
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe
- Dzień dobry, chcę...
Dzień dobry, chcę dowiedzieć się więcej o zaburzeniach lękowych.
Mariola
Katarzyna Waszak
Dzień dobry!
Kiedy mózg dostrzega zagrożenie, aktywuje w organizmie system ,,walcz lub uciekaj", nadnercza wydzielają wtedy adrenalinę, która jest wprowadzana do krwioobiegu. Może się to objawiać np. bólami, zawrotami głowy, przyspieszonym biciem serca, szybszym oddechem, uczuciem dławienia, roztrzęsieniem, poceniem się, motylami w brzuchu, potrzebą pójścia do toalety, byciem czujnym, a nawet tunelowym widzeniem, zaburzeniem słyszenia – skanowaniem otoczenia pod kątem niebezpieczeństwa. Lęk pojawia się w wyniku bodźca zewnętrznego lub z wewnątrz, np. pod wpływem naszych myśli: ,,Coś złego się stanie. Nie poradzę sobie z tym." Może też powstawać w wyniku wyobrażania sobie, że ktoś nas negatywnie ocenia, ale bywa też, że jest mechanizmem obronnym przed napływającymi uczuciami, których się lękamy. Warto odkryć źródło lęku, aby sobie z nim poradzić, być na siebie uważnym, dostrzegać pierwsze pojawiające się objawy, aby zapobiec jego rozprzestrzenianiu się w organizmie.
Ciekawe, że pojawia się w kościele. Zachęcam do eksploracji tej emocji, do odkrywania siebie w procesie psychoterapeutycznym. Pozdrawiam
Katarzyna Waszak
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Magdalena Rybicka
Dzień dobry Mariola,
Twoja prośba jest bardzo ogólna i nie wiem, jak mogę Ci o nich opowiedzieć.
Zaburzenia lękowe według klasyfikacji ICD-11 dzielimy na: uogólnione zaburzenia lękowe, zespół lęku panicznego, agorafobię, specyficzne postacie fobii (np. fobia przed pająkami), fobia społeczna, lęk separacyjny, mutyzm wybiórczy.
Najczęściej mówimy o lęku uogólnionym, panicznym, agorafobii, fobii społecznej. Jeśli chcesz zgłębić temat, to zapraszam do artykułów na Twojpsycholog.pl. Zachęcam Cię również do skorzystania z pomocy psychologa/psychoterapeuty/psychiatry, aby poznać powód Twojego lęku i poradzić sobie z nim.
O lęku uogólnionym (GAD) https://twojpsycholog.pl/blog/kiedy-martwienie-staje-sie-problemem-zaburzenia-lekowe-gad
O atakach paniki https://twojpsycholog.pl/blog/czym-jest-atak-paniki-jak-sobie-radzic
Pozdrawiam,
Magdalena Rybicka

Zobacz podobne
Mam problem z lękiem przed bliskością i zaangażowaniem, co bardzo utrudnia mi budowanie relacji. Za każdym razem, gdy ktoś się do mnie zbliża, czuję zagrożenie i mam ochotę się wycofać. Wiem, że takie zachowanie blokuje mój rozwój emocjonalny i uniemożliwia tworzenie trwałych więzi. Chciałbym lepiej zrozumieć, skąd bierze się mój lęk?
Dzień dobry,
zwracam się w sumie z paroma drobnymi problemami.
Od ponad roku próbuje leczyć zaburzenia lękowe i jakoś to idzie. Niestety, ale chodzę jeszcze do szkoły, w której jestem przez to oceniana przez nauczycieli przez ich wizję na temat tego wszystkiego. Przez ostatni miesiąc było spokojnie, a teraz wyszło to z jakąś zdwojoną siłą, jestem krytykowana za to, że nie umiem czasami wytrzymać na lekcji.
Jest mi ciężko wytrzymać w szkole, często objawy psychosomatyczne próbują zrobić wszystko, bym tam nie poszła, właśnie od czasu tych afer z praktycznie wyzywaniem mnie przez niektórych nauczycieli…
Chodzę na terapie, ale czuję się ostatnio z tym źle.
Chciałabym już wyzdrowieć, czuję się chora, jak tam chodzę. Podczas ostatniej sesji dodatkowo jakoś pokonywanie danej trudności, o której wspomniał terapeuta, wywołało u mnie dziwne uczucie, naprawdę jest ze mną aż tak źle, że mam ćwiczyć proste rzeczy? Wiem, że jest mi to potrzebne, ale ciężko się przełamać. Bardzo się boję, że wyszedł wtedy pomiędzy nami jakiś kwas, obecnie boję się tam iść i omówić te wszystkie obawy, boję się opowiadać o takich odczuciach, bo nie chce kończyć tej terapii, moja poprzednia zakończyła się takim kwasem. Mam wrażenie, że teraz tam nie powinnam przychodzić, bo może zadziało się coś złego z mojej winy, chciałabym, by nie było żadnych problemów i niestety mam wrażenie, że złym pomysłem było pójście tam w stresującym dla mnie czasie, oczywiście, że nieraz chodziłam tam z negatywnymi emocjami, ale nigdy jakoś tak coś we mnie nie uderzyło, ciężko opisać, co odczuwam, ale wolałbym cofnąć czas by nie czuć takich dziwnych emocji.
Mam wrażenie, że ostatnio ciężko mi się cieszyć.
Próbuje wygrzebać się z tego lęku, ale z drugiej strony nie chce. Chciałabym wymazać sobie pamięć i cofnąć się do dnia, gdy to wszystko się zaczęło i nie dopuścić do tego.
Chce być i czuć się jak zdrowa osoba.
Nie wiem, co robić. Wiem, że takie rzeczy pewnie trzeba konsultować ze swoim terapeutą, ale ja nie umiem, czuję się winna, że odczuwam takie emocje i w sumie nawet nie umiem ich opisać, po prostu jakby na następnym spotkaniu ten cały proces miał się zakończyć. Jestem pewna, że to wszystko przez tę sytuację w szkole, ale nie mam co teraz z tym zrobić. Zaczęłam teraz znikąd obawiać się terapii i ogólnie tych wszystkich spraw związanych z zaburzeniami lękowymi, chce tylko zapomnieć.

