnie tych wiadomości, bo usunął je przede mną. Ale w tamtym okresie jak pisał z nią, był dla mnie okropny, w ogóle się mną nie interesował. A jego wyszukiwarka wygadała mniej więcej tak. " Jak zagadać do dziewczyny", "jaki prezent kupić w podziękowaniu","Jak zakończyć związek po kilku latach" " jak rozstać się z toksycznym partnerem " Wybaczyłam mu to wszystko i teraz naprawdę jest dobrze, ale on ciągle pracuje w tej pracy i od tamtej pory nie mają kontaktu, on wszędzie ja zablokował itp. I ja mu ufam, ale nie radzę sobie z tymi myślami, które męczą mnie codziennie i przez to co jakiś czas ja do tego wracam i zaczynam kłótnie. On nie chce do tego wracać, bo jest mu wstyd i wie jak bardzo mnie zranił. Ale dlaczego ja nadal po takim czasie nie mam spokoju w głowie, czemu ciągle analizuję to wszystko? Nie wiem co powinnam zrobić, strasznie jestem tym zmęczona, wiem, że jak będę ciągle o tym myśleć to to wszystko będzie bez sensu... Nie chcę go tym już ranić ani siebie. Proszę o radę, co powinnam zrobić w takiej sytuacji.
Nie chcę być dłużej w związku, ale czuję wyrzuty sumienia, gdy mam go zakończyć
Mam chłopaka, od dłuższego czasu się w ogóle nie dogadujemy, ja już nie czuję się komfortowo będąc z nim, a tym bardziej jak mnie przytula, czuję, że chce to zakończyć tym bardziej, że zakochałam się w kimś innym. Nie wiem jak to zrobić, ponieważ boję się, że go zranię i że będzie miał zepsute życie przeze mnie, przez co czuję ogromne wyrzuty sumienia, że już nie chce tego kontynuować i interesuje mnie ktoś inny. Nie wiem co robić tym bardziej, że mama mi mówi co powinnam zrobić i jak bardzo jestem okropna w tej sytuacji. Mogę prosić o pomoc?
Mój partner chce podróżować z byłą - czy zgodzić się, gdy nie mogę zaakceptować ich przyjaźni?

Witam. Od 5 lat mam partnera , jestem po wcześniejszym rozwodzie. Mój obecny partner przyjaźni się ze swoją ex ( byli razem 8 lat od 8 lat nie są razem) wiedziałam o tym mniej więcej od samego początku naszej relacji i jakoś nigdy do końca tego nie potrafiłam zaakceptować. Nie chodzi o to, że mu nie ufam, tylko jakoś jej nie ufam , nie przepadam za nią. Uważam, że bardzo się narzuca swoją obecnością i kontaktem. Ciągle jest singielką, a mój partner był jej jedynym chłopakiem. Wchodzi w jakieś luźne przelotne związki przeważnie z zajętymi mężczyznami, co mnie bardzo niepokoi. Mój partner twierdzi, że nie ma między nimi żadnego uczucia poza przyjacielskim. Ostatnio wymyślili, że pojadą na 2 msc wakacje pozwiedzać świat (mój partner bardzo lubi podróżować) z uwagi na to, że ja mam dziecko w wieku szkolnym , bark finansów oraz ciężko zachorowałam co doprowadziło mnie do tego, że jestem osobą niepełnosprawną i nie mogę z nim jechać na taki długi okres czasu, więc postanowił, że pojadą we dwoje ze swoją ex partnerką. Bardzo jest mi ciężko w tej sytuacji, nie potrafię tego zaakceptować, ale z drugiej strony nie chcę kończyć tego związku, bo poza przyjaźnią z ex partner jest idealny, troskliwy, wspierający, kochający, wyrozumiały - nie mogę powiedzieć na niego złego słowa. Czuję lęk i niepokój z powodu tej sytuacji. Nie wiem co mam zrobić.. czy się zgodzić i dać mu spełnić marzenia czy zakończyć związek. Czuję się między młotem a kowadłem. Nie mogę po nocy spać, bardzo się stresuje. Zapewnia mnie, że między nimi nic nie ma i nigdy przez te lata nie dał mi powodu, żebym myślała, że coś jest.

Jak radzić sobie z emocjami: frustracja, ból, a przez to wchodzenie w toksyczne związki.

Gdy pozwolę sobie czuć i myśleć całkowicie trzeźwo, czuję ogromny ból i współczucie dla samej siebie, na to co mnie spotkało. Nie jestem w stanie w tej frustracji i bólu wysiedzieć albo czuję furię i nie wiem jak ją rozładować. Albo czuję nudę tak głęboką, że czuję się jak na pustyni. Albo cały czas prawie chce mi się płakać. Gdy przejdę do stanu który wygasza ten ból, sabotuję siebie - podoba mi się facet, który jest toksyczny, spędzam czas nijak itp. 

Potrzebuję konkretnej porady, bo na terapii wcale nie usłyszałam, jak sobie pomóc. Tylko siedzenie w problemie, a to mi nie pomaga. 

Teraz przełączam się między stanem - przecież ten facet jest idiotą i na mnie nie zasługuje, nie mogę o nim tyle myśleć. Ale jak już to do mnie dotrze to dociera także szeroka perspektywa tego, co mnie jeszcze bardziej przygniata i to jest takie błędne koło.

asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.