Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy korzystanie z AI jako dodatku do psychoterapii jest bezpieczne i skuteczne?

Czy mogę korzystać z AI (sztucznej inteligencji) jako dodatek do psychoterapii ?

User Forum

Mateusz

6 miesięcy temu
Paweł Cisowski

Paweł Cisowski

Dzień dobry

 

Korzystanie ze sztucznej inteligencji może być wsparciem dla procesu terapeutycznego, jednak nie powinno w pełni go zastępować. Zdrowie psychiczne jest niezwykle delikatną materią, a w przypadku bardziej skomplikowanych zaburzeń psychicznych istnieje ryzyko błędnych interwencji ze strony AI i wyrządzenia krzywdy cierpiącemu na nie człowiekowi. Warto również sprawdzać źródła danych na które powołuje się sztuczna inteligencja, gdyż czasami można trafić na niestniejące w realnym świecie artykuły naukowe. Ponadto nie należy zapominać, iż w procesie terapeutycznym zależy nam m.in. na uelastycznianiu myślenia, poszerzeniu perspektywy i wychwytywaniu zniekształceń, które wzmacniają doświadczane trudności. Osobiste zaangażowanie człowieka w ten proces ma ogromne znaczenie dla tworzenia się nowych ścieżek neuronalnych w mózgu, co w efekcie przekłada się na powodzenie terapii. Ponadto warto pamiętać o samej relacji terapeutycznej (w tym także o modelowaniu interakcji przez terapeutę), która stanowi ogromny potencjał w leczeniu różnego rodzaju zaburzeń psychicznych. 

 

Warto zatem ustalić ze swoim psychoterapeutą zasady korzystania ze sztucznej inteligencji jako narzędzia dodatkowej pomocy i przede wszystkim jasno określić kiedy oraz w jakim dokładnie zakresie AI może być wsparciem bądź zagrożeniem dla procesu terapeutycznego. 

 

Pozdrawiam

Paweł Cisowski
Psycholog | Psychoterapeuta poznawczo-behawioralny w trakcie szkolenia | Terapeuta EMDR

6 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Haczyk

Anna Haczyk

Tak, w moim odczuciu możesz korzystać z AI jako dodatku do psychoterapii – pod warunkiem, że robisz to świadomie i z umiarem. Sama w niektórych sytuacjach polecam to rozwiązanie pacjentom/klientom. Sztuczna inteligencja może być pomocna w kilku obszarach:

1. Wsparcie psychoedukacyjne: AI może pomóc ci zrozumieć pojęcia psychologiczne, mechanizmy działania emocji, schematów czy myśli automatycznych – w przystępny sposób, na bieżąco.

2. Pomoc w monitorowaniu siebie: możesz korzystać z AI do zapisywania myśli, refleksji, śledzenia nastroju czy rozpoznawania wzorców zachowania między sesjami – coś w rodzaju cyfrowego dziennika.

3. Trening umiejętności: AI może pomóc ćwiczyć konkretne techniki: np. restrukturyzację poznawczą, uważność, planowanie aktywności, czy tworzenie afirmacji. Jest też przydatne do planowania ekspozycji (terapia lęku, fobii). 

4. Wsparcie między sesjami: w momentach trudnych możesz „porozmawiać” z AI jako formą pomostu – oczywiście, to nie zastąpi terapeuty, ale może pomóc w regulacji emocji, nazwaniu problemu, uporządkowaniu myśli.

Ale:
– AI nie zna twojej historii osobistej tak jak terapeuta i nie przeprowadzi głębokiej pracy emocjonalnej.
– Nie ma zdolności do empatii w ludzkim sensie – jego odpowiedzi są logiczne, ale nie zawsze trafne emocjonalnie.
– W razie kryzysu AI nie zastąpi kontaktu z żywym człowiekiem (psychoterapeuta, interwent, lekarz, telefon zaufania).

W skrócie: AI może być wartościowym narzędziem wspierającym, ale nie zastępuje relacji terapeutycznej. Jeśli masz wątpliwości, warto porozmawiać o tym ze swoim terapeutą i wspólnie ustalić, jak najlepiej z tego korzystać.

6 miesięcy temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry,

 

To może być dobry sposób na uzupełnienie terapii, ale nie powinno zastępować kontaktu z profesjonalnym terapeutą. Jeśli ma Pan wątpliwości, warto omówić korzystanie z AI ze swoim terapeutą — niektórzy są otwarci na takie rozwiązania i mogą je wspólnie z Panem sensownie włączyć w proces terapeutyczny.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Bejmert 

Psycholog

6 miesięcy temu
Martyna Banasiak (Werwińska)

Martyna Banasiak (Werwińska)

Dzień dobry,

To bardzo ciekawe pytanie jako że sztuczna inteligencja jest co raz częściej obecna w naszym życiu.

Warto się zastanowić, jaką to narzędzie ma mieć funcję? Czy jest to forma relacji w Pana życiu? Czy narzędzie wiedzy do lepszego zrozumienia procesów psychicznych? 

Zachęcam do zadania sobie pytań i szczerego omowienia na terapii, czego Pan oczekuje od AI. Warto też miec na uwadze, że to jednak "sztuczna" inteligencja, nie ma po drugiej stronie człowieka i nie jest to nieomylna wyrocznia :) 

Pozdrawiam serdecznie,

M. Werwińska 

6 miesięcy temu

Zobacz podobne

Reaguję płaczem na pewne sytuacje. Myślę, że to dziecinne. Jak sobie pomóc?
Reaguję płaczem (szklą mi się oczy, to nie jest jakaś histeria), kiedy muszę się z czegoś tłumaczyć, kiedy ktoś na mnie krzyczy, albo jeśli coś mi nie wychodzi. Dlaczego? Wydaje mi się to dziecinne i chciałabym to zmienić. Nie sądzę, że ukrywanie emocji jest czymś dobrym rzecz jasna. Aczkolwiek chciałabym znać albo rozwiązanie problemu, albo jakieś wskazówki jak stłumić taki płacz. Pamiętam kilka (3-5) sytuacji, gdzie po cięższych wydarzeniach strasznie płakałam w pokoju i nie mogłam się uspokoić. Czy to mógł być atak paniki?
Witam. Jestem w sumie po 11-letnim związku (w tym 3 ostatnie lata już jako małżeństwo).
Witam. Jestem w sumie po 11-letnim związku (w tym 3 ostatnie lata już jako małżeństwo). 3 dni temu dowiedziałam się, że mąż ma "przyjaciółkę" czytając dwuznaczne wiadomości w jego telefonie, powiedział mi, że już mnie nie kocha i że lepiej czuje się, jak jest sam. Czy da radę się wyleczyć z tej miłości i pozbyć się tego bólu w środku? Czy mam jeszcze szanse na normalne życie? Mam myśli samobójcze, nie chce mi się żyć, bez niego wszystko straciło sens... A szans na powrót nie ma, wyprowadził się na dobre i nawet nie chce słuchać nic na temat terapii i próby ratowania tego :-(
Czy terapeuta ma prawo wpływać na decyzje pacjenta o zakończeniu terapii? Moje doświadczenia
Dzień dobry, mam wrażenie że moja psychoterapeutka chce mnie utrzymać w terapii mimo, ze powiedziałem, że chcę przerwać moją ponad dwu letnią psychoterapię. Moje objawy somatyczne, duże stany depresyjne i myśli rezygnacyjne nie pozwalają mi na normalne funkcjonowanie. Czuję, że mój system nerwowy jest przeciążony obecną terapią psychodynamiczną. Rozumiem, że może występować opór u pacjenta, ale jeśli zwykłe funkcjonowanie jest ledwo możliwe i nie ma jakiejś ulgi mimo ponad dwóch lat, to postanowiłem szukać czegoś w nurcie cbt. Poprosiłem o przeprowadzenie mnie przez proces rozstania, ale jakoś nie mogłem tego wyegzekwować, nie zajmujemy się tym. Terapeutka nadal chce pracować nad moją relacją z partnerką, nadal analizować. Trochę o tym rozmawiałem i powiedziałem, że rozstanie będzie dla mnie na pewno bolesne i że zdaję sobie sprawę, że to mocno przeżyję. Terapeutka utwierdzała mnie w tym jeszcze bardziej powtarzając, że będzie to strasznie dotkliwe dla mnie itp. Wywołała u mnie strach, że sobie nie poradzę. Czuję się teraz zależny od niej, bez nie nie dam rady. Czuję że chyba potraktowała moją rezygnację jako swoją porażkę i nie chce mnie puścić dla tego. Myślałem, że terapeuta niezależnie od nurtu ma towarzyszyć pacjentowi w jego decyzjach a nie wpływać na nie. Czy terapeuta ma prawo w jakikolwiek sposób wpływać na decyzję pacjenta?
Dzień dobry, na ogół czuję się szczęśliwym człowiekiem- oczywiście miałam gorsze etapy w życiu, ale mam poczucie, że nauczyłam się z nimi radzić i godzić z bezradnością w pewnych kwestiach.
Dzień dobry, na ogół czuję się szczęśliwym człowiekiem- oczywiście miałam gorsze etapy w życiu, ale mam poczucie, że nauczyłam się z nimi radzić i godzić z bezradnością w pewnych kwestiach. Wydaje mi się, że mam lekką nerwicę natręctw i ona pomaga mi we wspomnianym radzeniu sobie, a każdy stres i nerwy puszczają mi, gdy zabiorę się za plan.. ale nie o tym. Czynnikiem, który diametralnie zmieni mój obraz o życiu, przyszłości i zmienia mnie w osobę kompletnie zakompleksioną, jest moja mama. Ma 73lat, 5 lat temu zmarł mój kochany tata, który miał ogrom wad i bywał despotyczny, ale zawsze dawał mi poczucie bezpieczeństwa, wsparcie i zainteresowanie. Był w domu osobą, jaką jestem teraz ja- bardzo zorganizowaną, pilnującą wszystkiego. Po jego śmierci mama z niczym nie chce sama sobie radzić, nie raz złapaliśmy ją z siostrami na popijaniu, miała udar, a potem zaczęła się runda po szpitalach, gdzie jest pod stałą opieką 9 specjalistów. co wiąże się z ciągłymi wizytami na kontrolach, leki.. mama, mimo to, jest samodzielna i chce mieszkać sama- proponowałam jej pokój przy przeprowadzce, mimo ostrzeżeń, że psychicznie nie dam rady, ale odmówiła. Opowiada po rodzinie, że siostry ją biją. Ma 30%wydolności serca, przez brak diety tragiczny cukier, co grozi dializą nerek. Wszystko jej nawala i nie słucha żadnych zaleceń. Przed moim ślubem przestała jeść i pić, mimo interwencji ignorowała wszystkich. Nie było jej na ślubie a ja ciągle martwiłam się czy to prawda, że jej stan (już w szpitalu) jest stabilny, czy to kłamstwo sióstr, bym mogła wyjść za mąż, a to było już moje drugie podejście, więc temat dość stresujący. Mama wymaga, aby za nią wszystko robić, mimo że jest sprawna. Jej wady się wyostrzyły i jest leniwa. Nie wyjdzie po chleb, ale wychodzi po papierosy, których bardzo dużo pali, wydaje mnóstwo pieniędzy, nie wiemy na co. Jestem w 8 miesiącu ciąży i cała sytuacja mnie przerasta. Kłamie w dzienniku wagi, pomiaru cukru i ciśnienia. Nie słucha zaleceń lekarzy, nie chce się myć, bardzo wybiórczo traktuje ludzi- pani, jaka przychodziła jej pomagać, jest jej ulubienicą i wszystko o niej wie, o jej byłych partnerach i jest jej żal, a co do mnie - nie wie nawet czy pracuje, czy nie, mimo że mówiłam, kiedy idę na zwolnienie. Całe życie mam z siostrami poczucie, że bardziej ją interesowali inni niż dzieci, nigdy nie dbała o więź z nami. Nie mam czasu, sił, pieniędzy, ani ochoty skakać koło niej, skoro jej nie zależy na własnym życiu, a żadne rozmowy ani płacz, ani krzyk nic nie dają. Mama była u psychiatry (całkiem inna osoba, wesoła pogodna staruszka), który mówił, że musi wyjść ze swojej strefy komfortu i mimo braku chęci musi się starać, bo będzie gorzej. Psychologów było trzech i żaden u niej nie stwierdził depresji - taki charakter i wiek. Ja już nie wiem czy to ja powinnam iść na terapię, ona, czy my i siostry? Czuję się maltretowana psychicznie. Doprowadza mnie do szału, a potem mam wyrzuty sumienia, bo to matka.. polecicie może jakiegoś specjalistę w Krakowie, dla którejś z nas albo rady, jak sobie z tym poradzić? Wiele osób z rodziny mówi: zostawicie ją samą sobie, jak alkoholika, bo musi sama chcieć a inni- odpuśćcie jej, opiekujcie się, a ona niech pali. To droga do łóżka albo trumny, a jak wyląduje w pampersie, nie wiem co zrobimy. Nie stać jej ani nas na dom opieki ani stała opiekunkę. Ja szykuję pokój dla dziecka a docelowo chcę mieć dwójkę. Siostry z kredytami i każda pracuje.. jestem załamana bezradnością. Jak tylko z nią rozmawiam albo o niej myślę, szoruję cały dom i zastanawiam się, jak jej mnie nie żal..
Jak uzyskać chęci do pracy nad samą sobą i nie patrzeć na wszystko ze złym nastawieniem?
Jak uzyskać chęci do pracy nad samą sobą i nie patrzeć na wszystko ze złym nastawieniem? Już nie wiem, czy sama ze sobą mam problem, czy mój mąż mi to już tak wpoił. Chce przyrządzić coś do jedzenia sama, on też jest w kuchni i mówi, że chce mi pomóc, żeby było szybciej. Jednak ja wolę sama, bo muszę robić tak, jak on uważa, że jest dobrze i że ja robię źle, nie umiem myśleć z wykorzystaniem wszystkiego dookoła i z zaoszczędzeniem czasu. Marnuje jedzenie - mam wypominane, bo nie umiem sobie tego poukładać. Nie jest posprzątane dokładnie, bo nie wyniosłam tego z domu. Nie umiem wprowadzić sobie i rodzinie zdrowego odżywiania, bo po prostu nie lubię niektórych rzeczy. Za późno wstaje, bo lubię spać i mam wypominane. Jestem leniuchem i przyznaje się do tego. Jak mogę nad tym popracować.
Depression Hero

Depresja – przyczyny, objawy i skuteczne leczenie

Depresja to poważne zaburzenie psychiczne, które może dotknąć każdego. Wczesna diagnoza i leczenie są kluczowe – poznaj objawy, metody leczenia i sposoby wsparcia chorych. Pamiętaj, depresję można skutecznie leczyć!