Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy korzystanie z AI jako dodatku do psychoterapii jest bezpieczne i skuteczne?

Czy mogę korzystać z AI (sztucznej inteligencji) jako dodatek do psychoterapii ?

Paweł Cisowski

Paweł Cisowski

Dzień dobry

 

Korzystanie ze sztucznej inteligencji może być wsparciem dla procesu terapeutycznego, jednak nie powinno w pełni go zastępować. Zdrowie psychiczne jest niezwykle delikatną materią, a w przypadku bardziej skomplikowanych zaburzeń psychicznych istnieje ryzyko błędnych interwencji ze strony AI i wyrządzenia krzywdy cierpiącemu na nie człowiekowi. Warto również sprawdzać źródła danych na które powołuje się sztuczna inteligencja, gdyż czasami można trafić na niestniejące w realnym świecie artykuły naukowe. Ponadto nie należy zapominać, iż w procesie terapeutycznym zależy nam m.in. na uelastycznianiu myślenia, poszerzeniu perspektywy i wychwytywaniu zniekształceń, które wzmacniają doświadczane trudności. Osobiste zaangażowanie człowieka w ten proces ma ogromne znaczenie dla tworzenia się nowych ścieżek neuronalnych w mózgu, co w efekcie przekłada się na powodzenie terapii. Ponadto warto pamiętać o samej relacji terapeutycznej (w tym także o modelowaniu interakcji przez terapeutę), która stanowi ogromny potencjał w leczeniu różnego rodzaju zaburzeń psychicznych. 

 

Warto zatem ustalić ze swoim psychoterapeutą zasady korzystania ze sztucznej inteligencji jako narzędzia dodatkowej pomocy i przede wszystkim jasno określić kiedy oraz w jakim dokładnie zakresie AI może być wsparciem bądź zagrożeniem dla procesu terapeutycznego. 

 

Pozdrawiam

Paweł Cisowski
Psycholog | Psychoterapeuta poznawczo-behawioralny w trakcie szkolenia | Terapeuta EMDR

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Haczyk

Anna Haczyk

Tak, w moim odczuciu możesz korzystać z AI jako dodatku do psychoterapii – pod warunkiem, że robisz to świadomie i z umiarem. Sama w niektórych sytuacjach polecam to rozwiązanie pacjentom/klientom. Sztuczna inteligencja może być pomocna w kilku obszarach:

1. Wsparcie psychoedukacyjne: AI może pomóc ci zrozumieć pojęcia psychologiczne, mechanizmy działania emocji, schematów czy myśli automatycznych – w przystępny sposób, na bieżąco.

2. Pomoc w monitorowaniu siebie: możesz korzystać z AI do zapisywania myśli, refleksji, śledzenia nastroju czy rozpoznawania wzorców zachowania między sesjami – coś w rodzaju cyfrowego dziennika.

3. Trening umiejętności: AI może pomóc ćwiczyć konkretne techniki: np. restrukturyzację poznawczą, uważność, planowanie aktywności, czy tworzenie afirmacji. Jest też przydatne do planowania ekspozycji (terapia lęku, fobii). 

4. Wsparcie między sesjami: w momentach trudnych możesz „porozmawiać” z AI jako formą pomostu – oczywiście, to nie zastąpi terapeuty, ale może pomóc w regulacji emocji, nazwaniu problemu, uporządkowaniu myśli.

Ale:
– AI nie zna twojej historii osobistej tak jak terapeuta i nie przeprowadzi głębokiej pracy emocjonalnej.
– Nie ma zdolności do empatii w ludzkim sensie – jego odpowiedzi są logiczne, ale nie zawsze trafne emocjonalnie.
– W razie kryzysu AI nie zastąpi kontaktu z żywym człowiekiem (psychoterapeuta, interwent, lekarz, telefon zaufania).

W skrócie: AI może być wartościowym narzędziem wspierającym, ale nie zastępuje relacji terapeutycznej. Jeśli masz wątpliwości, warto porozmawiać o tym ze swoim terapeutą i wspólnie ustalić, jak najlepiej z tego korzystać.

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry,

 

To może być dobry sposób na uzupełnienie terapii, ale nie powinno zastępować kontaktu z profesjonalnym terapeutą. Jeśli ma Pan wątpliwości, warto omówić korzystanie z AI ze swoim terapeutą — niektórzy są otwarci na takie rozwiązania i mogą je wspólnie z Panem sensownie włączyć w proces terapeutyczny.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Bejmert 

Psycholog

Martyna Banasiak (Werwińska)

Martyna Banasiak (Werwińska)

Dzień dobry,

To bardzo ciekawe pytanie jako że sztuczna inteligencja jest co raz częściej obecna w naszym życiu.

Warto się zastanowić, jaką to narzędzie ma mieć funcję? Czy jest to forma relacji w Pana życiu? Czy narzędzie wiedzy do lepszego zrozumienia procesów psychicznych? 

Zachęcam do zadania sobie pytań i szczerego omowienia na terapii, czego Pan oczekuje od AI. Warto też miec na uwadze, że to jednak "sztuczna" inteligencja, nie ma po drugiej stronie człowieka i nie jest to nieomylna wyrocznia :) 

Pozdrawiam serdecznie,

M. Werwińska 

Zobacz podobne

Kontrola złości i agresji - jak sobie radzić?
Kontrola złości i agresji - jak sobie radzić?
Dzień dobry, mam pytanie związane z koszmarami sennymi.
Dzień dobry, mam pytanie związane z koszmarami sennymi. Koło roku leczyłam się na depresję i sporadycznie pojawiającą się bezsenność. Jakoś od 2 miesięcy nie biorę leków, czułam się bardzo dobrze, nadal czuję, natomiast zaczęły mnie dopadać koszmary podczas snu, jaka może być ich przyczyna?
Czy psychoterapia skupiająca się na realizmie sytuacyjnym istnieje?
Byłam już u wielu terapeutów i mam poczucie, że często rozmijam się z nimi w podstawowym założeniu. Ja zwykle przychodzę z problemem, który rozumiem bardziej jako problem sytuacyjny i funkcjonalny: niedopasowanie do pracy, trudności społeczne, niskie powodzenie, powtarzające się porażki, słabe efekty mimo wysiłku. Chciałabym raczej realnej analizy: co jest po mojej stronie, co po stronie sytuacji, co da się zmienić w warunkach życia/pracy/środowisku. Tymczasem często mam wrażenie, że terapeuci bardzo szybko przesuwają rozmowę na „przekonania”, „interpretacje”, „sposób myślenia”, „samoocenę” albo pytają, skąd wiem, że ludzie mnie źle odbierają. Rozumiem, że nie wszystko, co człowiek myśli, musi być prawdą. Ale z drugiej strony ludzie często nie mówią wprost niechęci czy oceny, tylko pokazują to pośrednio zachowaniem, dystansem, brakiem zainteresowania, mową ciała. Jeden terapeuta napisał mi kiedyś, że jeśli chcę głównie zmiany sytuacji, a nie sposobu myślenia, to „nic się nie zmieni”, bo to trochę jak wyjazd na wakacje do ciepłych krajów z oczekiwaniem, że sam wyjazd naprawi smutek — a człowiek i tak zabiera siebie ze sobą. Rozumiem sens tej metafory, ale mam też poczucie, że może ona pomijać realny wpływ warunków życia: pracy, pieniędzy, środowiska, pozycji społecznej, statusu, dopasowania do zadań i relacji. Mam więc problem z terapią rozumianą głównie jako zmiana sposobu myślenia, jeśli mam poczucie, że realne dane z życia są pomijane albo relatywizowane. Nie chcę „bardziej pozytywnej interpretacji” kosztem realizmu. Bardziej zależy mi na trafnym rozpoznaniu sytuacji i praktycznej zmianie warunków niż na przekonywaniu siebie, że problem wygląda inaczej. Czy to oznacza, że psychoterapia nie jest dla mnie dobrym narzędziem? Czy są nurty albo formy pomocy, które bardziej skupiają się na realistycznej analizie sytuacji, ograniczeń i decyzji życiowych, a mniej na zmianie przekonań? Jak odróżnić zdrową pracę nad myśleniem od relatywizowania realnych problemów?
Dzień dobry, na ogół czuję się szczęśliwym człowiekiem- oczywiście miałam gorsze etapy w życiu, ale mam poczucie, że nauczyłam się z nimi radzić i godzić z bezradnością w pewnych kwestiach.
Dzień dobry, na ogół czuję się szczęśliwym człowiekiem- oczywiście miałam gorsze etapy w życiu, ale mam poczucie, że nauczyłam się z nimi radzić i godzić z bezradnością w pewnych kwestiach. Wydaje mi się, że mam lekką nerwicę natręctw i ona pomaga mi we wspomnianym radzeniu sobie, a każdy stres i nerwy puszczają mi, gdy zabiorę się za plan.. ale nie o tym. Czynnikiem, który diametralnie zmieni mój obraz o życiu, przyszłości i zmienia mnie w osobę kompletnie zakompleksioną, jest moja mama. Ma 73lat, 5 lat temu zmarł mój kochany tata, który miał ogrom wad i bywał despotyczny, ale zawsze dawał mi poczucie bezpieczeństwa, wsparcie i zainteresowanie. Był w domu osobą, jaką jestem teraz ja- bardzo zorganizowaną, pilnującą wszystkiego. Po jego śmierci mama z niczym nie chce sama sobie radzić, nie raz złapaliśmy ją z siostrami na popijaniu, miała udar, a potem zaczęła się runda po szpitalach, gdzie jest pod stałą opieką 9 specjalistów. co wiąże się z ciągłymi wizytami na kontrolach, leki.. mama, mimo to, jest samodzielna i chce mieszkać sama- proponowałam jej pokój przy przeprowadzce, mimo ostrzeżeń, że psychicznie nie dam rady, ale odmówiła. Opowiada po rodzinie, że siostry ją biją. Ma 30%wydolności serca, przez brak diety tragiczny cukier, co grozi dializą nerek. Wszystko jej nawala i nie słucha żadnych zaleceń. Przed moim ślubem przestała jeść i pić, mimo interwencji ignorowała wszystkich. Nie było jej na ślubie a ja ciągle martwiłam się czy to prawda, że jej stan (już w szpitalu) jest stabilny, czy to kłamstwo sióstr, bym mogła wyjść za mąż, a to było już moje drugie podejście, więc temat dość stresujący. Mama wymaga, aby za nią wszystko robić, mimo że jest sprawna. Jej wady się wyostrzyły i jest leniwa. Nie wyjdzie po chleb, ale wychodzi po papierosy, których bardzo dużo pali, wydaje mnóstwo pieniędzy, nie wiemy na co. Jestem w 8 miesiącu ciąży i cała sytuacja mnie przerasta. Kłamie w dzienniku wagi, pomiaru cukru i ciśnienia. Nie słucha zaleceń lekarzy, nie chce się myć, bardzo wybiórczo traktuje ludzi- pani, jaka przychodziła jej pomagać, jest jej ulubienicą i wszystko o niej wie, o jej byłych partnerach i jest jej żal, a co do mnie - nie wie nawet czy pracuje, czy nie, mimo że mówiłam, kiedy idę na zwolnienie. Całe życie mam z siostrami poczucie, że bardziej ją interesowali inni niż dzieci, nigdy nie dbała o więź z nami. Nie mam czasu, sił, pieniędzy, ani ochoty skakać koło niej, skoro jej nie zależy na własnym życiu, a żadne rozmowy ani płacz, ani krzyk nic nie dają. Mama była u psychiatry (całkiem inna osoba, wesoła pogodna staruszka), który mówił, że musi wyjść ze swojej strefy komfortu i mimo braku chęci musi się starać, bo będzie gorzej. Psychologów było trzech i żaden u niej nie stwierdził depresji - taki charakter i wiek. Ja już nie wiem czy to ja powinnam iść na terapię, ona, czy my i siostry? Czuję się maltretowana psychicznie. Doprowadza mnie do szału, a potem mam wyrzuty sumienia, bo to matka.. polecicie może jakiegoś specjalistę w Krakowie, dla którejś z nas albo rady, jak sobie z tym poradzić? Wiele osób z rodziny mówi: zostawicie ją samą sobie, jak alkoholika, bo musi sama chcieć a inni- odpuśćcie jej, opiekujcie się, a ona niech pali. To droga do łóżka albo trumny, a jak wyląduje w pampersie, nie wiem co zrobimy. Nie stać jej ani nas na dom opieki ani stała opiekunkę. Ja szykuję pokój dla dziecka a docelowo chcę mieć dwójkę. Siostry z kredytami i każda pracuje.. jestem załamana bezradnością. Jak tylko z nią rozmawiam albo o niej myślę, szoruję cały dom i zastanawiam się, jak jej mnie nie żal..
Zaczęłam niedawno psychoterapię w nurcie CBT, w przeciągu 3 spotkań zdążyłam zaufać i polubić terapeutkę.
Zaczęłam niedawno psychoterapię w nurcie CBT, w przeciągu 3 spotkań zdążyłam zaufać i polubić terapeutkę. Jednak na 4 spotkaniu powiedziała mi, że niestety nie będzie w stanie prowadzić mojej terapii, wyjaśniła mi powody i wysłała namiary do bardziej doświadczonych terapeutów. Był to dla mnie szok i ogromne rozczarowanie. Od razu skontaktowałam się z wieloma osobami i jestem załamana, mam wrażenie, że wszyscy doświadczeni terapeuci w moim mieście nie mają terminów, trzeba czekać rok. Niestety nie mam warunków do terapii online, nie mieszkam sama. Czekam na pierwszą wizytę u psychiatry, ale czuję, że zostałam sama, bez pomocy i zastanawiam się, czy mogę sobie jakoś sama pomóc?
Eating disorders

Zaburzenia odżywiania – przyczyny, objawy i rodzaje

Zaburzenia odżywiania to poważne zaburzenia psychiczne związane z nieprawidłowymi zachowaniami żywieniowymi, negatywnie wpływające na zdrowie. Obejmują anoreksję, bulimię i kompulsywne objadanie się, ARFID, Pica, czy ortoreksję.