Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Robię z siebie czarny charakter. Czuję, że wrażliwość można wykorzystać.

Mam 24 lata Dlaczego staram się z samego siebie robić gorszego, czarny charakter? Ogólnie widzę po sobie, że jestem dosyć wrażliwym, uczuciowym chłopakiem z wieloma cechami, które są dosyć społeczne. Oczywiście w wielu przypadkach spłycam te uczucia, z obawy, że ktoś może to wykorzystać. Jednakże parę miesięcy temu coś uroiło mi się, że najlepiej cechować się socjopatycznymi zapędami i tak mi delikatnie zostało. Ostatnio mówiłem niepokojące rzeczy, które mają za zadanie działać na szkodę innych ludzi. Też czułem zapędy do chęci łamania prawa. Będac szczerym to zwykle kończyło się na słowach albo pomysłach w głowie. Bo zdaje się, że nie miałbym odwagi, by to zrealizować. Takie zachowania również zdarzały się, jak ktoś mnie pochwalił, to celowo, jednocześnie w sposób nieświadomy potrafiłem powiedzieć coś psychopatycznego. Mimo, że w głębi duszy wiem, że nie zrobiłbym tego. Zazwyczaj jest to na siłę pokazywanie swojej odmienności, prezentowanie siebie z najgorszej strony. Nie robię tego wszędzie, bo dla przykładu w pracy rozbawiam ludzi, podejmuję masę interakcji i gadam "śmieci" robiąc z siebie debila. Ten pomysł z zachowaniami nieempatycznymi również narodził się w momencie, ponieważ chciałem, żeby ludzie w jakiś sposób myśleli, że potrafię być szkodliwy.
User Forum

Uśmieszek

2 lata temu
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry!

Wydaje się, że samemu udało Ci się odpowiedzieć na to pytanie - “spłycam te uczucia, z obawy, że ktoś może to wykorzystać”. Dobrym krokiem byłoby dojście do źródła lęku przed wykorzystaniem tej ludzkiej wrażliwości, empatii, cech prospołecznych. Czy w przeszłości miała miejsce jakaś sytuacja/ relacja, która Cię zabolała i powiązałeś to z byciem uczuciowym? Spłycając uczucia i pokazywanie potencjalnej szkodliwości to rodzaj Twojego mechanizmu obronnego.Warto popracować nad samym lękiem przed odsłonięciem swojej wrażliwości, popracować nad innymi, adaptacyjnymi sposobami radzenia sobie ze stresem i trudnościami zachowując przy tym pełnię swojej emocjonalności. 

Interesuje mnie również zdanie o pokazywaniu swojej odmienności. Czy wynika to z niepewności samego siebie, obniżonej samooceny czy może braku poczucia “dam sobie radę”? Warto się temu przyjrzeć.

Prospołeczność i wrażliwość to przepiękne cechy, z którymi warto współpracować, ponieważ można na tym tylko zyskać :) Zachęcam do konsultacji z psychologiem lub psychoterapeutą, który pomoże wypracować zdrowe strategie radzenia sobie.

Powodzenia!

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Marlena Wandas

Marlena Wandas

Z jednej strony zdajesz się trafnie interpretować swoje zachowania. Przykładem jest fakt, że zauważasz potrzebę osłonięcia swojej wrażliwej strony z obawy przed wykorzystaniem jej przez innych. Zachowania nieempatyczne, które zacząłeś przejawiać, wyglądają na sprzeczne z Twoją prawdziwą emocjonalnością, ale jednocześnie widzisz ich korzyści. Chęć rozbawienia współpracowników, nawet jeżeli robi to z Ciebie “debila” wydaje się silna. Zarówno to, jak i cały ten wpis, świadczą o tym, że inni ludzie pełnią ważną rolę w Twoim życiu, a Ty masz nastawienie altruistyczne. To dlatego niepokoją Cię myśli i zachowania potencjalnie szkodliwe dla społeczeństwa. Niestety często takie osoby stawiają dobro innych nad swoje. Może to powodować wiele rozczarowań i bólu zadawanego ze strony otoczenia, a także poczucie bycia niewystarczającym. Wtedy pojawiają się sprytne mechanizmy obronne, które mają na celu Cię chronić i dod ć więcej pewności siebie, kontroli nad otoczeniem. Chronić od lęku przed zaufaniem i dopuszczeniem do siebie kogoś, kto może potencjalnie skrzywdzić. Mało kto chce krzywdzić psychopatę. Po pierwsze ze strachu, a po drugie dlatego, że wydaje się on niedostępny. To, jak słusznie zauważyłeś, jest cel tej maski, którą zakładasz. Obrona i ochrona. Niestety nadal ludzie pełnią i będą pełnić w Twoim życiu ważną rolę, a odsuwając ich od siebie, możesz doprowadzić do poczucia osamotnienia. To nad czym ja bym się tu zastanowiła to poczucie własnej wartości i tożsamości, określenie tego kim jestem, jaki chce być. Następnie uczenie się akceptowania tego i swoich emocji. Uczenie się jak je przeżywać w zdrowy sposób. Natomiast kluczem jest nauka zauważania i egzekwowania własnych potrzeb. Nie trzeba straszyć innych, żeby móc stawiać granice. Żeby móc być asertywnym. Można to robić w zdrowy i bezpieczny dla wszystkich, a korzystny dla Ciebie sposób. Na pewno odpowiedni specjalista Ci w tym pomoże, a dzięki temu, że wydajesz się być bardzo samoświadomy, progres może być szybko widoczny. :)

Pozdrawiam,

Marlena Wandas, psycholog

2 lata temu
Martyna Tomczak-Wypijewska

Martyna Tomczak-Wypijewska

Dzień Dobry

Mimo, że lubimy proste odpowiedzi to, aby udzielić rzetelnej odpowiedzi trzeba zebrać naprawdę dużo danych. Takie dane zbieram podczas procesu psychoterapeutycznego i razem z daną osobą poszukujemy odpowiedzi na dręczące ją pytania, a później (jeśli dana osoba wyraża taką chęć) szukamy sposobów na zmianę przeszkadzających jej zachowań i schematów myślenia.

Pytania, które z pewnością bym Panu zadała zbierając informacje: - od jak dawna funkcjonuje Pan w ten sposób?

-co ma Pan na myśli mówiąc socjopatyczne/psychopatyczne zapędy (to obecnie bardzo popularne etykiety, wykorzystywane na wiele różnych znaczeń)

  • - czy te parę miesięcy temu gdy “coś się Panu uroiło” wydarzyło się coś dla Pana trudnego? Nieprzyjemnego?
  • - jakie ma Pan doświadczenia w relacjach z ludźmi? Doświadczał Pan sympatii, czuje się Pan bezpiecznie z ludźmi czy może czuje się Pan ciągle zagrożony, potrzebuje Pan ciągle “trzymać gardę”?
  • - ciekawym byłoby też przyjrzenie się w których miejscach/ z jakimi ludźmi wybiera Pan strategię rozbawiania a w jakich strategię “jestem szkodliwy”?

I pewnie wiele innych pytań warto byłoby zadać, aby udzielić Panu sensownej odpowiedzi.

Pozdrawiam i trzymam kciuki za poszukiwanie odpowiedzi

Martyna Tomczak- Wypijewska, psycholog, certyfikowany psychoterapeuta poznawczo- behawioralny

2 lata temu
fobia

Darmowy test na fobię społeczną (Skala lęku społecznego Leibowitza)

Zobacz podobne

Czy bromazepam jest skuteczny na nerwicę natręctw? Sprawdzanie drzwi, kuchenki, budzika

Czy lek bromazepan pomoże na nerwice natręctw ? (sprawdzanie kilkanaście razy czy są zamknięte drzwi, okna, czy jest wyłączona kuchenka,toster, czy jest dobrze nastawiony budzik.

Depresja czy wysoka neurotyczność? W jaki sposób można odróżnić te dwie oraz jak sobie radzić?
Jak odróżnić objawy nerwicy/depresji od wysokiej neurotyczności? Czy wysoką neurotycznością można wytłumaczyć każde zaburzenie? Jak mogę rozpoznać czy dany problem jest zaburzeniem lękowym czy po prostu wynika to jedynie z wysokiej neurotyczności?
Czy depresja i nerwica mija sama?
Czy depresja i nerwica mija sama? Leczę się już kilka lat, urodziłam 2 miesiące temu. Wszystko się nasiliło, zwłaszcza depresja. Czy tarczyca ma na to wpływ? Czy senność i zmęczenie mogą być od depresji lub nerwicy ?
Brak poczucia szczęścia i satysfakcji, trudności w nawiązaniu głębszej znajomości, proszę o wsparcie.
Dzień dobry. Jestem gejem, mam problem - podobają mi się wszyscy chłopcy w wieku 18-23 lata, nie mogę się zdecydować na jednego .Co robić ? Dodatkowym problemem jest mój fetyszyzm, najchętniej ukradłbym im wszystkim skarpetki, bokserki, dres,y buty itp. wiem, że to niemożliwe i tak nie wolno. Następnym problemem jest to, że nigdy nie osiągam zadowolenia, jak coś sobie kupię czy dostanę, czy wygram, tak jakbym miał wyłączony syndrom szczęścia .W 2017 umarł mi chłopak, który mnie zdradzał a byłem z nim wiele lat, może dlatego. Dodatkowo obawiam się chorób i śmierci codziennie. Kiedyś miałem myśli S, teraz mam odwrotnie -strach przed chorobą, śmiercią, wypadkiem. Chyba mam bardzo dużo zaburzeń, nie wiem czy ktoś jest w stanie mi pomóc. Czasem myślę, że dobrze się stało, że mój były zmarły chłopak miał HIV i AIDS i mnie zdradzał, bo widocznie nie byłem na tyle dobry, by był zadowolony... Ale twierdził, że mnie kocha. Nie zaraził mnie, jestem zdrowy, tyle mogę mu dziękować.Teraz boję się już wchodzić na czaty i kogoś poznawać, bo nie ufam już ludziom, na wszystkich patrzę przez czarne okulary .Nadal mi się podobają na ulicy chłopaki, ale tylko kończy się na patrzeniu, boję się, że sam zostanę na zawsze . Doradźcie mi, co mam robić, jak mam się zachowywać i czy mam jakieś choroby, problemy ?Pozdrawiam . Chodziłem do psychologa, odbyłem 25 wizyt, na krótko było lepiej, proponowali leki czy szpital, ja nie chciałem, obawiałem się stygmatyzacji, że nie znajdę pracy, ludzie się dowiedzą. Itp Po 7 latach od śmierci chłopaka trochę się poprawiło, ale nadal nie jest tak, jak być powinno.
Stresuję się podczas spotkań u psychologa, psychiatry. Teraz mam iść na psychoterapię i boję się, że będzie tak samo...
Mam tak że jak mam iść do psycholożki to się boję, stresuję i najchętniej bym nie szła, a podczas wizyty chcę żeby jak najszybciej dobiegła końca. I mam tak też z psychiatrką. Jest tak przez moją fobię społeczną. I teraz obawiam się że będzie tak też z psychoterapeutką z którą zacznę się spotykać od marca, martwię się że przez to nie zdołam zbudować z nią relacji terapeutycznej... Czy moje lęki są uzasadnione?
fobia społeczna

Fobia społeczna - objawy, przyczyny i skuteczne leczenie

Czy paraliżuje Cię strach przed sytuacjami społecznymi i unikasz kontaktów z ludźmi z obawy przed oceną? Możesz cierpieć na fobię społeczną. Dowiedz się, czym jest to zaburzenie, jakie ma objawy, przyczyny oraz jak je skutecznie leczyć.